Wkurwia mnie praca

Jestem młodą nauczycielką w świetlicy i wkurwia mnie moja praca. Najbardziej denerwują mnie rodzice, którzy podrzucają mi swoje pociechy do „popilnowania”. nie jestem opiekunką społeczną! Denerwują mnie rodzice wtrącający się w przebieg zajęć i udowadniający „swoją rację” bo kiedyś uczono inaczej… denerwują mnie studenci, którzy przychodzą i rozpieprzają całe zajęcia swoim nieogarnięciem. Nie wiesz? Nie umiesz? To siedź cicho i obserwuj i nie wprowadzaj uczniów w błąd, który ja później muszę korygować i marnować czas na tłumaczenie bo „tobie tak się wydawało”. Denerwują mnie inni nauczyciele, którzy przesiadują w pokoju nauczycielskim i „kawkują”, w niczym nie uczestniczą, zwalają obowiązki i jeszcze komentują jeśli chcę zrobić coś od siebie. Wkurwia mnie, że między zajęciami nie mam nawet przerwy „na siku”. Denerwuje mnie prowadzenie kroniki bo i tak nikt jej nie ogląda, a ja marnuję czas na wklejanie zdjęć i wpisywanie durnych notatek. Wkurwia mnie, że któregoś dnia poniosą mnie nerwy i wyładuję złość na bogu ducha winnych dzieciach albo rzucę tą robotę w pizdu i zostanę na bezrobociu

55
47

Komentarze do "Wkurwia mnie praca"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. takich ludzi w szkłach brakuje…

    0

    0
    Odpowiedz
    1. ty to masz większe jaj niż Ja. Jebie w tym jebanym serwisie jako mechanik 13lat, źle może nie jest, mam na łapę 3,5tys auto służbowe, premie, telefon, kompa. Ale kurwa już mam dość 33lat na karku a napierdalają mnie wszystkie kości. Zimno, gorąco, deszcz, trzeba robić te jebane złomy, i kurwa te cwaniaki jebane kierowniki, huje jebane odbijają piłeczkę jak coś spierdolą, ogólnie lubią się huje dojebać kurwa, ja pierdole mać. I ci wjebią jakiegoś pierdolonego nieroba na pomocnika, albo tłuka, co nie potrafi kurwa kręcić śrub, a najebią ci roboty na trzech, pierdolce jebane kierowniki. A ten huj pierdolony co ma robić ze mną, patrzy się na maszynę, jak jakiś jebany szpak w dupę, i w dodatku cwel jest cwaniakiem(kolega szefa, zarabia tyle co ja, albo więcej), jak nie jeden to kurwa kurwa kurwa drugi mać. pierdole ich chuji w dupę brechą 2 metrową. PRZEPRASZAM ZA SŁOWNICTWO ALE JUŻ NIE WYRABIAM W TEJ ROBOCIE, jeszcze rok może 2 kupię mieszkanie, a potem nich się dzieje co chce.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie przejmuj się mnie wkurwia wszystko tutaj, te pieprzone zakupy w śmierdzący dyskontach, wkurzaj mnie smutni ludzie w tramwajach, Kanady w autobusach, wszystko tu jest o tyle potrzeć

        0

        0
        Odpowiedz
  3. CIESZ SIĘ, że masz tą pracę. Zagryzaj zęby i dziękuj Bogu za to co masz.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Dziękuję za depresję Boże ty wiesz co mi potrzeba.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. hmm a zawsze myślałem że nauczycielki to głupie leniwe cipy, a jednak są wyjątki.

    1

    1
    Odpowiedz
  5. Szkoda czasu na robotę która Cię tylko wkurwia. Masz dobre chęci i to jest ok, ale ogólnie polecałbym zmianę zajęcia. Tym bardziej że nauczycieli i tak jest za dużo.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Potrzeba pani wypoczynku, dobrego bzykanka, ewentualnie wibrator z silnikiem odrzutowym. Humor się poprawi i wrócą siły witalne.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Masz rację – taka praca to szajs. Porada – szukaj czegoś lepszego a jak znajdziesz to rzuć to i im wygarnij co o tym myślisz. Czasem warto tak zrobić dla lepszego samopoczucia. Ja kiedyś zrobiłem podobnie nie mając innej pracy na widoku a i tak udało mi się w miarę szybko znaleźć coś ciekawszego. Teraz wiem, że pozostając w poprzedniej pracy męczyłbym się do tej pory bez szans na poprawę. Na wszelki wypadek zalecam jednak metodę aby najpierw coś znaleźć a później rzucić dotychczasową – tak dla bezpieczeństwa ; )

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Co trzeba skończyć, żeby pilnować gówniarzerii w świetlicy? Socjologię?

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Droga Nauczycielko: „TE robote”

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Zmień pracę. Nie nadajesz się do pracy z dziećmi. Im szybciej tym lepiej. Odwagi:)

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Wszystkie badania pokazują, że trzeba być hedonistą, mieć wyjebane tak, żeby było dane i kończyć na spiętych pośladkach, ok. pięcioma mocnymi pchnięciami, tak żeby drgawki przechodziły przez ciało.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wy naprawdę w te 17 patoli wierzycie?Ale gość musi mieć teraz ubaw ze swojego eksperymentu,parę lat temu był taki podobny na gronie.A pracę rzuć w pizdu,zacznij dawać korepetycje za grubą kasę czy coś.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Do #3. Jakbyś zarabiał 17 tysi netto i jeżdził mesiem tak, jak ja, to szanowałbyś swój czas, bo czas to pieniądz. Poszanowanie czasu to dobra jego organizacja i wyobrębnienie rzeczy, spraw i ludzi bardziej, i mniej ważnych. I niestety, czy tego chcemy, czy nie, ludzie dzielą się na tych lepszych i gorszych. Kto tego nie zrozumie, może pożegnać się z 17 tysiami netto. Możesz fantazjować o jakieś „sprawiedliwości społecznej”, która nadejdzie i tysie nie będą nic warte. Ale nie nadejdzie. 17 tysi netto i meś świadczą o tym, że jestem człowiekiem silnym, odważnym, inteligentnym, zaradnym. A gdy przyjdzie ciężki czas – pomogą. Taka jest gorzka prawda, młody. Takie prawa natury.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Zakochałem się w tobie.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Pytanie podstawowe po co wybrałaś tą robotę? Czemu kształciłaś się w tym kierunku? ludzie są dziwni

    0

    2
    Odpowiedz
  16. popieram cie! tez mam praktyki w szkole, jako nauczycielka przyszla, duzo zapierdalam na tym uczniów, chociaż należe do osó wymagających. a starsi mają wyjebane, siedzą na krzesełkach i wpierdalają ciastka popijając kawką…rozumiem cie koleżanko

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Trójka nie pieprz. Ten od 17 tysi to spoko kolo 🙂 . Na żartach się nie znasz. Bez drobnej prowokacji nie ma zabawy.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Tymeeek! OBIAD! Do DOMU qrwa.

    0

    0
    Odpowiedz
  19. A czego uczysz tak apropo? Generalnie może szukaj lepszej pracy sobie bo marnujesz się w takim razie i nie rozwijasz. Wójowe miejsce pracy tłumi w człowieku kreatywność. Lenard

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Agnieszka to ty?

    0

    0
    Odpowiedz
  21. @17 – spoko kolo? To było troszeczkę śmieszne za pierwszymi 5 razami. Teraz to jest po prostu nudne i męczące.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Do #13. Drogi kolego, akurat nie nadaję z tego kraju i wierz mi, Twoje 17 tysi nie robi na mnie specjalnego wrażenia. Życie wyorodtowało mi rogi nie raz, dlatego nabrałem do niego respektu. Nie chodzi mi o sprawiedliwość społeczną, bo to mam w dupie, ale właśnie o Twój chory podział na lepszych i gorszych. Myślisz, że Twoje tysie czynią z Ciebie lepszego człowieka a tymczasem to tylko pieniądze i prędzej czy później ktoś Cię lekko skasuje razem z nimi. Człowiekiem bądź, pamiętaj a szacunek bez tysi i mesia zdobędziesz. Pozdrawiam, młody – jestem po czterdziestce.

    0

    0
    Odpowiedz
  23. ad 6) Sądzę, że lepszy będzie wibrator z napędem jądrowym. 🙂 Ewentualnie termojądrowym, ale tego jeszcze nie wyprowadzono poza fazę prototypową.

    1

    0
    Odpowiedz
  24. Ja dysponuję wibratorem dwujądrowym, chętnie koleżance użyczę, podaję dane techniczne: długość do 200 mm, fi 55 mm, skok tłoka 78mm, częstotliwość pracy do do 180 uderzeń na minutę zależnie od środowiska pracy, maksymalne obciążenie do 49 kg., temperatura pracy 36,6 – 39,6 oC, smarowanie naturlane, możliwość stosowania nakładki zwiększającej bezpieczeństwo.

    2

    0
    Odpowiedz
  25. Luz bez zapału – i ochłoniesz. Nie trzeba zmieniać pracy w tym wypadku.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Hahaha @24 .Ta jest panie derektorze …a dzieci sa wkurwiajace belfer to niewdzieczny zawod. Morze tam jest jaki pan od wuefu albo technicznego co lubi flaszke przed dzwonkiem obalic na rozluznienie. ???Pomaga .

    0

    0
    Odpowiedz