Jeśli mam kurwa jeździć komunikacją publiczną, to dlaczego remont tras tramwajowych w Warszawie trwa dwa miesiące zamiast jednego? Zajebali mi tramwaj na całe wakacje. Pod robotę też już nie podjedzie tylko trzeba swoje dojść albo jechać dłużej, co wychodzi na to samo. Rowerem nie zawsze można pojechać do roboty, a miejsca parkingowe kosztują. Ponad 10 kilometrów piechotą to ja natomiast serdecznie pierdolę, bo takie wycieczki to można sobie robić po lesie, czy nad jeziorem, a nie w dużym mieście. Jeszcze metro, które ciągle się rozpierdala. Ciekawe, czy inne stolice też są latem tak rozjebane. Chuj.
0
2

„czy inne stolice też są latem tak rozjebane”
Kijów.
Komunikacją miejską jeżdżą tylko dzieci, staruchy oraz żule i inni nieudacznicy życiowi.
Mieszkam 250 metrów od rynku we Wrocku, pracuję 4 godziny dziennie przez internet z mieszkania. Wszędzie z buta, tramwaj, taxi, a jak dalej to pociąg i wygodna praca w trasie. Mam mieć furę bo wszyscy mają czy żeby być szoferem dla mojej prywatnej kurwy?
Kiedyś pojawił się tutaj taki pomysł, żeby w autobusach i tramwajach zasłonić szyby jakąś dyktą. Bardzo szkoda, że pomysł nie doczekał się realizacji i nadal muszę oglądać te zawszone kurwobiedackie ryje lampiące się przez okna.