Roszczeniowość pracowników nie zna granic

Wkurwiłem się czytając wpis „A idźcie wy z taką robotą” (link: http://www.chujnia.pl/a-idzcie-wy-z-taka-robota/). Jako, że bardziej by mi wyszedł wpis niż komentarz pod wcześniej wspomnianym wpisem, to piszę tutaj.
Generalnie to coraz bardziej powszechne zjawisko – młode, często mało co potrafiące osoby liczą na to, że od razu będą miały biznesowe posady i wysokie zarobki. Nie ma tak łatwo!Znacie może stwierdzenie „od zera do milionera”? No właśnie…
Żeby cokolwiek osiągnąć w życiu zawodowym, trzeba się postarać (albo mieć znajomości, ale to mniejsza). Autorka też zapewne ledwo co ogólniak skończyła i teraz najwidoczniej sądzi, że świat będzie leżał u jej stóp i miliony codziennie jej na konto wpadały… Żałosne.
Iść spać o 21 żeby o 4 rano wstać? Serio kurwa – to ja boli? Albo to, że pracuje 8 godzin przy tej samej stawce jako sprzątaczka za 15 złotych NA GODZINĘ! Kurwa – idź sobie popracuj na budowie/śmieciarce/do ŁWF czy gdziekolwiek do naprawdę ciężkiej pracy, to zobaczysz, co to prawdziwy zapierdol.

P.S.
Wiem, że zabrzmię jak boomer, ale kiedyś było lepiej. Ludzie pracowali na marne, bo marne pieniądze i nie oczekiwali więcej niż było to konieczne. Młodzież dzisiaj pojęcia o niczym nie ma!!

41
101