bóg nie kocha ludzi pracujacych…

bo zsyła im na weekend chujowa pogodę, człowiek cały tydzień zapierdala do roboty poci sie ogląda przez okno piękne słoneczko, w czwartek jest już podjarany bo jest 30 stopni i myśli sobie jak zajebiście odpocznie w weekend a tu jasny wielki chuj, piątek po południu i jak z zegarkiem w reku załamanie pogody, deszcz napierdala jakieś wichury burze zimno no rzesz kurwa mac i pewnie jak przyjdę w poniedziałek rano do roboty to będzie znowu upal kurwa mac

32
60