Zepsuł się akumulator

Moją chujnią na dziś jest jebana zima, która znów dojebała mi się do akumulatora… Mam do nich jakiegoś pecha, bo zawsze w zimę, jak złapie jakiś mróz to akumulator siada.

Pomyślałam, pożyczę prostownik… NIKT NIE MA. W końcu ktoś się trafił, bratowa ma po pracy jechać i mi przywieźć.. No więc idę wyjąć tą zapyziałą skrzynkę elektrolitu z auta. Biorę taty skrzynkę z narzędziami i co? NIE MA KLUCZA PŁASKIEGO 10! A akurat on jebany jest mi potrzebny! Odpowiadam na Wasze pomysły – nie da się Francuzem ani obcążkami, ponieważ jest za mało miejsca i powyższe narzędzia się nie zmieszczą… No nic. Poddałam się, poproszę wieczorem brata, aby przyjechał ze swoimi narzędziami. Wracam do domu, chce odłożyć ojca skrzynkę na miejsce… NIE DA SIĘ. Mama w jakiś magiczny sposób ją chyba tam wpycha. Chuj – wróci, to sobie schowa.. Następnie, chcę wziąć telefon i zadzwonić do brata – tel. się zawiesza… i pada.. i tym oto sposobem, mam zajebisty poranek. Auto mi potrzebne, tel. wiadomo też. A tu CHUJ! Pozdrawiam.

50
65

Komentarze do "Zepsuł się akumulator"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. A po cholerę kupujesz akumulatory tzw. wapniowe, CA technology itd. Na śmieciach nie da się długo pojeździć. Wygogluj sobie – na rynku pozostały tylko 3, słownie: trzy typy akumulatorów wykonanych z prawdziwego ołowiu, bez stopu z wapniem. Ku przekorze, są one wcale nie takie drogie, a wytrzymują przynajmniej 100% dłużej niż wapniowe. Ulegasz dezinformacji medialno-marketingowej? Myślisz że drogie to dobre?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. baby tak mają

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Bo widzisz na świecie istnieją rzeczy które się filozofom nie śniły. Jedną z nich jest Wielka Guma. Za każdym razem jak spotyka Cię coś dobrego, guma naciąga się coraz mocniej, aż w pewnym momencie, najczęściej jak już się jest przez moment szczęśliwym, guma zostaje puszczona i trafia Cię prosto w czapę… Inną taką rzeczą są prawa Murphy’ego. 🙂 A tak poza tym, to klucze nie kosztują fortuny i w samochodzie powinien być komplet. Innymi słowy, sama ukręciłaś sobie sznur. Za niefrasobliwość powinnaś pójść do sąsiada, paść na kolana i na pokutę zrobić mu grzecznie lodzika, po czym ładnie poprosić o pożyczenie klucza… tudzież drugiego lodzika za naładowanie akumulatora… i następnym razem już byś pamiętała. PS. To było żartem of course. No insult intended. 😉 A poza tym sąsiedzi powinni sobie nawzajem robić dobrze, nie?. 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  5. trzeba bylo wypic pol litra i chuchac na akumulator. ruscy tak robia i potrafia odpalic 30 letniego kamaza na srodku syberii przy -60 stopniach.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Nie będę opisywał szczegółów jak wygląda tu sprawa, jakbyś zarabiała 17 tysi netto i jeździła mesiem tak, jak ja. W każdym razie w Mesiu akumulator nie pada nigdy, zatem Mercedesowski Assistance, w którym sługus o każdej porze dobry zapierdala z nowym aku na złotej poduszce, jest tylko paragrafem teoretycznym.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Chujnia na sto procent! Mi w trasie wysiadło moto, potem kurwa dzień później telefon. Kupiłem nowe części i kurwa jakości gorszej niż stare. A jebana linka gazu oryginał kosztuje 200zł… Teraz znów mi gaśnie bo paliwo nie dochodzi, mimo że gaźnik kurwa czyszczony i filtr ok. A opłacać muszę! Więc ten postęp to chuj wielki, bo musiałem używać starego kilkuletniego telefonu i znów siąść na jednoślad bez silnika. Pozdrawiam, jest chujnia stary.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. sprawdz regulator napiecia w alternatorze, tel zmien na jakis normalny bez androida, klucz kup sobie w metalowym i woz zawsze w samochodzie skoro wiesz ze przyda sie czesciej w zimie. prostownik tez sobie kup, do 100zł juz cos znajdziesz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. To ty tatusia CHUJEM nazywasz?

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Kup se kable rozruchowe i prostownik a nie piernicz jak mała dziewczynka, że zima Ci na łeb sra!

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Mój akumulator wytrzymał 6lat. Jak padł pojechałem do salonu i za 300zl kupiłem drugi, taki sam, nowy z gwarancją. Zakładam, że pojeździ kolejne 6lat. I wcale nie uważam, że przepłaciłem. Chytry dwa razy traci!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. mesiu traci formé. Kurczy sié az milo. Widocznie ma coraz wiéksze klopoty z erekcjá, kiedys moze i nawert byly te klecone zdania cos warte ale teraz to juz zenada. ile mozna czytac to samo pierdolenie. Nawet juz nie chce mi sie pozdrawiac tego parowczana bo juz jest po prostu nudny…

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Dziewczyna?!

    0

    0
    Odpowiedz
  14. OD AUTORKI: Przyznaję, że 2 lata temu akumulator kupował mi Tata, a ja się na tym nic a nic nie obeznawałam – możliwe, że kupił ‚po taniości’. Jeśli teraz będę kupować nowy, to postaram się zainwestować w lepszy.. dzieki za radę @1. Do numeru @3: Sąsiedzi też nie mieli – pytałam – bynajmniej Ci, z którymi jakoś się dogaduję 😛 Numerze @6: łączę się w bólu! No i numerze @12…: TAK jestem dziewczyną a bo co? Jeśli za dużo przeklinałam w swojej chujni jak na kobietę – to przepraszam. 😛

    0

    1
    Odpowiedz
  15. @5 Coś te pierdolenie z tymi mesiami tu nie pasuje. Nigdy i nigdzie nie widziałem tyle pchanych mercedesów w zimie, co na serwisie mercedesa, bo same nie jeździły, bo kurwa nie chciały zapalić, bo kurwa 1,5 – 2 letnie akumulatory znanych „renomowanych” firm wyjebywały się na suty. Złom nieodporny na -5 stopni. Chuj takimi asistansami, nie daj się namówić na żadnego mercedesa, bo tak to sobie wymienisz akumulator, a w mercedesie dziury pianką budowlaną będziesz zatykać. A frajerów z wysoką kasą mercedes kusi, goli do gołego, ubezwłasnawalnia i ma ich w dupie.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Do @11. Nie pierdol. Brakuje tu mesia. Dawniej pisal czesciej. Niezla beka

    0

    0
    Odpowiedz
  17. bynajmniej nie znaczy to samo co przynajmniej, ty głupia idiotko!!!!!! ile razy to się mówi tym tłumokom i dalej piszą tak jak nie trzeba

    1

    0
    Odpowiedz
  18. Kobieta ktora potrafi zlokalizowac i odkrecic akumulator? Panowie, toz to shemale

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Sprzedam Ci niedrogo bumcyklator do bulgotnicy.Trzeba go zamontować z prawej strony przyczłapy silnikowej i wtedy masz gwarancje,że akumulator będzie wyłapywał eter z atmosfery-bedziesz popindalał jak zły wśród polskich bezdroży, bez żadnego ładowania.Pozdro.

    0

    0
    Odpowiedz
  20. ja bym Ci kurwa pomógł

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Dlatego nie kupuje taniego gowna tylko porzadny akumulator. Choc mnie boli portfel jak kupuje ale wiem ze bedzie dzialal tymbardziej zima. Taniej akumulator niz towing.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Dobra, a teraz kurwa konkretnie. Wpisz sobie „ładowarka solarna” – sprzęt doładowujący akumulator poprzez gniazdo zapalniczki (warunek – napięcie w gnieździe zapalniczki jest także po wyłączeniu zapłonu i zamknięciu samochodu – jeżeli nie to trzeba przerobić lub założyć dodatkowe gniazdo)- doładowuje akumulator i masz wyjebane na śrut.

    0

    0
    Odpowiedz