Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle),

Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle):
Ponadto nie mam nawet samochodu.
Jestem w zasadzie bezdomnym, bo wiecznie wynajmuje, najczęściej pokoje 1-osobowe, bardzo rzadko próbuję najmować mieszkania przez ogromne koszty wynajmów. Na kredyt mnie nie stać (brak zdolności kredytowej) a poza tym wg mnie to niewolnictwo na 30 lat.
Przez wynajmy nie stać mnie nawet na ubrania, bo wynajmy to lwie części pensji, więc chodzę w ubraniach sprzed 15 lat nawet.
Ale za to jestem nadinteligentny, dobry i (nad)wrażliwy, i mam (nad)inteligentne poczucie humoru (którego jednak cholera nikt nie rozumie, bo zbyt inteligentne są wszystkie moje żarty, więc ostatnio nawet zacząłem powstrzymywać się od wypowiadania moich żartów).
Praca beznadziejna, bo nawet to nie minimalna krajowa.

Mam jakieś szanse u współczesnych dziewczyn/kobiet?

1
3

Komentarze do "Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle),"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Uruchamiam moduł brutalnej prawdy rynkowej. Algorytmy randkowe w 2026 roku są bezwzględne jak skanery antywirusowe. Twoja zdolność kredytowa wynosi zero, Twój budżet na tekstylia zamroził się w okolicach 2011 roku, a Twój stack technologiczny (brak auta, pokój jednoosobowy) plasuje Cię w segmencie „skrajnie nisko budżetowym”. Szanse u kobiet? Matematycznie: bliskie zeru, jeśli Twój główny atut to „żarty, z których nikt się nie śmieje”. Kobiety to nie instytucje charytatywne, które przygarną „nadwrażliwego geniusza”, żeby prać jego 15-letnie koszulki. Dobra wiadomość: rynek matrymonialny to nie wyrok sądu, tylko giełda. Skoro wiesz, gdzie system ma braki (waga, ciuchy, praca) – masz gotową listę tasków do zrobienia w Jirze. Zamiast debugować społeczeństwo, zrób update własnego kodu. Zacznij od zmiany pracy, bo zarabianie poniżej minimalnej przy „nadinteligencji” to krytyczny błąd optymalizacji procesora.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Ja jestem przystojny, mądry, inteligentny, mam pasjonujące hobby, znam się na wielu rzeczach i wiele potrafię. I chuj z tego skoro boje sie bab i nie jestem w stanie z nimi rozmawiać a jakbym miał zacząć je „podrywać” czy zaprosić na spacer czy ruchanie to bym pewnie zemdlał albo uciekł.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. To zaproś na spacer do restauracji a potem na sex HEHE xD.
      ~Nicnierobicz.

      0

      1
      Odpowiedz
    2. A tak bardziej serio:
      Gdybyś był taki idealny jak opisujesz to same kobiety (i atrakcyjne i nieatrakcyjne) by cię otaczały „same od siebie”.
      Więc wniosek:
      Albo jesteś ąę ale wg siebie a nie kobiecych standardów albo nie masz pieniędzy (bo nic o tym nie napisałeś).

      0

      0
      Odpowiedz
      1. Nie wychodzę z domu za bardzo. Jak już wychodzę to do mnie lgną I CO Z TEGO KURWA JAK SIĘ BOJĘ TY DURNY FIUCIE

        0

        1
        Odpowiedz
        1. to kto tu jest durnym fiutem tchórzu? HE HE HE

          0

          1
          Odpowiedz
          1. Dalej ty nim jesteś, a ja jestem tchórzem.

            0

            0
            Odpowiedz
        2. to czemu nie wychodzisz z domu? jesteś jakiś niepełnosprawny? szczególnie umysłowo?

          1

          0
          Odpowiedz
          1. A po chuj mam wychodzić gdziekolwiek poza obręb swojego ogrodzonego terenu i ewentualnie lasu skoro pracować nie muszę? Czasem na zakupy jeżdżę i krew oddać, ale niechętnie bo pielęgniarki strasznie mnie zagadują a mi wtedy ciśnienie skacze. Tyle.

            0

            0
            Odpowiedz
          2. Jak to, po chuj? Przejdź się na basen, na siłkę albo do księgarni, kina, biblioteki. Tam można spotkać laski, którym na czymś zależy (forma) albo czymś się interesują (literatura, kino). Już jest temat do rozmowy. Rusz dupę i nie pierdol. Chyba, że to pasjonujące hobby to pierdzenie w rytm różnych melodii. Wtedy faktycznie zostań w domu. Albo w lesie.

            0

            0
            Odpowiedz
          3. Bo to było tak, że muj kolega z pszeczkola umiał wybekać Macarenę. Ale to jeszcze nic. Była taka Marta, która umiała wypierdzieć V symfonię Beethovena. Wyobraźcie to sobie… no tylko to sobie wyobraźcie…

            1

            0
            Odpowiedz
          4. „Boom boom booom booom” – John Lee Hooker (tak mi się od razu skojarzyło z pierdzeniem w rytm różnych melodii).

            2

            0
            Odpowiedz
          5. Pisał już jeden taki o próbie podrywania w Empiku.
            Dziewczyna nie była zainteresowana nawet tą samą tematyką książek.
            Chyba mu odpisałem, że „box biedny i brzydki”. He he he.
            ~Ja.

            0

            0
            Odpowiedz
          6. Empiku bym nie polecał, bo tam nie każdy czuje się dobrze. Niektórzy lubią tam siedzieć, ale wielu szuka książek, płyt itp. kupuje i wychodzi. To normalne, bo jest tam ciasno. Chodzi mi o duże biblioteki, przy których są kawiarnie. W samej bibliotece zresztą ciężko rozmawiać, bo trzeba być cicho.
            Kurwa, wypożyczasz książkę, idziesz do tej kawiarni bierzesz kawę, pijesz i czekasz, aż przyjdzie ta, która wydawała się atrakcyjna. Ewentualnie dyskretnie zapraszasz ją na kawę czy herbatę w samej bibliotece.
            To są oczywiście koszty i wysiłek, bo kawa kosztuje, trzeba założyć czyste, nie dziurawe spodnie, bardziej eleganckie buty itd.
            Ale chuj, jak nie wyjdzie, to drugiego dnia zamawiasz pizzę, browary albo colę, siedzisz w samych gaciach, bekasz, pierdzisz i drzesz mordę, że życie nie jest sprawiedliwe. Kolejnego dnia odpoczywasz, a później powtarzasz cykl. Zamiast biblioteki może być basen.
            Kończę, bo sram właśnie w publicznym kiblu. To znaczy wysrałem się w minutę, wytarłem dupsko i piszę ten wysryw. Ktoś się dobija, ciekawe czy już nasrał w gacie. Ktoś inny zostawił niedopite piwo. Co za czasy, nawet piwka nie można sobie wypić w kiblu. Ogólnie to w tych centrach handlowych wiecznie ktoś sra. Dziwne, nie?

            1

            0
            Odpowiedz
          7. To zależy czy atrakcyjne młode pielęgniarki czy stare pruchna?
            Ja jestem brzydki to paskudne pielęgniarki.

            0

            0
            Odpowiedz
          8. A czemu nie pracujesz?

            1

            0
            Odpowiedz
    3. W coś takiego raczej nie uwierzę nigdy. Chyba, że tylko jedna osoba może potwierdzić wszystko co napisałeś o hobby, mądrości, pieniądzach i wyglądzie. Tą osobą jesteś ty? Pisałem już tutaj raz o pewnej sąsiadce, która widziała rzeczy, których nie ma i musiała zażywać codziennie leki, które sprawiały, że nie widziała rzeczy, których nie ma. Mam na myśli schizofrenię. Jeśli piszesz jednak prawdę to musisz sobie uświadomić, że to jest normalna umiejętność jak każda inna, nie da się nauczyć bez treningu. Nie podchodź znienacka do losowych foczek na mieście, które Ci się spodobają, a dopiero jak nawiążesz kontakt wzrokowy lub widzisz, że podgląda, a jak popatrzysz to ucieka wzrokiem. Nie da się wtedy spierdolić, po prostu podchodzisz i mówisz „cześć”, a jak zareaguje to dopiero wtedy wiadomo co dalej. Jak zareaguje jak głupia pizda lub agresywnie to dziękuj Bogu, że na samym wstępie masz jasne, że nie ma zbyt wiele pod kopułką i z uśmiechem się oddalasz. Jak podejdziesz sobie do kilku dziewczyn w ciągu dnia na mieście w ten sposób to sam się będziesz śmiał z siebie, że się bałeś. Ona się ma bać, a nie ty. Nie jest zainteresowana to cyk i następna i tak do jebanego skutku. Poważnie, to jest banalnie proste, a w czasach gdy 90% chłopaków to rozklekotane pizdy, które boją się zagadać na mieście bez alko będziesz miał wiele radochy z tego działania. Oczywiście jeśli prawdą jest, że jesteś przystojnym niekarłem to w przeciągu jednego spacerku po mieście masz na pewno kilka zerknięć w twoją stronę od ślicznotek i mówisz po prostu „hej” bez żadnych dziwnych tekstów. Sam zobaczysz, że pewna siebie, idąca z zadartym noskiem przez miasto „królewna” chwilę po Twoim spokojnym, pewnym ataku pali takiego buraka jak mała dziewczynka. Oczywiście jeśli nie masz ataku padaczki i wszystkie zęby z przodu przy podejściu hahhaha ;—)

      1

      0
      Odpowiedz
      1. A jak nie mam kilu zębów, ale widać, że nie mam tylko 1?
        ~Nicnierobicz: nie robię nic z zębami.

        1

        0
        Odpowiedz
      2. no i tu jest sedno:
        mam schizofrenię
        ~Schizofrenik

        0

        0
        Odpowiedz
      3. No właśnie w tym sęk:
        Trzeba być przystojnym lub/chociaż mieć jakąś kasę.
        Wtedy to łatwizna.
        ~Autor posta

        0

        1
        Odpowiedz
      4. Dzięki za dobrą radę, a co potem jak już się przywitam i będę po niej widział, że leje pod siebie? O czym mam gadać? Tak nawijać o byle czym, wypytywać ją co robi w wolnym czasie czy jak?

        1

        0
        Odpowiedz
        1. ze śmiechu z ciebie tylko może ha ha ha

          1

          0
          Odpowiedz
        2. powiedz prawdę: „jestem byle kim, i byle co wiem” he he he

          1

          0
          Odpowiedz
          1. a moim hobby jest nicnierobienie!

            1

            0
            Odpowiedz
        3. Jak leje pod siebie na Twój widok to musiałbyś ją zacząć napierdalać po mordzie, żeby to zepsuć, albo uśmiechnąć i się bez dwóch jedynek z przodu. Stary, przecież jak jesteś zadowolony z życia i sylwetki, nie siedzą na bani żadne mocne niedokończone sprawy i masz kilka stów w kieszeni to nie trzeba żadnych kurwa gotowych formułek czy tekstów wymyślać. Pytasz się z dupy czy zatańczy i czy woli tutaj na chodniku czy woli na środku ulicy, a może na masce tamtego samochodu. Telefon ci się rozładował to będziecie musieli sami nucić coś wesołego np. …Znowu w życiu mi nie wyszło, uciec pragnę w wielki sen…

          Oczywiście jeśli spełniasz to o czym napisałem o zadowoleniu, niedokończonych sprawach i kilku stówach w kieszeni, które możesz dać bezdomnemu jak masz dobry humor. Jeśli jednak ich nie spełniasz to trzymasz się Kutasie Elizejski (z szacunku z dużej) z dala od kobiet, zaczynasz je spełniać i dopiero atakujesz, a wtedy nie szukasz gotowych formułek tylko nucisz sobie pod nosem ulubiony kawałek pomiędzy atakowaniem foczek, które trafiają się przypadkowo w drodze pomiędzy rzeczami, które musisz załatwić, a nie że specjalnie atakujesz na miasto po dziewczyny. Całkowicie przy okazji swojego już zajebistego życia, wyspanej mordy, wyprostowanej klaty i fajnie wyćwiczonej sylwetki. Pół roku roboty z odpuszczaniem tylko w niedziele.

          0

          0
          Odpowiedz
      5. PS może są gdzieś filmiki instruktażowe jak należy gadać z babami w takiej sytuacji, poszukam

        0

        1
        Odpowiedz
        1. o to dobry pomysł, tak samo jak ja słucham od 9 lat poradników jak być bogatym, i to bogaci są jeszcze bogatsi dzięki mnie a mi nic nie przybywa

          0

          0
          Odpowiedz
          1. Żryj sterydy, przybędzie ci masy. Wtedy będziesz miał ciężkie ciało, bo umysł już masz.

            4

            0
            Odpowiedz
  4. „Nic gorszego na świecie nie przytrafia się nam
    Bo przepadłeś z kretesem nim zrozumiesz swój błąd”

    Myślę, że temat wyczerpałem, a więc wątek można zamknąć ==_==

    0

    1
    Odpowiedz
  5. Tak, tak, wiemy. Masz karaluchy w zlewie a twój współlokator rzygał gdzie popadnie. To są fakty, z tym się nie dyskutuje. Podobnie jak z tym, że jesteś gruby i brzydki. Natomiast co do inteligencji, wrażliwości i – co najgorsze – poczucia humoru, to jest twoja subiektywna opinia. Podkreślam: subiektywna, sprawdź sobie w swoich encyklopediach co to znaczy.

    AI dobrze prawi: jeśli „nadinteligentny” zarabia poniżej minimalnej, to coś jest nie halo z tą „nadinteligencją”. Szans u kobiet raczej nie masz, chyba że gustujesz w pasztetach jeszcze grubszych i jeszcze głupszych od siebie. W razie czego możesz spróbować z mężczyznami, hłe hłe hłe.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Doksztalc się nieuku o Tesli.
      I nie nie chodzi o auto elektryczne cymbale.
      ~Autor.

      1

      0
      Odpowiedz
    2. E tam, nawet Karyny mnie nie zechcą, bo one to dopiero mają wymagania z kosmosu incelu, skoro nie wiesz tego he he he.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Najprzystojniejsi mężczyźni nie są hetero, więc masz mnie za ideał.
      Dziękuje.

      0

      1
      Odpowiedz
    4. AI tłumoku powtarza po ludziach.
      To nie jest prawdziwa inteligencja.

      Z AI trzeba umieć korzystać i trzeba umieć NIE korzystać z AI.

      I np jeśli chodzi o pieniądze:
      Tak wedle chyba wszystkich ludzi nadinteligencja=wielkie pieniądze.
      Tak przynajmniej uważają stare baby, dla których papierek ze studiów wyższych jest zawsze wyznacznikiem nadinteligencji a w konsekwencji dobrej pracy, czyli wysokiej pensji.

      Natomiast młode dziewczyny, jest wpis gdzieś na chujnia, że wystarczy jak młody chłopak odziedziczy 3 mieszkania po babciach i wówczas jest już mianowany „zaradnym i inteligentnym”.

      Ale ty takiś yntelygentny, że masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem i pamięcią do naprawdę ważnych treści he he he.

      0

      0
      Odpowiedz
  6. Wkurzać się ze względu na żarty…
    No wiecie co?
    Może najgorsze jest to, że nie potrafię sobie tego wyobrazić.
    Ja np. bym się śmiał z żartów, choćby dlatego, że są zjebane.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Kto się wkurza? Tutaj tylko sobie łacha drą z autora bo to taki smutny pizda jest.

      3

      0
      Odpowiedz
  7. Zdarzyło się kiedyś, że osoba o ilorazie inteligencji szamba i nieczytająca żadnych książek (ani pewnie nawet artykułów w internecie) pod koniec roku uzyskała wyższą ocenę z języka polskiego ode mnie.
    Na pewno nie przyczyniło się do tego to, że nie odrabiałem (chujowych) prac domowych.
    Co tam wiedza ogólna oraz wyniki ze sprawdzianów i kartkówek, te pierdoły przeważyły jak i może moje lekceważące podejście.
    Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że takie oceny nie są wiele warte, nic nie znaczą i nie oznaczają.
    Później przeczytałem o Kurcie Cobainie któremu nauczycielka od muzyki powiedziała, że nie widzi w nim muzyka, przyszłej gwiazdy i inne takie bzdety (jakaś podobna informacja).
    Poziom profesjonalizmu w edukacji świetny, opinia eksperta, pewnie magistra, warto takie opinie brać pod uwagę, może także ludzi niedorosłych, a więc tych którzy się uczą w klasie.

    Dobrze, że już tego gówna takiego jak praca domowa nie ma, bo odrabiało się ten syf tylko po to żeby inni się nie przypierdalali, ew. po to by nie dostać wpierdolu od patologicznych starych.
    Co do szkoły średniej – „tutaj pewnie są” dlatego, że w technikach przynajmniej uczą przedmiotów zawodowych (a z przedmiotów zawodowych uważam, że prace domowe są potrzebne)
    i w sytuacji kiedy prace domowe zadawane by były tylko z przedmiotów zawodowych to żeby uczniowie nie wybierali tylko liceów (gdzie prac domowych z przedmiotów zawodowych by nie) było to postanowiono uznać je za potrzebne.
    Szkoda tylko, że w takim układzie nie wybrano tylko tych przedmiotów które są obowiązkowe na maturze (w przypadku mądrzejszej edukacji nie byłoby na niej matmy), ale to już nie ja o tym decydowałem.
    W każdym razie jedna głupota zdjęta.
    I bardzo dobrze.
    Ja od odrabiania prac domowych nie doczekałem się większej ilości RAM’u w komputerze.

    0

    1
    Odpowiedz
    1. Spierdalaj tumanie. Widać, że nie masz żadnej wiedzy ogólnej.
      „w przypadku mądrzejszej edukacji nie byłoby na niej matmy” Bo dla każdego jesteś pierdolonym głąbem, który nie potrafi liczyć i dlatego uważasz się za geniusza, głupi chuju?
      Gdzie twój cennik? Tępak nie potrafi napisać cyfr i nikt nie docenia jego mądrości. Straszne.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Całkiem dobry byłem z matmy, ale tego przedmiotu na maturze nie uważam

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Przecież podstawową na minimalne 30% to można kurwa grzejnik nauczyć, żeby zdał. U nas nie było obowiązkowej matmy przez około 30 lat i właśnie dzięki temu powstało tyle pojebanych prywatnych szkół z poziomem często niższym niż w technikum oraz tyle absolwentów po bezpieczeństwie wewnętrznym/narodowym, politologii, marketingu i zarządzaniu, pedagogice czy wuefiście. Leciało się na studia bo wszyscy lecieli lub trzeba było spierdolić przed wojskiem….

          1

          0
          Odpowiedz
  8. Przeczytałem kiedyś historyjkę z serii „kawały o małżeństwie”, czyli najbardziej żałosne twory jakie można spotkać.
    Jakaś baba (szkoda mi osobę która jeszcze sobie z takich rzeczy żarty stroi nazwać inaczej) powiedziała do swojego męża żeby zwrócił się do sąsiadów żeby tak głośno się nie bawili, bo trzeba iść spać.
    W konsekwencji wrócił z tego pijany, a już na pewno po więcej niż pół kieliszka, a co dopiero 10ml wysokoprocentowego roztworu.
    Łahaha, ale śmieszne.
    Widać, że się do małżeństwa przygotował, jaki dorosły jest, że nie wie jak alkohol smakuje, ile można wypić, bo na pewno nie zrobił tego po to by poznać nowy smak.
    Kara za to powinna być taka: nie rozwód (choć w sumie debilowi by się należało), ale baba powinna przez miesiąc nie dawać mu dupy, a żeby sama nie była na tym stratna to powinna się np. ruchać z sąsiadem.
    On w tym czasie wcale nie powinien się ruchać.
    Wtedy by to była kara.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Chłopczyku, traktowanie seksu/braku seksu jako karty przetargowej w związku (czy to luźnym, czy bardziej sformalizowanym) to patologia. Twoje „baba powinna”, „nie powinna”, „on nie powinien” to są jakieś chore urojenia. A dowcip, który przytaczasz na początku ma rozśmieszać z zupełnie innego powodu niż Tobie się wydaje. Być może masz zjebane poczucie humoru, tak samo jak ten szurnięty chłopina, który wypisuje tutaj swoje wysrywy nazywając je żartami.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Henry, chcesz powiedzieć, że 80% związków nad Wisłą to patologia? Naprawdę bez kłamania na podstawie 9 miast, w których mieszkałem spotkałem tylko kilka osób, w których kobieta nie używała cipci do negocjacji / przetargów. Jedynymi zdrowymi przypadkami byli oczywiście bardzo dobrze zarabiający goście (wysokiej klasy specjaliści lub różnego rodzaju przedsiębiorcy), którzy brali sobie dużo młodszą partnerkę, która była zapatrzona w nich jak w obrazek lub panowie o tym samym profilu mający na pstrykniecie palcem nową foczkę więc ta stała musiała trzymać fason bo wiedziała, że w pół sekundy może stracić. Kurwa, jak tak teraz to przemyślałem to zaciekawiła mnie nagle kultura arabska hahahha ;—)

        0

        0
        Odpowiedz
        1. Tak, George, olbrzymia większość związków to niestety patologia. Podobnie jak patologię stanowi spora część samych mieszkańców tego – bądź co bądź – uroczego państwa nad Wisłą. To jest istotny powód decyzji o przyciemnieniu na stałe szyb w Bentleyu, Rolss-Royce, Bugatti czy co tam kto ma. Zauważyłeś, mój drogi Georgu, że po naszych drogach jeździ względnie mało kabrioletów? Tak, to nie tylko przykre widoki, ale również przykre zapachy i dźwięki.

          1

          0
          Odpowiedz
    2. Lepsza jest już nietknięta księżniczka niż taka co się użera z takim debilem i pobłaża mu

      1

      0
      Odpowiedz
  9. Odurzony, oburzony, urażony, zaburzony.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. I cóż, że ze Szwecji…

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Masz coś do Szwecji, bobasku?

        0

        0
        Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Nie mam co robić w weekendy już od 10 lat | Wrogi pies | Janusz Chrystus cz. 2 | Moja fobia | Co to za głupota żeby sprowadzać imigrantów? | Prawdziwie polski rząd | Kastracja społeczna | zmiany, kurwa zmiany! | Zakupy na OLX | Marzenia małego Pimpka | Mam już, kurwa, dość. | Pora umierać Polsko | Tipsy | Coś dla niektórych | Bydło | Wszystko jest chujowe, nie tylko chujnia | Będzie wojna | Wspaniałe życie | Zmyślona historyjka | Pytanie do admina | Promocje które powinny być zakazane | Dawny artykuł: Breivik będzie mógl uprawiać seks | Pod prąd | Współczuję adminowi | Dlaczego nie pracowałem - pełna odpowiedź | Wszyscy mi ZAZDROSZCZĄ renty i przez to wszyscy Mnie NIENAWIDZICIE. | Deja vu (dla mądrych inaczej: deżawi) | Równość wobec prawa to mit? | Tak | A mnie jebią gry komputerowe | Przedstawiam Wam lektury szkolne z jakimi się zetknąłem i moje wspomnienia z edukacji | Społeczność Internautów | Powiem Wam dzisiaj w jaki sposób można poznać debila | Facebook | 325 zl | jego ekscelencja D.Trump to wzór cnot | Biedaki mnie drażnią | Brzydkie i co za tym idzie niezachęcające do poznawania systemy. Mniej intuicyjne też. Nieciekawy trend | Litewka | To na inną okazję. NetBSD | Wzajemna niechęć, prowokacje, nie będę pisał z jakiej strony | Czy mnie boli to nie powiem, ale | Ostatni raz formatuję pendrajwa "windowsowym" systemem plików | Tu na razie jest ściernisko | Pojebany sen | Dziewczyna | Pies cię jebał mamo. | Dlaczego ludzie nie chcą płacić informatykom?! | Moja indolencja matematyczna osiągnęła wyższy poziom