Złodziejstwo wśród znajomych. 1 na 50 ?

Ciekawi mnie ilu z Was ma znajomych, którzy udawali dobrych znajomych tylko dla Waszej kasy ?
Ilu z nich okazało się skurwysyńskimi złodziejami, którzy nie oddają latami x tysięcy, ale na jaranie marihuany to mają.
Ja w sumie spotkałem jednego takiego śmiecia (zapewne co wieczór bezdomni obijają mu maskę, po to żeby dostał te kilka złotych na maryche, a żona daje dupy na prawo i lewo żeby było za co kupić stary chleb).
Śmieć udawał wielkiego kolege przez dłuższy czas (grubo ponad 2 lata) po to żeby pożyczyć kaskę, a następnie płakać i przepraszać że nie ma jak oddać (ale na maryche miał). Skończyłem znajomość, ale kasy już nie odzyskam.
W sumie mam to w dupie bo może dla niego to więcej niż zarobi ze swoimi “umiejętnościami” przez miesiąc (śmieć tylko sprzątać potrafi), a w sumie dla mnie to tyle co nasrać. Jednakże miałem jakis okres pomiędzy biznesami, gdzie ta kasa by mi się bardzo przydała, ale ten złamany śmieć jakoś nie pomyślał żeby oddać co nie jego.
Skąd takie barachła pierdolone wyskakują? Co ciekawe to pierwszy tego typu “znajomy”, nie miałem sytuacji żeby ktoś pożyczył i nie oddał. W sumie więc na kilkadziesiąt znajomych, z czego kilku pewnie pożyczyło kase, to znalazł się jeden ćpun w dupe jebany przez bezdomnych na dworcu.
Właśnie dlatego brzydze się ćpunków, nic nie potrafi jeden z drugim (zbyt leniwy żeby się czegoś uczył, nawet jak wepchnies mu tą grubą morde w książke to i tak słowa nie przeczyta), ale ćpać to potrafią pierwsi.

46
10

Komentarze do "Złodziejstwo wśród znajomych. 1 na 50 ?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mam taką znajomą. Wisi mi prawie 3 tys, za każdym razem jak się upomnę to płacze że nie ma i wszystkie nieszczęścia świata na nią spadły, ale na coraz to nowsze ciuchy i na wpierdalanie chipsów, czekoladek itp jej nie brakuje. Chuj z takimi przyjaciółmi.

    8

    0
    Odpowiedz
    1. To weź ja ruchaj chociaż. W tej cenie to powinna cały miesiąc ssać ci pałe i dać się zapinać w dupe bez gumy. Rznij bez skrupułów

      4

      1
      Odpowiedz
  3. Miej zwyczaj – nie pozyczaj 🙂

    2

    0
    Odpowiedz
  4. W Polsce jest pełno takich ludzi. Jeden mi od 6-ściu lat wisi 150 zł. Kwota niby nie wielka, ale co moje to moje. Ja mu tego nie dałem, ja mu to pożyczyłem. Oczywiście zawsze ma jakieś wymówki i zawsze mówi, że odda. Rzeczywiście czasem mu się życie sypało, ale ile razy było tak, że mógł oddać. Zresztą kto by w to uwierzył, że człowiek przez 6 lat by nie dał rady oddać 150 zł. To kurwa nie jest jeden milion złotych. Gdybym to ja komuś tyle czasu wisiał kasę to nie dosyć, że oddałbym to co należne to jeszcze bym dorzucił co najmniej drugie tyle w ramach przeprosin. Ładnie bym wytłumaczył wszystko i ładnie bym przeprosił z podkulonym ogonem bo wiedziałbym, że to moja wina i moja sprawa by to naprawić. W pracy też, pożyczysz kilka złotych to musisz przypominać o tym by oddali. Oni to tak traktują jakby to było nic no bo przecież to kilka złotych, ale KURWA, ja to POŻYCZYŁEM a nie DAŁEM. Nie jestem milionerem, że mógłbym mieć to gdzieś a nawet gdyby to jest wyraźna różnica kiedy mówię, pożyczam, a kiedy mówię, masz, bierz i miej. Łażą potem tacy i nieraz zazdroszczą jak ktoś ma więcej i gadają, że przecież jego stać, to on może dać, a co im do tego ile on ma?! To jest pieniądze i jego sprawa co on z tym robi, pod warunkiem oczywiście, że zarobił je uczciwie a nie na zasadzie, po trupach do celu. Takie chamskie podejście chamów. Pozdrawiam

    6

    1
    Odpowiedz
  5. Po stylu pisania i epitetach (m.in. O dawaniu dupy) wnioskuję, że autor nie ukończył jeszcze 19 roku życia. Zresztą trzeba być cofniętym, aby pożyczać po „grubo dwóch latach” duże sumy. Tak przynajmniej wnioskuję ze złości, jaką nam prezentujesz. Jakie były te biznesy? Czy aby przypadkiem nie nielegalny przemyt alkoholu lub wódki? Na co innego wydajesz się zbyt głupi.

    3

    6
    Odpowiedz
    1. hahaha byś zdziwił dziecinko (skoro innych oceniasz po tekscie pisanym to widać kto tu jeszcze na naście lat).
      To jest chujnia.pl nie wiersz.pl więc spierdalaj na drzewo pajacu lewacki.

      4

      0
      Odpowiedz
  6. To nic, jakies 2 dni temu pozyczylem znajomemu w internacie 40zl. Mowi ze ma 10 na koncie a kasa za 2 tyg. Mysle pozycze zeby sie chlopak nie meczyl, wiedzialem ze pali i zdawalem sobie sprawe z tego ze na pety tez czesc wyda, nic do tego nie mialem. Wczoraj na slotowce siedzi naprzeciwko mnie, widzisz ze patrze i daje typowi 20zl, ten daje mu 0.5g Marychy. Mysle no kurwa za grosz godnosci ale nic nie po wiedzialem, wpierdalalem dalej i lekcje wyciagnolem. Sory za brak polskich znakow i za bledy, jestem jebanym debilem dlatego te bledy.

    Pozdrawiam

    4

    0
    Odpowiedz
  7. Rozwiązanie jest proste, po prostu nie pożyczaj
    Oczywiście zdarzają się sytuację że ktoś od ciebie pożyczy albo ty od kogoś stówkę czy dwie ale to się natychmiast oddaje, a nawet najlepszemu kumplowi więcej niż parę stów

    1

    0
    Odpowiedz
  8. Z oddawaniem nie ma problemu, bo nie pożyczam. Jak ktoś jest śmieciem to nie ważne czy jest ćpunem. Jest na tym świecie jeszcze wiele takich łajz co pożyczają i nie potrafią oddać. Mało tego, ledwo na siebie potrafią zarobić i nie muszą być ćpunami, żeby być śmieciem do utylizacji. Do chuja sam na siebie zarabiam, czytam książki, kształce się i godzę to z paleniem zielska co weekend. Da się ? DA SIĘ. To zależy tylko od osobowości. Dlatego robi mi się nieprzyjemnie jak ktoś pisze, że gardzi ćpunami. Jestem lepszym człowiekiem niż niektóre pro-eko-vege-łajzy.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Primo-nie każdy „ćpający” (dla mnie, palący) marihuanę,jest ćpunem… Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka.
    2- palacze, nie zawsze są debilnymi ciołkami, pożyczającymi tylko kase,zeby nie oddać, i nie mającymi kontaktu z książkami….
    Zdziwił byś się,jacy ludzie, z jakiego pokroju społeczeństwa (a są różne kwiatki) , palą…..

    0

    1
    Odpowiedz