COVID-19 zniszczył mi życie

W tym roku w drugiej połowie stycznia zachorowałem na COVID-19 no i do dziś przez to mam mega nieprzyjemności – nie jestem już chory, więc nie zarażę innych – chodzi mi o to, że ten jebany koronawirus dał mi powikłanie umysłowe w postaci problemów ze snem. A przez to, że mam problemy ze spaniem to również gorzej działa mi myślenie. No i jak na razie nie zanosi się, by mi się poprawiło. Nie mam, ale jeśli bym miał miliard dolarów to w zamian za powrót do dawnej formy nawet tyle kasy bym zapłacił.

Jeżeli uważacie, że COVID-19 dla każdego człowieka jest łagodny to się grubo mylicie!!! Jestem przykładem człowieka, który kiedyś uważał koronawirusa za wirusa, którego można bagatelizować, a obecnie myślę zupełnie inaczej – trzeba z nim walczyć. Przez to, że ta jebana choroba zniszczyła mi życie to nie mogę normalnie funkcjonować!!! Macie jakieś dobre rady jak wrócić do dawnej formy?
Powinienem się zaszczepić – wtedy być może nie doszłoby do problemów ze snem, a co za tym idzie – umysł by mi dużo lepiej działał. Mam nadzieję, że ten wpis wejdzie na główną.

3
2

Komentarze do "COVID-19 zniszczył mi życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mi szczepionka namieszała w głowie, więc jeżeli cię to pocieszy to generalnie covid to chujnia tak czy siak

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie ruszałby cię COVID-19 gdybyś masował drąga, pił whisky i ruchał dmuchane lale , kradł krokodyle, jeździł Mesiem, obsrywał kible, wkładał ważne kwity do niszczarki, tyrał u Mesia na taśmie i wraz z Byczywąsem dodawał sos ”od siebie” do głównego zbiornika, patałachu. Trzy stówy w łapy, CV w zęby i pod bramę ŁWF gdzie prezez Euromebel przydzieli ci stanowisko i będziesz jebał od świtu do nocy w pocie czoła.

    1

    0
    Odpowiedz