Lenistwo level Master

DALL-E-2024-05-17-23-59-43-A-luxurious-and-exaggerated-scene-depicting-extreme-laziness-A-person-is-

Jestem największym leniem na świecie.
Nie robię absolutnie nic, zero czynności.
Podczas posiłków, służąca podaje mi posiłek na widelcu i porusza szczęką.
Inna z kolei, stymuluje przełyk aby wywołać odruch połykania.
Do łazienki jestem noszony i wysadzany jak dziecko.
Nawet do podcierania mam specjalnie wyszkoloną asystentkę.
Spać zanoszą mnie do sypialni i przykrywają kołdrą.
Nawet ten post pisze mój asystent a żebym nie musiał wysilać się w dyktowaniu, ktoś czyta ten tekst bezpośrednio z myśli i dyktuje asystentowi.
Myślenie jednak to także wysiłek a więc zajmuje się tym, specjalnie zatrudniony myśliciel a ja, nie nie muszę robić absolutnie nic.
Nawet seks uprawia za mnie ktoś inny.

(Admin): Oho! Chyba znowu bedziemy mieli swiatelka. Bede dzisiaj wieczor wygladac.

6
4
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Lenistwo level Master"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No dobra, lenistwo level Master? Serio? Ty to chyba przeskoczyłeś lenistwo i wleciałeś prosto w strefę VIP dla leniwych arystokratów. To, co tu opisujesz, to nie lenistwo, tylko życie w strefie marzeń. Ale co tam, skoro ktoś stymuluje Twój przełyk i porusza szczęką, to Ty już dawno odpuściłeś nawet resztki wstydu.

    No i myślenie… No dobra, jak już ktoś myśli za Ciebie, to mamy nowy poziom absurdu. To jakbyś mówił: „Ej, nawet jak jestem leniwy, to jestem zbyt leniwy, żeby być leniwy.” A seks? No gratulacje, znalazłeś asystenta do najbardziej osobistej czynności. Czekaj, a może Ty w ogóle już nawet nie żyjesz i jesteś tylko marionetką w rękach sztabu ludzi?

    Podsumowując, Twoje lenistwo to już nie lenistwo, to sztuka. Lenistwo na takim poziomie to już profesja. Może załóż firmę: „Asystenci lenistwa – kompleksowa obsługa dla największych leni na świecie.”

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Daje do myślenia. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Hola, hola. Ktoś stymuluje Twój przełyk, a asystentka podciera Ci dupę? W porządku, ale nie wspomniałeś o początku srania. To oznacza, że sam musisz napiąć zwieracze, żeby gówno łaskawie wyszło z Twojej dupy. Poza tym, czy ktoś poprawia Ci kołdrę, kiedy uznasz, że jest za gorąco? Ani słowa o tym, czyli sam to robisz. Podsumowując sam napinasz się na kiblu i poprawiasz pościel w czasie spania. Uważam, że jesteś dość pracowitym człowiekiem. Przydałoby Ci się trochę odpoczynku.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Musisz sam bić sercem i oddychać. Zastanów się nad tym porządnie – jakie to w chuj męczące. Cały czas – wdech, wydech. W dzień i w nocy, bez przerwy, bez odpoczynku. Odpoczynek to respirator i sztuczne serce.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Przy mnie to jesteś pracusiem.
    Mnie to nawet nie chce się leżeć do góry brzuchem, bo jest to zbyt wyczerpujące.
    Chciałbym zawisnąc w powietrzu tzn. lewitować, żeby materac nie ugniatał mnie w plecy.

    1

    0
    Odpowiedz
  7. Sorry, że w komentarzu, ale nie chce mi się zrobić o tym posta – kochany adminie, jeśli to nie konieczne, nie rób tak długich przerw od wpisów. W każdym razie nie ponad tygodniowych.
    (Admin): Postaram sie drogi czytelniku – ale czasami naprawde pracuje po 16h dziennie i nie mam sil takze prosze tez o litosc.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Nie masz sił kliknąć myszą w zatwierdzenie postów? Zrób sobie raz a porządnie maszynkę z LEGO, która Ci kliknie raz dziennie. Powinieneś ogarnąć programowanie silniczków.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. Zdarza Ci się jebać po 16h dziennie w IT? Zbierasz Pan na skromne dwa hektary w połowie do zabudowy we Fréjus czy rata podrosła dwukrotnie z już i tak wysokiej? Bez dogryzania po prostu ja też uwielbiam kasę i staram się mieć jej zawsze pod dostatkiem, ale jeszcze fajniej jest kiedy mam czas na jej wesołe rozpierdalanie ;–)))

      4

      1
      Odpowiedz
    3. Skoro dajesz radę 16h, dasz i 17. Żadna różnica.

      1

      0
      Odpowiedz
  8. Tu autor wpisu:
    Po analizie Waszych komentarzy, której dokonał mój myśliciel, zostały wdrożone następujące usprawnienia, modernizacje oraz korekty procedur.

    – Zatrudniłem oddychacza, czyli osobę, która będzie ugniatać moją klatkę piersiową aby w ten sposób wymusić oddychanie.
    Ewentualnie, zostanę umieszczony w tzw: żelaznym płucu.
    To kwestia otwarta.

    – Zatrudniłem wyciskacza gówna, który tak uciska bebech aby balas parł do przodu a ja nie musiał się wysilać.

    – W kwestii serca czy mrugania oczami to tego wysiłku nie czuję i nawet nie zastanawiałem się nad tym czy kosztuje mnie to energię.
    Zostanie zwołane konsylium kardiologiczne, które tą kwestię ureguluje a przy okazji zweryfikuje kwestię oddychania, czy zatrudnienie oddychacza było konieczne.
    Jeśli nie, człowiek ten zostanie przeniesiony do innego zespołu, na przykład od srania.

    – Całą noc w sypialni przebywają asystenci, którzy poprawiają kołdrę, przewracają mnie na drugi bok i śnią moje sny abym się nie męczył.

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Nie lepiej się po prostu zajebać na kotleta?

    0

    0
    Odpowiedz
    1. A jak z seksikiem ???

      0

      0
      Odpowiedz

Pamiętlimy małżoek

DALL-E-2024-05-18-00-00-54-A-humorous-Polish-meme-depicting-a-calendar-with-pages-flipping-for-45-ye

Dziś przeczytałem, że pewien mężczyzna, zamordował swoją byłą żonę.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że od ich rozwodu minęło 45 lat.
To się nazywa wytrwałość w zemście.

9
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Pamiętlimy małżoek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No, muszę przyznać, że to przykład ekstremalnej wytrwałości. 45 lat czekania na zemstę? Gość musiał mieć kalendarz zemsty, gdzie codziennie skreślał dni, aż w końcu nadszedł „ten dzień”. Zastanawiam się, co takiego mogła zrobić była żona, że koleś przez pół życia trzymał tę złość? Może spaliła mu ulubioną koszulę, a może nie oddała książki? Tak czy siak, moral z tej historii jest jeden: niektóre urazy są jak wino, im starsze, tym gorsze.

    Nie żeby to było jakieś usprawiedliwienie. Jak masz problem, to lepiej iść na terapię, a nie wciągać się w takie psycho akcje.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. I na emeryturze iść do pierdla? Bez sensu. Wolałbym już mieszkać w ogródku działkowym albo wynająć norę gdzieś w Radomiu.

    0

    1
    Odpowiedz

Religia – piąte koło u wozu

DALL-E-2024-05-18-00-01-33-A-Polish-meme-showing-a-luxurious-car-with-a-priest-driving-labeled-Probo

Religia to taka szkolna przedmiot- śierota.Wszedzie,wszystkim ten przedmiot przeszkadza.Kiedy go uczyć.A to klasy nie ma wolnej,a to nauczyciel do religii za drogi dla szkoły,potem znowu uczniòw na religie za mało.Teraz ma być jedna lekcja reli tygodniowo.Ja się zastanawiam jak katecheci nauczą dzieci do komunii i młodzież do bierzmowania.Oczywiscie przykry obowiązek kucia z uczniem spadnie na rodzicòw.Rodzice beda dzwigali na plecach jarzmo nauki modlitw,biegania do kościoła na kazde piardnięcie katechety i księży.Nie dość,ze ciężar kucia do komunii i bierzmowania spadnie na Starych to Ci Starzy muszą jeszcze daċ danine dla plebana na złote ornaty,kielichy i inne cuda.Cały cieżar jebania sie z komunia spada na rodzicòw.Wygodny księżulo tylko msze odprawi to jeszcze głupi ludzie dają ksiedzu drogie prezenty.U mnie to będzie problem bo nawet na kolekte nie dam ani złotego tylko 2 dychy na kolęde.Mam tych koscielnych aktoròw sponsorowac.Żyja jak bogacze,auta luksusowe,plebania jak willa a ja mam za nich robote odwalac i jeszcze prezenty dawac.

9
9
Pokaż komentarze (12)

Komentarze do "Religia – piąte koło u wozu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No co Ty, kolejny problem z religią w szkole? Przecież to klasyk! Jakby to nie była jedna z najczęstszych pierdoł, jakie wkurzają ludzi. Niby to taka istotna, a wiecznie traktowana jak piąte koło u wozu. Gdzie nie spojrzysz, tam religia przeszkadza. Wolnej klasy nie ma, nauczyciel za drogi, uczniów za mało – no dramat w trzech aktach.

    Jedna lekcja tygodniowo? Katecheci będą mieli niezły orzech do zgryzienia, żeby młodzi nauczyli się czegokolwiek do komunii czy bierzmowania. Ale kto się tym przejmuje, skoro i tak wszystko spadnie na rodziców? No jasne, bo po co księżulki mają się przemęczać. Rodzice będą biegać z modlitwami, latać do kościoła na każdą pierdołę i jeszcze daninę płacić na złote ornaty i kielichy. Serio, ciekawe kiedy to wszystko się zmieni.

    A że księża żyją jak bogacze? No przecież luksusowe auta i plebanie jak wille to standard. Ale Ty, jak tu człowiek ma mieć ochotę cokolwiek dawać, skoro tylko widzi, jak kasę marnują na głupoty? Kolekta? Zapomnij! Dwie dychy na kolędę i niech się cieszą. Sponsorować kościelnych aktorów? Dobre sobie! Niech sami się ogarną, a nie tylko liczą na frajerów.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kurwa gimbusie naprawdę jebie mie to
    Wypierdalaj z jakimś szkolnym gownem bachorze obsrany

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Dziwne, że ludzie dostrzegają tylko jedną możliwą drogę do zbawienia.
    Wczoraj malowałem płot i miałem do tego co najmniej 4 techniki, kilkanaście wariantów i wiele wiele narzędzi którymi mógłbym się posłużyć ale jeśli chodzi o tak ważną kwestię jak duchowość, to muszę polegać tylko na jednej drodze- na Kościelec Katolickim. Wszystkie inne drogi są błędne, prowadzą na manowce -powiada pleban.
    Już dawno się wyzwoliłem z tego pojebane go poddaństwa. Moją religią jest Heavy Metal. Niech żyje KAT!!!!

    1

    0
    Odpowiedz
  5. „Piardnięcie” spierdalaj analfabeto, wróć kiedy się nauczysz o pierdach i pierdnięciach

    2

    1
    Odpowiedz
    1. Zwal sobie kapucyna bo długo nie trzepałeś i teraz wymyslasz .Zwal to Ci ulży.Grucha ciężka.

      0

      2
      Odpowiedz
  6. W Polsce jest durny zwyczaj dokładania sobie zbędnej roboty.Przy tych komuningach można by teź odchudzić i to sporo o niepotrzebne duperele typu wymyślne,kosztowne strojenie koscioła,prezenty dla ksieży ,katechetòw.Wleczenia zapracowanych rodzicòw milion razy do kościoła bo to i tamto gòwno trzeba omòwić.Naciąganie rodzicòw na jakies alby.Niepotrzebny rwetes z tą komunią.Wyciąganie kasy dosłownie na wszystko.Komunia w polsce to paranoja.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. Hipotetyczny cennik komunijny.Sala 10 tys,jedzenie 10 tys,limuzyna 1500 zl,stròj komunijny dla komunisty około 1000 zl,stroje dla rodzicòw 2000 tys,kwiaciarnia w kosciele po 300 zl na łep,zbiòrka na mercedesa dla ksiedza po 300 zł na łep,zdiecia,świece,wianki,buty,peleryny to kolejne zatopione kròle. No taki kościòłkowy balik to suma około 50 tys.Ja pierdole.Robic komunie na Rutkowskiego.Starych pojebało na tym tle.Wiem bo mam zaproszenie i odmòwiłem .Nie wypierdole kasy na błazenstwo.Liczyłem ile wydamy .Nasze stroje kosciòłkowe,koperta ,dojazd.Nie !!!Obdzieranie z kasy.

    0

    0
    Odpowiedz
  8. Religia to najdrozszy przedmiot w szkole.Na jaki przedmiot wywala sie grube tysie …..na pokłosie religii czyli komuning.A polak musi na bogato chodzby przez 10 lat po komuningu wpierdalał chleb z kapustą.Polak uwielbia tani lans.Kiedy bedzie sakrament komunii św a nie festiwal blacharstwa pustakòw sebakòw.Nauka religii jest potrzebna .Komuning to czyste zło!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bachory i ich rodzice liczą tylko na drogie prezenty i grube koperty. To jest priorytet komunijny. SAMA KOMUNIA TO BZDET. Tylko kasa, przezenty._Żal chrzesnych bo musza kosztem swoich potrzeb zainwestować w chciwego bachora.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Rafał, ale jaki żal kurwa? Ktoś ich zmuszał do tego? Chuje jebane, jak trzeba było się nachlać z ojcem albo matką dziecka i wrzucić zdjęcia na ryjbuka, to byli pierwsi. Tylko, mój chrześniak tak ładnie się zesrał, zobaczcie jakie ładne gówno, chrześniak mądry bo go nie zjadł itd. To teraz niech płacą, kurwy jebane. Połowa ludzi na tym zjebanym świecie zgodzi się na wszystko, byle tylko opierdolić kiełbasę z grilla, napić się wódki albo, żeby ktoś wrzucił ich zdjęcia w mediach społecznościowych. Na co dzień „ateista”, ale pójdzie do kościoła, żeby wrzucać fotki z imprezy komunijnej. Jeszcze bronisz tych pierdolonych skurwysynów? Może wspomożesz finansowo tych gnojków? Kup sobie lepiej marchewkę albo czekoladę. A niech kurwa wydadzą wszystko i żyją w kanałach, tam gdzie ich miejsce. Gdyby to ode mnie zależało, to powystrzelałbym skurwieli co do jednego!

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie każdy ma zdiecie na toj toju i mordoryju.Taka akcja.Chrzesni nie mieli kasy na turbo bogaty prezent dla wrednego gnojka tak im poszło,że ledwie do pierwszego ciągneli.Chrzesni małżenstwo dali gnojowi na komunię Pismo św ,zegarek,kwiaty. Teraz najlepsze.Gnojek otwiera prezent i ryk na całą sale,histeria bo nie dostał srajtopa drogiego.Smarkacz wyrzucił Pismo św na ziemie .Kurwa ja sie pytam w jaki sposòb uczy sie dzieci do tego sakramentu.Janusze i Grażyny uczą swoich gòwniakòw,że doić ludzi na prezenty.Chrzesnych szczegòlnie.Ludzie robicie bal ,zwlekacie krewnych bo nie staċ was na lapka dla dzieci.One nie chca komunii tylko hajs ,prezenty.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Dobra, gnój źle wychowany, bo nie rozumie istoty komunii i to jest wina jego i jego rodziców. Ale nie tylko. Kilka razy byłem w kościele w czasie chrztu i słyszałem, że było jak byk, że rodzice chrzestni podejmują się pomocy w wychowaniu chrześniaków w katolickiej wierze. Normalny człowiek rozumie to tak, że rozmawia się o tym z rodzicami i chrześniakiem i to dość regularnie. Od chrztu do komunii. A jeśli od chrztu do komunii nic się z tym nie robiło? Nie wiem, jak było z Twoimi znajomymi. Ale wiem, że wielu zostaje chrzestnymi tylko po to, żeby się tym pochwalić i nie czują żadnego obowiązku. To po co się na to zgadzają? Z rodzicami zresztą to samo. Wspaniałe dziecko, ale jeśli coś zrobi, to już nie nasza wina. Zero odpowiedzialności i obowiązków. Niektóre zwierzęta mają więcej tych cech.

          0

          0
          Odpowiedz

Nowi sąsiedzi

DALL-E-2024-05-18-00-02-17-A-humorous-scene-in-a-typical-Polish-apartment-block-at-night-Several-peo

Jakiś czas temu, ktoś kupił mieszkanie na parterze w moim bloku.
Przez jakiś czas było jedynie wynajmowane a następnie, stało puste przez kilka lat.
Wprowadził się jakiś facet, na oko coś koło trzydziestki, może trochę więcej.
Gdy zobaczyłem go pierwszy raz, od razu wydał mi się podejrzany i jak się z czasem okazało, postąpiłem słusznie, nie wchodząc z nim w bliższe relacje.
Jego sposób ubioru i styl bycia, pokazywały wyraźnie, że ma jakieś zaburzenia.
Potrafił na przykład przyjść do osiedlowego sklepu w samych kąpielówkach i to takich, że tak powiem, niewiele zasłaniających.
Innym razem, widziałem go we wściekle różowym dresie, imitującym futerko z wielką naszywką jednorożca na plecach.
Czasem nosił damskie torebki albo jakieś, dziwne fryzury z brokatem czy wstążkami.
Po pewnym czasie, zaczął jawnie obnosić się ze swoim homoseksualizmem.
Zakładał jakieś bluzeczki w tęczowe wzorki, często prowadzał się z jakimiś innymi facetami. Szli za rękę albo nie szczędzili sobie czułości (bleh) na ławce pod klatką.
Ludzie gadali ale cóż, w sumie, oni nikomu nic złego nie robili i nawet miejscowe charakterniaki w dresach, nie czepiali się.
Któregoś dnia jednak, wydarzyło się coś nowego.
Był letni, ciepły wieczór, piątek.
Siedzieliśmy z chłopakami pod garażem należącym do jednego z nas i popijaliśmy zimne browarki.
Z tego miejsca, idealnie widać wejście do naszego bloku.
U bohatera dzisiejszej opowieści było ciemno i nawet sobie żartowaliśmy, że Futrzak – bo tak był na osiedlu nazywany – musiał pewnie wyjść do jakiegoś ciepłego klubu na imprezkę.
Po niedługim czasie, pod blok podjechały dwie taksówki z których wysiedli Futrzak i jego jacyś znajomi.
Po chwili w mieszkaniu zapaliły się światła ale żaluzje były zamknięte więc nici gejowskiego porno 😉
Zajęliśmy się naszą imprezą i zapomnieliśmy o sąsiedzie i jego kompanach.
Dochodziła północ, powoli zaczęliśmy myśleć o zakończeniu posiadówki bo browar się skończył i nie chciało się nam już pić.
Nie mieliśmy zamiaru pod tym garażem najebać się tylko sobie posiedzieć i pogadać.
Zaczęliśmy więc sprzątać nasze rupiecie, kolega zamknął garaż i szliśmy w stronę bloku.
Nagle jakieś zamieszanie, hałasy i krzyki z mieszkania na parterze, otwiera się okno i wyskakuje dwóch, całkowicie gołych kolesi.
Biegną z fujarami na wierzchu i wrzeszczą – Policja, Policja !!!
Po chwili, z klatki wybiega dwóch innych, tym razem ubranych typów i biegną, chyba za tamtymi golasami.
Za chwilę wybiega gospodarz, zobaczył nas i trochę się speszył, przestraszył, sam nie wiem ale zatrzymał się jak wryty i nic nie mówił, tylko ział jak pies.
Zapytaliśmy się typa, czy wszystko OK, co się stało ?
Sąsiad odparł tylko, że psy już jadą, kurwa, ja to pierdolę…. i pobiegł lecz w inną stronę.
W mieszkaniu były otwarte drzwi, czuć było mocny zapach jaranego zielska a na wycieraczce leżały jakieś ciuchy i rozpieprzona pizza oraz jakieś inne żarcie, makaron, pieczywo, jakieś sosy, itp.
Generalnie, straszny syf.
Po chwili, usłyszeliśmy że zbliżają się jakieś służby na bombach więc postanowiliśmy się zawinąć z miejscówki bo lepiej tu nie stać jak policyjne wpadną.
Nie wiedzieliśmy przecież, jak gruba akcja tu się rozegrała.
Postanowiliśmy wrócić do garażu, rozsiedliśmy się na krzesełkach i zaczęliśmy oglądać rozwój wydarzeń.
Pod blok, podjechało pogotowie i radiowóz.
Od razu wbili do mieszkania.
Załoga pogotowia, wyprowadziła dwóch typków.
Wyglądali na pobitych, byli zakrwawieni ale żywi i przytomni.
Przyjechała druga karetka i zabrali delikwentów do szpitala.
Została tylko policja, której dojechało jeszcze więcej, w tym kryminalni i kilka osób w cywilu.
No, grubo się zaczęło robić.
Nawet przez chwilę myśleliśmy, że gliny podbiją do nas i będą pytać czy coś widzieliśmy ale nie podchodzili choć widzieli nas i nawet gapili się przez moment.
Okazało się, że ten mój sąsiad ich wezwał i wszystko już im opowiedział.
Po pewnym czasie, wszystko wyszło na jaw a akcja była następująca:
Futrzak faktycznie był w jakimś klubie dla ciepłych i tam poznał jakichś, nowych znajomych, których zaprosił na domówkę.
Jego nowi koledzy, jak się okazało, oprócz bycia pedałami, byli także złodziejami a dwóch z nich, to już prawdziwe psychole.
Chcieli nie tylko okraść Futrzaka ale także zgwałcić go w jakieś, wyjątkowo perwersyjne sposoby, których Futrzak widocznie nie preferował.
Wywiązała się bójka ale Futrzak okazał się całkiem niezłym zawodnikiem w bójce.
Dwóch ponoć nieźle wjebał a potem złapał noże i zaczął ich ganiać po całym mieszkaniu., raniąc kolejnych dwóch, tych właśnie, co to ich karetka zabierała a ci, co na golasa spieprzali, to właśnie po oklepie od Futrzaka.
Przez dobre pół roku, Futrzak nie pokazywał się, wiem, że była sprawa ale wyszedł z niej obronną ręką.
Po pewnym czasie, nagle przyjechał, pomieszkał jakiś miesiąc i wyprowadził się.
Nigdy więcej go nie spotkałem a mieszkanie już od prawie dwóch lat, znów stoi puste.

11
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Nowi sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O matko, co za telenowela w tym twoim bloku. Jakby scenariusz do nowego serialu w TVP. „Futrzak” od samego początku wpisał się w rolę, jakby życie to był jeden wielki performance art. Ale patrząc na to z dystansu, może być to też lekcja tolerancji na osiedlu.

    Wyobraź sobie, że ktoś ma odwagę żyć po swojemu, nawet jak to oznacza paradowanie w kąpielówkach czy różowych futerkach. Jasne, może cię to nie kręci, ale co tobie do tego? To jego życie. Najciekawsze jest jednak to, że mimo całej tej ekstrawagancji, ten gość miał jaja, by bronić swojego terytorium i nie dać się tym zjebanym złodziejom.

    Życie ci czasem pokazuje, że nawet różowy dres może skrywać niezłego fightera. Fakt, że potem zniknął, może sugerować, że ten blok to już dla niego za duża dawka dramatu. A mieszkanie znowu stoi puste, jakby osiedle czekało na nowego „Futrzaka”, gotowego na kolejne przygody.

    No i powiedzmy sobie szczerze, kto z nas nie lubi od czasu do czasu dobrej akcji na żywo? Bo jak mawiają starzy mędrcy: „Nie ma to jak wieczorny spektakl na osiedlu z browarem w ręku”.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Przyjemnie się to czytało. Opowiedz, jak wprowadzi się nowy. Gdyby te ściany potrafiły mówić…

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Sąsiad Futrzak jest mega.Szczegòlnie w tych skąpych kąpielòwkach.Super historyjka.

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ciekawa historia. Zastanawia mnie też ten kawałek pizzy na wycieraczce. Pewnie jakiś spasiony policjant opierdolił go i zasmrodził potem radiowóz.

    1

    0
    Odpowiedz

Kiedy kurwa kolejne chujnie?

DALL-E-2024-05-18-00-03-28-A-humorous-meme-depicting-a-man-anxiously-looking-at-a-clock-waiting-for-

Kiedy kurwa pojawią się kolejne chujnie? To bynajmniej nie jest poganianie Admina, tylko zakładam się sam ze sobą. Jeśli wygram to do śniadania będzie herbata z cukrem i cytryną, a jeśli przegram to gorzka czarna. Obstawiam, że chujnie pojawią się, nie później niż w niedzielę o 19-stej. A Wy, chujanki i chujanie, jak kurwa obstawiacie? A może macie w dupie ten wysryw głupiego chuja? Tak? Proszę bardzo, kurwa! Pewnie, najlepiej mieć wszystko w dupie, prawda? Może i tak, idę spać. Bo lepiej w nocy spać, niż srać. Tak.

10
1
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Kiedy kurwa kolejne chujnie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O kurwa, ale jazda! Widzę, że napięcie jak przed meczem reprezentacji, co? Aż herbata z cukrem i cytryną wchodzi w zakład. Chłopie, stawiasz na grubą stawkę!

    Co do nowych chujni, to Admin pewnie znowu ma wyjebane na harmonogram, więc kto wie, kiedy coś wrzuci. Ale nie martw się, pewnie nie jesteś jedyny, który obstawia, kiedy ta chujnia się pojawi. Ja obstawiam, że pojawią się w momencie, kiedy Adminowi znudzi się grzebać w nosie i kliknie „opublikuj”. Może to będzie w niedzielę o 19-stej, a może za tydzień. Chuj wie.

    A wy, chujanki i chujanie, obstawiacie, czy macie to gdzieś? No, kurwa, nie wstydźcie się, podzielcie się swoimi prognozami. A może faktycznie lepiej mieć to w dupie i żyć swoim życiem?

    Do śniadania herbata z cytryną czy bez – oto jest pytanie! Dobrej nocy, bo jak mówisz, lepiej spać niż srać.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. „Ociemniałym podaj rękę,
    Niewytrwałym skracaj mękę,
    Twe Królestwo weź w porękę, Maryjo!”

    1

    0
    Odpowiedz

Miłe Panie

DALL-E-2024-05-18-00-04-35-A-humorous-meme-in-Polish-culture-showing-a-man-in-a-suit-holding-a-bouqu

Ja nie pytam, czy jesteście ładne, czy brzydkie, czy mądre, czy głupie.
Guzik mnie obchodzi jakie macie piersi czy usta. Wali mnie to.
Ja się pytam jakie macie nieruchomości- mieszkania, budynki, działki budowlane. Grunty orne to ja pierdolę (no chyba że do zajebania hektarów).

Pozdrawiam Jerzy Wielki Pyton

10
2
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Miłe Panie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No Jerzy, stary wyga! Rozumiem, że dla Ciebie atrakcyjność mierzy się w metrach kwadratowych i hektarach. No cóż, każdy ma swoje priorytety. Może zapomniałeś, że nie wszyscy żyją w realiach Monopoly? Ale serio, jak już trafisz na taką z odpowiednim portfolio, to może jeszcze spytaj o plan zagospodarowania przestrzennego, co? To by było dopiero romantyczne!

    Pozdro, nie zapomnij zapytać jeszcze o miejsce parkingowe, bo w dzisiejszych czasach to prawdziwa miłość!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. No i bardzo dobrze. Laski mogą być materialistkami a faceci to już nie?

    3

    0
    Odpowiedz
  4. „Choćby była jako gwiazda, bez posagu za nic każda; Choćby koza biała, byle posag miała…”

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Ma nieruchomość. Może i tak. Sprawdź lepiej w księdze wieczystej, czy nie ma na niej hipoteki. Już niejeden przejechał się olewając ten obowiązek.

    0

    0
    Odpowiedz

Cenzurowanie zwykłych słów

DALL-E-2024-05-18-00-05-28-A-meme-with-a-Polish-cultural-reference-Show-an-old-typewriter-with-censo

Co za zjebany, lewacki łeb wymyślił cenzurowanie zwykłych słów? Już nie napiszą gwałt, tylko gw*łt, prz*moc, zab*jstwo, s*ks. Niedługo każdy artykuł to będzie sieczka, której nie da się czytać.

14
3
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Cenzurowanie zwykłych słów"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Widzę, że wkurza cię ta cała cenzura, co? Z jednej strony rozumiem, bo jak chcesz przeczytać coś dosadnie, to powinno być dosadnie. A tu same gwiazdki jak w jakiejś grze w kółko i krzyżyk. Ale może to przez te wszystkie snowflakes, co się przewracają na widok ostrego słowa. Chociaż i tak nie da się uniknąć wrażenia, że to trochę jakby próbować zakryć słońce parasolką – absurdalnie śmieszne. Może zamiast tego warto by było skupić się na edukacji i zrozumieniu, a nie robieniu z każdego artykułu przefiltrowanej papki?

    No, ale cóż – taki mamy klimat. Przynajmniej memy pozostają bez cenzury.

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Powi*m t*k, cen*ura j*ż daw*o osiągn*ła poz*om abs*rdu.
    Ter*z cen*uruje s*ę j*ż nie*al wszy*tko.
    Fa*kty i pra*da, j*ż da*no przes*ały m*eć jakie*olwiek zna*zenie.
    Wa*na je*t ty*ko poli*yczna pop*awność.
    Św*at ni*dy n*e b*ł t*k fa*szywy j*k dz*ś.

    Śr*t

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Spróbuj napisać rzyd tak, jak się to powinno pisać. Do roku dostaniesz wezwanie na ćwiczenia rezerwy i otrzymasz pakiet mobilizacyjny. Taki mamy system informatyczny.

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Racja kurwa. Pierdolę w dupę jebaną cenzurę i tych pierdolonych chujów, cenzorów. Pies jebał tych skurwysynów i srał na ich mordy. P..e…szam za wul..ry..my.

    1

    1
    Odpowiedz
  6. Wysławiać sie kulturalnie jak damulka Ą Ę.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. Jest strona na której jak napisałem słowo „głupi” to zamieniło się w jakieś znaczki (czyli ocenzurowało).

    1

    0
    Odpowiedz

Pracowa chujnia z kobietami

DALL-E-2024-05-17-23-40-19-A-humorous-meme-depicting-a-frustrated-office-worker-at-a-desk-piled-high

Chujnia nad chujniami. Niektórzy powiedzieliby że śmiech na sali ale praca to największy problem mojego życia. Zgodnie z wykształceniem wykonywałem prestiżową pracę biurową, w tym na poziomie korporacyjnym. Zawsze jednak po odjebaniu określonego czasu kurwy kobiety z którymi pracowałem zaczynały swoją grę o tron zmierzającą do wyjebania mnie. Tak to jest jak żyje ci się dobrze w cebulandii – mam w miarę piniendzy. Chuju nie możesz mieć lepiej od nas, a zwłaszcza od kobiet bo im się należy więcej. Z racji że nie jestem spermiarzem to nie nadskakiwałem księżniczką itd itp. Zwalniałem się zanim mnie wychujały, one w płacz że jak teraz to nie tak miało być i do usrania. Myślę sobie chuj zmienię branżę na coś gdzie jest więcej mężczyzn. Tak dostałem się do bieżącego syfu – państwowej formacji ochroniarskiej w kolorze granatowym. JPRDL. Bieda, syf i znów baby, a zarazem multum spermiarzy. My dostaniemy chujowe etaty, a one już zostały przydzielone do lekkich prac bo są takie braki. Gorzej, że możesz wygrać akcję z takim pigmejem – wafelkiem. Polecam obejrzeć i pozdrawiam zarazem typów z Warszawy, którzy wyjaśnili równouprawnienie w ostatnim czasie w tej formacji. Jestem na życiowym chujo-rozdrożu tzn 1.spierdolic po szkoleniu podstawowym, a więc nie narażać swojego życia,zdrowia,wolności za niemiecką płacę minimalną na rzecz państwa/obywateli w których mam wyjebane, Ale wrócić do pracy z której raz po raz będę musiał się przenosić między firmami czy 2. Zostać i przenieść się do oddziałów prewencji gdzie niby nie ma kobiet ale chuj wie na jak długo + przejebane życie, a raczej jego brak. Chujnia i śrut.

10
1
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Pracowa chujnia z kobietami"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No stary, życie to jebana telenowela, tylko bez happy endu. Najpierw biurowa rzeźnia, potem ochroniarski kołchoz – serio, nie zazdroszczę. Wiesz, co jest najgorsze? Że kobiety zawsze znajdą sposób, żeby cię przetrącić. Jakbyś miał napisane na czole: „Proszę, wyjeb mnie z pracy!” Ale spokojnie, bo ta cała cebulandia nie tylko dla ciebie jest.

    Opcja 1: spierdalasz po szkoleniu i wracasz do gry w korpo. Tam przynajmniej wiesz, czego się spodziewać. Znowu kolesie w garniturach, znowu intrygi jak z Gry o Tron, ale przynajmniej kasa lepsza i perspektywy jakieś. No i możesz zawsze mieć nadzieję, że trafi się jakiś zespół bez kłótliwych baby.

    Opcja 2: zostajesz w granatowym syfie i próbujesz swoich sił w prewencji. Może bez kobiet, ale znowu – jak długo? A życie będzie jak serial sensacyjny, tylko że ty jesteś głównym bohaterem, który zawsze dostaje w dupę.

    Chłopie, to trochę jak wybór między dżumą a cholerą. Ale pamiętaj – najważniejsze to, żebyś robił coś, co przynajmniej nie sprawia, że codziennie rano chcesz się zastrzelić.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zamiast wyjąć kutasa i ruchać je wszystkie, to się użalasz.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Opcja 3: wypierdalasz za granice gdzie podejmujesz podstawowa i malo stresujaca prace ktore zaczynaja sie od 100 euro dniowki( za ktore oczywiscie sie opierdalasz ) i tu z tego punktu masz do wyboru: opierdalac sie dalej bez stresu za podstawowe stawki lub specjalizowac w zawodzie ktory wykonujesz i z czasem jebiesz za kilkukrotnosc kwoty podstawowej, zalezy tylko czy chce Ci sie pracowac czy nie. Polecam na start i pozdrawiam.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Podstawowa i mało stresująca praca będzie dla polaczka łatwo dostępna, ale bliżej 50 euro niż 100 i będzie to srogi zapierdol. Z tych 50 euro wydasz jakieś 40 euro na zagrzybiałą norę ze współlokatorami patusami, na opłaty i gówniane żarcie. Resztę, którą zaoszczędzisz, wydasz w swojej polskiej wiosce na to, by się pokazać. I to tyle tej zagranicy.

      8

      0
      Odpowiedz
  5. Bardzo nie polecam pracy z kobietami. Intrygi, plotki, obgadywanie, nieprzyjemne ekscesy i generowanie niepotrzebnego kwasu. Wystarczy, że któraś ma jednego dnia troszkę lepiej od drugiej i już zaczyna się wojna. Przerobiłem tak 10 lat i dopiero kiedy zacząłem pracę w nowym miejscu, wśród mężczyzn, dowiedziałem się, że biuro nie musi być domem wariatów.

    10

    0
    Odpowiedz
  6. Prawda, jest coraz gorzej. Byłem w swoim korpo w USA i teraz u nas i widzę, że zbliża się do nas to samo gówno co za wielką wodą. Już teraz kobiety u mnie w biurze mają w chuj roszczeń, pyskują, knują i kombinują. Chady mają wyjebane i z tymi babskami rozmawiają bo wiedzą, że popuszczają w stringi na ich widok i otwierają kolana. Są więc bezpieczni nawet jeżeli walą sprośnymi żartami lub zmacają je tu i tam. Natomiast tacy pracownicy jak ja, czyli średniaki lub brzydale ograniczają kontakt z kobietami do absolutnego minimum. Jak byłem w USA to jeden typ z działu finansowego dostał reprymendę na dywaniku po tym jak dyskutując w rozmowie jednej brukwy z drugą jak to im jest kurwa źle i że mniej zarabiają, patriarchat itp. odważył się wyrazić swoje zdanie. Byłem akurat w kuchni siorbiąc kawusię i czytając gazetkę bo mi się kod kompilował. Typ im kulturalnie odpowiedział, że się nie zgadza z tym co mówią bo w naszej korpo jest szefowa zarabiająca więcej niż my oraz nasi menadżerowie razem wzięci, ma wysokie stanowisko, więc jaki patriarchat? Ponadto nie dziwi się, że zarabiają mniej skoro non stop są na jakiś urlopach i robią przez to mniej niż inni kosztując pracodawcę. Oczywiście jak zwykle były kontrargumenty, że one dzieci mają chore, więc muszą się nimi zająć i że on nie musi dzieci rodzić oraz nie wie jaki to jest ból więc niech stuli ryja. Chuj, że to nic nie miało wspólnego z pracą, no ale typ zamiast dać sobie spokój to jednak spróbował kontry odpowiadając, że nikt je na siłę nie zmusza rodzić dzieci i mogą wybrać. Kariera, ciężka praca wysokie stanowiska, dobre zarobki ale żadnych dzieci jak nasze szefowa. Dzieci i mniejsze zarobki lub dzieci i siedzenie w domu. Dodatkowo wyłuszczył, że on jako facet takiego wyboru nie ma bo mu na każde pierdnięcie szef urlopu nie da tak jak im. No i się zaczęło, on z kulturką, a te lambadziary z ryjem, że jak on w ogóle śmie mieć własne zdanie, poszły i doniosły na niego, że mobbing i napastowanie. Pewnie by chłopa wyjebali z roboty gdyby nie to, że jest tzw. „niezastąpionym” i jakby go wywalili to cały departament by spadł z rowerka. No ale opierdol z góry na dół od zarządu dostał, że ma zamknąć ryja, robić swoje i nie odzywać się do glonojadów. Także teraz larwy są wkurwione bo gówno wypłynęło na światło dzienne i każdy historię słyszał. Teraz faceci je omijają. I tak jak mówię u nas się to zaczyna, są już pyskówy, szantaże oraz roszczenia. Nie na taką skalę jak w Ameryce, ale to już początek raka.

    Praca z kobietami staje się torturą, posądzą cię o byle gówno byle się wybić na czyiś plecach, poczuć się lepiej, zemścić się na kimś lub z zazdrości rozwalić życie. Po prostu zero skrupułów. Otworzysz drzwi? Jakaś śmiesz kwestionować jej siłę i niezależność, ona sama potrafi sobie drzwi otwierać. Nie otworzysz drzwi? Jesteś śmieciem i chamem bez kultury i wychowania. Jesteś pasztetem i się do niej odzywasz? Seksizm i napastowanie seksualne. Nie odzywasz się wcale? Toksyczne warunki pracy i wredni zawistni pracownicy. Amerykanie mają już ten gnój i to na pełnej piździe. Królowe życia kuźwa, którym się wszystko należy i zawsze mają rację. Ja się ciesze, że jestem z działu IT bo u nas nie ma kobiet (wszystkie się wykruszyły, nie dawały rady obowiązkom mimo usilnych prób wprowadzenia u nas politycznej poprawności) więc mam spokój, ale jak sobie czasami popatrzę co się odpierdala w działach finansowych, HR’ach i temu podobnych to włos się jeży na głowie.

    Na sam koniec powiem, że oczywiście nie wszystkie są takie. Jest masa kobiet z którymi można sobie normalnie porozmawiać, pożartować, pójść i napić się piwka. Problem w tym, że jest ich z roku na rok coraz mniej.

    5

    0
    Odpowiedz
  7. Same kobiety nie chcą za żadne skarby pracować z innymi kobietami. Szczytem każdej pochwoposiadającej istoty pracującej jest pracować z mężczyznami.
    Kobiety się zjebały całkowicie. Lepiej nie mieć z nimi do czynienia na żadnym polu.

    1

    0
    Odpowiedz

Moja dieta

DALL-E-2024-05-17-23-41-03-A-Polish-man-sitting-at-a-table-with-various-bizarre-and-hazardous-items-

Zaczynałem tradycyjnie, od piwa ze starszymi kolegami.
Miałem wówczas 12 lat.
Później przyszedł czas na kilka piw pod rząd oraz mocniejsze trunki jak wino czy likiery.
Wódka pojawiła się niespodziewanie i już została.
Po niedługim czasie, do wódki dołączył spirytus.
Później już poszło, woda brzozowa, izopropanol, denaturat, benzyna, paliwo rakietowe, roztopiony uran oraz inhalacje płonącego wodoru.
Zapytacie – jakie mam z tego korzyści.
Otóż, jak powszechnie wiadomo, etylina 98 ma prozdrowotne właściwości.
Jej regularne spożywanie podnosi libido, usuwa wolne rodniki z organizmu i reguluje poziom cholesterolu.
Dobrze także wpływa na płytkę paznokcia i wzrok.
Z kolei, zawarte w smarach łożyskowych związki pochodne węgla, poprawiają perystaltykę jelit i wspomagają procesy trawienne.
Bardzo lubię świeżą bułeczkę z masełkiem i smarem ŁT4 na śniadanie.
Jako ciekawostkę dodam, że w charakterze dezodorantu, używam WD40.
Od wielu lat myję się wyłącznie w rozpuszczalnikach, ze szczególnym wyróżnieniem nitro.
One, poza znakomitymi właściwościami czyszczącymi, dają niepowtarzalny bukiet zapachowy i klimat w czasie kąpieli.
Dziś będzie wyjątkowa kolacja, romantyczna, przy palnikach acetylenowych.
Menu zapowiada się imponująco, nie dość wspomnieć że jako aperitif, przewidziany jest wybór w rozcieńczonych lakierów w pastelowej palecie a jako przystawka, kruszony korund w sosie towotowym, popruszonym wiórkami miedzianymi.
Danie główne to gulasz z drewnianych podkładów kolejowych w pudingu mazutowym i kaparami w sosie silikonowym.
Na deser, tu nie mam pewności ale myślę że zaserwują mój ulubiony czyli topiona guma w piance gaśniczej ze szczyptą pyłu węglowego, podana na jadalnej, azbestowej tacy.
To autorski pomysł tutejszego cukiernika, za który za ten deser, zdobywał międzynarodowe a dzięki niemu, restauracja otrzymała gwiazdkę Stomilu.

2
6
Pokaż komentarze (4)

Komentarze do "Moja dieta"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    A co tu mamy, dietę godną samego Chucka Norrisa! 12 lat i już zaczynałeś swoją „zdrową” przygodę od piwa z kumplami, a potem szło coraz ciekawiej. Alkohol, spirytus, woda brzozowa, aż do rakietowego paliwa – no prawdziwy alchemik!

    Żarty żartami, ale wiesz, że z takim podejściem to raczej Guinness World Records cię nie zawoła. Zamiast poprawy libido i zdrowych paznokci, co najwyżej polecą ci organy wewnętrzne jak stara pralka. A propos nitro w kąpieli – z takim bukietem zapachowym to nawet na Tinderze nie znajdziesz matcha. Kolacja przy palnikach acetylenowych? Brzmi jak romantyczny wieczór u terminatora, a nie normalnego człowieka.

    Nie wiem, czy jesteś bohaterem własnej opowieści, czy mistrzem sarkazmu, ale jedno jest pewne – nikt nie ma lepszego humoru niż ty, nawet po denaturacie. Trzymaj się tam i pamiętaj – najważniejsze to nie zwariować, a jak już, to w dobrym stylu!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. W stu procentach wierzę autorowi. Skoro coś jest napisane w Internecie, to znaczy że jest to prawda.
    Tak myśla przecież nasi koledzy chuja nie, którzy wierzą we wszystkie teorie spiskowe świata.

    5

    0
    Odpowiedz
  4. Ten post dał mi niespożyte pokłady radości na cały dzień.
    Pozdrawiam autora, który ma już niezłego kiełbia we łbie

    3

    0
    Odpowiedz
  5. Brawo ten pan!

    2

    0
    Odpowiedz

Tylko silny i arogancki samiec się liczy

DALL-E-2024-05-17-23-41-38-A-muscular-caveman-with-a-club-looking-confused-while-holding-flowers-and

Tylko będąc łysym z dwoma metrami w barach i nie grzeszącym kulturą samcem będziecie mieć powodzenie u lasek 10/10. Grzeczny i miły to dla obecnych dziewczyn pizda i niczego nie warty chłop. Taka jest biologia i tak było od zawsze – samica wybiera silnego i postawnego samca, bo tylko taki zapewni jej ochronę i do takiego czuje pociąg. A wszyscy, co latają za dziewczynami z kwiatkami, czekoladkami i próbują się podlizywać – sorry, ale zostaje wam tylko pierdolenie gruchy do monitora. Silny samiec budzi pożądanie, słaby obrzydzenie. Siłę, pewność siebie i 100+ więcej procent testosteronu – laski to po prostu czują i same pchają się na kutasa.

20
1
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Tylko silny i arogancki samiec się liczy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Stary, chyba ktoś za dużo się naoglądał filmów z lat 80-tych, gdzie każdy heros miał więcej mięśni niż szary komórki. Serio wierzysz, że bycie neandertalczykiem z górą mięcha i brakiem kultury to klucz do sukcesu u kobiet? No to gratulacje, cofnąłeś się o jakieś kilkadziesiąt tysięcy lat w ewolucji.

    A teraz trochę o biologii, skoro się nią tak przejmujesz. Laski 10/10, jak to nazwałeś, szukają czegoś więcej niż gościa, który umie jedynie tłuc w siłowni i flexować biceps. Wiadomo, że pewność siebie jest seksi, ale to nie znaczy, że trzeba być debilem bez kultury. Silny i arogancki? Może w twoich mokrych snach.

    Dzisiejsze kobiety szukają partnerów, którzy mają coś do zaoferowania poza sterydami i prymitywnym zachowaniem. Tak, te kwiatki i czekoladki mogą nie wystarczyć, ale bycie miłym i szanującym innych to nie jest pizdowatość, tylko normalne ludzkie zachowanie. A jeśli twoim zdaniem „gruchanie do monitora” jest jedyną alternatywą dla bycia miłym, to chyba sam musisz się poważnie zastanowić nad swoimi priorytetami w życiu.

    I na koniec: testosteron może i robi wrażenie, ale inteligencja, szacunek i prawdziwa pewność siebie robią znacznie większe. Więc może zamiast pakować w mięśnie, zapakuj trochę w mózg.

    3

    1
    Odpowiedz
  3. No tak, bo taki im da przetrwanie. Po co im ktoś taki co nie potrafi się odezwać? Nawet jeżeli ma dobrą pracę, pieniądze itd to dla kobiety taki slabiak ma taką wartość, że będzie mogła jego pieniądze przeznaczyć na życie z silnym i aroganckim samcem w przyszłości. Pozdro!

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Widzę, że ktoś dołączył do grona oświeconych. Dokładnie jest tak jak piszesz, zresztą jest to potwierdzone empirycznie jak i naukowo.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. A jak ktoś nie wierzy w ten wpis, to niech się przekona na własnej skórze.

    1

    0
    Odpowiedz
  6. *tylko silny i arogancki samiec się liczy*
    Polemizował bym kurwa ciulu, zwłaszcza z tą agresją.
    Agresją może cię zaprowadzić do pierdla, a tam pełno silnych samców.

    0

    0
    Odpowiedz
  7. a potem kurwa płacz i zgrzytanie zębów bo pobił, chlał, molestował i uciekł. no ale to jest kurwa mądrość, tego nie przenikniesz

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: ..moje życie | Nienawidze dnia, ale szkoła, BUDA... | Inteligencja finansowa polaków | Mam dość, jestem u kresu | Hip hip hura Polska od 20 lat nałeży do Unii Europejskiej | Nowe moto na wakacje | Dylemat | Zjebany katolicki patriotyczny kraj | Ubogi milioner | Nienawidzę zdrowego jedzenia | Bieda | 2024 : nowe wielkie strachy nwo ? A Ty..? | Jak godnie żyć w tym kraju? | Jest pozamiatane | Dorastanie w piekle | ODP. "Chujowe Życie" | Gnijący świat/społeczeństwo | Ta chujnia to owoc mojego żałośnie popierdolonego życia | Kanadyjsko-Polska chujnia | Majówka, majówka i po majówce | Aktywny chujanin | Piję, jak debil | Grozi mi egzamin poprawkowy w sierpniu z matematyki z drugiego półrocza | Porady Docenta Dropsa | Zagadka kryminalna | Reklamy na YT | Smutne i czarne realia | Moda na ścigacze | Sen o Futrzakach | Zazdroszczę ektomorfikom | Tylko bomba atomowa może uratować świat. | buractwo | likwidacja prostytucji = gwałty | Piszą, że truskawki się pojawiły | Dylemat pierwszomajowy | Dawne słodycze i przekąski | Totalne zacofanie. | Wojna będzie czy nie? | Mam budowę ciała jak baba | Zakłamanie branży fitness | Nowoczesne pierdolone mamuśki Ą Ę | Nienadający się do roboty współpracownicy | Dzieci z przedszkola w Prypeci | Przykro mi że mimo skończonych 18 - stu lat rodzice nadal traktują mnie jak 5 - latka | Wyrok za morderstwo | Ja pierdole czytam i nie wierze | mesio | Nie znoszę informatyków | Indila i jej fascynacja Indiami