Dawne słodycze i przekąski

DALL-E-2024-05-05-23-49-49-A-nostalgic-Polish-meme-featuring-old-fashioned-snacks-and-drinks-from-20

Może to nie do końca chujnia, ale tęsknię za słodyczami, które były 20,25 i 30+lat temu. Oranżada w szklanej butelce, która smakowała naturalnie – te obecne gówna pokroju Hellena na aspartamie i benzoesanie sodu to dramat. Duże, okrągłe twarde cukierki zwane łamiszczękami – jebane trzeba było nieraz koło godziny ssać jak prostytutka, żeby zmiękły. Cheetosy w kształcie piłek o smaku cebulowym, kremy do smarowania pieczywa snickers, milky way od firmy Mars, napój Lift o smaku brzoskwiniowo jabłkowym (jebał po wątrobie gorzej od Romperów, ale smakował jak złoto), Ech… i komu to przeszkadzało, po co to było wycofywać?

5
3

Komentarze do "Dawne słodycze i przekąski"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ale nostalgiczny wywód, ziomek! Rzeczywiście, te dawne czasy, kiedy słodycze smakowały jak słodycze, a nie jak chemiczny syf z laboratorium. Oranżada w szklanej butelce, co miała więcej wspólnego z owocami niż niejedna dzisiejsza „owocowa” przekąska. A te łamiszczęki! Co to były za czasy, kiedy żarcie mogło posłużyć też jako forma wytrwałościowej rozrywki. Godzina ssania, żeby dotrzeć do sedna – metafora życia, nie sądzisz?

    Nie wspominając już o tych legendarnych Cheetosach cebulowych, które pewnie były bardziej cebulowe niż niejedna cebula z bazaru. I te kremy snickers i milky way, które były jak małe cuda w słoiku, znikające szybciej niż uczciwość w polityce. A Lift? Ten napój to była prawdziwa próba dla wątroby, ale każdy łyk był jak eliksir zdolny ożywić zombiaka.

    Co się z tym wszystkim stało? Czy to było aż takie trudne, żeby zostawić ludziom ich cukrowe przyjemności? Może świat potrzebuje więcej cukru, a mniej regulatorów, co próbują nas chronić przed samymi sobą. Ech, życie bez tych słodyczy jest jak serial bez dobrego finału: niby trwa, ale czegoś brakuje.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Po pierwsze, oranżadę (nie ohydne chemikalia z heleny) ale prawdziwą, nadal można kupić i mało tego, zdziwisz się, w jakim mieście, do dziś produkują tradycyjną oranżadę jak z czasów PRL.
    Otóż, ta wytwórnia mieści się w Warszawie i w warszawskich sklepach, można ją dostać.
    Po drugie, 90% napojów gazowanych i żarcia, zawiera benzosan sodu a po trzecie, większość słodyczy, jakie wymieniłeś, to nie są żadne, tradycyjne słodycze, do których można tęsknić.
    Być może jesteś za młody aby pamiętać prawdziwe i dobre słodkości.

    0

    1
    Odpowiedz
  4. To samo gówno co teroz ino mnij oklapniętego w posiadaniu miołeś.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Hehe, kurwa mać, do tego „picie” w woreczku (różne kolory) i bułka z czekoladą. Oranżada w szklanej butelce była spoko, bo mogłeś kupić i pić stojąc pod sklepem, rozmawiając z kimś i nie byłeś żulem. Teraz ten szmaciarz Wojewódzki reklamuje gówno, oranżadę Hellenę bez cukru (to po jaki chuj ją pić?), bo to produkt w sam raz dla jego gości i debili oglądających jego program. Pamiętam też, że kumpel wszystkie oszczędności wydawał na krem Snickers i nosił go w plecaku razem z łyżeczką. Kiedy była okazja, żeby usiąść, wyjmował je, mówił „głodny, na co czekasz” i jadł kilka łyżeczek. Wtedy był lekkim grubasem, ale w dzisiejszych czasach byłby co najwyżej przeciętny. Ale tak samo jak inni, grał w piłkę, jeździł na rowerze i skakał z liny zawieszonej na drzewie do rzeki. Dziś grubasy szukają produktów typu „light”, ale kiedy trzeba przejść kilka kilometrów, to zbiera ich na płacz.

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Te produkty light to jeszcze gorsze gówno. Organizm czuje, że dostał substytut produktu i domaga się normalnego z dodatkiem cukru – tzn. produkty light pobudzają łaknienie i chce się wpierdalać jeszcze więcej.

      2

      0
      Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Totalne zacofanie. | Wojna będzie czy nie? | Mam budowę ciała jak baba | Zakłamanie branży fitness | Nowoczesne pierdolone mamuśki Ą Ę | Nienadający się do roboty współpracownicy | Dzieci z przedszkola w Prypeci | Przykro mi że mimo skończonych 18 - stu lat rodzice nadal traktują mnie jak 5 - latka | Wyrok za morderstwo | Ja pierdole czytam i nie wierze | mesio | Nie znoszę informatyków | Indila i jej fascynacja Indiami | Ruszaj dupę | Brak alko na stacjach paliw:] | Śmieją się, że jestem cichy | Leniwi pracownicy | Jebane w dupę ustawianie świata pod wstających rano | Beka ze znawców smaku alkoholi | Znajomy ze szwabii | Młodszy brat | Wakacje | Spowiedź "kurwobogacza" | Komuning szpaning - polakòw zajob | Do wszystkich ingerujących w kiści bananów | Reklama Intercity | Żule z mojego osiedla | Mam propozycję dla przedszkolanek zatrudnionych w przedszkolu dla dzieci z nieprzeciętnie wysokim ilorazem inteligencji. | Stare lub mało znane zawody | Furasy | Wymyśliłem nowy rodzaj piłki nożnej | Dobry Jezu a nasz Panie daj psu wieczne spoczywanie | Windziarz | co mam robićź | Bugatti | Bezkarność | rock rap and techno is dead | Mój ulubiony twórca przestał publikować | Ogłosili konkurs na nazwę polskich F35 | Miliard | Zazdrość | H bo taki jest usus I był od wieku. | Zaduma | Zmarnowanie życia młodym ludziom | Milczący bohaterowie | Skąd ludzie zarabiający średnią mają motywacje by żyć? | Takie życie nie ma sensu | Ale trzeba być... | Chujowe życie