Państwowa posadka

Po długich analizach i przemyśleniach wyselekcjonowałem jedyną słuszną drogę kariery w naszym kraju absurdu. Nie opłaca się rąbać na etacie u wyzyskiwacza, albo otwierać własnej działalności, bo przy obecnych regulacjach skarbówka młodego przedsiębiorcę zostawi jako spułkaną i wyżetą szmatę, zniszczy karami, zleceniami od konkurencyjnego starszego monopolisty, a przy próbie ucieczki dowali exit taxem. To teraz usiądźmy w zadumie i zastanówmy się kto ma najlepiej. Okaże się, że najlepiej mają się u nas kasty urzędnicze, zarządy spółek państwowych, które nic nie zrobiły, jak ta spółka od elektrowni atomowej, która przytuliła już bodaj 440 mln i nadal nie wiadomo po co w ogóle jest, kasty kościelne, fundacje, których zarząd dodaje 5 tweetów rocznie i to wszystko co robi, ubecja, samorządy. Wszystko to to jest skorumpowane, pierdzi w stołek i pierze kasę na inwestycjach. Np. samorządy na inwestycjach lokalnych. Postawią ławeczkę, wiatę przystankową w Kielcach, patyki z feromonami na psy we Wrocławiu, basen miejski, park i 1/3 kasy pójdzie na inwestycję a reszta do kieszeni odpowiednich osób. Nikt was za coś takiego nie potępi. U nas jest taka kultura, że to cwaniactwo i kombinatorstwo jest aprobowane, nawet podziwiane. Dlatego po co się produkować? Uczyć? Wypruwać sobie żyły gdzieś u prywaciarza, żeby awansować, albo otwierać własną działalność i oprócz organizacji lokalów, kadry pracowniczej, sprzedaży, marketingu, dostaw, sieci to trzeba użerać się z całą biurokracją. A tak to nie musicie nic robić i nic specjalnego potrafić, ani być specjalnie lotni, jest to nawet niewskazane, bo lepiej zagracie głupka, jak przypałęta się jakiś dziennikarzyna i zacznie niewygodnie wypytywać o wypraną kasę. Także to jest droga kariery i dojścia do czegoś w życiu w Polsce. Zakręćcie się dobrze, walnijcie procenty z kim trzeba i nie będziecie martwić się ani o kasę, ani o byt, ani przepracowywać. Inni frajerzy będą na was łożyć w postaci podatków. Na pewno znajdzie się dla was jakaś wygodną posadka, a jak zabraknie to otworzą nową spółkę, tyracze na taśmie i uczciwi przedsiębiorcy najwyżej zdwoją wysiłki, żeby zapłacić kolejną daninę, aby wam było dobrze. Potem emerytura w wieku 50 lat, kamienica w cenie mieszkania, albo cynk o spekulacji giełdowej i jesteście ustawieni. Dopóki są frajerzy, żeby na to rypać nie ma się czym martwić.

57
4

Komentarze do "Państwowa posadka"

  1. Twoim celem powinno byc zapelnienie tej mapy:
  2. Błagam, nie piszcie takich pesymistycznych chujni, wiem, że to jest prawdziwe, ale już lepiej wymyślić coś śmiesznego, żeby przynajmniej na chwilę poczuć się lepiej.

    5

    9
    Odpowiedz
    1. No to idź sobie obejrzyj śmieszne zwierzęta na YouTube. Chujnia to chujnia i o chujniach ma być.

      7

      0
      Odpowiedz
  3. Ale pierdolisz. Procenty z kim trzeba to się waliło w czasach SLD i wtedy to rzeczywiście czasami stanowiło furtkę. Dzisiaj musisz należeć do Partii, albo mieć wtyki u ojca dyrektora, a zamiast procentów trza było np. ochraniać miesięcznice i jeździć na rajdy katyńskie, chodzić na marsze Żołnierzy Wyklętych itp.
    To jest bardzo hermetyczne i nieufne środowisko. Jeżeli jesteś spoza tej ekipy, będziesz w urzędzie pomiatany. Wiesz ile lat nie było waloryzacji kwoty bazowej dla urzędników? 10 lat. Oznacza to tyle, że bez lizania tyłka lub przynależności partyjnej w praktyce nie dostawałeś podwyżki. Teraz, jak już im ludzi do roboty brakuje, go dają 6% waloryzacji, ale czymże to jest wobec tej inflacji. Ja ci powiem ze swojej perspektywy. Drugi raz do urzędu bym nie poszedł. I odradzam każdemu młodemu. Mam 40 lat i nikt już w prywatnym sektorze mnie nie chce. W dodatku zajmuje się specyficzną dziedziną. Śrut.

    7

    5
    Odpowiedz
  4. Gdybyś zarabiał 36 tysi netto i jeździł mesiem (W213) tak jak Ja patałachu, wiedziałbyś, że w społeczeństwie są szczury i są koty. Tacy Ludzie jak Pan twój są po prostu z natury predystynowani do bycia tłustym kotem.
    A ty musisz przyjąć do wiadomości, że twój robolski los to też jest naturalny stan rzeczy. Mądrość i równowaga Wszechświata. Zamysł Boży, patałachu przebrzydły.
    Więc picie z kim trzeba zostaw Ludziom Biznesu. Myślisz że to jest takie hop siup? Picie np. z takim Sławojem to nie lada wyczyn, nawet naczelny zawodnik III RP poległ w tej konkurencji.
    W telefonie Jego Ekscelencji Wiecznego Prezesa Byczywąsa znajdziesz numery do polityków (w tym do wielkiego Przyjaciela Łódzkiego Wydziału Fabrycznego Kim Dzong Una, czy Władimira Władimirowicza), sędziów, prokuratorów i biskupów, a nawet do papieża z galaktyki Kujwdubie. W twoim zaś powinna ci wystarczyć aplikacja wskazująca najbliższe biedry, dobry budzik i rozkład PKS, żebyś się nie spóźnił na tyrę przy taśmie. Poniał? No to trzy razy czółkiem w posadzkę i wracaj do tyry.
    P. S. Bez nas, Ludzi Biznesu, byście po prostu pozagryzali się jak psy o kości. Panowała by anarchia. My wprowadzamy na tym świecie ład i elementarny porządek społeczny. I to jest piękne.

    10

    6
    Odpowiedz
    1. Ale pierdolisz.

      Zarabiam o wiele więcej, a wart jestem na ponad 35mln $ wg. wartości mojej firmy (w usa mieszkam). Uważam się dalej za początkującego na drodze do bogactwa. Poznałem już kilku ludzi z top1000 i wiem jak wygląda wypad z nimi prywatnym jachtem za 50mln $.
      Daleko mi do ich stylu życia.

      Ty to nawet nie wyszedłeś z biedy, a innym rzucasz że są gównem.
      Ty, zarabiasz tyle co szeregowy devops eng u mnie, a skaczesz jakbyś mógł kupić 30% udziałów u mnie w s corp.

      Pokory chłopczyku, bo gówno zarabiasz, gówno masz, i gówno widziałeś.

      Napij się zimnej wody i ochłoń.
      Zarabiasz więcej niż Polak, ale nie wiele więcej niż Chinczyk na niższym menadżerskim stanowisku.

      8

      7
      Odpowiedz
      1. Łoł, niby ma firmę IT w jankistanie a na chujni siedzi.

        6

        2
        Odpowiedz
    2. Pobudka mesio. Nie wciągaj tyle. W123 to nie w213. Pamiętaj o tym, jak będziesz polerował jednego z moich dziesięciu 222, nieudaczniku. Czas najwyższy zejść na ziemię i rzucić to gówno, bo ci nochala rozpierdoli, patałachu. To nie jest już piękne, to jest tragiczne, człowieku ze szmatą – nikt ci tego biznesu nie zazdrości, ale jak jeszcze raz zobaczę niewyczyszczone ślady od moich dżinów na fotelu, to językiem (swoim) będziesz doczyszczał. A krechy to najwyżej wciągaj z opon, biada tobie jak coś będzie na lakierze, frajerze. Tylko jak będziesz leżał pod oponą mojego w222 to daj znać, abym ci kapcia z ryja nie zrobił, jak będę startował. Bo wtedy szczur naczelny, mieszkający nad twoim łóżkiem i srający codziennie na ciebie, obrobi ci mordę do samych kości. A na rekonstrukcję takiej obleśnej gęby zwykła pensja myjkowego nie wystarczy, niestety. Także mniej prochów – i do roboty. I nie myl tych liczb po białej – twoje w123 i tak już zgniło. Sam je przejebałeś.

      2

      2
      Odpowiedz
  5. Wszystko racja tylko że po drodze musisz sprzedać duszę i godność. Wolę być biedny niż nie móc spojrzeć w lustro choć wielu ludziom to rzeczywiście nie przeszkadza.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Pierdolisz kurwo niemyta. Mam kase, ducha, wiare, iq i nie kradne. Technologia suko.

      1

      2
      Odpowiedz