Z cyklu

Witam szanownych tu chujników i chujczynki zebrane. Moją chujnią są znajomi, jak sie okazuje, bardziej zajebiści niż kto by przypuszczał. W gruncie rzeczy nie ważne jaki temat nie zostałby poruszony, o czym ktoś by nie wspomniał. Któryś z moich wyjątkowych znajomych na sto procent zna mistrza danej dziedziny. Jeden ma mistrza polski karate, inny ma brata laureta 5 konkursów na arenie krajowej. Ten ma znajomego co układa kostkę rubika w 10 sekund, jeszcze inny ma znajomego super piłkarza, który wyprawia z piłką większe harce niż najlepsi z najlepszych. Kolejny… gdzie on to nie był? Cały świat zjeździł i ile osobowości poznał. W czym problem, kurwa mać, zapytasz. A no w tym, że kurwa nie ważne, czy poinformuję o czymś wyjątkowym co mi sie udało, czy rozmawiamy na jakis temat. Zawsze ktos zna, kurwa, kogos kto jest w tym lepszy, i nie ważne jak nieprawdopodobne by to było. Czy tak kurwa trudno przyznać komuś, że faktycznie cos potrafi, czego nie potrafią inni, że, wow, to robi wrażenie? Zawsze trzeba pirdolić coś o wyimaginowanych znajomych, którzy to są w danej dziedzinie pierdyliard razy lepsi? Aż tak tych ludzi to boli, nie może przejść przez gardło, że ciężką pracą coś osiągnąłem, podczas gdy inni srają przed komputerem i gówno robią? Poważnie, nie mogę tego słuchać. Zaczęło się od tego, że całkiem dobrze opanowałem różnego typu salta, czy kopnięcia w przeróżnych sposobach. No więc co na to moi znajomi? Oczywiście, ten zna mistrza polski karate, inny ma przyjaciela, który „jest z 5x sprawniejszy ode mnie”, kolejny jeszcze cos innego, a jeszcze jeden zna kogoś, kto robi potrójny obrót w powietrzu z miejsca… Rozumiem, kurwa, że w gimnazjum mogło tak być, ale kurwa, niby pośród dorosłych ludzi w liceum sie tego nie spodziewałem. Chyba powinienem im dziękować, że znają mnie, takiego byle kogo, podczas gdy maja w okół siebie tak wyjątkowych ludzi. Nie muszę, chyba mówić, że próbowałem nawet poznać tych rewelacyjnych przyjaciół, ale jakimś dziwnym trafem, albo zawsze są na zawodach, albo po prostu ich nie ma.

58
58

Komentarze do "Z cyklu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. zwykli pozerzy jakich dzisiaj pelno, musza miec zdanie w kazdym temacie i nie potrafia nikomu przyznac racji, olej ich bo beda cie tylko dolowac..

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Gdybyś zarabiał 17 tysi netto i jeździł mesiem tak jak ja, to wiedziałbyś że żeby mieć znajomych na poziomie wystarczy dobra gała z połykiem. Ale skoro jesteś jak ta ciota peruwiańska to tylko srasz przed komputerem i gówno robisz.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ja mam coś podobnego, jak poruszam jakiś temat z koleżanką. Np o komputerach, to od razu ona ma woja informatyka, lekarza, dyrektora, prawnika, inzyniera, chemika. I jakby tak ich wszystkich bym zliczyła to wychodzi że ona ma tych wójków i cioć ku rwa ponad 50

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Dorośnij gimbusie. Licea to jakieś wylęgarnie debili. Dla kogo fikasz te koziołki? Dla głupkowatych koleżków czy dla -siebie-? Chujnią jest Twoje podejście do pasji. Nie chodzi o to od kogo jesteś lepszy/gorszy. Najważniejsze, że COŚ robisz i każdego dnia lepiej. Chodzi o pokonywanie własnych słabości i prywatne sukcesy, a nie pieprzone pozerstwo i oczekiwanie na oklaski. Nie mogę uwierzyć, że aż tak Ci zależy na podziwie kolegów z klasy, przecież to śmieszne – no i jeszcze ten płacz ‚bo ktoś tam się nie posikał z wrażenia’. Zaiste – żałosne. Wydawało mi się, że w lo miałam ciekawsze priorytety niż szpanowanie saltem przed kumplami, ale może to ja jestem popieprzona. Kurwa do geografii cymbały. A teraz jak już wyładowałam swoje frustracje – mogę wracać do swoich zajęć. Powodzenia 🙂

    1

    0
    Odpowiedz
  6. dorośli w liceum. hahah podaj sobie rękę z tym gimbazjonem od „pozdro dla kumatych”

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Też mam kumpla, który sam sobie loda z połykiem robi, może chcesz go poznać? Nie jeździ po zawodach i jest dostępny.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. @35 Tak niewolnictwo ma przyszłość, a zwłaszcza te z własnego wyboru, bo natury oszukać się nie da i twój pusty żołądek zawsze będzie dla ciebie największym panem

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Teraz w liceum są podrośnięte dzieci a nie dorośli ludzie! Więc nie wymagaj zbyt wiele:)

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Bo to polactwo. Pełno takich chłopków roztropków na każdym kroku, których celem jest tylko wprowadzenie kogoś w zły nastrój, zdołowanie, poniżenie, pokazanie że JA lepszy jestem a TY jesteś nikim,itp. Nie możesz sie takim dać bo jak sobie pozwolisz to ci na łeb wejdą, jak wyczują twoje kompleksy to będą ciągle w nie celować. Musisz być twardy.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Myślałam ,że ,,chujanie i chujanki” to apogeum, cóż. Zdawało Ci się ,ze w liceum są dorośli ludzie? Śmieszne, pełnoletni to nie to samo co dorosły…Zresztą wydaje mi sie ,że 3 gimbazy i 1lo to nie aż taka różnica

    1

    0
    Odpowiedz
  12. Chuck Norris załatwi cie kopniakiem z półobrotu w 0,3 sekundy i co gimbusie?

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Masz rację. Tak naprawdę to Ty jesteś fenomenalny, a reszta powinna w ciszy i skupieniu podziwiać Twe mistrzowskie salta, wychwalając pod niebiosa Twe wielkie umiejętności. Gdzie ty jebany frajerze żyjesz??? Chujów co robią salta sam osobiście znam dziesięciu. Jesteś tylko mrówką w mrowisku, nikim specjalnym. Nie dziw się reakcjom pozostałych…

    1

    0
    Odpowiedz
  14. To zwykła zazdrość bo sami nie umią!

    0

    0
    Odpowiedz
  15. „dorosłych ludzi w liceum” skisłem z debila.

    1

    0
    Odpowiedz
  16. Do 2. Rozumiem ze to ty robisz gale z polykiem zeby miec przyjaciol…

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Myślę że zrobienie doktoratu w tej sytuacji nie wiele ci pomoże no ale zawsze można przynajmniej spróbować.

    0

    0
    Odpowiedz