Ziemniaki na obiad

Kartofle lub pyry jak kto woli. Mieszkam z rodzicami jestem kawalerem dwudziestoletnim. Kurwa rozumiem jeśc te zimniory co 2,3 dni ale codziennie?!? Coś jest nie tak. Żygac sie chce od tej monotonni. Żrem to bo nie mam wyjścia, a jak zwróce delikatnie Mamie uwage, że może ugotowałaby coś innego to słyszę tylko tekst: „co ja ugotuje? Ty nic nie lubisz”. Menu w tygodniu wygląda bardzo interesująco zależnie od dnia… Ziemniaki z maślanką, placki ziemniaczane, pierogi z ziemniakami, ziemniaki z sosem, ziemniaki z rybą, ziemniaki z mlekiem, ziemniaki ze schabowym, ziemniaki z ziemniakami. I tak do usranej śmierci. Nie pomogą tłumaczenia że nawet gdybym czekolade jadł codziennie to by mi zbrzydła w końcu. Dla zobrazowania tej chorej kulinarnej sytuacji, przez okres ok 3msc gotowałem sobie codziennie spagetti(które uwielbiam). I kurwa co?! Nie moge już na to patrzec!!! Nic to nie dało gospodyni do myslenia. Tak sobie czasem mysle że może tak jest w wiekszosci polskich domach, że to ze mną jest coś nie tak. Że to wina Tuska że wszyscy muszą żrec ziemniaki? Nic tylko kurwa czekac aż bede jadł śrut z ziemniakami. Tak dla urozmaicenia menu.

58
103

Komentarze do "Ziemniaki na obiad"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Zwiększ masę

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Weź się za robote i dołóż matce do żarcia to nie będziesz wpi…….ł codziennie ziemniakó .

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Primo, ciesz się, że masz co żreć. Secundo, gotuj sobie sam i sobie urozmaicaj obiadki. Co za filozofia? A tertio, najwyraźniej jesteś popierdolony jak i twoja rodzina -oni codziennie ziemniaki, a ty codziennie przez 3 miechy makaron… Jak nie mogłeś choćby pomyśleć, żeby wpierdalać co drugi dzień na zmianę ziemniaki z makaronem (nie mówiąc o większym urozmaiceniu posiłków), to znaczy, że jesteś tak głupi, że nawet na taśmę do Mesia się nie nadajesz. Co prowadzi do quatro: jak jesteś taki głupi, że nawet na mesiową taśmę się nie nadajesz, to zacznij przyzwyczajać się do menu ze śmietników, bo prędzej czy później właśnie tam się będziesz stołował. I zatęsknisz jeszcze za ziemniakami, gimbusie.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. U mnie jest jak u Tuska:Kurczaki,ziemniaki,kurczaki,ziemniaki,kurczaki,ziemniaki,kurczaki i ziemniaki,mniaki,mniaki.TUSKOTRONIC!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pierdolisz. Nie ma zimnioków, nie ma maślanki. Matka siedzi w gułagu, a Tusk to agent politbiura. To wszystko to halucynacje z niedożywienia. Takie życie.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Mama nie chce zrobić innego obiadu?Ugotuj coś sam. Chyba ofermą nie jesteś. Daj przykład a może się domownicy do tego przekonają. Ludzie zacznijcie przejmować inicjatywę, bo całe życie będziecie tylko biadolić!

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Oj tam, nie narzekaj – dobry ziemniak nie jest zły! A tak na poważnie: z ziemniaków można przygotować naprawdę całą masę świetnych potraw, ziemniak to przecież coś więcej niż dodatek do mielonego czy schabowego. Jest w internecie mnóstwo przepisów, może spróbuj delikatnie podsunąć coś mamie – albo sam coś przygotuj, o ile potrafisz (a trudne to nie jest, wierz mi).

    0

    0
    Odpowiedz
  9. sam sobie gotuj a nie narzekaj rozwydrzony 20 letni kawalerze

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Słaba chujnia. Rozwiązanie proste: zacznij samemu gotować. Makaron, ryż, sałatki z mięsem, zapiekanki, cokolwiek. To nie jest trudne.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. dobrze, że to nie kamienie!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Ciesz sie ze wgl masz co zjesc na obiad a nie jeszcze wymagania masz

    0

    0
    Odpowiedz
  13. Od dziś będziesz nazywany ‚worecek zimjokufff’

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Autorze! Jesteś bardziej żałosny niż Ci od brązowej kredki, mesia, fabryki. Sam jesteś ziemniak jak obiadu sam sobie nie potrafisz zrobic.
    JeyJey.

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Ogłoś strajk głodowy i zacznij oglądać Balladę o Januszku, powinno pomoc. Mam nadzieję że przy tej twojej gigantycznej chujni matka chociaż pogina do sklepu po browar dla ciebie. Bo jeśli nie to rzeczywiście nic tylko sie zajebac.

    0

    0
    Odpowiedz
  16. Chłopie od ziemniaków tylko bebzon ci urośnie. Żadnych witamin w sobie nie mają. Jak matka gotuje pyry, to ty wstaw sobie torbe ryżu albo kaszy gryczanej. Założe się że twoja matula to niezła maciora, heh? Od pyrów napewno się spasła!

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Idź do rzeźnika, kup sobie pierś z kurczaka, ubij sobie i będziesz miał pyszny kotlet.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. weź się za robotę pajacu i sam coś ugotuj bucu jeden. zrobił byś przyjemność matce i zapchał byś sie tym czym tam chcesz albo żryj na mieście

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Witaj,czemu nie możesz ugotować sobie czegoś innego lub chociaż spróbować nauczyć się coś gotować?Tyle jest dziś przepisów,możesz też dużo rzeczy po swojemu zrobić-tak aby ci wszystko pasowalo,wedlug twego gustu i nikt nie będzie sie wtrącać w to co robisz,a może nawet zapytają czy mogą spróbować?Wtedy to pokażesz im,że można nie tylko wszystkie potrawy łaczyć z ziemniakami.Jest jeszcze przecież ryż,kasza,są ważywa itd.
    Nie spróbujesz,nie przekonasz się.Powodzenia!

    0

    0
    Odpowiedz
  20. Autorze,to nie ziemnioki i makarun.To Łotwa,a tu tylko halucynacja ziemnioków i makarunu,a potem śmierć z głodu.

    0

    0
    Odpowiedz
  21. weź gamoniu i sam ugotuj. Kawaler zajebany się odezwał. Gdzie tu masz chujnię? Bo ja widzę, że to twoja matka ma chujnię. Jeteś zjebem i do końca zycia będziesz kawalerem a za pare lat nawet nie poruchasz bo z takimi lamusami żadna noie chce sie bzykać. Idx lepiej matkę przeproś i zrób rodzinie obiad. Pewnie nawet się nie dokładasz do tych obiadków. Co za beszczelność i tupet. Masz szczęście,że od starej w pysk nie dostałeś. bo ja bym ci pierdolnęła.

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Bozia rączek nie dała żeby coś samemu ugotować? Mózgu nie dała?

    0

    0
    Odpowiedz
  23. Od dobrobytu ci się pojebało, ja bym ojebał normalny obiad ale niestety mama mi nie gotuje i muszę 7daysy albo kebeby wpierdalać.

    0

    0
    Odpowiedz
  24. Zacznij chuj – nie gotować a nie jak chuj siedzisz za pleckami mamusi, kurwa mac – ocipiałeś? Gdzie Twój honor?

    0

    0
    Odpowiedz
  25. To sam ugotuj. Pewnie nie potrafisz, więc na początek zachęcam Cię do dań z makaronem – np. makaron ze szpinakiem lub sosem pomidorowym. I nie zapomnij ugotować też dla Rodziców, niewdzięczniku.

    0

    0
    Odpowiedz
  26. Wyjedź na studia do innego miasta to zatęsknisz za rodzinnymi obiadami nawet jeżeli składałyby się z gotowanych ziemniaków, frytek i sałatki ziemniaczanej.

    0

    0
    Odpowiedz
  27. oj tam gotuj se ryż rączki masz pizdo.

    0

    0
    Odpowiedz