Życie to jedno wielkie gówno w którym pomoc działa tylko w jedną stronę

Chciałbym wierzyć że na tym pierdolonym świecie istnieje jakaś sprawiedliwość ale im dłużej żyję, tym bardziej widzę że wszystko działa tylko w jedną stronę. Pomagasz ludziom, wypruwasz sobie dla nich flaki, a kiedy sam lądujesz po uszy w gównie, nagle wszyscy mają cię w dupie. Piszę to bo już nie jestem w stanie dusić w sobie tego całego syfu.

Przez lata miałem kogoś, kogo nazywałem „najlepszą przyjaciółką”. Byłem zawsze. Bez gadania, bez kalkulowania. Kiedy tkwiła w pierwszym toksycznym związku – byłem. Kiedy drugi facet ją pobił, wsiadłem w samochód, zabrałem ją, psa i wszystkie graty z mieszkania tego skurwysyna. Byłem przy niej, kiedy przeżywała poronienie. Nigdy nie pytałem, czy mi się to opłaca. Po prostu byłem. Tak kurwa rozumiałem przyjaźń!

A potem wszystko się odwróciło. Stanęła na nogi, znalazła nowego faceta który przyjeżdża do niej co tydzień i nagle jej życie zrobiło się kolorowe. W tym samym czasie moje zaczęło się rozpadać.

Moje problemy psychiczne z którymi walczę od lat, zaczęły mnie rozjeżdżać. Mam drugą grupę z literką P, cztery pobyty w psychiatryku za sobą i naprawdę nie potrzebowałem cudów. Chciałem tylko żeby ktoś ze mną usiadł, obejrzał jakiś fajny film, pogadał albo po prostu pomilczał żebym nie siedział sam z własną głową która potrafi być największym skurwielem.

Zamiast tego zacząłem słyszeć wieczne wymówki. Spotkania przekładane z tygodnia na tydzień. A kiedy w końcu napisałem że naprawdę jest ze mną źle i potrzebuję rozmowy, dostałem wiadomość żebym nie zawracał jej dupy tylko poszedł do psychologa bo inaczej nie będzie się ze mną przyjaźnić.

To był moment w którym coś we mnie zdechło. Człowiekowi dla którego skoczyłbym w ogień i oddał ostatni kawałek chleba, okazałem się potrzebny tylko wtedy kiedy miał ratować jej dupę. Gdy role się odwróciły, zostałem potraktowany jak śmieć.
Od tamtej pory zmieniłem się nie do poznania. Ludzie mówią że jestem chujem. Może i jestem. Ale to moja zbroja. Bo ile razy można dostać po ryju od życia i jeszcze wierzyć że następna osoba nie zrobi tego samego?

Przez ten cały syf o mało nie straciłem pracy. Tata musiał uruchomić wszystkie możliwe znajomości żeby mnie nie wyjebali. Dostałem ostatnią szansę. Mam żółtą kartkę i wiem że jeden, tylko jeden kurwa błąd wystarczy żebym wyleciał i nikogo nie obchodzi co mam w papierach. Liczy się wynik. A ja każdego dnia ledwo doczołguję się do końca zmiany.

Najgorsze jest to że zamiast iść do przodu, cofam się. Ghosting, olewanie, zawiedzione zaufanie sprawiły że boję się kogokolwiek do siebie dopuścić. Człowiek napisze że czuje się samotny a ludzie zachowują się jakby był problemem który najlepiej wyciszyć lub zablokować.

Dlatego nauczyłem się jednego. Lepiej już do nikogo nie pisać. Nie dzwonić. Nie prosić o pomoc. Najwyżej wezwać pogotowie i wylądować po raz piąty w psychiatryku.

Tak wygląda rzeczywistość kiedy jedyna osoba którą uważałeś za swoją kotwicę, odcina linę dokładnie wtedy kiedy zaczynasz tonąć. Zostałem sam z własnym piekłem i każdego dnia muszę udawać że wszystko jest w porządku żeby nie stracić ostatniej rzeczy która jeszcze trzyma mnie na powierzchni – pracy.

3
1
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Życie to jedno wielkie gówno w którym pomoc działa tylko w jedną stronę"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. xD Typie, ale ty wiesz że my wiemy, że ty te historyjki po prostu zmyślasz? Styl pisania, nawet wtedy, kiedy starasz się go zmienić, np. w jednej z poprzednich wrzut stawiałeś kropki znacznie częściej, mniej przecinków, gdzieś tam chyba polskich znaków też nie używałeś. Ogarnij się, po co to robisz?

    1

    2
    Odpowiedz
    1. Też właśnie coś mi zaśmierdziało. Wielka Rosijaaaa z narodów swabodnieee wybraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa……….

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Może on to robi dla nas żebyśmy mieli co czytać.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. W końcu ma monopol

      0

      0
      Odpowiedz
  3. W internecie można sobie zobaczyć jakie to są zajebiste na świecie
    i o jakie warto się starać.
    Tobie może się wydawać, że wszystkie są do dupy, wszystkie zajęte itd.
    Jeśli w Twoim miejscu zamieszkania oraz okolicach są same chujowe to można szukać w innym miejscu, np. w mieście wojewódzkim.
    A najlepiej chyba dobrze gdy najpierw dobrze jest być ze sobą samemu, wtedy wg mnie można lepiej wybrać, bo np. ma się spokój, a gdy kobieta np. ma pretensje to jeszcze jest szansa by zastanowić się czy tak to powinno wyglądać i czy w takiej sytuacji nie lepiej jest być samemu
    lub z inną.

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Najważniejsza rada pisze jako kobieta.Zadnych przyjaciółek.Tez dałam sie nabrać i pomagałam koleżankom co odwróciło sie przeciw mnie i to kilkanaście razy.
    Moje motto jest takie.Nigdy nikomu nie pomogę bo nie warto.Osoby które otrzymają wsparcie nie szanują tego.Pomozesz gnidzie wstać z kolan to cie w mordę z buta kopnie.Tym sie kieruję,życie mnie nauczyło aby do ludzi ręki nie wyciągać bo ci ja odgryza.To co opisałeś to klasyka.Dzieje sie zle ratuj,pomóż. Poprawi sie -mam cie w dupie.A dodam z własnego doświadczenia jeszcze cie obgadują i wyśmieją jakiego to naiwnego leszcza dorwali.

    1

    0
    Odpowiedz

Jak Pan ocenia dzisiejszą wizytę?

Wchodzę do Biedronki i biorę kurwa dwie bułki i banana. Widzę, że kolejka w normalnej kasie, to idę do samoobsługowej, bo myślę, że będzie szybciej. Chuja. Po piknięciu pojawi się pytanie jak w tytule chujni. Jak oceniam? Fatalnie, bo po to poszedłem do tej kasy, żeby było szybciej, a nie po to, żeby odpowiadać na jakieś debilne pytania. Nie można normalnie zrobić zakupów, bo albo kolejka albo stare baby pytające 10 minut o promocję albo nieogarnięta kasjerka z Ukrainy albo pytanie o wrażenia po wizycie. Dobrze, że w publicznym kiblu nie ma takiego automatu z pytaniami. Jak Pan ocenia wizytę. Czy kibel był obsrany, czy było dużo papieru itd. Zawracają nam dupę na każdym kroku, kurwa!

(Admin): Brzmi jak idealna ankieta na nowej stronie 🙂

2
1
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Jak Pan ocenia dzisiejszą wizytę?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Raz dwa czy,
    raz dwa czy,
    zmienić sklep dziś
    mo-żesz-ty.
    Dzienkujem.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Dwa czy cztery
      Dwa czy cztery
      Zamiast mózgu
      Masz cztery litery.
      Spierdalaj.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. pięć sześ siedem
        pięć sześ siedem
        ge-ra-ry-hir
        chu-ju-je-den

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Dzieś jede naście
          Dzieś jede naście
          Wypad przygłupie
          Wypad przychlaście

          0

          0
          Odpowiedz
  3. Publiczny kibel w biedronce, tego jeszcze nie widziałem.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Słyszałem, że był nawet na Rysach, to cóż to za wyczyn w Biedronce…

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Za to biedronka w publicznym kiblu… o tak, to się może zdarzyć. Łazi taka po dupie, łaskocze i spokojnie wysrać się nie można.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Zapierdalasz ją kapciem w takim momencie czy bierzesz kawałek papieru toaletowego, żeby na niego wyszła i odkładasz na bok, żeby mogła spokojnie się oddalić i przeżyć? Ankieta jest w pełni anonimowa, a posłuży jedynie do badań na człowieczeństwiem ludzi przebywających na chujni.pl w celu zsynchronizowania nowego projektu strony, która ma zostać uaktywniona już we wrześniu. Z góry pięknie dziękuję za krótką odpowiedź!

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Proszę o dodanie kolejnego pytania do ankiety:
          Jak często korzystasz z publicznej toalety w kapciach?

          0

          0
          Odpowiedz
  4. Kradną czas i kradną nerwy. Poza oczywistymi zyskami dla wrogów białych ludzi (odrobinę krótsze życie przez nerwy) podejrzewam coraz bardziej, że to dzieło jakichś pojebanych satanistów czy innych czcicieli demonów. Oni dosłownie KRADNĄ czas każdemu z nas. Ci co jeszcze oglądają TV na pewno się zgodzą, na każdą godzinę oglądania przypada 40 minut reklam i 10 minut szukania czegoś wartościowego, co zazwyczaj i tak się nie udaje. Może w połączeniu ze zjadaniem chrześcijańskich dzieci daje im to serio jakieś nadprzyrodzone moce? Pamiętacie co się działo np. na tej sławnej wyspie Epsteina, poczytajcie, trochę zdjęć też zostało upublikowanych m.in. upieczone w całości dzieci czy zdjęcia martwych noworodków obok kurczaków. Tu musiał być element rytualny, prawie nikt nie jest na tyle pierdolnięty, żeby ot tak mordować i zjadać dzieci.

    PS Admin zrób coś kurwa z tą captcha bo 5 minut klikałem i nie chciało mnie wpuścić przez tora.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Gdyby towar był trudniej dostępny to niejeden byłby jeszcze w stanie zmądrzeć i go nie spróbować.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Na początku napiszę, że nie chcę nikogo bronić.
    Zwraca się czasem uwagę w mediach – liczba ofiar prawicowego terrorysty, jednego czy drugiego… liczba ofiar wśród Europejczyków z rąk imigrantów również może przerażać.
    Największą winę za to ponoszą p0litycy

    0

    0
    Odpowiedz

Dom zamkniety

Co sądzicie o ludziach którzy prowadzą dom zamkniety.Nigdy,nikogo nie zapraszają na żadne kawki.Nie wyprawiają urodzin,swiat ,rocznic,jubileuszy.Po prostu ludzie dla których wyprawianie czegokolwiek jest tylko problemem.Wezmy swieta.Nie robia bo koszt,bo robota,bo nie będą przy garach wartowc godzinami.Nigdzie też na te święta nie pojadą bo krewnym trzeba prezent dac a to znów koszt.Do siebie nie zaproszą bo trzeba coś na tym stole mieć a to znów koszt.Ludzie dla których goscie to tylko problem bo trzeba ich obsługiwać.Znam takich co nigdy,nigdy chyba nawet urodzin nie wyprawili.Zawsze maja wymówkę a to akurat remont,choroba,wyjazd.Typ który ma silna awersję na gosci w swoim domu.Do lokalu broń boże bo po co to kosztuje.Sami robia w domu tylko dla domowników. Swieta telefon wyłączony byleby nikt nie przylazł i nie chciał żreć bo to zawracanie dupy.

3
7
Pokaż komentarze (48)

Komentarze do "Dom zamkniety"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Jesteś debilem i utożsamiasz sknerstwo z niechęcią do przebywania wśród ludzi.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. Pij whisky Jack Daniel’s, jestem fanem jej picia.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Do whisky używa się używanych beczek, np. po winie, bourbonie, a nie świeżo wypalanych.
      WhiskEy Jack Daniel’s ma więcej wspólnego z bourbonem niż z whisky.
      A co do alkoholu, najbardziej to serca szkoda.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. A ja sram na łiskacza, wolę Martini i kraftowe piwo na przemian.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. A nie przyszło Ci do głowy że są ludzie którzy po prostu nie lubią interakcji społecznych i takie przebywanie w gronie ludzi jest dla nich zwyczajnie męczące? Tu nie chodzi o pieniądze czy obsługę gości tylko komfort psychiczny który dla introwertyków jest bezcenny.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Podobno wystarczy czuć się swobodnie, czyli np. pobekać, popierdzieć, pośmiać się z debili, siedzieć sobie przy komputerze i dostosowywać swój pulpit
      I żeby chuj lepiej stawał
      i wtedy się nie jest introwertykiem.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Ja jestem introwertykiem incelem piwniczakiem i nienawidzę ludzi i nikogo nie zapraszam i z nikim się nie spotykam.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. A jednak tutaj, wśród podobnych sobie pojebów pojawiasz się często. Cały czas moja propozycja założenia funduszu nicnierobienia podobnych do siebie pojebów jest otwarta. Tej siły już nie poszczymacie!

      1

      0
      Odpowiedz
  6. Ja mam Dom zamknięty bo nie zamierzam jebanych biedaków wpuszczać jebanych mezaliansow nie będę robił

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Też sobie tak wmawiałem i powtarzałem codziennie, żeby choć trochę mi ulżyło kiedy pewnego dnia obudziłem się w domu bez klamek. Trzymam kciucki Byku, ja też tam byłem!

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Kawalerka po babci na Wawrze i 5800 netto jako Junior Risk Account Flow Teges Smeges Managment na Domaniewskiej, a już poczuł się jak szlachta i coś pierdoli o mezaliansach. Niech Ci głowa cięższą będzie! 🙂

      1

      0
      Odpowiedz
  7. Myślę, że to ich sprawa i tylko ich. Nie zapraszają kogoś, to ktoś nie musi zapraszać ich. I tyle. Jeśli w swoim domu nie utrudniają życia sąsiadom i nie są patusami, to są w porządku.
    Też nie wyprawiam urodzin. Czy dożycie określonego wieku to jakieś szczególne osiągnięcie, żeby był obowiązek świętowania? Chcesz to świętuj, ale nie każ robić tego innym. Uszanuj to, że inni nie muszą i nie zawracaj dupy.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Jestem bezdomny.
    Czekam na zaproszenie od ciebie HIPOKRYTO.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Bo moi goście to by było bydło, bo to bydlaki i bydlaczki.
    Sam se obsługuj bydło, wieprzu.

    2

    0
    Odpowiedz
  10. Piszesz tak, bo chciałbyś się nazreć za darmo, świnio.

    2

    0
    Odpowiedz
  11. To ja. Nie zapraszam gości bo później nie można ich wygonić a mi zajebiście się wtedy nudzi. Lepiej gdzieś wyjść samemu i rozstać się kiedy chcesz bez zbędnego pierdolenia

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Najlepsi są ci, którzy „już lecą” i stoją w progu co najmniej pół godziny. Mówisz im, żeby usiedli, to nie, bo już idą. Człowiek zdążyłby się w tym czasie wysrać, umyć i zjeść kolejny posiłek.
      Kiedyś myślałem, że to dotyczy tylko jakichś cymbałów albo kretynek, którzy nie skończyli podstawówki. Ale to samo jest z wykształconymi. Stoi taki piździelec w progu, a jak piszesz do niego wiadomość, to odpisuje następnego dnia, bo „był zajęty”. No jeśli u każdego w mieszkaniu pierdolił głupoty przez pół godziny to na pewno.

      1

      0
      Odpowiedz
  12. Jak powyżej, nie jestem zdania żeby niezapraszanie do siebie gości = sknerstwo + niechęć do ich obsługiwania. Jestem skrajną introwertyczką, wyobraź sobie introwertyka i pomnóż go x 10 – oto ja. Od kilku lat mieszkam na wsi, to mój azyl, moje miejsce. Wystarczająco długo mieszkałam w miejskim blokowisku żeby znienawidzić ludzi i hałas. Mam kilkoro najbliższych przyjaciół i znajomych, i oni są zawsze mile widziani, nawet bez zaproszenia. Nadmiar bezsensownych kontaktów towarzyskich zaś powoduje stres.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Mam podobnie, też w spokoju żyję ze zwierzętami. Nie potrzebujesz kogoś do ruchania?

      3

      1
      Odpowiedz
  13. Ja tak mam. Czasem tylko zapraszam dupy na ruchanie jak mam ochotę.

    3

    2
    Odpowiedz
  14. Goszczenie gosci odchodzi do lamusa .Na szczęście. Goscie są zwyczajnie kłopotliwi.Wezcie taka akcje.Siedzisz sobie s domciu,pełen luzik.W chacie wala sie wszystko bo nie chce sie sprzątać.A tu złowrogo drrrrryn. do drzwi.Idzie sie na paluszkach do wizjera a tam …….kuzyn z żoną i dziećmi.Wyjcia są dwa.A- udajesz,ze cie nie ma.
    B- otwierasz z tą radością na ryju i informujesz,ze aktualnie roznosisz zarazki grypy, tyfusa, cholery i zamykasz drzwi.Gosc w dom – kłopot w dom.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Utrzymujesz porządek w domu i cyk, problemu nie ma… O.o

      0

      0
      Odpowiedz
  15. Gosc jest jak obrzydliwa ,dymiaca purchawka. Swoją obecnością zatruwa atmosferę w cudzym domu.

    0

    2
    Odpowiedz
  16. Dokładnie obserwując ludzi w ponad 10 miastach, w których mieszkałem na tym nadwiślańskim łezpadole (grammarnazi, to się pisze razem?) mogę stwierdzić, że większość mijanych przez Ciebie ludzi prowadzi projekty domów zamkniętych, a jedyną okazją jest Boże Narodzenie i Wielkanoc, ale różni się tylko tym od zwykłego obiadu, że jest trochę więcej sałatki i kawałek ciasta dokupiony, a do znajomych/dalszej rodziny „się nie odzywamy bo oni też się nie odzywajom”(pomyślało kurwa sześć milionów osób w jednej chwili…). W ogóle jak się w większości przypadków uśmiechnę do mijanej osoby lub sam do siebie się śmieję i nucę Marty Robbinsa pod nosem to albo pedał albo naćpany… Wyjątek jedynie przy piątku i sobocie jak sobie lecę spacerkiem w okolicach starówki, ale to większość już po lampce wina/piwa/czystej i wtedy też zdarza się odzwajemnić serdeczność bez podejrzeń o chęć wypenetrowania kogoś w dupę haahahha 😉

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Gość to taki natręt co chce wystawnych dan.Kelnerowania .W zamian daje swoją porcję gorzkich zali i ………paczkę kawy z promocji w wiadomym markecie.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Łezpadole
      Japierdolekurwa
      Kawascukrem
      Jakjeździszchuju

      Wyżej wymienione można pisać łącznie albo rozdzielnie, jakktowoli.
      Mówić też można wedle uznania. Jebana wolność dowolność.

      Grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Dzięki za rozjaśnienie!
        Pytający Pytajnik

        0

        0
        Odpowiedz
  17. Nie będę wymyślał żartu skoro ma być on nieśmieszny, a zamiast tego napiszę co ja bym odpowiedział gdyby ktoś się mnie zapytał: czy kupuję polskie produkty (więc pewnie też… czy kupuję w polskim sklepie.
    Odpowiedziałbym tak:
    Państwo i tak mnie doi na każdym kroku, a niektóre jego przepisy są wbrew wolności obywatelskiej, więc i tak ma ze mnie zysk.
    Po drugie nie kupuję gorszych produktów tylko dlatego, że polskie.
    A po trzecie jak mam do wyboru korzystniejszą usługę lub ofertę to ją wybieram, czyli np. kupuję w światowym zagranicznym sklepie gdzie jest gwarancja na słoiki niż w określonym polskim sklepie gdzie takiego czegoś nie ma.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Kogo to obchodzi?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Stara metoda by kogoś wkurzyć, kiedy ktoś się tłumaczy odpowiedzieć: a co mnie to obchodzi?
        Szkoda się tłumaczyć.
        Wypad to wypad.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Te słoiki to na miód czy na lakse, chuju?

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Zamknij m0rde

        0

        0
        Odpowiedz
      2. A odpowiadając na pytanie – jako zbiornik do przechowywania czegoś suchego, by chronić to przed robalami
        wymienić można cokolwiek, np. kakao,
        a kiedyś np. do robienia sobie mięsa w słoiku, takiego do żarcia i bez konserwantów.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. To masz robale w kuchni?

          1

          0
          Odpowiedz
        2. Pytałem czy masz robale kurwo w kuchni. Może byś tak odpowiedział, drętwy synu?

          0

          0
          Odpowiedz
  18. Typy gosci
    Sanepid- zagląda w każdy kat ,wytknie najmniejszy bałagan.Sprawdzi kurze,okna czy umyte.
    Ciotka dobra rada- chętnie nieproszona powie jak masz urządzić swoje lokum
    Trzoda chlewna- Ten typ z kolei chce ,zada pełnego stołu frykasow
    Zawracacz dupy- Siedzi,siedzi,siedzi,siedzi,siedzi,siedzi i……..siedzi.
    Sledczy- Gosc który pyta dosłownie o wszystko.Nie ma żadnego tabu.
    Rodzina ,sąsiedzi 24 /h- wie wszystko o każdym.
    Poczekalnia- opowiada non stop o chorobach,objawach,przeżytych badaniach.
    Podpierdalacz- szuka do czego łapy przykleić.
    Jeszcze jakies typy?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Wymieniłeś jakieś drobne upierdliwości i niekoniecznie seksowne cechy, ale nic nie rozpierdala mnie tak jak spotkania dziewczyn. Do chuja wafla, 90% spędzanego przez nie czasu jest związana z rozmowami na czyjś temat. Po prostu siedzą i gadają o innych ludziach ze wstawkami o tym jak mają ciężko w życiu. Jestem chyba gejem mentalnym i nie lubię jak ktoś oprócz mnie chodzi po mieszkaniu. Regularnie spotkać się na teges-szmeges 2-3 razy w tygodniu, ale czas wolę spędzać z ziomeczkami. Mieszkałem z rodziną, były tam siostry, mieszkałem w najmowanym pokoju, a w dwóch osobnych były dziewczyny (raz bardzo młode, innym razem 20-35, a innym + 40 się nawet zdarzyła) a potem ze swoją kobietą. To jest kurwa niewiarygodne jak próżne są te istoty. Robić swoje, mieć konkretne cele, dbać o kasę i zdrowie, a foczki traktować jako dobry dodatek to już zajebistego życia, a nie jako wymóg, że życie było zajebiste. Ale piszę to jako „gej mentalny” (tak to nazwałem) ;—)

      1

      0
      Odpowiedz
  19. Gdyby człowieka zaliczyć do królestwa zwierząt okazałoby się, że jako jedyny:
    – potrafi stworzyć język mówiony i pisany oraz przekazywać go dalej (przyszłym pokoleniom)
    – jako jedyny potrafi odróżniać dobro od zła
    – jako jedyny potrafi obrzydzić sobie temat seksu, spółkowania oraz dobierania w pary
    – jako jedyny jest w stanie uświadomić sobie, że alkohol szkodliwy, a nawet do d–y

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Kiedy widziałeś pijanego żółwia albo wilka, chuju?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Widzę, że czytanie ze zrozumieniem to problem u ciebie

        0

        0
        Odpowiedz
        1. A u ciebie z myśleniem.

          1

          0
          Odpowiedz
          1. Nie chce mi się rozmawiać z ludźmi którym nie chce się dociekać

            0

            0
            Odpowiedz
          2. To zamknij wreszcie mordę.

            3

            0
            Odpowiedz
          3. Ty pierwszy powinieneś ją zamknąć

            0

            0
            Odpowiedz
          4. Brzęczysz i brzęczysz kurwa. To w końcu chce ci się rozmawiać z ludźmi czy nie? A może jesteś bardziej jebnięty niż ci się wydaje i masz dwubiegunówkę?

            0

            0
            Odpowiedz
  20. Typy gosci
    Jeczydupa -narzeka na wszystko na,pogodę,sąsiada,zięcia itp
    Lord- czyli ,zrob mi kawę,przynieś łyżeczkę,podaj talerzyk.

    2

    0
    Odpowiedz
  21. Komentarz został dodany. Po zatwierdzeniu przez moderatora ukaże się na chujnia.pl. Dzięki!

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Nie mam nawet zastawy stołowej dla trzody.Posiadam aktualnie na stanie 3 szklanki,3 kubki,3 talerzyki,3 talerze do zupy,3do obiadu 3 widelce,noże,łyżki,łyżeczki.Nie magazynuje skorup bo przyjdą obzeracze.Goscie to tacy ludzie ktorzy na maksa mnie wkurwiaja już od progu.Zawsze coś nie pasi.Nie jestem 5 gwiazdkowym hotelem żeby z uśmiechem zabawiać zarlocz na szarańcze.Ale na szczęście mnie gość nie straszy bo wiedzą,ze u mnie będą jeść łapami prosto z gara.Z gośćmi zawsze jest problem choćby z kapciami .Zwyczajnie nie mam czegoś takiego.Ani nie kupie a w butach nie wpuszczę.Kuzqa gość to strata ekonomiczno porządkowa.Chca wiele a szmelc przyniosą z domu co im zalega.

    1

    0
    Odpowiedz

szczujnia

Mam po prostu tego wszystkiego dość. Gdzie kolwiek się nie spojrzy, to wszędzie szczujnia. Na baby, że to same kurwy, które ciągną lachy obcokrajowcom. I pewnie jakiś procent jest kurwami, nawet umysłowymi. To znów szczujnia na chłopów z Polski, że to tempaki i biedaki, a jak masz mniej niż 1,80m i 10k PLN na łapę min. brak własnego domu i sportowego wózka, to jesteś przegryw. Mam dość szczujni, że gdy masz więcej, jak 2 dzieci z to jesteś patol, a twoja dziocha, tylko cipsko popuszcza. Mam dość, że jak nie masz dzieci, a nawet kobiety, to co ty w życiu robisz. No litości, co kolwiek nie zrobisz, to źle. A najlepiej nie żyje wcale. Szczujnia na tych, co stoją po lewej, szczujnia na tych, co stoją po prawej. Szczujnia, bo ten pracuje w tym, a tamten w tamtym. No opamiętajcie się, bo nie idzie tego słuchać już. Tymczasem (nie)rządnicy rozgrywają nas, jak chcą, ruchając bez smarownaia. A ż. się cieszy i kręci krobą.

7
3
Pokaż komentarze (26)

Komentarze do "szczujnia"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pomyślałem sobie pewnego razu że tak mogłaby się nazywać ta strona przez tych osobników którzy tu zaglądają.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. „Ten dzień nie należał do udanych” – pomyślał Pan Zaszczuty po obejrzeniu wieczornego serwisu informacyjnego w TV. Wyłączył swój 120-calowy telewizor kupiony niedawno na Aliexpress w promocji i niedbale pierdolnął pilota z hukiem na szklany stolik.
    – Ty skurwysynu! – wrzasnęła żona Zaszczutego poirytowana hałasem sugerującym, że nadchodzą kolejne wydatki.
    Tak, mogły to być wydatki na kolejnego rozjebanego pilota, albo na nowy szklany stolik, na cokolwiek. W rzeczy samej, na szklanym stoliku pojawiła się kolejna głęboka rysa, wyraźny nieusuwalny ślad po całkowicie nieuzasadnionej agresji Zaszczutego. Mocno wkurwiony, jeszcze pamiętał zeszłoroczną wizytę szwagra, tej kurwy umysłowej naśmiewającej się ze wszystkiego co popadnie… a to że telewizorek mały, a to że Zaszczuty jest kurduplem, a to że żona Zaszczutego ma cycki jak chleby, że gdzieś na boku ciągnie laski ciapatym i w ogóle jest kurwą umysłową. Ile było w tym prawdy? Kto jak kto, ale brat znał swoją siostrę znacznie dłużej.
    Po tej wizycie, przez wiele miesięcy Zaszczutego nawiedzały koszmary senne. Głównym bohaterem tych koszmarów, oprócz żony z obwisłymi cyckami w kształcie chlebów, była jego znienawidzona robota, przeważnie na nocnej zmianie, polegająca na kopaniu rowów na przemian z walcowaniem blachy. Nocna zmiana wymuszała przygotowywanie posiłków w nocy, co niesamowicie wkurwiało cała rodzinę, w szczególności najstarszą córkę Beatkę, która właśnie teraz smażyła na patelni długą i grubą kiełbasę podśpiewując radośnie lewacką „Odę do radości” z IX symfonii Beethovena.

    Zaszczuty wyjrzał przez okno. U sąsiada trawa była bardziej zielona a niebo nad jego działką bardziej niebieskie. „Kurła! Kiedyś to, kurła, było… nawet trawa była bardziej zielona” – ta myśl już od miesięcy nie dawała Zaszczutemu spokoju. Po kilku kwadransach bezsensownie spędzonych na gapieniu się w okno, sięgnął po telefon i zadzwonił do Ż. żeby zamówić kolejną porcję kroby. Kroba! Cudowna substancja, która pozwalała niemal natychmiast przenieść się w inny wymiar, zapomnieć o wszechobecnym marazmie tu i teraz. Kręcenie krobą było dla Zaszczutego ukojeniem, było nirwaną, było ucieczką od biedackiej pracy, od chlebocycowej żony, od kredytu na norę w której mieszkał a może nawet od brzydkiego pulpitu.

    3

    1
    Odpowiedz
  4. „Niech no kto wychyli łeb
    Trzeba opluć, zgnoić, zgnieść
    Taki nasz powszedni chleb
    Obsobaczyć go i cześć
    W siódmym niebie nienawiści
    Lepiej niż na haju nam
    Nic tam nie jest wybaczone”

    Pierwsze skojarzenie, aż se jebłem na pętli z jutuba bo nie słyszałem chyba z dwa miesiące hahaha ;—)

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Na ludzi trzeba mieć w tych czasach wyjebane.Najlepsza metoda.Wdawanie sie jakiekolwiek dyskusje nie ma sensu.Narod strasznie roszczeniowy,obrażalski sie zrobił.Szczegolnie paskudni są osoby 30+ o byle co zaraz jest mega szczujnia

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Dokładnie, obrazalscy.
      Nie można nic powiedzieć, bo nawet jak ktoś ma jakiś kiepski sprzęt to i tak trzeba mówic i myśleć, że to najlepsze sprzęty bo inaczej obrażenie się.
      Albo nie można komuś odmowic, bo jak ktoś ma wolną chwilę to tylko wtedy kiedy ktoś chce, a jak odmowa to potem miesiącami czekasz człowieku na dotrzymanie obietnicy, bo akurat wtedy nie miales wolnej chwili, więc to była też wielkie obrażenie.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Ja mam 34lata i nadal jestem prawiczkiem incelem piwniczakiem i nienawidzę kobiet.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. „Rozchmurz się”, Pijany Wujek

      0

      0
      Odpowiedz
    2. To dobrze. Trzeba mieć jakieś hobby. Inaczej zwariować można

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Czy strzelanie gumką recepturką w jaja współpracownika który ma brzydki pulpit po zajebaniu mu kanapek sprawdzając uprzednio godzinę na zegarku z takim niebeskim podświetleniem nicnierobiąc jednocześnie chwilę po czwartej zmianie w ŁWF o jednej kromce suchego chleba po gumowaniu zimnym końcem przed randką z Beatką można nazwać hobby? Nie chciałbym zwariować…

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Rozumiem, że opisane traktowanie współpracownika jest zwalczaniem konkurencji, czy tak?
          Pozdrawiam, Beata

          0

          0
          Odpowiedz
  7. Wez zamknij ryja imbecylu bo nie da się tych jebanych wypocin czytać kurwa mac balasie jebany

    4

    1
    Odpowiedz
  8. Ja nie mam nic do pracodawców, bo chyba to lepiej, że pracę oferują niż gdyby mieli sobie tylko kawalerkę na wynajem kupić,
    a moim ulubionym jest Janusz Tracz.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Ja pamiętam, że kiedyś na sjp było napisane:
    Szwargot – niezrozumiała, nieprzyjemnie brzmiąca mowa,
    zwłaszcza w języku niemieckim.

    1

    0
    Odpowiedz
      1. ale o niemieckim nie ma wzmianki 😉

        0

        0
        Odpowiedz
  10. Księża nie mają kobiety, trzeba im mówić: „co ksiądz będzie robił”, 😀

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Chyba jedyne rozwiązanie to dbać o pieniądze i przydatne umiejętności aby zostać pustelnikiem cywilizowanym !!!
    a ludzi zostawić samym sobie, niech się wzajemnie zagryzą kundle !!!

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Staram się (i całkiem nieźle mi wychodzi) nie brzmieć wobec nikogo lekceważąco ani krzywdząco.
    Ja będę się wyrażał niejasno.
    Jak nie wiadomo o co chodzi to ma tak zostać, kto chce to sobie dopowie swoje, zrozumie swoje.
    Powinno być tak jak na początku lepiej gdyby było, wszystko napisane szyfrem.
    No więc:
    Niektórzy są bardziej podobni do małp.
    I nie chodzi mi wcale o wygląd, a np. o zachowanie, kulturę, zwyczaje.
    Szympansy też się nawzajem tłuką, tak to jest w ich świecie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A widzisz… kiedy ja zaparzę czajniczek herbatki, to nie wypijam ale zjadam filiżankę a uszko zostawiam na koniec.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Dobrze, smakoszu. Ale co się z dzieje z herbatą? Przecież nie wyparowuje. Żresz filiżankę, a gorąca herbata cieknie Ci po palcach na podłogę? Jesteś tak zajęty wpierdalaniem filiżanki, że nie czujesz gorąca? Czy po prostu trzymasz filiżankę nad dywanem i sprawnie omijasz herbatę?
        Kurwa wiem! Od razu po zaparzeniu wylewasz herbatę do zlewu albo w ogóle nie wlewasz jej do filiżanki z czajnika.
        O kurwa, ale jestem domyślny i logiczny, ja pierdolę.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. To nie tak, jak Ci się wydaje. Ja po prostu traktuję herbatę jak do połowy zużyty flamaster. Ot, cała tajemnica.

          1

          0
          Odpowiedz
  13. „nie licz na pokrzepiające komentarze w internecie”

    0

    0
    Odpowiedz
  14. Mnie wkurwia jeśli się ze mnie śmieją, że jestem prawiczkiem i singlem, mam 28 lat – jebać debili, którzy mnie wyśmiewają, tak!

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Jesteś prawiczkiem i chciałbyś jebać debili… Ja pierdole, to jest dopiero patologia.

      0

      0
      Odpowiedz

chce umrzeć

mam zgnilca w jednej rodzinie pszczelej. Chyba amerykańskiego ale pewności nabiore za kilka dni. Możliwe że weterynarz będzie chciał zlikwidować wszystkie rodziny na pasiece. Te pszczoły utrzymują mnie przy życiu. Nie chce mi się dłużej pisać. Co ja mam teraz kurwa zrobić.

7
3
Pokaż komentarze (27)

Komentarze do "chce umrzeć"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie dopuszczaj konowała.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Żeby zdrowe były pszczoły
    Trzeba posłać je do szkoły.
    Dziennej, albo wieczorówki
    (tam gdzie chodzą boże krówki).
    Tylko wtedy, mój kolego,
    Pokonają zgnilca złego.

    Oczywiście pod warunkiem, że nauczą się trzymać śrubokręt. Niby prosta sprawa, a jednak zdarzają się tak tępe cymbały, że potrzebują do tego kilku semestrów.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Kiedyś to jakoś wyglądało, można było mieć do tego pasję.
    Teraz wszystko jakieś takie bylejakie.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Sam jesteś kurwa bylejaki i nie masz pasji, chyba że pasją jest nudne pierdolenie o brzydkim pulpicie w kolorze gówna.

      5

      0
      Odpowiedz
      1. Dla was zawsze jakaś nowość

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Nawet granie w gry jest mniej pasjonujące i fascynujące gdy widzi się takie coś: Windows 8, Windows 10 i Windows 11.
        Syf.

        0

        0
        Odpowiedz
      3. Nawet nie chciałoby mi się rozmawiać z tymi którzy grają i takiego systemu używają.
        Nie chciałoby mi się poznawać tak brzydkiego systemu.
        Trend brzydactwa jest już w zasadzie wszędzie rozpowszechniony.
        Coraz potężniejsze maszyny i coraz większa niedbałość (także o szczegóły).
        Pare jest wyjątków, oczywiście w świecie Linuksa, a z tamtego to
        mogą korzystać ci którzy „muszą”, np. programiści piszący aplikacje na te syfne systemy i zarabiający na tym
        oraz pracownicy biurowi.
        Niedbały prymityw – z takim osobnikiem kojarzą mi się takie brzydactwa – systemy, trochę jak przeklinający i nie mający żadnego wyczucia, nie-artyści, rażący swoim zachowaniem, podejściem i wszystkim innym w oczy i w uszy.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. W sumie to szczególnie w uszy 😉

          0

          0
          Odpowiedz
  5. Dlaczego macie takie brzydkie oprogramowanie?
    Bo takie macie w zestawie

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Dlaczego ktoś ma brzydki pulpit?
      Odpowiedź: bo nie ma ładnego!

      Dobre, nie?

      0

      0
      Odpowiedz
  6. W sensie, że to jest Twoje jedyne źródło utrzymania i wyjdą Ci kukle z głodu jeśli wszystkie chuj strzeli czy kochasz te małe brzęczące skurwiele jak własne dzieci (każdą jedną) i jebniesz ze smutku?

    W obydwu przypadkach nie łam się Bydlaku, a dzisiaj (04.07) dwukrotnie pierdolnę Twoje zdrowie (i ich_małych_brzęczących_skurwieli) w jednym z krakowskich lokali.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Dzięki. Wieczorem będę siarkował tą rodzinę. Druga obok też już ma pierwsze objawy, ale spróbuję ją uratować. Pewnie się nie uda, ale będę bacznie ją obserwował i przy pierwszych objawach po przesiedleniu też ją uśmiercę. Boli mnie serce ale tak trzeba.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Nie zapraszamy do umierania, a do nowych zakładów ŁWF się zapisania.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Przejechane w huj ale nie martw się jak umrzesz to zostaniesz przerobiony na nawoz i dołączysz do jebanycz pszczół i huj

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Jeśli chcesz to mogę podjechać i pomóc ci wsadzić łeb do jednego z twoich uli żeby to one cię zajechały. To będzie romantyczne i słodkie w huj

    1

    1
    Odpowiedz
  10. Wyjściem z twojej trudnej sytuacji jest czyn odważny polegający na oblaniu się kwasem będąc ubranym w bluzę i spodnie z lajkry. Kwas spowoduje wtopienie się tkaniny w skórę. Dzięki temu będziesz się czuła trochę ubrana i trochę nie. I huj. Będzie problem z twojej pustej bani.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. Gdybym umieścił tutaj dla żartu fragment o pewnym przywódcy, może nie sprecyzuję jakim to pewnie też zdaniem przesadzających i śmiertelnie poważnych powinno to być ukarane.
    Ja jebe.
    Wolność słowa w wykonaniu polskim (choć nie wiadomo czy na pewno polskim).

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba chodzi o lorda Voldemorta, bo boisz się nawet wypowiedzieć jego imię. Ty lepiej udaj się do łazienki i sprawdź, czy nie zesrałeś się ze strachu.

      PS. A tyle razy ostrzegaliśmy: „Nie zesraj się”

      0

      0
      Odpowiedz
  12. Kiedyś wstydziłem się jeść obiad w szkole, bo śmiali się ze mnie jak trzymałem łyżkę albo widelec.
    Trzymałem je jak długopis.
    Że takie to dziwne i że tak łatwo to zauważyć, dziwi mnie to do dziś.
    Dopiero z internetu się dowiedziałem „pomiędzy wskazującym a środkowym”.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Kto łyżkę jak widelec trzyma,
      zwykły kutas jest i świnia,
      więc należy śmiać się z chuja
      z zachowania ledwo trója,
      popacz ooo popacz

      2

      0
      Odpowiedz

  13. Na weselu Pan Młody postanowił przygotować przedstawienie.
    Sceną była oczywiście sala.
    Na początku, dopiero co ubrany w jakąś cieplejszą koszulę w kratkę, trochę taką jaką noszą informatycy w jakiejś serwerowni rzekł głośno:
    – przedstawiam Wam mój stosunek do alkoholu!
    Wcześniej wypił kawę, żeby mu było bardziej raźnie.
    Postawiono drewniany i dość niski stół oraz drewnaine krzesło z wysokim i miękkim oparciem (z jakimś jaśniejszym materiałem).
    Kolor drewna zarówno stołu jak i krzesła był ciemnobrązowy, a to ważna informacja, bo wg Pana Młodego „należy dbać o szczegóły”.
    Jeszcze w dodatku błyszczący był lakier na tym drewnie.
    Inny kolor tego stołu i krzesła też by uszedł, ale skoro miał wybór to wybrał – jego zdaniem – najlepszy.
    On w końcu to przedstawienie wymyślił.
    Tak więc ten „jaśniejszy materiał” to mógł być zielony zamszowy, kremowy, czerwony, jak kto sobie woli wyobrazić.
    Pan Młody usiadł na krześle, trochę przysunął się.
    Patrzył się lekko gniewnie na kieliszek.
    Z prawej strony Pana Młodego zjawił się człowiek z flaszką wódki.
    Odkręcił nakrętkę, miał już mu nalewać, kiedy on podniósł prawą rękę ze złączonymi palcami poza kciukiem, nie powyżej głowy, po czym obrócił kieliszek do góry dnem.
    Gość z flaszką już odchodził spokojnie tam skąd przyszedł, a ten nagle ścisnął pięść i pierdolnął w ten pusty, odwrócony do góry dnem pusty kieliszek tak, że się rozjebał.
    Gość z flaszką przyspieszył kroku, prawie zniknął ze sceny, a Pan Młody gwałtownie się odsunął, wyciągnął szybko i niespodziewanie drugi kieliszek z prawej kieszeni koszuli i natychmiast pierdolnął nim, tym razem w podłogę przed sobą.
    Następnie szybko i drżącymi rękoma wyciągnął z lewej kieszeni bandaż, owinął nim zakrwawioną prawą dłoń, po czym umiarkowanie szybkim krokiem usunął się ze „sceny”.
    Kiedy więc niektórym wydawało się, że to już koniec przedstawienia wrócił się i kopnął ten pierdolony stół, wziął jeszcze krzesło i pierdolnął nim z całej siły o podłogę, a następnie szybko zmył się ze sceny.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. „…przedstawiam Wam mój stosunek…” – ten fragment zainteresował mnie najbardziej, Beatka meow meow ;***

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Jak to się mówi: „nice try”.
      Troszkę błędów stylistycznych, troszkę za długie „opisy przyrody”, ale ogólnie taki wysryw jest o niebo lepszy, ba! o pięć niebów 😛 lepszy niż pospolity hejterski wysryw zwany wymyślonym żartem. Autentycznie trzymam kciuki za rozwój właśnie tej formy ekspresji u Autora, jednocześnie mając nadzieję, że będzie konsekwentnie trzymał się tej formy i ją aktywnie rozwijał. Pozdro!

      0

      0
      Odpowiedz
    3. W sumie to po pierwszym usunięciu się ze sceny mógł przybiec.
      Byłoby zabawniej.

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Żarcie było chociaż dobre na tym pierdolonym weselu? O laski nie pytam, bo tylko jakieś kretynki dołączyłyby do jakichś pojebów kopiących stoły i rzucających krzesła o podłogę. I to na trzeźwo. Pewnie styl amerykański, czyli słone paluszki i jeden ciepły posiłek (jakaś zupa z pokrzywy albo inne chujostwo) w cenie czterech solidnych typu schabowy z kapustą i flaki.
      Cola zero i oranżada bez cukru. Pedalski wieczór z „opowieściami” o tym, jak wyglądał ostatni „deadline”. Też mi wesele, kurwa jego mać.
      Idź Pan w chuj z takim żartem.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Widocznie jesteś biedakiem zwykłym.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. A ty jesteś tępym cwelem i życzę ci wszystkiego najgorszego.

      0

      1
      Odpowiedz

Nie mam co robić z torbami po zakupach.

Przez te torby pozakupowe mieszkanie mam zawsze zasyfione, bo na pół mieszkania mam wysyp tych torb.
Szkoda mi wyrzucać, bo mam wrażeniem, że to tak jakbym pieniądze wyrzucał przecież.
Używam więc m. in do butelkomatów, ale w moim rejonie wiecznie butelkomaty są nieczynne a tam gdzie nie ma butelkomatów to nie chcą przyjmować, „bo kupowane nie w naszym sklepie”.
I mam bałagan cholerny… !

3
2
Pokaż komentarze (36)

Komentarze do "Nie mam co robić z torbami po zakupach."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Ja mam na zakupy torby materiałowe.Wiec nie muszę kupować reklamówek.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Dobra, nie cwaniakuj

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Ja mieszkam nad rzeką więc sprawę mam prostą jeśli chodzi o śmieci. Rozmyśl przeprowadzkę nad rzekę, ona wszystko zabiera i problemu nie ma. Problem mają jedynie w Zatoce Gdańskiej, ale to daleko ode mnie więc problem mnie nie dotyczy. Wszystko co jest daleko ode mnie mam w trąbie, a jak zamykam oczy to mnie nie ma. Taką strategię przyjąłem na całe życie. Znajomi mówią na mnie „Cipa-Rakieta” bo bardzo szybko uciekam przed problemami, ale dzięki temu jestem zdrowszy i mam więcej oszczędności, a ci którzy mnie tak nazywają chodzą całe dnie wkurwieni i rzadko jedzą na mieście.

    3

    1
    Odpowiedz
  4. Zbieraj je aż pod sufit. Tak samo rób i zbieraj wszystko co znajdziesz na ulicy, bierz do domu. Potem będziesz się poruszał niczym partyzant w tunelach i kanałach. Polecam

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Się śmiej. A ja miałem w dalszej rodzinie takich (a raczej: takie). Jak dostały mieszkanie (komuna była), to sąsiedzi nie mogli w całym bloku wytrzymać smrodu i szczurów w piwnicy. Więc administracja wywiozła dwa „Stary” (taki samochód był kiedyś) z samej tylko piwnicy. A one zaczęły zbierać znów… A w mieszkaniu autentycznie chodziło się wąskimi „korytarzami” pomiędzy wszystkim, co „się przyda”, a co znaleziono na śmietniku. Zaś do spania, wchodzili po drabinie, na barłogi na tych wszystkich gratach po niemal sufit poskładanych.

      Tylko, że w tym wypadku to była trauma II wojny – skrajnej biedy, głodu itd. Baba przeżywszy taką wojnę, wpoiła (jak kto woli: wyprała mózg) to swojej córce, a potem obie wpoiły to córce/wnuczce, urodzonej już gdzieś w latach 70-tych. Tragedia w sumie. A pierdolone szwabstwo nigdy nie odpowiedziało za wszystkie swoje zbrodnie. Ten jebany szwabski naród powinien po II wojnie przestać istnieć za to wszystko, co zrobił. Terytorium podzielić pomiędzy sąsiednie państwa, winnych pod mur, a resztę przymusowo przerobić na inne narodowości. Tak powinna się zakończyć II wojna. A nie tą kpiną, jaką się zakończyła.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Już od dawna tak robiłem heh.

      1

      0
      Odpowiedz
  5. Posprzątałem sobie to w końcu (tzn. przeniosłem z sypialni do kuchni haha) to sąsiadki teraz myślom, że to dlań zrobiłem heh.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Pomyślałem sobie, że nawet jeśli jest chujowo to nie można tak na siebie całkiem srać

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Wypierdol znaczną część tych toreb. Serio kurwa. Ja kiedyś też je przechowywałem, bo mówiłem sobie, że przydadzą się na zakupy. A później często było tak, że te kurwy pękały i zakupy wypadały. Za chuja nie dało się przynieść czegoś ważącego choćby pół kilo a nawet mniej czyli jakiegoś napoju, kilku bananów, a nawet jebanej ryby w puszce. Co najwyżejbułki i jakiś niewielki ser. Najlepiej mieć działkę, to spaliłbyś to chujostwo i byłby spokój. Ale albo się ma działkę albo nie. Ja nie mam i chuj.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. „…że te kurwy pękały i zakupy wypadały…”, „…kupujesz u nas albo kurwa nigdzie…”, „…widziałem cię u konkurencji, czy zupełnie cię pojebało?..”, „…kup, zapłać i spierdalaj…”.

      Dzięki za inspirację, otwieram niedługo trochę większy spożywczak na Mazowszu i szukałem właśnie ciekawych haseł, które będą mnie wyróżniały… 😉

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Gdybym nie miał się czego obawiać to bym nie był wobec nikogo niemiły

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Zostałeś Kutasem „na wszelki wypadek”? To tak jak ja dyktujący klientowi trochę wyższą cenę niż średnia, żeby było z czego schodzi w razie „W”, chodzi Ci o tego rodzaju mechanizm?

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Ale to działa?
        ~Nicnierobicz IT.

        0

        0
        Odpowiedz
    2. Raczej miły.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Gdybym był pozbawionym człowieczeństwa typem to może by tak było

        0

        0
        Odpowiedz
  9. Co do nieopublikowanego jeszcze tematu – kiedyś tak myślałem, ale ostatnio pomyślałem sobie, że szkoda, bo…
    Tylko po to żeby czytać niedoskonałe, krótkie i niepoprawne gramatycznie komentarze?
    Wolałbym już poczytać artykuły o różnych prowokatorach.
    Mogą być oni inspiracją do napisania jakiegoś ciekawego żartu albo nawet dłuższego opowiadania, jakich zresztą mam dużo.
    Ciekawie się ogląda takie produkcje, a co do moich żartów lub opowiadań – na pewno o wiele chętniej bym je czytał niż je pisał.
    Efekt nie jest warty tego.
    Za mała publiczność, a poza tym jesteście niekulturalni, a w swoich wypowiedziach nawet denni.
    Nara.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. To powiedziawszy wydął wargi, fuknął złowrogo i obrócił się na pięcie aż słoma w butach zaskrzypiała. Pokuśtykał niezdarnie w kierunku prostokąta z czerwonym krzyżykiem. Eleonora jeszcze przez kilka sekund wpatrywała się w znikającą postać Pana Żartownisia, po czym cichutko szepnęła do siebie:
      – Spierdalaj w podskokach, pulpitowa ofermo. Nara.
      Kolejne godziny niczym nie przypominały jej dotychczasowego, sielankowego życia. Puchnące ego Pana Żartownisia napuchło do tego stopnia, że najpierw przesłoniło Eleonorze słońce, potem potłukło jej ulubione różowe okulary, żeby w końcu dokonać ostatecznego rozliczenia z obmierzłą rzeczywistością poprzez pochłonięcie upraw fasoli na całym globie i wypuszczenie z siebie olbrzymiego hiperpierda.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Ale z ciebie hiperzjeb

        0

        0
        Odpowiedz
        1. „hiperzjeb”, nie występuje w słowniku.
          Źródło: sjp.pl

          „lafirynda”, kobieta lekkich obyczajów, nie zasługująca na szacunek
          Źródło: sjp.pl

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Kurde. Wreszcie ktoś pozytywnie nastawiony

        1

        0
        Odpowiedz
      1. A połamać cię?

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Co połamać, kurwamać?

          0

          0
          Odpowiedz
        2. „…A Ty pod stołem, żłobie, będziesz leżeć
          Bo nie lubiłeś słuchać chłopców z Mokrej!…”

          0

          0
          Odpowiedz
      2. A Ty jeszcze dalej

        0

        0
        Odpowiedz
    2. „Ciekawie się ogląda takie produkcje, a co do moich żartów lub opowiadań – na pewno o wiele chętniej bym je czytał niż je pisał.”
      Zapomniałeś dodać, że na pewno czytałbyś je chętniej, niż ktokolwiek inny.

      1

      0
      Odpowiedz
  10. „Poza tym uważam, że UE powinna zostać zniszczona”, Korwin

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Ja tam nie wiem. Wśród znajomych już od wielu, wielu latu używamy akronimu „ue” na określenie Uporczywej Erekcji. Zjawisko jest szczególnie upierdliwe w niedzielę rano, kiedy twardy fiut sterczy przez kilka godzin jak laska marszałkowska, co praktycznie uniemożliwia normalne wysikanie się albo wyjście do paczkomatu żeby odebrać paczkę z kolejną porcją podrabianej viagry. Przecież nie bedę paradował tam z ćwierćmetrowym wybrzuszeniem w majtkach, nie jestem jakimś ekshibisjonistą zbokiem, co to to nie. Nawet okładanie fiuta kapciem z obu stron, napierdalanie z całej siły, nie pomaga. Dlatego uważam, że UE powinna zostać zlikwidowana. Tobie też polecam. Pozdrawiam Henryk.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Jest na to sposób. Obfite, zdrowe śniadanie typu fasolka po bretońsku popite choćby odrobiną jakiegokolwiek napoju gazowanego. Trzeba przy tym być lekko niewyspanym. Wtedy siła pierdnięć jest tak ogromna, że kutas siłą rzeczy musi w tym brać choćby minimalny udział. A nie jest przyzwyczajony do takiego wysiłku i będzie musiał odpocząć. Wtedy Twoim problemem przy paczkomacie nie będzie stojący chuj, ale inni klienci wzywający policję, bo odgłosy pierdnięć będą przypominać strzelaninę na przedmieściach Mexico City.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. „…kutas siłą rzeczy musi w tym brać choćby minimalny udział…” – ten fragment zainteresował mnie najbardziej agrrrrrr Beatka :***

          2

          0
          Odpowiedz
  11. Wal konia do tych toreb

    2

    0
    Odpowiedz
    1. egen-en-egen?

      0

      2
      Odpowiedz
  12. Sorki wam.
    Wykazałem się brakiem kultury i może zrozumienia.
    Brzydzę się patusami.
    Wystarczy?
    Serio, nie uznaję, nie pochwalam i nie promuję.
    Dno to dno.
    Sorki jeszcze raz.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. „Strach w domu, strach w biurze,
      spierdaaaaaaaaaaaaaaaaajcie tchórzeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee”

      1

      0
      Odpowiedz
  13. Jeśli nie wiesz co robić, to nie rób nic. To przecież logiczne.
    Aplikant na stanowisko NicnieRobicza.

    0

    0
    Odpowiedz

Jestem dresomanem

Co zakładać w upal skoro jestem miłośnikiem dresów szerokich oraz bluz,t schirtow .Nie mam na stanie sukienek,spodnic.Nic w kobiecy deseń.Ostatnie upały przetrwałam w długich bawełnianych dresowych spodniach i bluzie.Nie potrafię sie przełamać do babskich fatalaszkow Nie kupuje od lat typowo damskiej garderoby.Buty wiadomo spacery,adidasy .Uwielbiam wygodne praktyczne ubrania.Latem mam problem aby odsłonić coś więcej niż rece.Dziwne uczucie byłoby dla mnie założenie np choćby minimalnego dekoltu. Nie kupuje nic falbankowego,koronkowego,fikuśne.Czasem bluza ma motyw kwiatowy.Nie umiem kupować, nosić typowo babskiej garderoby.

1
5
Pokaż komentarze (49)

Komentarze do "Jestem dresomanem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Gdybyś patałachu płci odmiennej zapierdalała w naszym Łódzkim Wydziale Fabrycznym, to byś nie miała takich problemów. Gustowna odzież robocza w pionowe paski oraz drewniane „adidaski”, które to rzeczy Jego Ekscelencja Wieczny Prezes Byczywąs załatwił był ze szwabskich zapasów pozostałych jeszcze po szwabskich obozach koncentracyjnych, w zupełności by ci wystarczała. Ponadczasowy styl, krój i robolskie szyk i elegancja stanowią wręcz idealne odzienie dla każdego patałacha zapierdalającego ze zdublowaną mocą w naszym umiłowanym Zakładzie. Tak więc nie zwlekaj – pięć stówek w łapę, CV w zęby i staw się pod bramą naszego ŁWF. Odźwiernemu szepnij hasło: dresoman, to skieruje cię on prosto do naszej Wytwórni Filmów Moralnego Niepokoju „Kazamat”, gdzie nauczą sukę chodzić w sukienkach… /Mesio.

    PS. Patałachy dziś z nabożną czcią słuchają na kolanach: youtube. com/watch?v=HZKMG9GM4gk

    WYMAGANA, żeby docenić, znajomość angielskiego oraz 7 pierwszych kinowych filmów „Star Trek” (czyli z czasów, w których pod tym szyldem jeszcze nie produkowano gówna). Engage! Znaczy się…, tego…: enjoy.

    5

    1
    Odpowiedz
    1. ŁWF wrócił ehhh….. Aż się łezka w oku zakrecila

      3

      0
      Odpowiedz
    2. sam żeś patałąch patałachu

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Ludzie uważajcie z komplementami szczególnie gdy chcecie powiedzieć coś seksistowskiego w stylu.Ladne,duze cycki.
    Ja po takim tekście mam wieloletnia ciężka traumę.Nie nie stac mnie na spacerki do psychologów. W sumie co to da? Plasterek na bolesna ,krwawiąca ranę.Mnie zwrot „Ładne duze cycki’ niesamowicie upokorzył. Nie jestem bydlem na targu. Takie uwagi są niesamowicie obraźliwe i poniżające.To nie jest komplement tylko prosty,chamski teskt obsranego buca.To jest szmacenie drugiego człowieka. To jest czyste zlo.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Tak myślałem. Wolę nawpierdalać się fasolki po bretońsku i bić rekordy w pierdzeniu, niż rozmawiać z Wami – kobietami. Skrytykować nie można, bo to poniżenie. Nie można powiedzieć, że duże cycki. A, że włosy ładne można, czy nie? Niedługo nie będzie można powiedzieć dziewczynie, że jest mądra, bo znajdą się takie, które i w tym znajdą podtekst seksualny.
      I Wy się dziwicie, że faceci chodzą do burdeli? Chodzimy i będziemy chodzić jeszcze częściej, kurwa.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Współczuję wam kobietom, bo faceci to świnie i bydło.

      1

      3
      Odpowiedz
      1. Białorycerz (zajebane z miejski.pl):

        Rozszerzona wersja pantoflarza, od którego różni się tym, że służalczą i podporządkowaną postawę wykazuje nie wobec tylko jednej, swojej kobiety, a wobec wszystkich kobiet.
        Białorycerz jest absolutnie bezkrytyczny wobec kobiet, nie widzi ich wad, usprawiedliwia i pochwala każde ich toksyczne zachowanie, wykazując przy tym sporą agresję wobec mężczyzn niebędących białorycerzami. Nie ma własnego zdania, gdyż zdanie białorycerza jest uzależnione od zdania kobiety, z którą w danym momencie przebywa w towarzystwie.
        Białorycerz rzadko kiedy bywa w związku, gdyż jego postawa sprawia, że kobiety nie widzą w nim mężczyzny, a jedynie pociesznego kolegę, co na ogół prowadzi go do friendzone, w którym jest intenstywnie eksploatowany jako chłopiec na posyłki.
        Białorycerz trzyma się kurczowo swojej postawy, mając nadzieję, że któregoś dnia jakaś kobieta obdarzy go uczuciem i pożądaniem, co na ogół nigdy nie następuje.

        4

        0
        Odpowiedz
        1. kukold – Mężczyzna uległy wobec kobiety szukającej atencji; cuckold, spermiarz, simp (zbiory własne)

          1

          0
          Odpowiedz
  4. Podoba mi się postawa, nie ma w niej próżności.
    Ja to dobrze wyglądam, ale też się nie pokazuję, bo nie będę miał z tego żadnej nagrody.

    ~facet

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Chłopie z urojeniami, w imieniu wszystkich normalnych ludzie DZIĘKUJĘ, ŻE NIE ODSŁANIASZ CIAŁA TRANSWESTYTO.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Jak będę kiedyś bezdomny to będę mógł sobie dodać: „gdybym się pokazywał na kamerkach to bym był milionerem”

      1

      1
      Odpowiedz
    2. W tym momencie Hermiona Granger, nie sięgając nawet po różdżkę, krzyknęła:
      – Drętwota! Drętwota! Drętwota!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Ta aktorka Watson co ją gra dla mnie nie jest ładna.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Dla mnie jest, ale też bez przesady.

          0

          0
          Odpowiedz
        2. Ładna czy nie, nie o to chodzi. Czy ma wygoloną, oto jest pytanie.

          1

          0
          Odpowiedz
          1. „Co ma?”
            Mniej pij, będziesz nadążął za wątkiem.

            1

            0
            Odpowiedz
          2. Przeciwieństwo pękniętego jeża. Słowo zaczyna się na „W”.

            0

            0
            Odpowiedz
  6. „Społeczności” często sprzyjają temu by inni skakali sobie do gardeł.
    Nie chcę być tym zajęty.
    W internecie, przynajmniej na ujęciach na przełomie 20 i 21 wieku zaobserwować możemy taką jedną piosenkarkę, w chwili robienia zdjęć i ujęć wideo miała powyżej 16 lat.
    Nie ma w niej nic złego, pogodna, ładnie się uśmiechała, wyluzowana.
    Bo przebywała w dobrym, sprzyjającym towarzystwie, a nie toksyczną społecznością internetu, wolną amerykanką, w której osoby ogólnie lepsze nie zawsze wygrywają.
    Życia innych też nie obserwowała, przez co nie porównywała siebie do innych, nawet o tym nie wiedząc.
    To czyniło ją szczęśliwszą.
    Do wyboru miała książki, interesujące ją zajęcia.
    Szła do przodu.
    Można powiedzieć, że nic niepotrzebnego jej nie hamowało.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. „Burki, hidżaby, nikaby, czy czadory – mało kto wie, czym się różnią, ale wszyscy mają na ten temat swoje zdanie. Ta pierwsza całkowicie zakrywa twarz, pozostawiając jedynie niewielką siatkę na oczach. Hidżab, czyli chusta zakrywająca włosy uszy i szyję, pozostawia odkrytą twarz”

    0

    0
    Odpowiedz
    1. No i jeszcze skrzynki na listy o których wspominał premier Johnson.

      0

      0
      Odpowiedz
  8. Ludzie szczególnie stare obslinione dziadersy powinny chamowac sie z zboczonymi tekstami.Za uwagę w stylu duże cyce,dupa wali sie prosto w zboczony pysk.Duzo kobiet ma z tym problem.Taki typ weselnego wujcia co to oblapia młode dziewczyny w tańcu.Typ starego oblecha.
    Dziewczyny ukrywają sie pod szerokimi ciuchami właśnie przez starych zboczonych dziadygow.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Ja tam nie wiem. Może jeszcze nie jestem starym dziadygą ale kiedy jestem na basenie albo na plaży to zawsze bezczelnie gapię się na cycki i cipki młodych dziewczyn. Niektórym z nich to się tak podoba, że widząc to lekko rozchylają nogi a potem widzę jak im po udach soki spływają. To się zdarza wcale nie tak rzadko. Szczególnie na basenie, kiedy kostium jest mokry, widać jak im sutki stoją. Nie jestem jakimś starym zboczonym dziadem, co to to nie. Tobie też polecam. Pozdrawiam Henryk.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Hamowanie, hamownia, hamulec… to wszystko piszemy przez samo „h”. Owszem, w słowniku języka polskiego występuje słowo „chamować”, ale w zupełnie innym kontekście niż w pierwszym zdaniu Twojego komentarza. Po prostu konteksty Ci się popierdoliły albo, ujmując rzecz bardziej dosadnie, jesteś spierdoliną ortograficzną więc spierdalaj do podstawówki nauczyć się poprawnej pisowni, głupi chuju (albo głupia pizdo).

      Grammarnazi

      0

      0
      Odpowiedz
  9. Korespondowalam z gościem po 60 ce.Gadka fajna,ciekawe tematy.Ogolnie gosc spoko.Do momentu gdy chciał nudesy.No ludzie.Czy babka nie może z facetem rozmawiać bez głupkowatych seksowych podtekstów.Stary,niedojebany zbok.Podstarzaly erotoman gawędziarz. Prędzej piekło zamarznie niż komukolwiek wyślę nudesa.Zeby mnie potem pryk szantażował albo pokazywał taka fotę nie wiadomo komu.Na takie podchody jestem za stara.Stara znaczy mądra i doświadczona.Starym grzybom przypominają sie lata młodości i chciałby dziadzia zaszaleć.Stare pryki i te ich zboczone teksty.Kurna wole ubrać dres bluzę niż natknac sie na kolejnego spierdzialego grzyba.Nienawidze seksistowskich uwag nawet jeśli to żart.Stare zramolale grzyby są mistrzami takich zaczepek.Przyklad.Ide sobie normalnie z zakupami za mną człapie grzyb .No nic idzie.Gdy dziadzia był obok to zaczepił mnie taka składanka.Jakbym pani chciał zrobić dobrze.Szok,skamienienie na te zaczepkę.To mu walnęłam szczerze prosto w oczy tekstem.Dziadzia na trumnę zbieraj. FUJ jak nie znoszę starych pierdzieli z erotycznym napędem.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Pewnie co innego byś twierdziła gdyby miał milion dolarów na koncie

      1

      0
      Odpowiedz
    2. Na to ten dziad liczył. Chyba nie myślałaś, że na dyskusję o kosmosie. O tym sobie pogada z innymi pijakami w parku.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. „Korespondowalam z gościem po 60 ce”
      Na drugi raz wybierz gościa po 80-ce. Będzie miał jeszcze więcej „ciekawych tematów”, typu problemy z wypróżnianiem, prostatą albo z trzymaniem moczu i kału. Ewentualnie podwyżka Viagry albo piwa w czteropaku, którego skurwiel nawet nie doniesie do domu.
      Mogło być zresztą gorzej. Co by było, gdybyście umówili się na wspólne bieganie, a dziadowina dostałby zawału? Gdybyś musiała go reanimować, to naprawdę nie narzekałabyś tu na propozycję wysłania zdjęcia. Nie masz zresztą dystansu. Wysyłasz zdjęcie jakiejś postaci z bajki i podpisujesz, że następne wyślesz, jak wróci Twój ojciec, który ma dyżur w prokuraturze. A na razie prosisz „szanownego pana” o adres. Dobrze mówię, nie?

      0

      0
      Odpowiedz
  10. Masz ładne duże cycki – to naruszenie wszelkich granic.To przekroczenie czerwo ej linii.Po takim tekście tylko ghosting pozostaje.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Ja tam nie wiem. Może ja mam jakiś gust spaczony czy cuś, ale „ładne” kłóci mi się z „duże”. Bo duże cycki, a szczególnie wręcz wielkie, to one są jak chleby zwisające do pępka albo jeszcze niżej. Ja preferuję mały kompaktowy biust, no taki który w sam raz pasuje do garści. Zazwyczaj taki widok kwituję stwierdzeniem „Masz fajne małe cycki”. Zdarza się też, szczególnie po paru głębszych, że powiem do dziewczyny „Masz śliczny mały biust”. Ale to może się zdarzyć praktycznie wszędzie – w kinie, w saunie, w pubie, może w dupie u murzyna albo w sklepie z takimi zegarkami z takim niebieskim podświetleniem. Zdarza się też wtedy gdy listonoszka przychodzi z poleconym. Albo kiedy wychodzę z gabinetu pani doktor, tak jej wtedy rzucam na odchodne jednocześnie dziękując lepiej niż zrobi to NFZ. I za każdym razem widzę ten spuszczony wzrok i rumieniec na całej twarzy, no dosłownie od ucha do ucha. Nie wiem tylko, czy majtki mają mokre, bo zazwyczaj to trudno dojrzeć… a to w kinie ciemno, a to zaparowane jak w saunie, a to krzaki zasłaniają. Zdarzyło się kiedyś, że pani doktor zadzwoniła do mnie (bo jestem jej stałym pacjentem) i zaprosiła na wizytę domową, to znaczy wizytę u niej w domu. Ale grzecznie odmówiłem, bo nie jestem jakimś grzybem z erotycznym napędem, co to to nie. Tobie też polecam. Pozdrawiam Henryk.

      3

      0
      Odpowiedz
      1. Po takim patokomplemencie poczułam sie dokładnie tak jak tu cyce opisałeś.Wielkie bochny chleba.A mam 85A.
        Duze cyce to ogromne dojary do pasa.Kobieta wygląda wtedy strasznie z taka ozdoba .85A to normalne ale nie duże.Zero taktu i wyczucia u ludzi.

        0

        1
        Odpowiedz
  11. Komentarz,ze kobieta ma duże cyce świadczy o niskiej inteligencji komentatora.Po takim komentarzu kobieta czuje sie jak krowa na targu.W takim komentarzu nie myśli sie o godności i szacunku do kobiety tylko widzi sie w niej obiekt do ruchania.Kobiety nie lubia mieć niczego co jest w oczach innych duże.To jest komentarz prymitywnego dziada po podstawówce.

    0

    2
    Odpowiedz
    1. Miałem właśnie powiedzieć takiej jednej, że ma dużą klasę. Zobaczymy, jak zareaguje. Pewnie chujowo, bo kobiety nie lubią mieć niczego co jest duże, prawda?

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Chodzi o duże w sensie negatywnym części ludzkiego ciała np:duże dłonie,duże stopy,duże uszy,duża glowa,duże cyce.No jest to odbierane negatywnie jako wybryk natury,anomalia.

        1

        0
        Odpowiedz
      2. Jeśli ma dużą klasę, to powinna też mieć duże doświadczenie pedagogiczne.

        1

        0
        Odpowiedz
  12. A ja jestem fanem whisky „Jack Daniel’s”.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. To jest whiskey

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Jack Daniel’s to whiskey, a nie whisky.

      0

      0
      Odpowiedz
  13. Kobieta chce sie fajnie ubrać no i przez starego gnoja wątpi w siebie.Stare kozły zboczone to prawdziwa plaga.Na każdym weselu,urodzinach,innej uroczystosci zjawi sie choć jeden stary koziol co wcwulgarny sposób zaczepia kobiety.Stare erotyczne ,zboczone capy.Tylko czarny,szeroki dres ratuje przed durnymi zaczepkami starych śmierdzących kozlow Stare kozly co na widok młodej laski dostaje fiksacji.No inna liga gdy starszy pan w elegancki sposób powie kobiecie komplement.Niestety tacy dżentelmeni są na wyginięciu.Za to mamy urodzaj starych capow co dojadą kobietę durna zaczepka.
    Stary satyr- koziol.Smierdzacy rogaty cap.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Są na wyginięciu, bo uprzejmość męczy. Patusy żyją dłużej. Męskie i żenskie, kurwa!

      0

      0
      Odpowiedz
  14. „Poza tym uważam, że UE powinna zostać zniszczona”, Korwin

    1

    2
    Odpowiedz
    1. A może twojego ryjaka zniszczymy co? Przygłupie jebany

      2

      2
      Odpowiedz
      1. Przecieżjabymciękurwazagryz… (tak, to było jedno słowo).

        1

        2
        Odpowiedz
  15. Wredne stare czychajace na laski buce są wszedzie.Stare samce na widok cycach dostają orgazmu w konajacym fiacie.Pomurszale grzyby co marzą o wielkich podbojach gdy ynteligentne zdanie Masz ładne duze cycki skierują do jakiejkolwiek kobiety. Za taka odezwę należy sie kop w krocze.Stare zBoki.

    0

    1
    Odpowiedz
  16. Ludzie bezmyślnie komentują czyiś wyglad.Robia to prosto w twarz ,raniąc uczucia drugiej osoby.Ludzie niewybredny sposób oceniają innych.Uwagi w stylu
    Przytyłaś
    Masz duże dłonie
    Masz siwe włosy
    Masz odstające uszy
    Masz duże cyce.
    Są naprawdę przykre,bolesne,raniące.Sprawiajace,ze ktoś czuje się z tym zle.Druga osoba chce karmić swoje ego kosztem innej osoby.Wytykanie komuś wygladu,czyiś wad zostawia traumę na dlugie lata.Tak samo glupie przytyki,żarty.np: nie jedz tyle dobrze wyglądasz.Niby żart ale bardzo bolesny.

    0

    1
    Odpowiedz
  17. Cyce zwisające 2 metry w dół oraz cyce sterczące 2m do przodu są równie obrzydliwe.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Takie zwisjace 2 metry to lepiej chyba nawinąć na taką tekturową rurę jak np. folia stretch, a jak cyce są długie chude na kształt glizdy, to nawinąć na taką rurkę jak papier toaletowy.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. A stojące 2 m do przodu.Mnie zastanawia jak baby żyją z takimi wymionami wielkim jak 20 litrowe wiadra.Przeciez to codzienny kołchoz no chodzby kupno kurtki na zimę co nie wygląda jak wór.

        0

        0
        Odpowiedz

Wierzenie komuś zależne TYLKO OD: wyglądu i zamożności (stanu posiadania mienia): statusu społecznego.

Wkurza mnie to, że ludzie we wszystko bezmyślnie wierzą TYLKO atrakcyjnie wyglądającym i zamożnym.

Ja gdy to samo opowiadałem 2 miesiące wczesniej to nikt w nic mi nie uwierzył, a nawet zrobiono ze mnie wariata…
Ano bo jestem gruby, brzydki, biedny, schorowany.

2
6
Pokaż komentarze (25)

Komentarze do "Wierzenie komuś zależne TYLKO OD: wyglądu i zamożności (stanu posiadania mienia): statusu społecznego."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Nie wierze Ci w to co piszesz

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Dobre xD.
      Nie przewidziałem tego, a przecież to oczywiste.

      0

      1
      Odpowiedz
  3. „Po ich owocach poznacie ich. Czy zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydawać złych owoców ani złe drzewo wydawać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. Tak więc po ich owocach poznacie ich”.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wierze ci biedaku. Ja mam od chuja kasy i jeżdżę bentleyem wsioku.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. To życzę zakrętów. xD

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Na szczęście możesz umrzeć na raka.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Tak i owszem ale najpierw twój stary ten śmieć

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Ty zaniedbany członku męski, czym prędzej się oddal!

          0

          2
          Odpowiedz
    3. Fajnie, że Ci się udało, ale po pierwsze nikogo to nie obchodzi,
      człowiek spełniony (więc pewnie i bogaty) nie odczuwa potrzeby żeby się czymś chwalić, chyba że mamy do czynienia z influencerem albo celebrytą (bo i tak jest sławna).
      Bogaci ludzie bardzo często nie chwalą się swoim stanem majątkowym… może z wyjątkiem tych którzy wcześniej byli biedakami, tak się zdarza.
      Najpewniej więc mamy do czynienia z trolem internetowym jakich wielu.
      Każdy rozumny i normalny człowiek tak sobie pomyśli, może z wyjątkiem np. 8-10 latków albo starszych ludzi który nowi są w internecie.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. No co ty nie powiesz, Kolumb.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Oglądałem kurwa 10 lat temu filmik jak młodzi kładli kafelki.
    Korzystali przy tym z internetu, tzn. oglądali filmiki na jutup jak to robić i tak dalej.
    Komentarze pod filmem były typu:
    debile itd.
    Ja prd…
    Tępaki i debile to ci komentujący.
    To szkoła tych pracowników tak przygotowała do życia, że tak pewnie się czuli w tym co robili.
    Pracodawcy wcale nie lepsi, bo nie chce im się szkolić.
    Tfu na nich i na komentujących.

    0

    3
    Odpowiedz
    1. Proste.
      Jak ktoś coś wie to się mądrzy, ale jak obróci się przeciwko nim to co nie wiedzą to wtedy teksty „a po co mi to wiedzieć?”

      xD.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie.
        To czym się zajmujmować chcę to całkiem inna bajka mimo, że do szerokiego pojęcia IT należy.
        I tak.
        Nie jest mi ta „druga wiedza” absolutnie do niczego potrzebna.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Tylko pamiętaj pizdusiu, że „zajmujmować chcieć” a rzeczywiście i skutecznie zajmować się to dwie różne sprawy. Różnica mniej więcej taka jak między pierdoleniem pomarańczowego prezydenta o sukcesach w Iranie a skutecznym odblokowaniem cieśniny Ormuz.
          Ja chcę mieć cztery nogi czyli sześć pachwin, a między nimi trzy chuje.

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Ale szkoda wam to tłumaczyć, laikom szukającym dziury w całym.
        Lepiej zamknąć m0rdę, bo tylko niepotrzebnie czyjś czas zajmujecie i nic nie wnosicie.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. „…dziury w całym…”, ten fragment zainteresował mnie najbardziej 😉
          Beatka, meow, meow! :*

          1

          0
          Odpowiedz
        2. To fakt, nic nie wnosimy. Po prawdzie, również nic nie wynosimy. Chociaż nie… ja wyniosłem coś ze szkoły. Konkretnie to wyniosłem dwa krzesła i paczkę kredy. Ale co ja tam mogę wiedzieć, ja jestem przecież laikiem. Tu prosiłbym Szanownego Pana o poświęcenie jakże cennego czasu i wyjaśnienie… czy jest coś, w czym Szanowny Pan jest biegły a na czym my laicy się nie znamy?

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Pytasz po to żeby mnie udupić?
            Szkoda mi rozmawiać z wami skoro brak wam człowieczeństwa.

            0

            0
            Odpowiedz
          2. „Szkoda mi rozmawiać”
            Gówno prawda, boisz się.

            0

            0
            Odpowiedz
          3. Z jednej strony mam wyjebane (mogę mieć do tego prawo, bo nie mam już 20 lat), a z drugiej szkoda rodziny.

            No wiecie, po co zamykać złodziei, gwałcicieli, morderców, lepiej zwykłego obywatela posądzić o jakieś bzdurstwo, napisane przez ludzi lub człowieka który nie wiadomo kim był i jakie były jego zamiary.

            Tak że jak nie chcecie pracownika, wolicie kogoś innego albo macie wywalone kto będzie pracował, czyli dokładał się do waszego dobra
            to ja też w sumie mogę pomyśleć sobie „niczego już po tym kraju nie oczekuję”
            i do widzenia, za granicę.

            0

            0
            Odpowiedz
  6. Nie, to nie jest ego.
    Po prostu widzę jakie towarzystwo się tu zebrało.
    Wystarczy spojrzeć na sposób wyrażania się (brak kultury osobistej…).
    Też potrafię brzmieć mądrze i inteligentnie, ale nie potrzebuję sobie w ten sposób dodawać.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Ja potrafię sobie mnożyć albo dzielić liczby zmiennoprzecinkowe w pamięci, ale nie potrzebuję sobie w ten sposób dodawać.

      0

      0
      Odpowiedz
  7. Wykryto duplikat komentarza. Wygląda na to, że to już powiedziano!

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Admin opłaca jakiegoś ułoma żeby ten pisał bzdety na Chujni. Żeby cos się działo. A ten ułom jak to ułom, pisze niesmieszne wysrywy albo przepisuje wpisy sprzed kilku miesięcy.

      2

      1
      Odpowiedz
  8. Jebnij wszystkie na kupę i podpal. Siądź na kanapie i obserwuj jak problem znika z twojego życia sam. Pamiętaj żeby mieć zamknięte okna i drzwi. Klucz do drzwi spuść w kiblu do kanalizacji. Może się komuś przydać. Obiecuję ci że będzie zajebiście.

    0

    0
    Odpowiedz

Ludzie rozmawiający na głośnomówiącym w miejscach publicznych, zamkniętych

Wkurwiają mnie ludzie rozmawiający przez zestaw głośnomówiący w tramwaju, pociągu, autobusie, czy czekający w jakiejś kolejce. Sama rozmowa w takim miejscu powinna być krótka, typu, tak, rozumiem, oddzwonię, bo jadę autobusem/pociągiem itd. Rozumiem, że są nagłe sytuacje, typu ktoś jest chory itd., ale to wyjątki.
To jeszcze chuj. Ale już słuchanie innego głosu, darcia mordy przez jakiegoś gnoja czy starą babę wkurwia. Ostatnio jakaś stara prukwa rozmawiała w ten sposób z drugą w autobusie, na szczęście tamtą ją zwyzywała i rozmowa skończyła się szybko. Ale różnie bywa.
Trochę kultury

5
2
Pokaż komentarze (28)

Komentarze do "Ludzie rozmawiający na głośnomówiącym w miejscach publicznych, zamkniętych"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. „to ty decydujesz czy się wkurwisz”. Pomyśl sobie jakich rozmiarów rozklekotaną pizdeńką być trzeba, żeby dać się wyprowadzić z równowagi lub pogorszyć sobie świetny w danym dniu humor dzięki jakiejś starej, brzydkiej, niezadowolonej ze swojego ciała i życia cipki. Jeśli powstaje na horyzoncie ryzyko wkurwienia się to wychodzisz tak jakby z siebie (dusza opuszcza swoje ciało) i patrzysz na siebie z boku lejąc ze śmiechu, obserwując tylko kolejne twoje/swoje kroki i pukając się w głowę „Piotrek, chcesz przez takiego pierda pogoroszyć sobie kilka najbliższych godzin lub nawet cały dzień? Pierdolnij się gościu w łeb albo poproś przechodnia, żeby to zrobił za Ciebie…”.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Nikt tu kurwa nie pisze o wyprowadzeniu z równowagi lub pogorszeniu dnia, tylko o chwilowym wkurwieniu. Chwilowe wkurwienie to też jakaś chujnia.
      Radzę wrócić do podstawówki albo zapisać się na jakiś kurs czytania dla niedojebanych umysłowo. Podobno jakieś pojeby organizują takie „kursy” dla zwierząt, psów i kotów. To mógłby być Twój poziom, te zwierzęta patrzyłyby na Ciebie z podziwem, że umiesz mówić „Sz” i może nawet nie wyruchałyby cię w dupsko na początku zajęć. Tam możesz co najwyżej wyjść, a nie „z siebie”. Nikt Cię tu piździelcu nie obrażał, więc zachowaj odrobinę kultury, chuju jebany.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Zaprezentował Pan wszystkie cechy, które prezentuje opisana przeze mnie „rozklekotana pizdeńka”. Według mnie suma chwilowych wkurwień daje nam wyprowadzoną z równowagi jednostkę z pogorszonym całym dniem. Mógłby Pan pracować jako gumowa lala w „Lokalnym Stowarzyszeniu Stoików Ziem Lubuskich z Oddziałami w Nowosądeckim” dlatego gorąco zapraszam do wysłania do nas swojej aplikacji na maila: cimci-rimci-teges-szmeges@gmail.kłom z dopiskiem w tytule: „Piejo kury piejo – nimajo koguta” lub „amfa-fatima-było-i-nima”.
        Do zobaczenia! ;————–)))

        0

        1
        Odpowiedz
        1. Nie. Trzy chwilowe wkurwienia nie przebiją kilku pozytywnych emocji. A te odczuwa każdy. Ale to nie znaczy, że nie można skrytykować debili. Po to się tu kiedyś chodziło.
          Teraz albo dopierdala się chujobot albo ktoś pierdoli, że coś nie jest chujnią. Wyprowadzenie z równowagi byłoby poważne, gdyby człowiek zwyzywał tę starą babę. Mniejsze jest odpowiednie, w sam raz, żeby się tu wysrać.

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Znowu o „ruchaniu w dupsko”, pedalska obsesja pedała.

        2

        1
        Odpowiedz
        1. Wszystko co piszesz jest zgodne z prawdą. Dozo Tygrysku w naszym stowarzyszeniu Stoików ziem lubuskich z oddziałami… już na miejscu! :******

          0

          1
          Odpowiedz
        2. Tak, typowy tekst cwela. Ruchanie w dupsko go nie interesuje, ale trzy razy napisał o tym w jednym zdaniu. Spierdalaj stąd pedale.

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Cytowałem ciebie, rozkalibrowany odbycie, a ty tu zapodajesz jakieś „cwela”, „ruchanie w dupsko”, „pedale”. Uderz w stół, a pedał się odezwie.

            Jak tam, długo siedziałeś? Dobrze cię wycwelowali, spodobało się, prawda? Spieprzaj z mojego internetu recydywo pierdolona (w przenośni i dosłownie hahaha).

            0

            0
            Odpowiedz
          2. Nie, tępa kupo gówna. Nie cytowałeś, bo nawet nie wiesz co to słowo oznacza
            Użyłeś trzech słów związanych z pedalstwem. Gdybyś nie był pedałem, użyłbyś jednego. To nie jest przypadek.
            Nie oszukujmy się, jeśli nie ja, odpisałbyś komuś innemu. Prawda jest taka, że czekasz tu na takie teksty. I jeszcze tekst o recydywie i cwelowaniu, do tego hahaha. Typowa reakcja znerwicowanej cioty, z którą wszyscy robili co chcieli. I dalej robią. Nie spierdolę z netu, po to żebyś dalej był trzęsącą się pizdą, popisującą się w sieci. Jesteś głupią kurwą i tyle.

            0

            0
            Odpowiedz
          3. Morda w kubeł jebany balasie

            2

            0
            Odpowiedz
          4. Spierdalaj kurwo

            0

            2
            Odpowiedz
          5. Tylko nie kurwo, stara kurwo. Nikt cię tu nie obraża (bez powodu).

            2

            1
            Odpowiedz
    2. A ja mam wyparte ze świadomości posiadanie tejże cipki.Dla mnie to nie istnieje.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Zgadzam się bydło.

    Ale co by wtedy robic innego?
    Miliony sekund zmarnowac na gapienie się w ścianę w kolejkach albo w te same trasy?
    Ja nie gadam, ani nie korzystam z telefonu hehe.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Można czytać książkę, słuchać muzyki, oglądać film albo mecz (na słuchawkach kurwa), pomyśleć co kupić na obiad, który diler oszukuje najmniej, gdzie jest promocja na parówki, podjąć nieprzyjemną, ale ważną i potrzebną decyzję o ograniczeniu spożycia piwa z 8 dziennie na 7, zastanowić się czy nie wysadzić swojego bloku w powietrze czy nad konsystencją, rozmiarami i barwą zbliżającego się srania. Człowiek inteligentny zawsze znajdzie sobie jakąś czynność do roboty.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Zapraszam do poczekalni u konowala.Co chwilę ktoś nadaje przez ajfona .No co robic w wielogodzinnych kolejkach do mistrza konowala.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. To już taka bieda (szczególnie umysłowa) w kraju, że nie macie innych telefonów?

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Jak same iphony, to tu wcale nie chodzi o gadanie, lecz „samochwała w kącie stała i tak opowiadała”, że ma iphone’a hehe.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. iPhone to gówno

        1

        0
        Odpowiedz
        1. to wymyśl coś lepszego niż iPhone (i zarób grubą kasę na tym)
          ~Nicnierobicz.

          0

          0
          Odpowiedz
      2. Dlatego szkoda chodzić do szkoły, ale niestety trzeba.
        Podobnie jak z jakimś puma najki i adidas, byle żul w Holandii od góry do dołu jest tak ubrany.
        Rodzice kupili takie gówno (srajfon) w promocji albo nawet i nie i już wielkie halo, sprzętowo odbiega to od sprzętu za nieco 2 kafle, wolne odświeżanie ekranu (do niedawna, wcześniej to jeszcze tylko prehistoryczny IPS), a system ograniczony oraz chujowy zamiast pełen możliwości i opcji dostosowania.
        Mam ten syf, używany, bo szkoda mi było na g..o wydawać z tego co widziałem po opiniach i jedyna zaleta tego jest taka, że oprogramowanie na zegarku sobie bez problemu zaktualizowałem, bo na moim modelu z androidem miałem z tym problem.

        0

        0
        Odpowiedz
        1. To po co kupiłeś iphone snobie?

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Żeby zobaczyć czym to się ludzie tak jarają oraz po inne doświadczenia niż z użytkowania innego telefonu.
            A snob ze mnie taki, że nigdy tego telefonu publicznie nie wyjąłem, bo używałem innego, z Andkiem.
            Niedorosłe małolaty mnie nie interesują.

            0

            0
            Odpowiedz
          2. Kupił bo lubi gówno. Po prostu koprofag, czyli gównojad.
            Nieudaczny pulpiciarz gównojad, hłe hłe hłe.

            0

            0
            Odpowiedz
  5. Iphone noszą tylko pedaly biedaki

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Porównamy swój PIT za 2025 młodzieńcze?
      Posiadacz IPhona.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Hahaha spierdalaj biedacka świnio

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Ty zaniedbany członku męski…

          0

          2
          Odpowiedz

Jak można przez cały dzień nie przeczytać żadnego fragmentu książki, żadnego artykułu? Przyznam, że nie wiem

Może nabawiłem się jakiejś akatyzji, polekowego niedojebania mózgowego, nie wiem.
Mnie by takie coś nie satysfakcjonowało, czułbym jakiś niedosyt.
Są wyjątki, bo np. ktoś ma wiek dziecka, ale załóżmy, że człowiek jest już w wieku dojrzałym.
Według mnie są takie możliwości:
– ktoś trawi alkohol, więc w sumie zawsze jakieś zajęcie
– ktoś ogląda cały dzień telewizję
– ktoś ogląda tylko „jutuba”, bo tylko tego go nauczyli
– ktoś nałogowo gra w jakąś grę komputerową.
Pomyślałem sobie chwilę i przyszły mi jeszcze do głowy takie pomysły:
– ktoś ciężko zapierdala i nie ma już ochoty na nic
(ja bym sobie ucinał drzemkę żeby trochę bardziej jak za mgłą coś takiego jak praca wspominać i mieć więcej energii na to co jest dla mnie ważne, np. ćwiczenia)
– ktoś zajmuje się brzdącami
– ktoś ma za dużo obowiązków domowych.

Jeśli ktoś by przejął obowiązki za mnie, część obowiązków za mnie to nie mam nic przeciwko (do kogoś).
W sumie tyle.

Ciekawe czy dużo takich osób jest w społeczeństwie i czy:
jest ich coraz więcej czy jest ich coraz mniej.
Ja obstawiam, że coraz mniej, bo „telewizja coraz mniej popularna”, chociaż chyba mało kto mądrze korzysta z internetu.

1
3
Pokaż komentarze (18)

Komentarze do "Jak można przez cały dzień nie przeczytać żadnego fragmentu książki, żadnego artykułu? Przyznam, że nie wiem"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Masz 12 lat i czujesz się od wszystkich lepszy, bo nałogowo czytasz komiksy. Ja pierdolę.
    Posłuchaj, biedaku intelektualny (a raczej przeczytaj): jest dużo więcej ciekawych rzeczy w życiu oprócz czytania pudelka czy onetu, bo to miałeś na myśli pisząc „artykuły”, prawda? Szkoda się nawet rozpisywać bo i tak nic do tego pustego łba nie dotrze.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Nie musiałem odpowiadać, ale OK.
      Jest wiele ciekawych artykułów w internecie, na podane przez Ciebie źródła wcale nie zaglądam.
      Życie innych mnie mało interesuje i tak, mogę się czuć lepszy od nich 😉
      Komiks jeden się trafił, ale naukowy.
      Jedynie problem może być (a raczej jest) z wartością merytoryczną albo np. błędami językowymi, bo artykuł w internecie nie przechodzi tylu weryfikacji co w gazecie albo książce.

      0

      0
      Odpowiedz
  3. Musisz zdać sobie sprawę i jednocześnie się z tym pogodzić (nie wkurwiać się na to), że 90% społeczeństwa nie żyje według jakiejś specjalnej filozofii. Idą do pracy bo wszyscy to robią, żeby mieć pieniądze na miejsce, w którym będą mogli się wyspać i coś zjeść, żeby mieć siłę, żeby iść rano do pracy bo wszyscy to robią, żeby…. (perpetum daktyle ;—) Większość miejsc pracy czy partnerów cimci-rimcim-ciowych to efekt losowych przypadków, a nie celu, o którym zawsze marzyli i dążyli do niego dłuższy okres. 90% więc raczej nie uwielbia, kocha, a nawet trochę nie lubi swojej pracy, a w najlepszym przypadku ona „im nie przeszkadza”. Człowiek bez większego celu i ambicji, po 8-10 godzinach męczących czynności, które chce po prostu odbębnić i wyjść z zakładu, żeby chociaż trochę zrobić sobie dobrze poprzez konsumpcję lub chociaż atencję (siosial media) jego konsumpcji nie ma zbyt wielkiej ciekawości do otaczającego go świata czy jakiejś konkretnej ukochanej branży/działki. Jedynym co mogłoby go zmotywować do przeczytania czegoś i regularnego kontynuowania tej czynności jest wizja, że to doprowadzi go do zwiększenia konsumpcji po pracy lub wzrostu atencji otoczenia poprzez (siosial media) jego konsumpcję. Mam nadzieję, że zrozumiałeś o co mi chodzi bo ja za chuja nie zrozumiałem o co mi może chodzić ====_====

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mądrze z internetu, czyli?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Np. wypierdala z chujni

      2

      0
      Odpowiedz
  5. Nic nie robię a dumę chowam do kieszeni.
    ~Nicnierobicz.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Robię wszystko, a „duma” mam wytatuowane po chińsku na całych plecach.
      ~Wszystkorobicz.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Ja nałogowo czytam komentarze na YT i na chujnia. hehe.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Tylko biedaki czytają książki A bogacze tacy jak ja nie maja czasu, bo zarabiają forsę.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Dej-Ci-Boże, Dej-Ci-Boże…

      0

      2
      Odpowiedz
    2. Dlatego powinieneś zdechnąć. Wtedy odpoczniesz.

      0

      2
      Odpowiedz
      1. Tak ale najpierw twój stary

        2

        0
        Odpowiedz
        1. On już dawno nie żyje, hłe hłe hłe

          0

          2
          Odpowiedz
  8. Nie chodzi nawet o fantazje, a np. opracowania, także naukowe, poradniki itd.
    To jest pewne uczucie spełnienia.
    Nie można go chyba zastąpić niczym innym, no może pisaniem jakiejś opowieści, żartu lub opracowania.
    Film, nawet dokumentalny przy tym to namiastka.
    Ja to przynajmniej tak odbieram, ale może wasz mózg jest lepiej rozwinięty albo zniszczony np. przez alkohol.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Dla mnie czytanie książki, ciekawego artykułu, opracowania itd. to jedna z najlepszych form opierdalania się.
    Z poręcznego przenośnego urządzenia elektronicznego z zadowalającą przekątną lub książki, jak kto woli.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. „Opierdalanie się” większość ludzi kojarzy z czymś pozytywnym, a wysiłek intelektualny czy nawet skupienie się na jednej rzeczy przez dłużej niż pięć minut ludziom nie kojarzy się zbyt dobrze. Wiesz, że taką narracją mógłbyś zwiększyć poziom czytelnictwa w Polsce? Startuj w przyszłym, masz mój głos i doktoranta Sławka też namówię.

      0

      0
      Odpowiedz
  10. [autor]
    Bardzo rzadko mam takie dni 😉
    Szczególnie ostatnio.
    Jak na taki mózg co ja mam to całkiem dobrze funkcjonuję.
    Dużo zależy od sposobu prowadzenia się.
    Można mieć dobry i się zaniedbać.
    Taki jeden znany naukowiec, z szacunku nie napiszę który podobno miał trochę mniejszy mózg niż przeciętny człowiek, ale to nie ma większego znaczenia.
    Liczy się jakość, a nie ilość.
    Może po prostu jego funkcjonował inaczej.
    A, i nie miał ojca alkoholika (więc w sumie i debila).

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Oceny na Allegro | Kurwa co z tym upałem | Zioło | Pogotowie alkoholowe nad wodą | Rachunek za życie, czyli jak los wyruchał naszych pradziadków | Debilizm picia, w sumie nie jeden. Mała przestroga dla młodych, na szczęście nie po szkodzie (choć niezupełnie) | Wszędzie widzę negatywy | To ja, Wasz ulubiony Autor | Przestałem pić | Pieprzeni krytycy filmowi | Jeszcze coś dla niektórych | W tym roku nie mam czasu się niestresować | Gotowanie w nocy | Jebani inwestorzy | Ghosting | Rodzice sie nie udzielaja | Kable i wtyki kupowane w internecie | Influencer - Menel | Sentinel Północny - miejsce na świecie do którego cywilizacja na szczęście nie dotarła | Cały świat i jego problemy | Widocznie uznałem, że ten temat jest potrzebny. Pare dodatkowych prawd i gównoprawd | Kurwa co z tym deszczem | Marze o miseczce A | Podpaski i grzyby | Jak zarobić milion zł? Jak stać się łatwo i szybko milionerem w Polsce? | Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle) - kontynuacja / przerażająca prawda | Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle), | Nie mam co robić w weekendy już od 10 lat | Wrogi pies | Janusz Chrystus cz. 2 | Moja fobia | Co to za głupota żeby sprowadzać imigrantów? | Prawdziwie polski rząd | Kastracja społeczna | zmiany, kurwa zmiany! | Zakupy na OLX | Marzenia małego Pimpka | Mam już, kurwa, dość. | Pora umierać Polsko | Tipsy | Coś dla niektórych | Bydło | Wszystko jest chujowe, nie tylko chujnia | Będzie wojna | Wspaniałe życie | Zmyślona historyjka | Pytanie do admina | Promocje które powinny być zakazane | Dawny artykuł: Breivik będzie mógl uprawiać seks