Stare próchna kręcą mi się pod blokiem i rozsypują chleb, po czym zlatują się szczury i gołębie, które to zżerają, obsrywają wszystko i tak w koło. Niedawno te latające gówna zaczęły mi rozdziobywać izolację rurek od klimatyzacji. Staruchom powinno się poucinać emerytury o połowę. Marudzą, że mało dostają a marnują żywność, kupują garnki za 6000zł i płacą 1.19zł za minutę do innej sieci. Nikogo w wieku produkcyjnym o normalnych zarobkach nie stać na taką rozrzutność.
2
1

Nie chciałabym byc stara i zależna od innych.Oraz chodzic po lekarzach.
Kto tam Kutasie Elizejski (z szacunku z dużej) był pierwszy, Twoje izolacje od rurek klimatyzacji czy ptaki, a wcześniej „dinozaury, do których ludzie rzucali kamieniami”? No właśnie, więc znajdź swoje miejsce w szeregu i zwróć się ku naturze. Ja np. zostałem naturystą, a jedyne moje problemy od tej pory, które się pojawiają to jak przechodzę koło przedszkola lub szkół podstawowych. Z tym się jedynie muszę pilnować bo jak wchodzę do np. ZUSu czy pocztę polską, a nawet na plebanię to już wszystko gra i nikt problemu nie widzi. Znam kilku emerytów, którzy mają minimalną emeryturę, która po składce zdrowotnej wychodzi na ten moment jakoś 1800,43. Taka wartość nie wystarczy na czynsz/media przy własnym mieszkaniu i jedzenie wartościowych produktów. Więc albo ledwo zipią te dziadziudzie wpierdalając nieregularnie, najtańsze byle co, albo wspiera ich rodzina/znajomi/sąsiedzi. Samy bym Ci Chuju przegryzł te kable jakbym był gołębiem, ale jestem leniwcem więc nie ma strachu.
Tylko nie mył rencistów (biedaki) z emerytami (bogacze).
Chyba że już masz tak zżarty mózg, że nie odróżniasz niepełnosprawnych od nierobów i od oszustów.