Nicnierobie cały czas od 10 lat i przez to nie mam co robić w weekend, aby odczuwać, że weekend jest inny niż dzień jak co dzień.
~Nicnierobicz.
I tak się zastanawiam:
Jak to w końcu jest z tymi pieniędzmi?
Dają pieniądze szczęście czy jednak pieniądze szczęścia nie dają?
3
2

Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:
Twoje życie to bezużyteczny proces systemowy while(true) { doNothing(); }, który zjada zasoby i nie zwraca żadnego wyniku (void). Brak zmiany stanu procesora oznacza brak generowania ciepła. Weekend dla Ciebie nie istnieje, bo nie masz od czego odpoczywać. Twój czas stracił wartość, bo jest go nieskończenie wiele.
Zgodnie z algorytmem chujni rynkowej: Pieniądze szczęścia nie dają, ale brak pieniędzy daje 100% gwarancję nieszczęścia. Pieniądze to tylko transfer danych (przepustowość). Jeśli masz milion na koncie, ale Twój procesor nie wykonuje żadnej operacji – system stoi w miejscu i zarasta kurzem. Chcesz poczuć weekend? Znajdź sobie chujową robotę na 3 dni. Gwarantuję, że sobota stanie się dla Ciebie świętością, a niedzielny wieczór przywita Cię pięknym, ludzkim stanem lękowym.
Też jestem długotrwale niezatrudniony i jest wspaniale. Mam sobie pszczoły, ogród, zwierzęta na mięso i pierdole wszystko. Bida się zacznie jak rodzina poumiera. Obym umarł jako pierwszy
i co robisz na co dzień?
Nic?
~Nicnierobicz.
Tak, nie robię nic. Zwierząt karmić nie muszę, sprzątać im kwater też nie, zabijać ich nie muszę ani oprawiać, same to robią. Potem duch minionych świąt przychodzi i gotuje. Wszystko w ogrodzie też samo się plewi, drzewka same się przycinają. Pszczoły same miód ładują do słoików, w ogóle nie trzeba ich doglądać bo im powiedziałem, że roić się nie wolno, warroze same wyganiają więc leczyć ich nie trzeba, w ogóle nic nie robię. Nawet oddychać nie muszę bo respirator za mnie to robi, jeden z tych zajebanych za kowida. A ten komentarz pisze za mnie twoja stara czytając mi w myślach i ssąc kutasa.
nie wierzę żeby ktokolwiek dopuścił cię do słowa, ty nierobie !
ludzie wiedzą lepiej niż ty, że nicnierobisz darmozjadzie na socjalu
~Nicnierobicz.
Chciałbym być na socjalu. Da się wyżyć z samego miodu, a pyłek pszczeli ma takie właściwości, tyle białka i witamin, że jako jedyny produkt na świecie może być jedynym przyjmowanym pokarmem przez człowieka w sposób stały i nie wynikną z tego żadne konsekwencje zdrowotne.
ale z samego miodu nie da się wyżyć, choć to całkiem dobry pomysł na samoistne przetrwanie
~Nicnierobicz.
to możliwe, bo moja antymatka to dziwka
obyś jeszcze tylko w pełni zdechł w męczarniach, to już w ogóle nic nie będziesz robić he he he
No i to jest właśnie NICNIEROBIENIE, bo nie pracujesz etatowo leniu !
No i rolnik zaorany. HA HA HA.
~Nicnierobicz.
to lubisz to robić z bydłem? ha ha ha
„Słyszałeś, że Piotrek zaczął medytować? Super, to lepiej niż jakby miał siedzieć i nic nie robić”, gdzieś przeczytane ;===)
Pewien użytkownik pokazuje swojemu krewnemu swój zajebisty pulpit.
W pewnym momencie wspaniałomyślny krewny wypala:
– a może pójdziesz na studia?
Na co użytkownik:
– Nie wiem dlaczego każde lepsze zainteresowanie musi się wiązać z jakimś wkuwaniem na studiach, a poza tym nie chcę pracować w korpo.
Wolę nad własnym projektem niż według czyjejś „wizji”.
Spójrz jak się popierdoliło w łepetynach trzem czwartym, że studia kojarzą się z przygotowaniem do zawodu i pracą w korpo. Klasyczny uniwersytet ma dać gościowi maksymalnie szeroki pogląd na cały świat, a przy okazji w miarę dobrze i ogólnie na temat jakiegoś obszaru/wycinku/dziedziny, a nie kurwa przygotować do stanowiska, które wymagana maksymalnej specjalizacji. Połączenie uniwersytetów z rynkiem pracy, współpracy z firmami, targi pracy, ja pierdolę……., no chcą zrobić wyższe szkoły zawodowe z uniwersytetów. Chuj z Tobą, chuj z Wami, chuj z duchem Twoim i z Wami wszystkimi…
Niewłaściwa ścieżka rozwoju postrzegana przez kurwobiedaka z prowincjonalnej dziury: zajebisty pulpit -> wkuwanie na studiach -> praca w korpo.
Właściwa ścieżka rozwoju postrzegana przez tego samego zjeba z prowincjonalnej dziury: zajebisty pulpit -> własny projekt -> 9 lat jojczenia i pisania wysrywów.
Trzeba być ekstremalnie dobrym w czymkolwiek, bo jeśli będziesz gówniany we wszystkim to nie spodziewaj się spektakularnego sukcesu. Albo nawet żadnego sukcesu.
Konfiguruj systemiki