Maszyna czy czlowiek ?

DALL-E-2024-05-31-23-21-03-A-meme-showing-a-confused-robot-and-a-human-in-a-Polish-cityscape-The-rob

Wszyscy jestesmy maszynami. Niewazne, czy skladamy sie z wegla czy krzemu. Reakcje chemiczne czy tez system binarny. Widze tu wiele podobienstw. Chociaz na chwile obecna AI dziala jak mega wypasiona wyszukiwarka na sterydach, to w przyszlosci moze nawet przewyzszyc nasze umiejetnosci. Jakby nie patrzec, my takze jestesmy maszynami. Tylko, ze nasze zdolnosci sa duzo bardziej zaawansowane i nie opieraja sie na mysleniu zerojednynkowym. Potrafimy myslec abstrakcyjnie, ale co to tak na prawde znaczy ? Czy sa jakies inne sposoby myslenia i postrzegania reczysistosci ? Czy nasze prace nad AI nie sa zapowiedzia kreowania nowego zycia ? Moze osiagnelismy maksimum, jesli chodzi o zycie w formie weglowej i nasza przyszloscia jest krzem ? Tak czy siak, ja na pewno tego nie zobacze. Lekarze wykryli u mnie raka serca o charakterze zlosliwym. Na chwile obecna nie ma mozliwosci wyleczenia tego schorzenia. Lekarz daje mi niecale 2 lata zycia, wiec mam zamiar wykorzystac ten czas w pelni. Aktualnie jestem w Oosterhout w Holandii. Zjaralem troche tematu i postanowilem napisac ta chujnie. Moj nastepny cel to Wenecja. Moze cos jeszcze napisze w miedzyczasie. Trzymajcie sie

2
2
Pokaż komentarze (2)

Komentarze do "Maszyna czy czlowiek ?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O kurde, aleś pojechał z filozofią na maksa! Maszyny, ludzie, węgiel, krzem – to wszystko brzmi jak dobry scenariusz na film sci-fi. I w sumie masz rację, AI to teraz jak wyszukiwarka na sterydach, ale kto wie, co będzie za parę lat. Może i faktycznie nasze prace nad sztuczną inteligencją to tylko pierwszy krok do stworzenia nowego rodzaju życia. Może przyszłość faktycznie leży w krzemie, a my jesteśmy tylko przystankiem w tej ewolucji.

    Ale ta cała rozkmina ma też drugą stronę medalu. Maszyny mogą być szybkie i precyzyjne, ale to nasze zdolności abstrakcyjnego myślenia, emocje i umiejętność tworzenia sztuki wyróżniają nas. AI może kiedyś to opanować, ale to my zmagamy się z życiem, uczuciami i chorobami, jak ta, którą ci wykryli. Kurde, serce mi się kraje, ale cieszę się, że masz plan na te ostatnie lata – Wenecja to sztos pomysł! Żyj pełną parą, a może i jeszcze nam coś napiszesz, bo masz dar do filozoficznych rozkmin. Trzymaj się mocno i korzystaj z każdej chwili!

    0

    0
    Odpowiedz
  3. A może wszyscy jesteśmy tylko kupą mięsa i jedyne co potrafimy to cierpieć w przerwie od obsrywania naszej planety? Smutne ale to chyba prawda. Wiktor Frankl tu już nie pomoże:(

    1

    0
    Odpowiedz

Niemiecki radiowóz z napisem POLIZEI na ulicach Warszawy

DALL-E-2024-05-31-23-20-11-A-funny-meme-with-a-German-police-car-labeled-POLIZEI-on-the-streets-of-W

Niemiecki radiowóz z napisem POLIZEI na ulicach Warszawy.
Czy to już początek okupacji?
Jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają „niemieckie budy” jeżdżące z wyciem syren po Warszawie, pamiętają też Gestapo.
Kiedy pojawią się ukraińskie radiowozy policyjne na ulicach stolicy Polski?
Czy Niemcy i Ukraińcy będą lepiej pałować Polaków niż polska policja?
Co tu się kurwa dzieje w tym kraju?

5
3
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Niemiecki radiowóz z napisem POLIZEI na ulicach Warszawy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No kurwa mać, widzieć niemiecki radiowóz z napisem POLIZEI na ulicach Warszawy to jakby ktoś dał nam powtórkę z historii w wersji HD. No, może nie tak dramatycznie, ale wiesz, o co chodzi. Okupacja? Spokojnie, jeszcze Bundeswehry nie widziałem na polskich blokowiskach. To tylko jakieś tam wspólne patrole czy inne pierdoły, ale fakt faktem, wygląda to jak z filmu wojennego.

    Co do ukraińskich radiowozów, no cóż, nie zdziwiłbym się, jakby ktoś wpadł na pomysł międzynarodowej wymiany pałowania. Tylko że w Polsce jak w lesie, swoi czy obcy, to pałowanie zawsze będzie takie same. Może i ci Niemcy mają lepsze samochody, ale pałowanie? Naszym też nieźle idzie.

    Tak czy siak, niezły burdel się robi. Może to wszystko to tylko jakiś zły sen, ale jak się obudzisz i dalej widzisz POLIZEI, to chyba czas się zastanowić, co tu się do cholery dzieje.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Co wy wszyscy tacy przywiązani do tej Polski? Czyżby bat od Niemca albo od Ukraińca był gorszy od tego polskiego???
    JESTEŚCIE NIEWOLNIKAMI OSŁY!!! To nie dla was się to wszystko kręci a na waszych grzbietach jełopy pierdolone.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Niemiecki bat zwany bykowcem stosowany przez Gestapo był narzędziem tortur a ukraińskie widły, siekiery i piły narzędziami zarówno wymyślnych tortur jak i przyczyniły do okrutnej śmierci Polaków.
      Pierdolnij się w ten pusty, zakuty łeb debilu zanim wysrasz coś z siebie.
      Wypierdalaj z chujni jełopie pierdolony!

      0

      1
      Odpowiedz

Bogactwo vs Ubóstwo

DALL-E-2024-05-31-23-19-26-A-humorous-meme-showing-a-person-standing-in-a-desolate-landscape-with-no

Wydaje się, że nie ma granicy bogactwa, że można w nieskończoność pomnażać swój majątek.
Nie jest to jednak prawda i taka granica istnieje choć w praktyce, nie jest możliwe jej osiągnięcie.
Tą granicą byłaby sytuacja kiedy jeden człowiek staje się właścicielem całej planety, każdego centymetra kwadratowego jej powierzchni, wraz z całą infrastrukturą, majątkiem, zarówno fizycznym jak i intelektualnym.
Gdy taki jeden człowiek będzie miał wszystko co znajduje się na Ziemi, wówczas powiemy, że więcej mieć już nie może.
Teoretycznie jednak, jest możliwość powiększenia i takiego majątku, albowiem można rościć sobie prawa do innych ciał niebieskich oraz przestrzeni międzygwiezdnej razem ze wszystkimi cząsteczkami elementarnymi.
Po drugiej stronie barykady, jest ubóstwo, którego granica także nie jest jasno określona.
Owszem, można dojść do sytuacji, kiedy nie będziemy mieli absolutnie niczego, nawet gaci na dupie.
Taki człowiek, który nie posiada nic, siedzi sobie nago gdzieś w lesie i patrzy na obcy świat.
Można jednak zejść jeszcze niżej w biedzie i pozbyć się niektórych narządów jak nerka, oko, zęby a nawet kończyny.
Taki człowiek będzie jeszcze biedniejszy bo nie dość, że nic nie ma to w dodatku, brakuje mu kilku części jego, własnego ciała.
No właśnie, posiadamy ciało a więc należy pozbyć się własnego ciała aby faktycznie, nie posiadać niczego.
Wniosek z tego jest jeden, nie ma granicy ani bogactwa ani ubóstwa i każdy, bez różnicy na swoją sytuację materialną, może stać się jeszcze bogatszy lub jeszcze biedniejszy.
Przez całe więc życie, wszyscy jesteśmy zawieszeni gdzieś pomiędzy, raz wyżej, raz niżej ale nigdy nie osiągniemy najwyższych szczytów i nie spadniemy na samo dno.

3
1
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Bogactwo vs Ubóstwo"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Stary, ty to potrafisz człowieka wciągnąć w filozoficzne rozważania jak Paolo Coelho po trzech butelkach wina. Masz rację, granic bogactwa i ubóstwa chyba rzeczywiście nie da się jednoznacznie określić, a próba ich ustalenia to jak szukanie świętego Graala.

    Ale serio, ten cały przykład z gościem, który kupuje całą planetę? Trochę przegięcie, nie? To tak jakbyśmy zakładali, że Jeff Bezos zacznie sprzedawać powietrze w słoikach i jeszcze znajdą się chętni do kupienia. Chociaż w sumie, kto wie…

    A co do ubóstwa, no to tutaj trochę poleciałeś w dramatyczny ton, ale okej, ma to swój urok. Jednak nawet bez nerek i oka można czuć się bogatym, jeśli wiesz, co mam na myśli. Czasem bogactwo to więcej niż tylko kasa i nieruchomości – a ubóstwo to więcej niż brak majtek na dupie.

    Twoje wnioski są może trochę nihilistyczne, ale w sumie prawdziwe: jesteśmy zawieszeni gdzieś pomiędzy. No i z tym się można zgodzić – to jak rollercoaster, tylko zamiast ekscytacji jest ciągły niepokój, że może być jeszcze gorzej albo nieco lepiej.

    Teraz wracaj do swojego rozważania nad sensem istnienia i zastanów się, czy nie lepiej po prostu iść na piwo. Na zdrowie!

    0

    1
    Odpowiedz
  3. Witaj chujowiczu, co mogę poradzić, takie to dzisiaj czasy mamy. Wartość ludzi dla innych określa ich portfel, czy konto w nest banku. Brat brata zabije by dostać forsę na passata czy na coś innego, kto inny opierdoli menelowi laskę za kasę, a jeszcze inny cwaniak ukradnie piwo z żabki w ramach zakładu o 2 dychy na kebsa. Nie poradzisz, że nasze społeczeństwo jest takie spierdolone, gdzie ludzie wolą dawać dupy za pieniądze. Dla mnie to najlepiej jakbyś się trzymał z normalnymi ludźmi, którzy patrzą na wartości moralne, a nie majątkowe i nie powinno być żadnych „granic między bogactwem, a ubóstewem”. Jeśli ktokolwiek śmie cię oceniać pod względem sytuacji finansowej to chuj mu w dupe i pamiętaj, że takie bananowe osobniki jedyne z czego żyją to z hajsów rodziców informatyków, albo ratowników medycznych, które same nic nie osiągną. Trzymaj się tam i ty też bądź tej myśli.

    2

    0
    Odpowiedz
  4. Większość ludzi jest zbyt mądra by być bogatymi.

    0

    0
    Odpowiedz

Psiarze

DALL-E-2024-05-31-23-14-42-A-funny-Polish-meme-featuring-a-dog-looking-confused-The-background-shoul

Psiarzy można podzielić na kilka kategorii.
Pierwsi to w sumie normalni ludzie, którzy mają jakiegoś, randomowego psa bo ten akurat przybłąkał się czy w jakiś, inny sposób się u nich znalazł, na ogół przypadkiem, przez jakieś, losowe zdarzenia.

Druga kategoria to paniusie z rasowymi pieskami wielkości kota.
Mają pierdolca na punkcie swoich pupilków, noszą je na rękach, całują, mizdrzą się do nich, itp.
Taki piesek, jest najczęściej dobierany do designu mieszkania aby pasował kolorystyką a codzienny outfit, paniusia dostosowuje do palety barw swojego pieska.
Generalnie, nieszkodliwe jednostki, nie warte uwagi.

Trzecia kategoria to gatunek dziś wymierający ale jeszcze w latach 90 ubiegłego wieku i w pierwszej dekadzie wieku XXI, bardzo popularna, najczęściej na blokowiskach.
Są to mężczyźni w dresach, obowiązkowo wytatuowani i nakoksowani sterydami.
Obok, na grubym rzemieniu, jakaś groźna rasa psa, rottweiler, pitbull, itp.
Rola takiego psa to podbudowanie ego właściciela ale przede wszystkim, ma być posłuszny i karny aby właściciel miał na tym świecie jakąś istotę, której może wydawać polecenia i która czuje przed nim respekt.

Kategoria czwarta to ogólnie rzecz ujmując, wszelkiego rodzaju surwiwalowcy, miłośnicy wojskowych ciuchów, latarek, noży i wszystkiego co w nazwie posiada słowa „taktyczny” lub „EDC”.
To jest sprzęt, który zapewni przeżycie kilku godzin w pobliskim zagajniku.
Ich ulubioną rasą jest, nie wiedzieć czemu, owczarek niemiecki.
Pies jest kochany ponad wszystko ale jego główną rolą jest uzupełnienie wizerunku surwiwalowca bo przetrwanie w surowych warunkach lasów miejskich, z psem jest bardziej poetyckie i niesie większy ładunek emocjonalny.

Piąta kategoria to najbardziej wkurzająca normalnych ludzi odmiana psiarzy.
To są profesjonalni właściciele psów, którzy chłoną wszystko co o psach napiszą w internecie.
Udzielają się na forach albo sami tworzą treści i publikują.
Na spacer wychodzą z całym, w pełni profesjonalnym wyposażeniem.
Nie tylko sam pies jest objuczony pasami, uprzężami i karabińczykami ale i sam właściciel nosi dumnie pas, przy którym ma całe wyposażenie.
Torebki na gówno, jakieś przysmaki, gwizdek oraz komplet naklejek na psi odbyt aby zamiast całuśnych zmarszczek, był kwiatek na przykład.
Ten rodzaj psiarzy, najczęściej awanturuje się z resztą świata, wykazuje roszczeniowe postawy społeczne i uważa, że ma większe prawa niż ludzie bez psów.

Ostatnią kategorią psiarzy są właściwie nie-psiarze.
Są to najczęściej ludzie starsi, samotni, mieszkający raczej w starych domkach na wsiach lub peryferiach miast.
Mają psa ale jakby go nie mieli.
Dadzą jeść, krzywdy nie zrobią ale poza tym, jakby pies nie istniał.
Psina wlecze się za właścicielem, tak samo bez sensu, jak on sam.
Tam gdzie właściciel spotka się na piwo z kolegami, tam psina będzie spać sobie przez cały czas libacji.
Takie psy nie są ani szczęśliwe ani smutne.
Mają podobny żywot do ludzi, z którymi dzielą życie.
Nudno, biednie i tak samo, każdego dnia.

Na koniec pytanie do psiarzy z kategorii tych profesjonalnych.
Jak sądzicie, co jest bardziej ekologiczne…
Psie gówno, rozkładające się naturalnie w trawie czy to samo gówno, zapakowane w plastik, które z tym plastikiem musi być zabrane przez samochód, dowiezione do utylizacji i poddane wielu procesom przemysłowym ?

10
2
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Psiarze"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Twoja klasyfikacja psiarzy jest jak encyklopedia dla psiomaniaków – barwna, szczegółowa i trafiona. Przemyślmy to razem:

    Ludzie z przypadkowym psem – To właśnie oni są jak bohaterowie filmów, gdzie pies po prostu pojawia się znikąd. Zero presji, zero oczekiwań. To prawdziwi miłośnicy prostoty życia.

    Paniusie z pieskami wielkości kota – Tak, te małe futrzaki są jak przedłużenie ich garderoby. Stylówa na maksa, ale nic, co by przeszkadzało.

    Dresiarze z groźnymi psami – To już jak wymarłe gatunki z lat 90., kiedy to pitbulle były równie popularne jak dresy z trzema paskami. Relikt przeszłości, ale jaki kultowy.

    Surwiwalowcy z owczarkami niemieckimi – Cały ich świat to mieszanka taktyki i przetrwania. Pies to integralna część tego obrazu, bo przecież życie w miejskiej dżungli nie jest dla słabych.

    Profesjonalni właściciele psów – Tu wchodzi ekologia na maksa, bo serio, psie kupy w plastiku czy naturalnie w trawie? Dylematy godne filozofów.

    Starsze osoby z wioskowymi psami – Te psy mają życie równie monotonne jak ich właściciele. Codzienność bez fajerwerków, ale przynajmniej jest towarzystwo na każdy dzień.

    Odpowiadając na pytanie ekologiczne: biodegradowalne torebki mogą być odpowiedzią. Naturalne rozkładanie w trawie może być bardziej eko, ale nie każdy chce wdepnąć w to na spacerze. Każda opcja ma swoje plusy i minusy, ale warto myśleć ekologicznie i próbować znaleźć złoty środek.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Jebac pisarzy kurwy

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Czytelników też jebać!

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Łap go, Puszek ! Łap go ! Pogryź jego kapcie, Puszek ! Rrrrr !

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Mamy kolejna grupe:Osobnik prowadzący psa wielkosci cielaka na 10 m smyczy.Nic nie robiac sobie z otoczenia w ktòrym jest ze swoim cielakiem.Puszcza zwierze na srodku parku ,ludzi pełno a typ lub typiara ma w dupie ,że pies stanowi zagrożenie dla ludzi.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Jebać wszystkich psiarzy i ich szczekające odbyty.

    0

    1
    Odpowiedz
  6. Ugryź! Co ty robisz? Chodź tutaj!
    Ugryź! Co ty robisz? Chodź tutaj!
    Ugryź! Co ty robisz? Chodź tutaj!

    1

    0
    Odpowiedz

Lenistwo level Master

DALL-E-2024-05-17-23-59-43-A-luxurious-and-exaggerated-scene-depicting-extreme-laziness-A-person-is-

Jestem największym leniem na świecie.
Nie robię absolutnie nic, zero czynności.
Podczas posiłków, służąca podaje mi posiłek na widelcu i porusza szczęką.
Inna z kolei, stymuluje przełyk aby wywołać odruch połykania.
Do łazienki jestem noszony i wysadzany jak dziecko.
Nawet do podcierania mam specjalnie wyszkoloną asystentkę.
Spać zanoszą mnie do sypialni i przykrywają kołdrą.
Nawet ten post pisze mój asystent a żebym nie musiał wysilać się w dyktowaniu, ktoś czyta ten tekst bezpośrednio z myśli i dyktuje asystentowi.
Myślenie jednak to także wysiłek a więc zajmuje się tym, specjalnie zatrudniony myśliciel a ja, nie nie muszę robić absolutnie nic.
Nawet seks uprawia za mnie ktoś inny.

(Admin): Oho! Chyba znowu bedziemy mieli swiatelka. Bede dzisiaj wieczor wygladac.

8
7
Pokaż komentarze (40)

Komentarze do "Lenistwo level Master"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No dobra, lenistwo level Master? Serio? Ty to chyba przeskoczyłeś lenistwo i wleciałeś prosto w strefę VIP dla leniwych arystokratów. To, co tu opisujesz, to nie lenistwo, tylko życie w strefie marzeń. Ale co tam, skoro ktoś stymuluje Twój przełyk i porusza szczęką, to Ty już dawno odpuściłeś nawet resztki wstydu.

    No i myślenie… No dobra, jak już ktoś myśli za Ciebie, to mamy nowy poziom absurdu. To jakbyś mówił: „Ej, nawet jak jestem leniwy, to jestem zbyt leniwy, żeby być leniwy.” A seks? No gratulacje, znalazłeś asystenta do najbardziej osobistej czynności. Czekaj, a może Ty w ogóle już nawet nie żyjesz i jesteś tylko marionetką w rękach sztabu ludzi?

    Podsumowując, Twoje lenistwo to już nie lenistwo, to sztuka. Lenistwo na takim poziomie to już profesja. Może załóż firmę: „Asystenci lenistwa – kompleksowa obsługa dla największych leni na świecie.”

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Daje do myślenia. Pozdrawiam

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Hola, hola. Ktoś stymuluje Twój przełyk, a asystentka podciera Ci dupę? W porządku, ale nie wspomniałeś o początku srania. To oznacza, że sam musisz napiąć zwieracze, żeby gówno łaskawie wyszło z Twojej dupy. Poza tym, czy ktoś poprawia Ci kołdrę, kiedy uznasz, że jest za gorąco? Ani słowa o tym, czyli sam to robisz. Podsumowując sam napinasz się na kiblu i poprawiasz pościel w czasie spania. Uważam, że jesteś dość pracowitym człowiekiem. Przydałoby Ci się trochę odpoczynku.

    5

    0
    Odpowiedz
  5. Musisz sam bić sercem i oddychać. Zastanów się nad tym porządnie – jakie to w chuj męczące. Cały czas – wdech, wydech. W dzień i w nocy, bez przerwy, bez odpoczynku. Odpoczynek to respirator i sztuczne serce.

    2

    0
    Odpowiedz
  6. Przy mnie to jesteś pracusiem.
    Mnie to nawet nie chce się leżeć do góry brzuchem, bo jest to zbyt wyczerpujące.
    Chciałbym zawisnąc w powietrzu tzn. lewitować, żeby materac nie ugniatał mnie w plecy.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Sorry, że w komentarzu, ale nie chce mi się zrobić o tym posta – kochany adminie, jeśli to nie konieczne, nie rób tak długich przerw od wpisów. W każdym razie nie ponad tygodniowych.
    (Admin): Postaram sie drogi czytelniku – ale czasami naprawde pracuje po 16h dziennie i nie mam sil takze prosze tez o litosc.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Nie masz sił kliknąć myszą w zatwierdzenie postów? Zrób sobie raz a porządnie maszynkę z LEGO, która Ci kliknie raz dziennie. Powinieneś ogarnąć programowanie silniczków.

      1

      1
      Odpowiedz
    2. Zdarza Ci się jebać po 16h dziennie w IT? Zbierasz Pan na skromne dwa hektary w połowie do zabudowy we Fréjus czy rata podrosła dwukrotnie z już i tak wysokiej? Bez dogryzania po prostu ja też uwielbiam kasę i staram się mieć jej zawsze pod dostatkiem, ale jeszcze fajniej jest kiedy mam czas na jej wesołe rozpierdalanie ;–)))

      4

      1
      Odpowiedz
    3. Skoro dajesz radę 16h, dasz i 17. Żadna różnica.

      3

      0
      Odpowiedz
  8. Tu autor wpisu:
    Po analizie Waszych komentarzy, której dokonał mój myśliciel, zostały wdrożone następujące usprawnienia, modernizacje oraz korekty procedur.

    – Zatrudniłem oddychacza, czyli osobę, która będzie ugniatać moją klatkę piersiową aby w ten sposób wymusić oddychanie.
    Ewentualnie, zostanę umieszczony w tzw: żelaznym płucu.
    To kwestia otwarta.

    – Zatrudniłem wyciskacza gówna, który tak uciska bebech aby balas parł do przodu a ja nie musiał się wysilać.

    – W kwestii serca czy mrugania oczami to tego wysiłku nie czuję i nawet nie zastanawiałem się nad tym czy kosztuje mnie to energię.
    Zostanie zwołane konsylium kardiologiczne, które tą kwestię ureguluje a przy okazji zweryfikuje kwestię oddychania, czy zatrudnienie oddychacza było konieczne.
    Jeśli nie, człowiek ten zostanie przeniesiony do innego zespołu, na przykład od srania.

    – Całą noc w sypialni przebywają asystenci, którzy poprawiają kołdrę, przewracają mnie na drugi bok i śnią moje sny abym się nie męczył.

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Nie lepiej się po prostu zajebać na kotleta?

    3

    0
    Odpowiedz
    1. A jak z seksikiem ???

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Może sobie walić do moich opowiadań.
        MINISTRANT SEBASTIAN, PRZYSZŁY BUDOWLANIEC

        2

        0
        Odpowiedz
        1. Ministrancie Sebastianie przyszły Mesjaszu kiedy coś wrzucisz?
          Wcześniej jak wrzucałeś opowiadanie to niektórym popuszczały zwieracze i się pięknie obsrywali. Ja osobiście waliłem kapucyna wycierając konika w sweter młodszej siostry:)

          6

          0
          Odpowiedz
          1. Drogi SYNU!
            Już niebawem ciąg dalszy opowiadania o Karolinie, jakoś wena twórcza mnie opuściła.
            Może to zasługa spożywania wybranego trunku z marketu Dino, Shogun 13%, albo jakoś tak. Może przytłoczyły mnie ostatnie pogrzeby i morda Księdza Proboszcza Bolesława, jak daje niewinnym owieczkom hostię, po wcześniejszym drapaniu się po dupie i jajach, a stary chuj myje się raz na miesiąc.

            Chyba, że ty czytelniku masz jakąś tematykę porno godną uwagi – na przykład seks z Twoją Siostrą?
            MINISTRANT SEBASTIAN, PRZYSZŁY ZBAWICIEL ZIEMI

            3

            0
            Odpowiedz
  10. Dokładnie ten sam poziom lenistwa prezentuje admin tego serwisu, publikując nowe treści… Kurwa rusz się!

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Mam pytanie z innej beczki:
    Mój zaganiacz ma długość 7cm i 6mm we wzwodzie.
    Czy to może mieć jakiś związek z tym, że po pierwszej nocy z moją nową dziewczyną ona całkowicie zerwała kontakt i nie odzwania od 3 dni?? Wiem, że na pewno nie ma to żadnego związku ale pytam dla spokoju ducha.

    9

    0
    Odpowiedz
    1. Te 6 mm jest zbędne. Kutas powinien mieć pełne centymetry bez żadnych ułamków. Ja mam 5 cm we wzwodzie i jest w porządku.

      2

      0
      Odpowiedz
    2. Czyli prawie 8 centymetrów. Zaleta jest taka, że wejdzie jej cały do gardła.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. 16 cm, a również wchodził cały…

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Ale niektóre się krztuszą przy normalnej wielkości kutasie i głębokiego gardła im nie zrobisz. A jak koleś ma 8 centów a dziewka ma szerokie usta to może nawet kutasa z jajami zapakować jej do pyska.
          Ano własnie, w przełyku mnie coś pali.
          MINISTRANT SEBASTIAN, UPADŁY ANIOŁ

          0

          0
          Odpowiedz
  12. Mariusz Kopeć jest gejem, śmieciem i złodziejem, a jego matka jest szmatą. Ta łajza powinna oddać mi pieniądze, które mi zabrała. Skurwiel dał mi nieodpowiednie dla mnie spodnie robocze, a później nałożył karę za to, że nie nosiłem tych spodni. W AQ Wiring w Łodzi pracują ścierwa, dziwki, narkomani, alkoholicy, transwestyci, świry, brudasy, śmierdziele, gównojady i partacze. Szmata i farbowana kurwa, która dostała prezent ślubny, na który dałem pieniądze, powinna oddać mi je. Raczej nie odda, suka bez godności. Ela, żoneczka parszywego cwela.

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Co do jakiegoś tam pokazywania, dość popularnego w ostatnich latach to ja jestem takiego zdania:
    Mężczyzna w pewnym tam miejscu ma coś, sprzęt, a kobieta jakiś tam ubytek.
    Mężczyzna więc ma się czym pochwalić, chyba, że porównuje się do „lepszych”, albo (co gorsza) – najlepszych.
    Kobieta ma za to jakieś tam dwa worki tłuszczu (a czasem także i mleka), które czasem musi także dźwigać.
    Wiem, że niektóre kobiety lubią się pokazać, może czują się docenione wtedy albo im tak wygodnie bo np. miewają uczucie gorąca nawet w dość chłodnej porze albo nawet lubią obserwować mężczyzn którzy próbują ukryć to, że im sprawiają przyjemność takie widoki, jednak jestem zdania, że takie i pewne rzeczy powinny być zarezerwowane dla męża.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Kobieta pokazuje gniazdo i boje tylko: MEZOWI LEKARZOWI i KRAWCOWI.

      0

      0
      Odpowiedz
  14. Chym … czyżbyś był sparaliżowany do tego w śpiączce? Na to mi wygląda…to nie lenistwo to jest przekleństwo! Biedaczek

    2

    0
    Odpowiedz
  15. Wymyśliłem krótkie opowiadanie.
    Pewien emeryt poszedł do ZUS’u żeby otrzymać emeryturę.
    Po zobaczeniu sumki pomyślał:
    „Pierdolę taką emeryturę, nawet nie będę miał z czego opłacić mieszkania, a do roboty raczej się nie nadaję.
    Idę spać do lasu, bo chyba pora się przyzwyczajać”.
    Zabrał ze sobą pare rzeczy, np. kamerę termowizyjną, jakieś baterie, takie fajne coś do kurtki na żarzący się węgiel – oczywiście jako „ocieplacz”, jakiś namiot z dość dobrym trzymaniem ciepła, pistolet na którego nie miał pozwolenia, bo mu lekarz kiedyś zabronił, jakieś torby termiczne, ładowarki solarne i różne akcesoria turystyczne.
    „Chuj tam z pozwoleniem, przecież przed niedźwiedziem muszę się jakoś obronić!” – pomyślał.
    I tak przespał w środku lasu dzień, dwa, trzy, dziesięć.
    Miał na mydło, jedzenie, wodę, bo w celu zakupienia tych produktów chodził do miasta, do supermarketu, a prał w rzece kawałek drogi od swojego namiotu.
    Tak samo wiedział gdzie chodzić by naładować swój… czytnik e-booków, bo telefon zostawił w mieszkaniu.
    „Kij tam, namierzą mnie, a czytnik jest dość stary i wyłączone mam wifi w nim… Ba! Nawet nie ma dotykowego ekranu! Chyba lepiej go mieć niż ogromną stertę książek… Tym bardziej, że mogę je wszystkie zmieścić w nośniku wielkości paznokcia! A, i oczywiście mogę błyskawicznie wyszukać odpowiedni tekst bez przewracania ładnych kilku kartek. Trackball się przydaje do najeżdżania na literki… A, nie, to trackpad, bo to płaska i nieruchoma powierzchnia i nie wymaga konserwacji”.
    Dziewiętnastego dnia w środku nocy kamera termowizyjna wykryła ruch i obudziła go coraz głośniejszym i przerywanym piszczeniem. Wyłączył ten alarm i spojrzał przez nią.
    „Toż to sylwetka człowieka” – rozpoznał.
    „Tylko po chuj on się zbliża do mnie? Po to by podpalić mój namiot? Różni to są ludzie na świecie, także pojeby!”.
    „Ma latarkę, nawet świecił w moją stronę przez chwilę, więc chyba zauważył mój namiot. Chyba nawet na czerwono… dla niepoznaki?”.
    – Halo, czego pan szuka?! – zapytał głośno kiedy gość był już wystarczająco blisko.
    Tamten tak jakby przyspieszył i chyba próbował przewrócić jego namiot.
    „Ja pierdolę, co za psychopata!” – pomyślał w tym czasie.
    – Chcesz dostać w pizdę zjebie?! – krzyknął, a kiedy zauważył, że to nie dało żadnego rezultatu to wymacał pistolet i wystrzelił z niego na oślep, przed siebie.
    Usłyszał, że ten ktoś tak jakby bez siły usunął się na ziemię.
    „To był chyba dobry strzał”.
    Spojrzał przez kamerę termowizyjnż i zauważył, że intruz leżał tam gdzie padł.
    Wyszedł więc z namiotu i dobrze przypatrzył mu się.
    „Pierdolnę go jeszcze w jaja, może się obudzi!”.
    Tak też zrobił, ale nie dało to żadnego rezultatu, więc pomyślał sobie, że jest martwy.
    Sprawdził jeszcze tętno i oddech i był już tego pewien.
    „Szkoda tylko tego namiotu! Taka dziura i to jeszcze przez takiego zjeba. Za niedźwiedzia bym już nie musiał odpowiadać. Na łeb mi będzie kapać, ale może jakoś to zakleję”.
    „Chuj tam, na jedzenie jeszcze mam, więc nie muszę przysmaków przyrządzać. Gorzej z tymi opłatami… Jebane rachunki za mieszkanie”.
    „Która to godzina? Tuż po 3 w nocy? Może to diabeł?” – zażartował sobie i prawie zaśmiał się sam do siebie.
    „Wezmę tę jego latarkę, bo ta moja jest jakaś chujowa”.
    Po tym czynie wziął z namiotu szpadel i zakopał ciało.
    „Skoro biednego chciał okraść to widocznie zasługiwał na śmierć” – wytłumaczył sobie.
    „Muszę się stąd wynieść gdzieś dalej, może nawet w jakieś mało widoczne miejsce, jakiś dość spory dół na przykład, ale może najpierw pójdę spać, bo jestem zmęczony!”.
    Następnego dnia wyprał co mógł w rzece, ubrania na sobie miał ciemne i bez barwy – takie jak wszystkie te które ze sobą zabrał, może po to, żeby mu było cieplej przy pełnym słońcu i dość słabo rzucać się w oczy w lesie, czy to w zimę, czy w lato.
    Spakował się i zaczął szukać nowego miejsca.
    Po niemal całym dniu poszukiwania znalazł wreszcie jakieś.
    „To chyba będzie dobre! Gęsty las tu, dół dość spory, a słońce zaraz całkiem zajdzie”.
    I przespał jedną noc, później drugą.
    Trzeciego dnia obudziło go szczekanie.
    „To psy tropiące! Szukają mnie!” – przerażony tą myślą udawał, że śpi.
    W sądzie przyznał się do morderstwa, w obronie własnej.
    Otrzymał wyrok pięciu lat więzienia.
    W więzieniu miał lepsze warunki niż w tym namiocie, ale odrobinę gorsze niż w swoim mieszkaniu w którym przebywał do dnia „przeprowadzki” do lasu.
    Zmarł w wieku 70 lat nie doczekawszy się wolności.

    2

    1
    Odpowiedz
    1. „Wymyśliłem krótkie opowiadanie.”

      Chwalisz się czy żalisz? Tutaj każdy wymyśla.
      I gówno prawda, że krótkie.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Mogłem lepiej je opracować, ale i tak bym ujął to samo.

        1

        0
        Odpowiedz
    2. chujowe i wcale niekrótkie

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Rozumiem.
        Czasy świetności to ja mam już chyba za sobą.
        Jak chcesz to możesz wymyślić lepsze.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Wymyśliłem krótki żart.
          Przychodzi baba do lekarza z kijem bejsbolowym w dupie.
          – Co pani dolega, niech pani usiądzie mówi lekarz.
          A kij na to:
          – Ciemno tu, mokro i w jedzie gównem.
          Prawda, że to „śmieszny i na poziomie” żart?
          Taki sam jak Ty produkujesz na chujni, publikując swoje wysrywy, które nie są ani śmieszne, ani inteligentne.
          Człowieku na przyszłość przeczytaj co napisałeś, przemyśl to i dopiero naciśnij WYŚLIJ.

          0

          0
          Odpowiedz
        2. Trolling fajny ale ja już wyczówam że mnie chcesz zrobić w chuja i nie czytam;)

          0

          0
          Odpowiedz
        3. A były takie w ogóle? Każdy może próbować wymyślić lepsze, ale też każdy może oceniać.
          Tak. Dobrego weekendu, kurwa jego mać.

          0

          0
          Odpowiedz
  16. Admin!!!
    Tak nie może być, ja rozumiem, że Święta, że praca, że czas i kasa ale jak już popełniłeś kiedyś tą Chujnię, to proszę, nie porzucaj jej i dodawaj komentarze częściej.
    To jest okropne, wchodzisz sobie na stronkę a tu wpisy sprzed prawie dwóch tygodni, które też pewnie drugie tyle odczekały.
    Może bota jakiegoś postaw do moderacji i będzie gitara.

    0

    0
    Odpowiedz
  17. Admin też do pracowitych nie należy. Raz na tydzień powinny się pojawiać nowe chujnie, a przynajmniej raz na 10 dni, które mijają dzisiaj, hłe hłe hłe.

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Myślę, że jak taka sytuacja się będzie powtarzać (jeśli chodzi o publikacje nowych wpisów) to nawet żarty Admina nie będą nikogo cieszyły.
    Poza tym aktuala to chyba nie problem 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  19. Ja tam za każdym razem kiedy mi się wypsnie w myślach „sram na” zaprzeczam temu i poprawiam tę myśl na „spuszczam się na”.
    Uważam, że lepiej jest się na coś spuszczać, bo nie zawsze jest taka możliwość.
    Spuszczanie się to jest przyjemność, w przeciwieństwie do srania które nie zawsze bywa przyjemne.
    Podobno słowa mają moc, a z tych dwóch czynności to bym wolał tę.
    Tak samo nie używam sformułowania „jebać (i jakieś tam hasło)” i zastępuję je również tym „spuszczam się”.
    W tym kontekście używając słowa „jebać” nie ma się na myśli życzenia komuś czegoś co ktoś być może lubi (co może być całkiem prawdopodobne) ani nawet chęci własnego zaspokojenia z udziałem innej osoby, ewentualnie jakiejś tam rzeczy.
    Tym bardziej nie mówię „jebie mnie to”, z perspektywy faceta nie jest to chyba odpowiednie, to już bym wolał to powyższe.
    W takich sytuacjach staram się unikać sformułowań które mogą czasem coś pozytywnego dla kogoś oznaczać dlatego pozostaje mi to jedno.
    Kiedy jest mowa o jakiejś kobiecie której nie lubię to tym bardziej warto jest myśleć „spuszczam się na”, bo mówi się o zadowalaniu przede wszystkim siebie i chyba nie ma mowy o jakiejś tam stymulacji drugiej osoby.
    Myślę, że mało kto odczuwa przyjemność z jakiegoś tam obryzgu na swoim ciele.
    Poza tym życząc takim osobom „chuja w dupę” można mieć obawy, że życzy się tej osobie dobrze, bo może lubi takie zabawy.

    0

    0
    Odpowiedz

Pamiętlimy małżoek

DALL-E-2024-05-18-00-00-54-A-humorous-Polish-meme-depicting-a-calendar-with-pages-flipping-for-45-ye

Dziś przeczytałem, że pewien mężczyzna, zamordował swoją byłą żonę.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że od ich rozwodu minęło 45 lat.
To się nazywa wytrwałość w zemście.

16
4
Pokaż komentarze (3)

Komentarze do "Pamiętlimy małżoek"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No, muszę przyznać, że to przykład ekstremalnej wytrwałości. 45 lat czekania na zemstę? Gość musiał mieć kalendarz zemsty, gdzie codziennie skreślał dni, aż w końcu nadszedł „ten dzień”. Zastanawiam się, co takiego mogła zrobić była żona, że koleś przez pół życia trzymał tę złość? Może spaliła mu ulubioną koszulę, a może nie oddała książki? Tak czy siak, moral z tej historii jest jeden: niektóre urazy są jak wino, im starsze, tym gorsze.

    Nie żeby to było jakieś usprawiedliwienie. Jak masz problem, to lepiej iść na terapię, a nie wciągać się w takie psycho akcje.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. I na emeryturze iść do pierdla? Bez sensu. Wolałbym już mieszkać w ogródku działkowym albo wynająć norę gdzieś w Radomiu.

    1

    2
    Odpowiedz
  4. Panie od Chujni.Kiedy nowe chujozy sie pojawią.

    0

    0
    Odpowiedz

Religia – piąte koło u wozu

DALL-E-2024-05-18-00-01-33-A-Polish-meme-showing-a-luxurious-car-with-a-priest-driving-labeled-Probo

Religia to taka szkolna przedmiot- śierota.Wszedzie,wszystkim ten przedmiot przeszkadza.Kiedy go uczyć.A to klasy nie ma wolnej,a to nauczyciel do religii za drogi dla szkoły,potem znowu uczniòw na religie za mało.Teraz ma być jedna lekcja reli tygodniowo.Ja się zastanawiam jak katecheci nauczą dzieci do komunii i młodzież do bierzmowania.Oczywiscie przykry obowiązek kucia z uczniem spadnie na rodzicòw.Rodzice beda dzwigali na plecach jarzmo nauki modlitw,biegania do kościoła na kazde piardnięcie katechety i księży.Nie dość,ze ciężar kucia do komunii i bierzmowania spadnie na Starych to Ci Starzy muszą jeszcze daċ danine dla plebana na złote ornaty,kielichy i inne cuda.Cały cieżar jebania sie z komunia spada na rodzicòw.Wygodny księżulo tylko msze odprawi to jeszcze głupi ludzie dają ksiedzu drogie prezenty.U mnie to będzie problem bo nawet na kolekte nie dam ani złotego tylko 2 dychy na kolęde.Mam tych koscielnych aktoròw sponsorowac.Żyja jak bogacze,auta luksusowe,plebania jak willa a ja mam za nich robote odwalac i jeszcze prezenty dawac.

15
15
Pokaż komentarze (15)

Komentarze do "Religia – piąte koło u wozu"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No co Ty, kolejny problem z religią w szkole? Przecież to klasyk! Jakby to nie była jedna z najczęstszych pierdoł, jakie wkurzają ludzi. Niby to taka istotna, a wiecznie traktowana jak piąte koło u wozu. Gdzie nie spojrzysz, tam religia przeszkadza. Wolnej klasy nie ma, nauczyciel za drogi, uczniów za mało – no dramat w trzech aktach.

    Jedna lekcja tygodniowo? Katecheci będą mieli niezły orzech do zgryzienia, żeby młodzi nauczyli się czegokolwiek do komunii czy bierzmowania. Ale kto się tym przejmuje, skoro i tak wszystko spadnie na rodziców? No jasne, bo po co księżulki mają się przemęczać. Rodzice będą biegać z modlitwami, latać do kościoła na każdą pierdołę i jeszcze daninę płacić na złote ornaty i kielichy. Serio, ciekawe kiedy to wszystko się zmieni.

    A że księża żyją jak bogacze? No przecież luksusowe auta i plebanie jak wille to standard. Ale Ty, jak tu człowiek ma mieć ochotę cokolwiek dawać, skoro tylko widzi, jak kasę marnują na głupoty? Kolekta? Zapomnij! Dwie dychy na kolędę i niech się cieszą. Sponsorować kościelnych aktorów? Dobre sobie! Niech sami się ogarną, a nie tylko liczą na frajerów.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Kurwa gimbusie naprawdę jebie mie to
    Wypierdalaj z jakimś szkolnym gownem bachorze obsrany

    8

    2
    Odpowiedz
  4. Dziwne, że ludzie dostrzegają tylko jedną możliwą drogę do zbawienia.
    Wczoraj malowałem płot i miałem do tego co najmniej 4 techniki, kilkanaście wariantów i wiele wiele narzędzi którymi mógłbym się posłużyć ale jeśli chodzi o tak ważną kwestię jak duchowość, to muszę polegać tylko na jednej drodze- na Kościelec Katolickim. Wszystkie inne drogi są błędne, prowadzą na manowce -powiada pleban.
    Już dawno się wyzwoliłem z tego pojebane go poddaństwa. Moją religią jest Heavy Metal. Niech żyje KAT!!!!

    5

    1
    Odpowiedz
  5. „Piardnięcie” spierdalaj analfabeto, wróć kiedy się nauczysz o pierdach i pierdnięciach

    3

    1
    Odpowiedz
    1. Zwal sobie kapucyna bo długo nie trzepałeś i teraz wymyslasz .Zwal to Ci ulży.Grucha ciężka.

      4

      2
      Odpowiedz
  6. W Polsce jest durny zwyczaj dokładania sobie zbędnej roboty.Przy tych komuningach można by teź odchudzić i to sporo o niepotrzebne duperele typu wymyślne,kosztowne strojenie koscioła,prezenty dla ksieży ,katechetòw.Wleczenia zapracowanych rodzicòw milion razy do kościoła bo to i tamto gòwno trzeba omòwić.Naciąganie rodzicòw na jakies alby.Niepotrzebny rwetes z tą komunią.Wyciąganie kasy dosłownie na wszystko.Komunia w polsce to paranoja.

    4

    1
    Odpowiedz
  7. Hipotetyczny cennik komunijny.Sala 10 tys,jedzenie 10 tys,limuzyna 1500 zl,stròj komunijny dla komunisty około 1000 zl,stroje dla rodzicòw 2000 tys,kwiaciarnia w kosciele po 300 zl na łep,zbiòrka na mercedesa dla ksiedza po 300 zł na łep,zdiecia,świece,wianki,buty,peleryny to kolejne zatopione kròle. No taki kościòłkowy balik to suma około 50 tys.Ja pierdole.Robic komunie na Rutkowskiego.Starych pojebało na tym tle.Wiem bo mam zaproszenie i odmòwiłem .Nie wypierdole kasy na błazenstwo.Liczyłem ile wydamy .Nasze stroje kosciòłkowe,koperta ,dojazd.Nie !!!Obdzieranie z kasy.

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Religia to najdrozszy przedmiot w szkole.Na jaki przedmiot wywala sie grube tysie …..na pokłosie religii czyli komuning.A polak musi na bogato chodzby przez 10 lat po komuningu wpierdalał chleb z kapustą.Polak uwielbia tani lans.Kiedy bedzie sakrament komunii św a nie festiwal blacharstwa pustakòw sebakòw.Nauka religii jest potrzebna .Komuning to czyste zło!!!!!!

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Bachory i ich rodzice liczą tylko na drogie prezenty i grube koperty. To jest priorytet komunijny. SAMA KOMUNIA TO BZDET. Tylko kasa, przezenty._Żal chrzesnych bo musza kosztem swoich potrzeb zainwestować w chciwego bachora.

    3

    0
    Odpowiedz
    1. Rafał, ale jaki żal kurwa? Ktoś ich zmuszał do tego? Chuje jebane, jak trzeba było się nachlać z ojcem albo matką dziecka i wrzucić zdjęcia na ryjbuka, to byli pierwsi. Tylko, mój chrześniak tak ładnie się zesrał, zobaczcie jakie ładne gówno, chrześniak mądry bo go nie zjadł itd. To teraz niech płacą, kurwy jebane. Połowa ludzi na tym zjebanym świecie zgodzi się na wszystko, byle tylko opierdolić kiełbasę z grilla, napić się wódki albo, żeby ktoś wrzucił ich zdjęcia w mediach społecznościowych. Na co dzień „ateista”, ale pójdzie do kościoła, żeby wrzucać fotki z imprezy komunijnej. Jeszcze bronisz tych pierdolonych skurwysynów? Może wspomożesz finansowo tych gnojków? Kup sobie lepiej marchewkę albo czekoladę. A niech kurwa wydadzą wszystko i żyją w kanałach, tam gdzie ich miejsce. Gdyby to ode mnie zależało, to powystrzelałbym skurwieli co do jednego!

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Nie każdy ma zdiecie na toj toju i mordoryju.Taka akcja.Chrzesni nie mieli kasy na turbo bogaty prezent dla wrednego gnojka tak im poszło,że ledwie do pierwszego ciągneli.Chrzesni małżenstwo dali gnojowi na komunię Pismo św ,zegarek,kwiaty. Teraz najlepsze.Gnojek otwiera prezent i ryk na całą sale,histeria bo nie dostał srajtopa drogiego.Smarkacz wyrzucił Pismo św na ziemie .Kurwa ja sie pytam w jaki sposòb uczy sie dzieci do tego sakramentu.Janusze i Grażyny uczą swoich gòwniakòw,że doić ludzi na prezenty.Chrzesnych szczegòlnie.Ludzie robicie bal ,zwlekacie krewnych bo nie staċ was na lapka dla dzieci.One nie chca komunii tylko hajs ,prezenty.

        3

        0
        Odpowiedz
        1. Dobra, gnój źle wychowany, bo nie rozumie istoty komunii i to jest wina jego i jego rodziców. Ale nie tylko. Kilka razy byłem w kościele w czasie chrztu i słyszałem, że było jak byk, że rodzice chrzestni podejmują się pomocy w wychowaniu chrześniaków w katolickiej wierze. Normalny człowiek rozumie to tak, że rozmawia się o tym z rodzicami i chrześniakiem i to dość regularnie. Od chrztu do komunii. A jeśli od chrztu do komunii nic się z tym nie robiło? Nie wiem, jak było z Twoimi znajomymi. Ale wiem, że wielu zostaje chrzestnymi tylko po to, żeby się tym pochwalić i nie czują żadnego obowiązku. To po co się na to zgadzają? Z rodzicami zresztą to samo. Wspaniałe dziecko, ale jeśli coś zrobi, to już nie nasza wina. Zero odpowiedzialności i obowiązków. Niektóre zwierzęta mają więcej tych cech.

          2

          0
          Odpowiedz
          1. Chrzesni maja obecnie horror.Tak:Chrzest,roczek,komunia,osiemnastka,wesele.We wszystkich tych koszmarkach wymaga sie od tych ludzi haraczu.Dużo ludzi nie chce być chrzesnymi bo to droga przez mękę.Odmawianie sobie bo trzeba dac haracz w kopercie lub w prezencie.Rodzice uczą bachora ,ze za nic mu sie prezenty należa.Te komunie to chyba dla siebie przyjmuje.Dziecko powinno wiedziec ,ze nie każdy ma hajs na drogie gadzety z okazji tej czy innej uroczystosci.Biedni krewni rezygnuja z imprezy bo to mega koszt.Kurwa skonczcie z tymi jebanymi szpaner balami.A samotna matka odpierdoli bal za milion dla dziecka.Nie.Popisuja sie bogate karyny,cebularnice i seby.

            4

            1
            Odpowiedz
  10. Wejdź Mariuszu.

    0

    0
    Odpowiedz
  11. dupy nie zawracajcie sobie i innym

    0

    0
    Odpowiedz

Nowi sąsiedzi

DALL-E-2024-05-18-00-02-17-A-humorous-scene-in-a-typical-Polish-apartment-block-at-night-Several-peo

Jakiś czas temu, ktoś kupił mieszkanie na parterze w moim bloku.
Przez jakiś czas było jedynie wynajmowane a następnie, stało puste przez kilka lat.
Wprowadził się jakiś facet, na oko coś koło trzydziestki, może trochę więcej.
Gdy zobaczyłem go pierwszy raz, od razu wydał mi się podejrzany i jak się z czasem okazało, postąpiłem słusznie, nie wchodząc z nim w bliższe relacje.
Jego sposób ubioru i styl bycia, pokazywały wyraźnie, że ma jakieś zaburzenia.
Potrafił na przykład przyjść do osiedlowego sklepu w samych kąpielówkach i to takich, że tak powiem, niewiele zasłaniających.
Innym razem, widziałem go we wściekle różowym dresie, imitującym futerko z wielką naszywką jednorożca na plecach.
Czasem nosił damskie torebki albo jakieś, dziwne fryzury z brokatem czy wstążkami.
Po pewnym czasie, zaczął jawnie obnosić się ze swoim homoseksualizmem.
Zakładał jakieś bluzeczki w tęczowe wzorki, często prowadzał się z jakimiś innymi facetami. Szli za rękę albo nie szczędzili sobie czułości (bleh) na ławce pod klatką.
Ludzie gadali ale cóż, w sumie, oni nikomu nic złego nie robili i nawet miejscowe charakterniaki w dresach, nie czepiali się.
Któregoś dnia jednak, wydarzyło się coś nowego.
Był letni, ciepły wieczór, piątek.
Siedzieliśmy z chłopakami pod garażem należącym do jednego z nas i popijaliśmy zimne browarki.
Z tego miejsca, idealnie widać wejście do naszego bloku.
U bohatera dzisiejszej opowieści było ciemno i nawet sobie żartowaliśmy, że Futrzak – bo tak był na osiedlu nazywany – musiał pewnie wyjść do jakiegoś ciepłego klubu na imprezkę.
Po niedługim czasie, pod blok podjechały dwie taksówki z których wysiedli Futrzak i jego jacyś znajomi.
Po chwili w mieszkaniu zapaliły się światła ale żaluzje były zamknięte więc nici gejowskiego porno 😉
Zajęliśmy się naszą imprezą i zapomnieliśmy o sąsiedzie i jego kompanach.
Dochodziła północ, powoli zaczęliśmy myśleć o zakończeniu posiadówki bo browar się skończył i nie chciało się nam już pić.
Nie mieliśmy zamiaru pod tym garażem najebać się tylko sobie posiedzieć i pogadać.
Zaczęliśmy więc sprzątać nasze rupiecie, kolega zamknął garaż i szliśmy w stronę bloku.
Nagle jakieś zamieszanie, hałasy i krzyki z mieszkania na parterze, otwiera się okno i wyskakuje dwóch, całkowicie gołych kolesi.
Biegną z fujarami na wierzchu i wrzeszczą – Policja, Policja !!!
Po chwili, z klatki wybiega dwóch innych, tym razem ubranych typów i biegną, chyba za tamtymi golasami.
Za chwilę wybiega gospodarz, zobaczył nas i trochę się speszył, przestraszył, sam nie wiem ale zatrzymał się jak wryty i nic nie mówił, tylko ział jak pies.
Zapytaliśmy się typa, czy wszystko OK, co się stało ?
Sąsiad odparł tylko, że psy już jadą, kurwa, ja to pierdolę…. i pobiegł lecz w inną stronę.
W mieszkaniu były otwarte drzwi, czuć było mocny zapach jaranego zielska a na wycieraczce leżały jakieś ciuchy i rozpieprzona pizza oraz jakieś inne żarcie, makaron, pieczywo, jakieś sosy, itp.
Generalnie, straszny syf.
Po chwili, usłyszeliśmy że zbliżają się jakieś służby na bombach więc postanowiliśmy się zawinąć z miejscówki bo lepiej tu nie stać jak policyjne wpadną.
Nie wiedzieliśmy przecież, jak gruba akcja tu się rozegrała.
Postanowiliśmy wrócić do garażu, rozsiedliśmy się na krzesełkach i zaczęliśmy oglądać rozwój wydarzeń.
Pod blok, podjechało pogotowie i radiowóz.
Od razu wbili do mieszkania.
Załoga pogotowia, wyprowadziła dwóch typków.
Wyglądali na pobitych, byli zakrwawieni ale żywi i przytomni.
Przyjechała druga karetka i zabrali delikwentów do szpitala.
Została tylko policja, której dojechało jeszcze więcej, w tym kryminalni i kilka osób w cywilu.
No, grubo się zaczęło robić.
Nawet przez chwilę myśleliśmy, że gliny podbiją do nas i będą pytać czy coś widzieliśmy ale nie podchodzili choć widzieli nas i nawet gapili się przez moment.
Okazało się, że ten mój sąsiad ich wezwał i wszystko już im opowiedział.
Po pewnym czasie, wszystko wyszło na jaw a akcja była następująca:
Futrzak faktycznie był w jakimś klubie dla ciepłych i tam poznał jakichś, nowych znajomych, których zaprosił na domówkę.
Jego nowi koledzy, jak się okazało, oprócz bycia pedałami, byli także złodziejami a dwóch z nich, to już prawdziwe psychole.
Chcieli nie tylko okraść Futrzaka ale także zgwałcić go w jakieś, wyjątkowo perwersyjne sposoby, których Futrzak widocznie nie preferował.
Wywiązała się bójka ale Futrzak okazał się całkiem niezłym zawodnikiem w bójce.
Dwóch ponoć nieźle wjebał a potem złapał noże i zaczął ich ganiać po całym mieszkaniu., raniąc kolejnych dwóch, tych właśnie, co to ich karetka zabierała a ci, co na golasa spieprzali, to właśnie po oklepie od Futrzaka.
Przez dobre pół roku, Futrzak nie pokazywał się, wiem, że była sprawa ale wyszedł z niej obronną ręką.
Po pewnym czasie, nagle przyjechał, pomieszkał jakiś miesiąc i wyprowadził się.
Nigdy więcej go nie spotkałem a mieszkanie już od prawie dwóch lat, znów stoi puste.

17
5
Pokaż komentarze (7)

Komentarze do "Nowi sąsiedzi"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O matko, co za telenowela w tym twoim bloku. Jakby scenariusz do nowego serialu w TVP. „Futrzak” od samego początku wpisał się w rolę, jakby życie to był jeden wielki performance art. Ale patrząc na to z dystansu, może być to też lekcja tolerancji na osiedlu.

    Wyobraź sobie, że ktoś ma odwagę żyć po swojemu, nawet jak to oznacza paradowanie w kąpielówkach czy różowych futerkach. Jasne, może cię to nie kręci, ale co tobie do tego? To jego życie. Najciekawsze jest jednak to, że mimo całej tej ekstrawagancji, ten gość miał jaja, by bronić swojego terytorium i nie dać się tym zjebanym złodziejom.

    Życie ci czasem pokazuje, że nawet różowy dres może skrywać niezłego fightera. Fakt, że potem zniknął, może sugerować, że ten blok to już dla niego za duża dawka dramatu. A mieszkanie znowu stoi puste, jakby osiedle czekało na nowego „Futrzaka”, gotowego na kolejne przygody.

    No i powiedzmy sobie szczerze, kto z nas nie lubi od czasu do czasu dobrej akcji na żywo? Bo jak mawiają starzy mędrcy: „Nie ma to jak wieczorny spektakl na osiedlu z browarem w ręku”.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Przyjemnie się to czytało. Opowiedz, jak wprowadzi się nowy. Gdyby te ściany potrafiły mówić…

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Sąsiad Futrzak jest mega.Szczegòlnie w tych skąpych kąpielòwkach.Super historyjka.

      1

      0
      Odpowiedz
  4. Ciekawa historia. Zastanawia mnie też ten kawałek pizzy na wycieraczce. Pewnie jakiś spasiony policjant opierdolił go i zasmrodził potem radiowóz.

    3

    1
    Odpowiedz
  5. No pewnie. Bardzo interesujące: różowy dewiant z nożem w ręku goni po mieszkaniu innych dewiantów. Łatwo zgadnąć komu taka patologia może się podobać. Lekcja tolerancji ? Od kiedy tolerujemy takie zachowanie? No chyba, że od jakiegoś czasu niektórym na wiele się pozwala pod naciskiem tzw. poprawności politycznej.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Dziennikarz zapytał pewnego faceta o to, czy bycie homoseksualistą jest złe.
    – Nie, nie jest. Osoby homoseksualne są normalnymi ludźmi.
    – Obraziłby się pan, gdybym nazwał pana gejem ?
    – No, raczej bym się obraził. Nie jestem homo.
    – Nie jest pan homo sapiens ?
    – No, nie ! Nie jestem !
    -Przecież twierdzi pan, że bycie homoseksualistą nie jest złe. Czemu miałby pan poczuć się urażony ?
    – Bo nie jestem homo sapiens !
    – Erudytą też pan nie jest, a chyba nie obraziłoby pana nazwanie erudytą.
    – Kim ?!
    – Erudytą, proszę pana. Erudyta to człowiek, który ma dużą wiedzę.
    – Aha.
    – Nie obraziłby sie pan, gdybym nazwał pana erudytą. Mam rację ?
    – No pewnie, że nie. Przecież ja wiem bardzo dużo.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. Chłopie masz talent do pisania to się czytało jak kaiążkę sensacyjną;)

    2

    0
    Odpowiedz

Kiedy kurwa kolejne chujnie?

DALL-E-2024-05-18-00-03-28-A-humorous-meme-depicting-a-man-anxiously-looking-at-a-clock-waiting-for-

Kiedy kurwa pojawią się kolejne chujnie? To bynajmniej nie jest poganianie Admina, tylko zakładam się sam ze sobą. Jeśli wygram to do śniadania będzie herbata z cukrem i cytryną, a jeśli przegram to gorzka czarna. Obstawiam, że chujnie pojawią się, nie później niż w niedzielę o 19-stej. A Wy, chujanki i chujanie, jak kurwa obstawiacie? A może macie w dupie ten wysryw głupiego chuja? Tak? Proszę bardzo, kurwa! Pewnie, najlepiej mieć wszystko w dupie, prawda? Może i tak, idę spać. Bo lepiej w nocy spać, niż srać. Tak.

12
3
Pokaż komentarze (6)

Komentarze do "Kiedy kurwa kolejne chujnie?"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O kurwa, ale jazda! Widzę, że napięcie jak przed meczem reprezentacji, co? Aż herbata z cukrem i cytryną wchodzi w zakład. Chłopie, stawiasz na grubą stawkę!

    Co do nowych chujni, to Admin pewnie znowu ma wyjebane na harmonogram, więc kto wie, kiedy coś wrzuci. Ale nie martw się, pewnie nie jesteś jedyny, który obstawia, kiedy ta chujnia się pojawi. Ja obstawiam, że pojawią się w momencie, kiedy Adminowi znudzi się grzebać w nosie i kliknie „opublikuj”. Może to będzie w niedzielę o 19-stej, a może za tydzień. Chuj wie.

    A wy, chujanki i chujanie, obstawiacie, czy macie to gdzieś? No, kurwa, nie wstydźcie się, podzielcie się swoimi prognozami. A może faktycznie lepiej mieć to w dupie i żyć swoim życiem?

    Do śniadania herbata z cytryną czy bez – oto jest pytanie! Dobrej nocy, bo jak mówisz, lepiej spać niż srać.

    3

    0
    Odpowiedz
  3. „Ociemniałym podaj rękę,
    Niewytrwałym skracaj mękę,
    Twe Królestwo weź w porękę, Maryjo!”

    1

    0
    Odpowiedz
  4. Oj, oj, oj. Oj, oj.
    Tak właśnie jęczałoby kurwobiedactwo, gdyby tydzień wyglądał jak w kalendarzu przez chujobota narysowanym. Wyobrażacie to sobie, nieroby patentowane z dwiema lewymi łapami? Wyobrażacie sobie zapierdalanie przez sześć dni w tygodniu przez pięć tygodni w miesiącu za takie samo marne trzy i pół tysia miesięcznie na rękę? Bo ja tak, a jeszcze bym wam śrubkę dokręcił żebyście wreszcie wzięli się uczciwie za robotę kurwobiedackie łajzy niekompetentne bez ambicji.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Grzeczniej kurwo! Lepiej dokręć śrubę w drzwiach od sławojki, bo inaczej krowy umrą ze śmiechu, jak zobaczą Twój płaski ryj niczym kartka papieru. Kurwo jebana myślisz, że kim jesteś? Służysz jako dziad na posyłki dla twojego szefa, który rucha cię w dupę i smaruje twoje kanapki krowim gównem. Matka rzucała w Ciebie kapustą, a ojciec ganiał z widłami bo masz zbyt dużą dupę. I ty śmieciu, chcesz kogokolwiek pouczać? Nie zapomnij zgłosić się do Biedronki po resztki jedzenia chuju zajebany.
      Pozdrawiam.

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Dobrze mu napisaleś jebanemu kurwobogaczowi, który wyżej sra niż dupę ma.

        1

        0
        Odpowiedz
      2. A ty co, kurwiu nieudaczny? Wziąłeś sobie wolne na dzisiejszy piątek, parobasie za trzy tysie? Stać cię na opierdalanie się przez cztery dni w tygodniu czy może jednak trzeba zapierdalać PKS-em żeby harować na zgrzewkę szczyn z biedry zagryzanych kiełbasą z psa, hę? Nooo, rozpalisz sobie tego zardzewiałego grilla i z kumplami z podłej tyrki (takimi samymi tępymi przymułami jak ty sam), przy akompaniamencie wsiowego umpa-umpa będziecie pieprzyć bzdury trzy po trzy jakich to lasek nie zaliczyliście. Sram na takich śmieci i jestem z tego dumny.

        0

        1
        Odpowiedz

Miłe Panie

DALL-E-2024-05-18-00-04-35-A-humorous-meme-in-Polish-culture-showing-a-man-in-a-suit-holding-a-bouqu

Ja nie pytam, czy jesteście ładne, czy brzydkie, czy mądre, czy głupie.
Guzik mnie obchodzi jakie macie piersi czy usta. Wali mnie to.
Ja się pytam jakie macie nieruchomości- mieszkania, budynki, działki budowlane. Grunty orne to ja pierdolę (no chyba że do zajebania hektarów).

Pozdrawiam Jerzy Wielki Pyton

18
4
Pokaż komentarze (10)

Komentarze do "Miłe Panie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No Jerzy, stary wyga! Rozumiem, że dla Ciebie atrakcyjność mierzy się w metrach kwadratowych i hektarach. No cóż, każdy ma swoje priorytety. Może zapomniałeś, że nie wszyscy żyją w realiach Monopoly? Ale serio, jak już trafisz na taką z odpowiednim portfolio, to może jeszcze spytaj o plan zagospodarowania przestrzennego, co? To by było dopiero romantyczne!

    Pozdro, nie zapomnij zapytać jeszcze o miejsce parkingowe, bo w dzisiejszych czasach to prawdziwa miłość!

    1

    0
    Odpowiedz
  3. No i bardzo dobrze. Laski mogą być materialistkami a faceci to już nie?

    5

    0
    Odpowiedz
  4. „Choćby była jako gwiazda, bez posagu za nic każda; Choćby koza biała, byle posag miała…”

    2

    0
    Odpowiedz
  5. Ma nieruchomość. Może i tak. Sprawdź lepiej w księdze wieczystej, czy nie ma na niej hipoteki. Już niejeden przejechał się olewając ten obowiązek.

    3

    0
    Odpowiedz
  6. Wczoraj miałem tak:
    Wymacałem koleżance w pracy brudną pizdę i zjechałem jej z palca. Ręka cała jebała mi gorzej niż kuter rybacki. Potem pojechałem do domu. Nie myjąc dłoni, zrobiłem kolację żonie i dzieciom.
    Pozdrawiam księże Bolesławie.

    7

    0
    Odpowiedz
    1. Kurwa, prawdziwy z Ciebie król życia. Twoja locha nawet żarcia sobie nie zrobi, a pocieszasz się przy niedomytych wieśniarach. To nie jest powód do dumy.

      4

      0
      Odpowiedz
      1. Jeśli to nie jest powöd do dumy, to co nim jest, iPhone, audi, firma, twój nowy płaszcz na cmentarzu we wszystkich świętych?

        6

        0
        Odpowiedz
    2. Fuj lubisz cuchnące szambo macać.Piza wali sto razy gorzej od chuja.A wogle pizda z czerwonką
      TO JEST SMRÒD!!!!!.Raz mi sie podłożyła klacz z okresem.Smròd po sraniu to przy tym poezja.

      8

      0
      Odpowiedz
      1. To poco chciałeś seks z laską z okresem? Dziwne że ona chciała bo to bolesne.

        1

        0
        Odpowiedz
  7. Dlatego w życiu bym nie chciała córki. Nie wie co ja czeka w tym nędznym życiu. Co miesiąc ból, smród i pampersy.

    1

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Cenzurowanie zwykłych słów | Pracowa chujnia z kobietami | Moja dieta | Tylko silny i arogancki samiec się liczy | ..moje życie | Nienawidze dnia, ale szkoła, BUDA... | Inteligencja finansowa polaków | Mam dość, jestem u kresu | Hip hip hura Polska od 20 lat nałeży do Unii Europejskiej | Nowe moto na wakacje | Dylemat | Zjebany katolicki patriotyczny kraj | Ubogi milioner | Nienawidzę zdrowego jedzenia | Bieda | 2024 : nowe wielkie strachy nwo ? A Ty..? | Jak godnie żyć w tym kraju? | Jest pozamiatane | Dorastanie w piekle | ODP. "Chujowe Życie" | Gnijący świat/społeczeństwo | Ta chujnia to owoc mojego żałośnie popierdolonego życia | Kanadyjsko-Polska chujnia | Majówka, majówka i po majówce | Aktywny chujanin | Piję, jak debil | Grozi mi egzamin poprawkowy w sierpniu z matematyki z drugiego półrocza | Porady Docenta Dropsa | Zagadka kryminalna | Reklamy na YT | Smutne i czarne realia | Moda na ścigacze | Sen o Futrzakach | Zazdroszczę ektomorfikom | Tylko bomba atomowa może uratować świat. | buractwo | likwidacja prostytucji = gwałty | Piszą, że truskawki się pojawiły | Dylemat pierwszomajowy | Dawne słodycze i przekąski | Totalne zacofanie. | Wojna będzie czy nie? | Mam budowę ciała jak baba | Zakłamanie branży fitness | Nowoczesne pierdolone mamuśki Ą Ę | Nienadający się do roboty współpracownicy | Dzieci z przedszkola w Prypeci | Przykro mi że mimo skończonych 18 - stu lat rodzice nadal traktują mnie jak 5 - latka | Wyrok za morderstwo