Wyjebałem się z kolejnej roboty

Kurwa znowu. Niby fajnie mi się tam pracowało niby spoko ludzie ale kurwa po 5miechach już czułem presję w mojej chorej głowie i musiałem się katapultować w trybie natychmiastowym. Zarobki niby chujowe ale zawsze coś w tym smutnym jak pizda kraju, ludzie nawet mili można było z niejednym poodpierdzielać no ale im dalej w las tym gorzej dla mnie. Nie wiem co jest ze mną ale w każdej robocie wytrzymuje max 5-6 miechów. I odchodzę. Nie wiem nie potrafię tego kurwa wytłumaczyć i to jest moja największa chujnia. Teraz jestem 3 tydzień na bezrobociu i mnie już chuj strzela na tym zadupiu. Pogoda niebiańska i co z tego jak czas jest hajs jest ale ciągle myślę gdzie teraz iść do roboty. W planach na maj będę chciał wyjechać do Hitlerowców bo tam podobno szukają i ogólnei można coś zarobić przez pare miesięcy. No i jak wrócę bo znając siebie to 3 miechy to będzie max tyrki u hitlera to co dalej kurwa w tej POLSCE. Niby młody, niby mam maturę nawet spoko napisaną, niby kurwa pracowity, mogę jeszcze na darmowe dzienne iść ale kurwa tak się czuję w wieku 22lat jak bym miał z 45 i rodzinę na głowie z kredytem. Jak pójde na studia to kurwa mimo najwyższego stopnia motywacji nie jestem pewien czy nie spierdole po 3,4,5 miechach. Sam nie wiem kurwa co robić chciałem być muzykiem ale z tyłu głowy zawsze mi wmawiano że z grania to ja rodziny nie wykarmie i ogólnie że to chuj nie pomysł. I ogólnie żebym się zajął tyraniem bo jak to tak 22lata i nie tyra od rana do wieczora a bartek ciotki anki to już drugie bmw zmienia a jest tylko rok starszy. Idz pan w chuj z taką młodością. O dupencjach nawet nie wspominam bo wszędzie gdzie byłem i poznawałem to one albo ja jakieś pojebane tylko by łazić gdzieś chciały i najlepiej żebyś tylko tyrał i się później z nimi szlajał po sklepach albo jebanych klubach czy pabach jak by to było dla mnie zabawnie i ciekawe kurwa patrzeć jak najebana się pcha komu popadnie do rozporka. Może wyjade do dojcza zarobię trohe i zostane bezdomnym w Hiszpanii alb jakimś Madagaskarze. Tak myślę że jednak ten dzisiejszy świat pełen lansu szpanerki zapierdolu i ogólnie fałszu nie jest dla mnie. Szkoda że nie urodziłem się w latach 60 tych albo gdzieś w Afryce gdzie nie byłoby dostępu do mediów i jedynymi problemami były by brak wody i żarcia przynajmniej wiedział bym że zdechnę w walce o życie a nie czekał i napędzał machinę do emerytki i zdechł. ŚRUT!

90
6

Komentarze do "Wyjebałem się z kolejnej roboty"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko.

    0

    7
    Odpowiedz
  3. To i tak nic nie pomoże, ale wiedz że żyje sobie gdzieś na świecie taki sam gość z takimi przemyśleniami i poglądami jak ty i właśnie czyta tą chujnie. Bądź zdrów bracie, chyba nie lubimy rutyny i jesteśmy marzycielami.

    20

    0
    Odpowiedz
    1. I tak za pisiont lat nie będzie już pracy…

      0

      0
      Odpowiedz
  4. To zaczni grać a robotę traktuj jak przypływ gotówki na inwestycje. Sorry ale jaką robotą dziś rodzine wykarmisz nawet jak po 10latach na magazynie zarobisz 4 k na rękę to co to jest na 3 albo 4osobowa rodzine. A studia tylko muzyczne ale coś z zarządzanie w rozrywce czy muzyyce czy cus bo inaczej to będzie tyra po której w zawodzie i tak długo nie wytrzymasz.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. „Tak myślę że jednak ten dzisiejszy świat pełen lansu szpanerki zapierdolu i ogólnie fałszu nie jest dla mnie. ”
    ten świat w ogóle nie jest dla ludzi, bo jak jest się człowiekiem, to za tym idzie coś takiego jak autorefleksja, z której mniej więcej każdy normalny powinien wyciągnąć wnioski podobne do ww. A może my żyjemy wśród jakichś humanoidów o ludzkiej powłoce, pozbawionych ludzkich cech w tym abstrakcyjnego myślenia?

    11

    0
    Odpowiedz
  6. A czy walisz konia?

    3

    1
    Odpowiedz
    1. No właśnie wale codziennie rano i wieczorem. Jest to stały element mojej egzystencji.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. oczywiście! i sąsiadce też!

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Podoba mi się o tym tyraniu. Nie daj z siebie zrobić niewolnika, który zapierdala 12/24 !. Nie warto !!!

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Szukaj ,aż znajdziesz.

    0

    3
    Odpowiedz
  9. Rób doktorat.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Mam podobna chujnie. Dla mnie lekarstwem sa podroze.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. PIERDOL oczekiwania innych „ludzi” z twojego otoczenia i dąż do własnego sposobu na życie.Najgorsi są przegrani którzy próbują twoim życiem odbić sobie własne skurwienie i wymyślają cuda wianki mądre rady.NIECH JE SOBIE W DUPĘ WSADZĄ.amen kurwa machorka.

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Dobrze kombinujesz z tym trzecim światem, myśmy nawiali z naszym Szklanym zamkiem w Alpy Nadmorskie i faktycznie, zebrajac tu pod lidlem zarobisz kilka euro na godzinę, spotkaliśmy ziomeczka z czech, co tak dawal radę, nawet się nie napraszał, ani na niczym nie gral. A potem do Afryki, gdzie mamy znajomych i mówią ze koszt wynajęcia dwupokojowego to 40€ ze wszystkim.

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Przeczytaj książkę „Droga Artysty” kolego muzyku, polecam

    0

    0
    Odpowiedz