Dwunogi na kiblach – motocykliści. Najgorsza grupa użytkowników dróg. Przykłady z życia z ostatnich 2 dni:
– po zwróceniu uwagi użytkownikowi kibla na kółkach, że jedzie jednokierunkową pod prąd – pokazał międzynarodowy znak pokoju i pojechał dalej
– wjebał się pod koła na rondzie, dostał klakson to potem nie mógł taki użytkownik kibla wysiedzieć – gonił, trąbił, zajeżdżał drogę, wyhamowywał tym swoim kiblem, machał przeszczepami – kurwa debil xD
A jak te kurwy na kiblach siądą na zderzaku i się co chwilę wychylają albo slalomem jadą – po chuj? przecież jedzie 30 samochodów wczesniej i ni chuja nei pojedziesz szybciej.
Najlepiej ich zapał gasi spryskiwacz na szybę xD
Każdy kierujący kiblem na kółkach powinien obowiązkowo przechodzić badania psychologiczne co roku. Jak nie zda, to odebranie lejców.

Motocyklista w przeciwieństwie do jakiegoś przygłupa jadącego na hulajnodze elektrycznej niezgodnie z przepisami przynajmniej ma na sobie kombinezon motocyklowy i kask.
O wiele gorsi są cebulaki i cebulary na chujonogach elektrycznych.To jest prawdziwa szarańcza drogowo chodnikowa.O ile motory jeżdżą tylko po drodze go chujnogarze są dosłownie wszedzie jak insekty.Zaraza drogowa to te wszystkie monstra chodnikowo uliczne.
Ja tam nie wiem. Do spryskiwacza o którym piszesz, trzeba wlać jakiś specjalny płyn, czy tak? A może woda królewska, bo to w końcu dla króla szos. Nie żebym był złośliwy czy coś. A siedzenie na zderzaku to załatwiam lewą nogą na hamulcu a prawą na gazie. Jeszcze gdybym tylko w swoim starym kombiaku miał jakieś tytanowe tylne podłużnice…
Nie żebym był jakoś specjalnie złośliwy, co to to nie. Lubię znienacka otwierać drzwi stojąc w korku. Tobie też polecam. Pozdrawiam Henryk, posiadający prawko wydane jeszcze za Bieruta.
To trzeba było być nieobliczalnym i złamać nogę typowi.
Mi tak uczynił jeden bandyta za ten „miedzynarodowy znak pokoju”, a ja po prostu chciałem by dał mi święty spokój (nie była to agresja z mojej strony).
A do tego żadna stara baba nie twierdzi, że typ był nieobliczalny, ponieważ każda stara baba boi się cokolwiek złego powiedzieć na chuligana.
Co innego o mnie: ja że jestem za dobry i za słaby, to stare baby właśnie twierdzą, że to ja jestem nieobliczalny.