Zakochanie

W tym roku zakochałam się pierwszy raz w życiu. Mam 39 lat, męża i dziecko. HiQ – hujoza i qurestwo. Myślałam, że kocham męża ale okazuje się że do tej pory nie wiedziałam co to znaczy zakochać się. No więc kurwa będę żyć bez miłości w poczuciu spełnienia moralnego obowiązku wychowania dziecka i nie zdradzenia męża – bo mam wyjebane zasady. Kurwa co za życie. Huj i śrut.

58
126

Komentarze do "Zakochanie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. To chwilowe pewnie. Daj spokój. Chwila przyjemności, krótki romans, a później będziesz żałować być może. Ja Cię doskonale rozumiem. Człowiek się nudzi, ma swoje potrzeby. ALe w tym wieku, z dzieckiem, trochę późno już na swieżb cipki kochana. Na to był czas za młodu i mam nadzieję, że go nie zmarnowałaś na poważne związki lub co gorsza wychowywanie dzieciaka. Trzymaj się

    0

    1
    Odpowiedz
  3. E tam od razu myślisz że się zakochałaś, hormony ci buzują stara dupo i to wszystko, czterdziestki tak mają i szukają pretekstu żeby się puścić, zresztą jak cię to uszczęśliwi to idź śmiało w tany i nie przejmuj się że twój zacny małżonek będzie miał swój łeb obciążony rogami, może on też używa sobie na boku ? W każdym razie pamiętaj że prawdziwa miłość nie polega na tępym gapieniu się na siebie na wzajem, tylko polega na patrzeniu w tym samym kierunku.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Masz jedno życie, kto wie może Ci się ryzyko opłaci.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. No to siad na dupę i pilnuj chłopa bo wylądujesz w domu samotnej matki !

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Czas pokaże co jest dla Ciebie ważniejsze i cenniejsze

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mózg zniszczony 🙁

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Pierdol zasady żyj tak aby Tobie było dobrze

    0

    1
    Odpowiedz
  9. puknij się w łeb dziewczyno. żal mi twojego męża, wiesz? gdybym miał taką żonę, popłakałbym się.

    0

    0
    Odpowiedz
  10. sytuacja jak w filmie CO SIĘ WYDARZYŁO W MADISON COUNTY…

    0

    0
    Odpowiedz
  11. NIe zakochalas sie ale zauroczylas sie i wyobrazilas sobie fantazje, takze i seksualna. Masz 39 lat ale myslisz jak 19… Milosc to nie wizja i emocje tylko to takze poswiecenie dla innej osoby a szczegolnie dla dziecka. Takze to co nazywasz „moralnymi zasadami” to jest wlasnie podstawa milosci, tej prawdziwej a nie tej hedonistycznej atrapy pod ktorej urokiem sie znajdujesz. Jest wiele kobiet ktore cale zycie pragnie miec to co ty masz: rodzine, meza, dzieci i nigdy tego nie moga osiagnac. Docen to co masz bo jest wartosciowe i wszystko co jest wartosciowe wymaga i pracy i dogladania. Afera jest tego przeciwnoscia i dlatego jawi ci sie jako atrakcyjna opcja. Odrzuc to i badz madra inaczej zniszczysz sobie i innym zycie.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. są rozwody wiesz..

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Kryzys wieku średniego? Ogarnij się.

    0

    0
    Odpowiedz
  14. co za gówno

    0

    0
    Odpowiedz
  15. to wypierdalaj do gacha

    0

    0
    Odpowiedz
  16. dzieckoo bedzie szczesliwe jesli ty bedziesz szczesliwa. kiedys zrozumie. podazaj za miloscia, warto!

    0

    1
    Odpowiedz
  17. W Szwecji właśnie pracują nad zalegalizowaniem związków poligamicznych 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Ty kurwo! na dupcenie ci zbiera sraka co?? trzeba było wychodzić za mąż i ranić kolesia a co najlepsze dziecko…takim szmaciurom w związku małżeńskim ino na pohybel ty dziwko upadła!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Uczucia, nawet wielkie, pomijajac te nieliczne przypadki, bo nieliczne, sa przelotne, dlugo nie trwaja i nie da sie ich zakonserwowac na 10, 20, 50 lat. Wyjatki potwierdzaja regule. Jezeli dany zwiazek przetrwa te kilka lat, a jeszcze pojawi sie potomstwo, pojawiajace sie przede wszystkim przypadkowo (nic mi nie wiadomo o jakims swiadomym planowaniu rodziny przez kogokolwiek, bo takich przypadkow nie znam)to ludzie sie jakos z tym godza, zyja obok siebie w cichej rezygnacji, wiedzac dobrze,ze inaczej juz nie bedzie i innego zycia prowadzic nie beda, bo ich na inny styl nie stac ( z roznych powodow, nie tylko materialnych). Do tego dochodza przerozne zobowiazania, chociazby finansowe,ktore niejednemu sen spedzaja z powiek, rozne problemy, np. zdrowotne, klopoty z dziecmi (np. w szkole), klopoty ze soba, klopoty z samym soba, problemy np. z potencja, u kobiet czesto zupelny brak zainteresowania seksem czy intymnosciami po przyjsciu na swiat potomstwa, ogromna koniecznosc kasy, co wiaze sie czesto z podjeciem dodatkowej pracy, prac zleconych itd. Jak taki dzien wyglada, i takie zycie z dekady na dekade,sami dobrze wiecie. Kto tam wtedy mowi w swoim stalym zasiedzialym zwiazku o milosci, o wielkich emocjach? Wiem, ze na tym portalu czesto zawieraja glos tzw. „dzieci szczescia”, ktore mi zaraz zarzuca, ze rzeczywistosc jest o wiele lepsza, piekniejsza, niz ja tutaj przedstawiam, podajac za przyklad swoje fenomenalne zwiazki, cudowne potomstwo, malzonkow jakby prosto wzietych z takiej optymalnej love story czy milosnego romansidla z nieuniknionym happy end. A pomijajac juz wszystko, zarowno kobiety jak i mezczyzni boja sie ryzyka, boja sie, nie chca wiec zyc inaczej ( a tak naprawde, najwieksze ryzyko juz podjeli, decydujac sie np. na staly zwiazek. Bo jak nie wyjdzie, to to taka osobista, najczesciej niezawiniona porazka zyciowa potrafi czlowieka zupelnie zniszczyc psychicznie czy materialnie). Dlatego tez egzystuja te zwiazki tak, jak im to narzucaja konwenanse, tradycja, wiekszosc spoleczenstwa, nakazy, zakazy, kodeks karny, prawo rodzinne, wzajemne uzaleznienia finansowe w ramach malzenstwach, rodziny, klanu, wspolnoty. Czlowiek do monogamii nie jest stworzony, o czym od wielu lat wiadomo. Odsylam Was do odnosnej literatury. Jak co poniektorym tego za malo, to niech sobie uczciwie, bez zadnych zludzen porozmawiaja z takimi fachowcami i ekspertami jak adwokaci od spraw rodzinnych czy sedziowie decydujacy w takich sprawach, psycholodzy, pedagodzy, seksuolodzy i terapeuci prowadzace poradnictwo dla ludzi majacych ze soba lub z innymi rozne problemy, pracownikami osrodkow mediacji. Do komentarza nr. 1: To przeciez nieprawda, czy tez jakies nieporozumienie, a dla mnie wrecz absurd, jezeli sie zaklada, ze czlowiek, kobieta czy mezczyzna, wyszumi sie za mlodu, zakladajac, ze ma mozliwosci na wyszumienie, a los byl dla niego szczegolnie laskawy ( ajuz pozniej bedzie cacy), to pozniej bedzie sobie grzecznie zyl u boku swego partnera, partnerki, meza, zony, i juz nie bedzie mial zadnych pragnien, pozadania. marzen. Od chwili zawarcia dajmy na to zwiazku malzenskiego, do odejscia swego malzonka z tego swiata, lub do swego ostatniego oddechu na tym padole. A tego nie jest w stanie nikt przewidziec, rowniez ci jakze szczesliwi Panstwo Mlodzi (lub juz troszke starsi) w dniu slubu. Nie zapominajmy takze, ze ludzie wiaza sie ze soba z roznych powodow, niekoniecznie z wielkiej milosci, jesli w ogole wiedza, co to jest, przynajmniej teoretycznie. A co sie dzieje, jezeli dosc szybko sie okazuje, ze miedzy dwojgiem ludzi jest duza roznica temperamentow, o czym sie nie wiedzialo, ale czlowiek wmawial sobie (jeszcze np. na dlugo przed zwiazaniem sie lub juz po fakcie), ze wspolne zycie pod jednym dachem sprawi, ze ten drugi mocno sie rozkreci w upragnionym kierunku, i bedzie takim, jakim go widzialem, albo pragnalem widziec. Szanowni Panstwo, problem Autorki wpisu jest powaznym zyciowym problemem, a zycie tylko dla malej grupy jest fajna zabawa, kazdy dzien jest nowym wyzwaniem, ktoremu sa w stanie sprostac, stac mnie, mowia sobie na dostatnie zycie, jestem zdrowy, moge sie realizowac, mam duzo sukcesow, pasji, namietnosci, energii i garsci intelektu, aby temu wszystkiemu podolac ku swemu osobistemu zadowoleniu i swoich bliskich, i tak do tej ostatniej magicznej, tajemniczej chwili. Pisze to wszystko, bo te krotkie, czesto bezsensowne, absurdalne porady i komentarze Autorce w jej dylematach napewno nie pomoga.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. @8 Gdybym był babą i do tego żoną takiej płaczliwej cioty jak ty to bym się puszczał codziennie ze wszystkimi wokół.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Nieźle, a co byś zrobiła gdyby Twój mąż napisał tu podobny tekst? i to przed Twoim „zakochaniem”?

    0

    0
    Odpowiedz
  22. 38 lat, kobieta, czyta chujnie…zakochałem się!

    0

    0
    Odpowiedz
  23. hmmmmm no coz widocznie nie dojrzalas do tematu zony i matki…

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Myślisz, że jesteś dojrzała emocjonalnie ?? Zraniłas już męża, dziecko swoimi fantazjami, bo nikt nie chce być tym „gorszym”. Szmata jesteś i tyle! Gdybym Cię znał, to bym Cię zajebał za takie podejście do życia. Ogarnij się szmato, bycie kurwą to nie jest nic pięknego!

    0

    0
    Odpowiedz
  25. Nie martw się – jak kocha to poczeka 🙂

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Co wy kurwa nie umiecie czytać? Przecież pisze laska, że nic z tym nie zrobi bo ma zasady. Uczucie nie wybiera- spada jak grom i tyle, nie przewidzisz. Jej hujnia polega na tym, że zdaje sobie sprawę, że nic z tego nie będzie, że nie przeżyje zakochania w swoim życiu. Serio? To naprawdę – hujnia i śrut.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. @ 26 Zgadzam się z tobą. Nie rozumiem obraźliwych tekstów pod adresem autorki chujni. A chujnia jest maksymalna.

    0

    0
    Odpowiedz
  28. Jak to przeczytałem, to zbladłem. Jednak baby to chuje

    0

    0
    Odpowiedz
  29. ale chujowe komentarze Ci napisali, to jest dopiero chujnia – te komentarze

    0

    0
    Odpowiedz