Ustawione rekrutacje

Mam już tego dość. Jak można tak tracić cenny czas ludzi i szargać ich układ nerwowy? Potem będą Janusze mieć pretensje do całego świata, że nikt nie chce u nich robić i nie ma „rąk do pracy”. Tylko, że człowiek się starał, wypruwał sobie żyły, żeby aplikować na jakieś oferty, które okazały się fejkiem, bo firma chce zatrudnić, ale konkretnego pociotka, kolegę kogoś z zarządu, generalnie jakiegoś plecaka. Sam ucierpiałem przez to niejednokrotnie. Ostatnio szukam lepszej pracy, znalazłem ofertę. Wymagana znajomość dwóch języków. Wysłałem CV, oddzwonili, poszedłem na rozmowę, stres jak chuj, bo wiedziałem, że zweryfikują mi te języki, ale ok. Poszło dobrze, ucieszyłem się. No, a na drugi dzień spotykam kumpla, który mi mówi, że ma info o tej mojej rozmowie i ta frima otworzyła rzeczoną rekrutację dla jakiegoś bratanka dyrektora, czy chuj wie kogo tam, nie pamiętam, ale to mało istotne. Sedno jest jasne. Musieli dodać ogłoszenie, bo są do tego prawnie zobowiązani, ale wynik z góry przewidziany i nie byłem pierwszą osobą, która się tam nacięła. Tak mi skoczyło ciśnienie, że prawie eksplodował mi łeb. I teraz pomyślcie ile jest takich rekrutacji. Ilu ludzi z nas marnuje swój cenny czas i nerwy, uczestnicząc nieświadomie w oszustwie i to swoim kosztem. Mam nadzieję, że to wszystko się zemści na tych Januszach, zarządach i rekruterach. Bez cienia skrupułów zapraszają ludzi na rozmowy, wiedząc, że nikt nie dostanie tej roboty, bo dobre roboty są tylko dla tych, którzy mają układy. Mogę sypać przykładami jak z rękawa. U mnie w pracy ostatnio otworzyli rekrutację dla czterech osób na dobre stanowiska, oferta poumieszczana na każdym portalu. Jednak ja jako osoba z wewnątrz mam jako takie rozeznanie i wiem, że żadne z tych miejsc nie było od początku przeznaczone dla ludzi aplikujących. Ta rekrutacja była ustawiona i na te stanowiska przewidziano już braci, kumpli i innych pociotków tej sitwy, która u nas rządzi firmą. W państwówkach jest jeszcze gorzej. Mój przyjaciel przerobił już wszystko. Produkujesz się, sterta dokumentów, wymagań, formalności, a koniec końców i tak wygodną posadkę dostanie jakiś pociotek. Nie dziwię się, że jest zapaść demograficzna, a ludzie emigrują. Ten kraj to gówno i jeśli masz jakieś talenty, albo umiejętności to wszystko tutaj zmarnujesz. Rynek pracownika dotyczy tylko gównianych robót jak taśma, albo kasa. Reszta jest poobsadzana przez sitwy. Robole bez znajomości tyrają na opierdalające się sitwy ze znajomościami, tak wygląda ten kraj.

139
7

Komentarze do "Ustawione rekrutacje"

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Racja w polskim chlewie jak nie jesteś bratankiem, kuzynem, szwagrem jakiegoś prezesika czy dyrektorka masz cztery wyjścia Łódzki Wydział Fabryczny i wracająca taśma 12 godzin 7 dni w tygodniu za najniższą krajową, wyjazd za granice, siedzieć u mamy, albo zdechnąć z głodu.

    4

    0
    Odpowiedz
  3. dokładnie kurwa tak, pzdr autorze

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Ten kraj to bagno bez dna, tu nigdy się nie zmieni, bo cebuli polskiej jest dobrze. Sam przerobiłem podobne sytuacje. Najlepiej byłoby świadków zebrać, skonfrontować wiedzę z takim pociotkiem przed komisją, bo jak nie to do tv.

    4

    0
    Odpowiedz
  5. Niestety prawda. Niektóre kurwy jeszcze bezczelnie mówią, że krewny dyrektora czy tam innego chuja na pewno się nadaje, bo to przecież rodzina. Srać takim na wycieraczkę i to codziennie.

    4

    -1
    Odpowiedz
  6. Jestem technik informatyk, egzaminy zawodowe wsszystkie mam, ale jebie na produkcji 3 lata. Ale to wina moich starych zmuszali mnie bym poszedł do „normalnej roboty” bo nie zarobie a 9 miesięcy na bezrobociu bylem zaraz po szkole, mialem rozmowy ale nikt mnie nie przyjął ani do sklepu komputerowego ani serwisu, a mialem byc webmasterem albo administratorem sieci i gówno mam. Za to poznalem dziewczynę i mam często seks i pije jedno piwo po robocie, a moje wczasy to kielbasa i piwo na ogródku u starych

    4

    1
    Odpowiedz
  7. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    2
    Odpowiedz
  8. wow, amerykę odkryles

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Po prostu potrzeba więcej roboli z Afryki

    0

    0
    Odpowiedz
  10. Takie akcje są tylko w określonych spółkach. W normalnych mniejszych firmach nie trzeba robić fejkowej rekrutacji żeby zatrudnić kogo się chce .I tam polecam szukac. I lepsza kasa niż w korpo i lepsza atmosfera

    2

    1
    Odpowiedz
  11. Pierdolisz głupoty że aż boli! O ile państwowe muszą ogłaszać rekrutację o tyle prywatne firmy mogą sobie zatrudniać kogo chcą i to bez rekrutacji. Jak sobie właściciel zechce to zatrudni cała 50 osobowa rodzinę i nie musi nawet ogłaszać rekrutacji więc nie wypisuj bzdur!

    3

    2
    Odpowiedz
  12. Nowa prężnie rozwijająca się firma przyjmie sekretarkę o nienagannej aparycji. CV i list motywacyjny prosimy wysłać na naszą skrzynkę pocztową.

    1

    0
    Odpowiedz
  13. No cóż mamy znów „panów”dziedzicznych, którym sie należą stanowiska, lekka luksusowa praca,zaszczyty, pieniądze, fortuny, luksusowe życie, jachty, super samochody, super wczasy, super domy, wille, domki letniskowe, domki zimowe, bajeczne ogrody i „chamów”, którzy mają pracować w katorżniczych niewolniczych zawodach służebnych jako robole albo inni posługacze za minimum krajowe. Bez układów znajomości, koneksji będziesz zawsze w tym kraju tylko sługą, parobkiem, niewolnikiem, robolem bez względu na to jak inteligentny jesteś i jakie studia czy szkoły masz. Zostaniesz zepchnięty do pozycji głupka popychadła gdzie niekompetentne matoły ze znajomościami będą cie gnoić. Taka prawda. Tak czy owak. Z tego barachła trzeba albo wyjechać albo mieć jakiś pomysł i pójść na nawet najmniejszy ale swój biznes.

    6

    0
    Odpowiedz
  14. NIe tylko na wysokie stanowiska. Na robolskie też. „Aplikowałem” na różne stanowiska. Nawet na stanowisko pakowacza jakiegoś tam czy innego magazyniera. Nikt nie oddzwonił. Ogłoszenie stoi nadal i jest ponawiane. NIe znaleźli nikogo odpowiedniego na takie stanowisko? Problemem też może być wszystko czyli wiek, brak tzw. doświadczenia czy za wysokie kwalifikacje albo po prostu nikogo nie szukają tylko tak wygląda „walka z bezrobociem” czyli puste ogłoszenia że niby praca jest. Ten kraj to chuj dupa i kamieni kupa jak raczyła sie pani minister wyrazić a nasz „rynek pracy” to hańba dla kraju podobno cywilizowanego.

    4

    0
    Odpowiedz
  15. Właśnie. Bez znajomości będziesz zawsze robolem w tym kraju w najlepszym razie popychadłem najniższego szczebla. Przykre to jednak że możesz mieć marzenia,ambicje,aspiracje których nigdy nie zrealizujesz bo wszystko zostanie zdeptane i zniszczone ty sprowadzony/a do roli sługi robola, talenty których nigdy nikt nie pozwoli ci ujawnić bo wszystko jest ustawione. Nic nie zrealizujesz bo z roboty wrócisz zajechany jak rower dziecięcy bez sił na cokolwiek. To jest dramat. Najgorsze w tym wszystkim jest fakt że te wszystkie głupie janusze i grażyny wierzą w to co mówią w TV. W to że bezrobocia nie ma. Że pracy jest pełno(tylko jakiej?Niewolniczej harówki na taśmie jakiej nie tknie Murzyn w Niemczech?). Najlepiej nic nie mówić w tym kraju bo jeszcze usłyszysz od ciemniaków „robić ci sie nie chce”, „widocznie nic nie umiesz”, „nie szukasz dobrze”. Jacy ludzie taki kraj.Większość to tępe przygłupy dla których taka robota na taśmie to szczyt(do innej sie nie nadają a zarobi 2500 i zadowolony) a ci mądrzejsi albo milczą albo cierpią.

    5

    1
    Odpowiedz
  16. No i chuj a czego się spodziewałeś ? Ze po wysłaniu Cv pracodawca ci kolbe opierdoli ?

    0

    1
    Odpowiedz
  17. A może by tak po prostu się z tego syfu „wypisać” na dobre i zacząć żyć po swojemu bez strachu? 😉

    0

    0
    Odpowiedz
  18. Po prostu plebs zapierdala na panów bez możliwości zmiany swego losu jak W XVI wieku. Podczas gdy cywilizowane kraje się rozwijają to wolska się uwstecznia. Nie! Wraca do słusznych „wartości” żeby Pan był Panem a cham był chamem na wieki wieków amen. Oto ta wasza wolna wolska katolska. Bóg tak chciał.

    3

    1
    Odpowiedz
  19. Dla wykształconego inteligentnego człowieka to dramat. Pracować w jakimś magazynie czy montowni na zmiany na równi z dresowymi półgłówkami po zawodówkach czy podstawówkach nierzadko agresywnymi debilami szukającymi zaczepek.

    7

    0
    Odpowiedz
  20. Rynek robolski też się kieruje znajomosciami. Teraz zatrudniają z tzw. Polecenia czyli kolega kolegę, itp. Oczywiście ogłoszenie jest ale nikt tej pracy nie dostanie. Nie przyjmą też jak nie masz „doswiadczenia”bez względu na to jakie masz uprawnienia i kursy. No chyba że masz wujka, tatusia, który Ci załatwi pracę.

    1

    0
    Odpowiedz