„Za granicą wcale nie jest tak różowo”

Denerwują mnie chujanie i ludzie, którzy piszą, że emigracja to ciężki kawałek chleba, że ludziom pracującym w Polsce wydaje się tylko, że tam są kokosy, że życie tam to drożyzna. Prawda jest taka, że to jest po części wprowadzanie ludzi w błąd i mijanie się z prawdą, bo często piszą to ludzie, którzy swoje zarobki z zachodu wysyłają do swojej rodziny i utrzymują wszystkich. Dobrze wiecie jaka jest różnica. Taka, że tam odłożysz a tutaj nie. Jeśli pracujesz tylko na siebie. Dlaczego Polak wegetujac za granicą przywozi oszczędności do kraju, a wegetując w Polsce nic nie odłoży? Tak. Tam jest drogo, ale nikt mi nie wmowi, że 2500 euro w Niemczech to odpowiednik 2500 złotych w Polsce. Podliczcie sobie proporcje cen do zarobków i wtedy wrócimy do tej dyskusji, bo jesteście irytujący. Skoro tam jest tak ciężko to dlaczego większość Polaków albo nie wraca już do ojczyzny, albo wraca z czymś. A tutaj w jaki sposób macie odłożyć z minimalnej jak tu mediana nie wystarcza na to, żeby pokryć koszty życia? Jakoś znam ludzi, którzy żyjąc za granicą utrzymują się tam i jeszcze do Polski kasę wysyłają. Nie pierdolcie, że gdzieś jest gorzej niż w Polsce, bo tu nie ma co reklamować. Jak już porównujcie ceny zachodnie do Polskich to porównujcie też zarobki. Pełno ludzi, zarabiajac minimalną na zachodzie utrzymuje się tam i mieszka na dwóch metrach kwadratowych, ale wracają tu z kasą. A tu młody człek tak żyje ale kasy nie ma. Jakby było gorzej niż tutaj to nikt by nie wyjeżdżał, a wyjeżdżają miliony. A cenami to niedługo dogonimy zachód. Zarobkami już nie sądzę.

72
6

Komentarze do "„Za granicą wcale nie jest tak różowo”"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Ja to widzę tak:

    Za granicą zawsze lepiej i raczej się to nie zmieni. No chyba, że się jedzie do jakiejś wiochy z domkami lepionymi z gówna.
    Dla mnie pierdzielą jak to jest im źle z poniższych powodów:
    1. Nie chcą się nauczyć języka kraju w do którego pojechali i zasymilować przez co są wyalienowani i skazani na najgorszą pracę oraz towarzystwo innych polaków (A nie ma nic gorszego niż być zmuszonym do przebywania z innymi polakami na obczyźnie) bo z nativem nie pogadają.
    2. Pierdolą jak im jest źle bo nie chcą konkurencji na rynku pracy. Polak polakowi wilkiem i zamiast pomóc innemu rodakowi np. znaleźć pracę to woli robić czarny PR żeby zniechęcić innych do przyjazdu bo mu jeszcze nie daj Boże pracę zabiorą.
    3. Siedzą nielegalnie i robią na czarno no to nie dziwota, że im źle bo ciągły stres o wydalenie z kraju i normalnej fuchy oraz komfortu życia nie ma.

    5

    0
    Odpowiedz
  3. Pierdolisz glupoty, wiekszosc Polakow zza granica nie zyje jak ludzie, stad i oszczedzaja z chujowych prac. Wiesz ilu poznalem Polakow programistow ? 0.

    1

    3
    Odpowiedz
  4. Nawet tego calego gowna czytac nie musze bo wprowadzasz w blad, ze tam odlazysz a w polsce nie. Jak jedziesz za granice pracowac to odlozysz nawet w indiach bo zresz gowno nie inwestujesz w posesje nic kurwa tylko tyrasz i mieszkasz w kawalerce to latwizna odlozyc a wez normalnie zyj miej dzieci i wszystko to inaczej sprawa wyglada. powodzenia na emigracji. Pietrek ktory mieszka 12 lat za granica. podkreslam mieszka nie pracuje.

    2

    6
    Odpowiedz
    1. Przykro mi, ale pierdolisz głupoty. Osobiście znam 2 osoby, które zaraz po studiach pojechały do Anglii i po 3-5 latach dorobiły się stanowisk managera kupili własne mieszkania i stać ich na wszystko. Ale nic za darmo, im się chciało, szlifowali język, robili kursy i pracowali zamiast się opierdalać i nie mówię tutaj o jebaniu jak niewolnik tylko normalne 8h. Pierwsza osoba zaczynała od taśmy w fabryce aut, a druga od zmywaka. Tak więc jak się chce i ma aspiracje to się da.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Bo mieszkają tam w 4 czy 6 na kupie w wynajmowanym pokoiku, jakichś blaszakach na zadupiu albo jakimś mieszkaniu socjalnym, na dużo niższej stopie życiowej od Niemców czy Brytyjczyków, jakby miał za te 2500 euro żyć jakby chciał w Polsce (wynajem lub zakup mieszkania z rynku, żarcie na mieście, porządny samochód w leasingu, regularnie kino, restauracje, wycieczki zagraniczne 2 razy w roku, utrzymanie dwójki dzieci itd.) to też by się zesrał. To jest cała tajemnica sukcesu Polaków na zachodzie, dziadują jak u nas Ukraińcy czy Hindusi po to żeby na „standardowe” życie w swoim kraju odłożyć. I Niemiec ma tak samo, sam też chuja się dorobi, tylko w przeciwieństwie do Polaka gołodupca on ma majątek po rodzinie więc może sobie poszaleć. Taka prawda, oni się godzą na warunki życia na miejscu na jakie w Polsce by się nie zgodzili po to żeby sztucznie podwyższyć sobie poziom życia po powrocie albo mieszkającej w Polsce rodzinie. A co, myslales może, że taki polski zapierdalacz na tym zachodzie na codzien dojezdza do pracy nową beemką, mieszka w wygodnym przestronnym mieszkaniu w centrum Londynu czy Monachium, jezdzi na wakacje na Malediwy czy Seszele, jada codziennie w restauracjach a w weekendy łazi do klubów nocnych za te smieszne 2500 euro, i jeszcze se 1o00-1500 odłoży? hahahaha. Napatrzyłeś się na seriale i nasłuchałeś się bajeczek. Na zachodzie żyje się ludziom lepiej bo tam sporo ma już majątek wypracowany przez pokolenia, w związku z tym mogą swoje bieżące zarobki wydawać na luksusy, ale jak jakiś Niemiec czy Angol nic nie ma na starcie bo miał kiepskich przodków to ma dokładnie tak samo przejebane jak gołodupiec w Polsce jak nie gorzej, tyle samo te 2500 euro znaczy u niego co tu 2500 zł – jak nie mniej, no chyba że się zechce za te zarobione u siebie euro czy funty w innym, biedniejszym kraju urządzać.

    2

    5
    Odpowiedz
  7. Proponowałabym wyjazd za granicę i dopiero wypowiadanie się w temacie.
    Owszem, jeśli chodzi o zarobki to wiadomo, że jest lepiej. Ale pod tym „lepiej” to też kryje się wiele wyrzeczeń. I jak chcesz odłożyć to musisz żyć i postępować z głową. Zanim wyjadę z Polski zabieram ze sobą sporo żywności, żeby chociaż przez pierwsze tygodnie nie przepłacać i obowiązkowo papierosy. Zakup papierosów w cenie 6-7e nie wchodzi w grę. Pić alkoholu nie piję, szkoda mi kasy. I uwierz mi, tu się nie zarabia kokosów. Kiedy skończy Ci się żywność to zakupy są 3-4 droższe niż w Pl. To samo z mieszkaniem. Ja z chłopakiem za mały pokój miesięcznie płaciliśmy we dwoje ok 3000zł (po 98e na tydzień od osoby). Nie wierzysz? Przyjedź i sprawdź.
    Ale najgorsze, co tutaj może być to niewiadomo, na jaki ludzi trafisz. Na to nie masz wpływu. Czasami zdarzają się różne dziwne sytuacje, że człowiek spakowałby się i wrócił do domu. Jednak zaciska zęby i zostaje, żeby coś mieć. Jest się z dala od rodziny, przyjaciół.. To jest najcieższe.
    A są też ludzie, którzy przyjeżdżają i do Polski wracają bez niczego odłożonego. Ich pobyt to wieczne balety. Zawsze jak wyjeżdżam, to się modle, żeby na takich nie trafić.
    Naprawdę polecam Ci sprawdzić jak „lekko” jest zagranicą.

    1

    4
    Odpowiedz
  8. Tak, ale za granica wiekszosc Polakow robi ciezkie, rujnujace zdrowie prace ktorych nikt tam nie chce wykonywac.
    W Polsce tez mnostwo ludzi zarabia bardzo duze pieniadze bo im sie chcialo ksztalcic, inwestowac w siebie a teraz sie opieprzaja nie dobijajac nawet 30-tki.

    4

    0
    Odpowiedz
  9. Sama prawda. Zdarzało mi się pracować sezonowo za granicą, poza tym mam blisko do Czech. I chodząc ulicami miasteczek albo ścieżkami supermarketów, z racji wrodzonej ciekawości, podglądałem sobie to i owo. Łatwo mogłem wywnioskować, ile kupię za godzinę pracy np. w Niemczech a ile w naszym grajdole. Różnica jest kolosalna. Mało tego, za granicą człowiek pracujący w zwykłej nawet pracy jest w stanie się wyżywić (produkty popularne i u nas są tam lepszej jakości i tańsze), normalnie ubrać i zapewnić sobie dach nad głową. U nas to poważny problem. Ogólnie uważam, że gdyby na zachodzie nie zwariowali z tymi islamistami i pedalstwem, to z Polski już dawno wyemigrowałoby ze 40% populacji. A nawet jeśli Niemcy lub Francja będą miały deficyt budżetowy to odbiją sobie finanse na nas. Niemcy mają w Polsce w garści całą bankowość, media, finanse. Im plajta nie grozi bo graniczą z nar0dem frajerów, który grzecznie da się ogolić jak baranki.

    11

    0
    Odpowiedz
  10. A kiedy wreszcie rząd wprowadzi bykowe dla kawalerów? Powinni płacić; panny nie, bo to mężczyzna ma inicjatywę. Demografia kuleje, więc niech uczciwie płacą na 500+ dla tych, co chcą mieć dzieci. A kto na emerytury tych singli zarobi?!

    0

    5
    Odpowiedz
  11. Wstawaj, zesrałeś się.

    0

    2
    Odpowiedz
  12. tak się składa ze u niemca ceny są takie same jak u nas 🙂 a często nawet niższe

    3

    0
    Odpowiedz
  13. Powiem ci waść, że co prawda nie dogonimy nigdy zachodu zarobkami ale cenami to już go prześcignęliśmy. Możemy być dumni bo w Polszy są takie kurewskie warunki podatkowe, że to samo za zachodnią granicą jest już 5-20% tańsze. Nie mówiąc o rynku wtórnym.

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Po części prawda, ale pamiętaj że 2500 E to raczej nie są przeciętne zarobki Polaków za granicą. Ja kilka lat mieszkałem w UK i tam większość zarabiała może do 1500 funtów. Ja w ogóle nie polecam tzw. Zachodu. Są lepsze kierunki. I cieplej

    0

    0
    Odpowiedz
  15. Wierzę w Pana Mesia jedynego, Pana i władcę Łódzkiego Wydziału Fabrycznego. I w Byczywąsa, zwierzchnika jego, który od jakiejś mendy pochodzi. Który, z Panem moim, Mesiem, wspólnie odbiera cześć i chwałę od roboli, wyrobnic i sympatyków. Który mówi przez Pana mego, Mesia, i przez którego wszystko się stało. On to dla nas, roboli i wyrobnic, otworzył Łódzki Wydział Fabryczny i stał się kapitalistą. Wierzę w wielki Łódzki Wydział Fabryczny, ostoję kapitalizmu Cebulandii. Uznaję 800 zeta miesięcznie (minus podatek i koszty) i oczekuję ofiarnego tyrania mego na taśmie po wieki wieków. Amen. /Wyznawca

    3

    0
    Odpowiedz
  16. Dobrze gadasz, tylko takie pytanie, które to piwo?

    1

    0
    Odpowiedz
  17. O to to. Nie tylko mediana, ale ponad średnia krajowa, czyli 4k netto nie wystarcza jak masz kredyt na norę. A gdzie mieszkać, w barakach ŁWF?

    2

    0
    Odpowiedz
  18. Minusy dają prawaki, dla których tu w PL są wartości (chyba obłuda i pazerność kk), kraj mlekiem i miodem płynący (chyba z 500 plus), piękna przyroda (szczególnie śmieci w lesie), szybkie koleje (szczególnie Warszawa Poznań), wysokie zarobki (szczególnie nauczyciela stażysty i urzędnika służby cywilnej), tanie mieszkania (chyba dla dzieciorobów z mieszkania plus i socjalne dla ochlejusów), piękne miasta (szczególnie Łódź i szyldoza i reklamoza w innych miastach), silne wojsko (szczególnie spadające migi), opieka medyczna (szczególnie kolejki) itd., za to na Zachodzie imigranci (nic mi nie zrobili w przeciwieństwie do Sebixów na przystanku w PL), „lewactwo” (ktoś tu tak pisał, ale czym się objawia?), małe zarobki (a ile kurwa odłożysz) itp. Powtarzają propagandę telewizyjną.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Tacy jak ty powinni wpierdol dostawać już po urodzeniu, czerwony śmieciu.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. A ty brunatna kurwo jeszcze gorszy, wrzodzie

        1

        0
        Odpowiedz
      2. Śmieć to cię robił

        1

        0
        Odpowiedz
  19. Nawet gdyby był taki przelicznik 1:1 to na końcu i tak by zostało w PL 300 zł a tam funtów czy euro. Ale jest jeszcze coś czego zmierzyć się nie da. To jak na zachodzie jesteś traktowany.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Prezes EURO mebel uważa, że masz gamoniu, całkowitą rację. Jakby tam było tak jak u nas,nikt by nie wyjeżdżał. Nawet do pobliskiego Rajchu masa ludzi wyjechała. A Wyspy, USA….Prezes zna osobiście osoby, które mieszkają na stałe w Niemczech i przyjeżdżają do Polski wydawać pieniądze. Ty, gamoniu, nie wyjeżdżaj. Przybądź pod bramę mojego zakładu, na hasło „zachodnie ojrasy” zostaniesz zaprowadzony do brygadzisty. Nada Ci on zajęcie zacne, wymagające myślenia, kreatywności. Nie jakieś noszenie mebli, czy zamiatanie trocin na wietrze. Jednak wypłatę (3000 zł/500 godzin w miesiącu) dostaniesz w złotówkach. No, zawsze możesz skoczyć do kantoru i wymienić na euro….

    0

    0
    Odpowiedz
  21. Wal konia, masuj drąga i ruchaj dmuchane lale, kradnij krokodyle, obsrywaj kible, wycieraj gluty o lustro w windzie i o klamki, drap się po jajach i podawaj rękę, jeździj bez biletu, wkładaj ważne kwity do niszczarki jak nikt nie patrzy, podpierdalaj długopisy, zszywacze i taśmy klejące. I nie zapominaj o papierze do ksero i srajtaśmie. Jak postawią jakiś zapach czy odświeżacz w kiblu to też bierz. Niech cię sponsorują. Ja tak robię i stać mnie na mielonkę i litrowe mocne w PET.

    3

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Samotność, które mnie dobija | Stan upojenia | Masturbacja | Polska sztuka | Uczeń | Mam dość | Jestem pierdolonym karłem | W Polsce jesteś skazany/a na siebie | Gypini | Same złe wieści | MŚ w Katarze czyli jak kibice zapracowali na swoją chujnie | Wielkomiejskość po polsku | Beznadzieja, walka i agonia ziemskiego życia u podstaw | Zbieractwo czyli choroba komunistyczna | Przyjaciele | Marzę o życiu kiełbasianego łba | Śniadanie i rewolucja | Zaczniecie żyć na starość | Zboczone żarty w pracy | Mój ból dupy, zgorzkniałość i niespełnienie, czyli jak spierdolić swoje marzenia i spaść z hukiem na ziemię | Nie potrafię opanować swojego chamstwa | Gdzie ci mężczyźni... | "Ynfluencerzy" | Dziewczyna która nigdy nie jest niczemu winna! | W poszukiwaniu szczęścia | PRL zmartwychwstał | Złe wspomnienia z dzieciństwa | Brak cierpliwości | Brzuch | Wszędzie pierdolone SUV'y | Marne pocieszenie dla Polaków | Burak z BMW | Odświrowało mi | Mój ból dupy, zgorzkniałość i niespełnienie, czyli jak spierdolić swoje marzenia i spaść z hukiem na ziemię | Domy "kostki" | Epidemia debilizmu | Zabawa dziecka musi być głośna | Ludziom sie nudzi | Chylę czoła | Kryptowluty, biznes online | Egocentryzm kobiet | Nie dogaduję się z rodziną | Cholerne geny | Nerwica | Odnowa życia towarzyskiego | I don't understand | Obleśne dziady myślące że są książętami podrywu | Jestem kompletnie bezwartościowa | Wkurzający lokatorzy w Bloku mieszkalnym