Grypa żołądkowa

Od 3 dni trzyma mnie to kurestwo, kilkanaście razy dziennie latam do kibla, wystarczy, że wezmę za duży łyk wody i już mnie goni. Sranie, które kiedyś było dla mnie przyjemnością, teraz stało się udręką, za każdym razem wydobywa się ze mnie istna lawa, która nie dość, że parzy mi odbyt, to jeszcze bryzga na prawo i lewo. Po każdym sraniu muszę myć kibel, bo wodnista sraka dostaje się wszędzie, mam dość. Od 2 dni jem tylko suchary, to jedyna rzecz na którą mogę sobie teraz pozwolić, przez co cały czas chodzę głodny i spada mi masa. Ważę już poniżej 80, jak tak dalej pójdzie, to pierwszy lepszy gimnazjalista będzie mi w stanie wpierdolić. Chujnia.

16
15

Komentarze do "Grypa żołądkowa"

  1. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  2. A co Mesio zrobi jak koronawirus zostanie wykryty w ŁWF?

    3

    1
    Odpowiedz