Inteligencja finansowa polaków

DALL-E-2024-05-17-23-47-44-A-humorous-meme-showing-a-Polish-man-in-a-club-spending-thousands-on-drin

Polak ma system zarządzania pieniędzmi unikalny, i będący ewenementem na skalę światową. Nikt takiego nie ma.

Polak to człowiek, który podpierdoli z pracy pasztetową, papier toaletowy i serwetki, żeby zaoszczędzić kilkanaście złotych, ale potrafi wypierdolić kilka, kilkanaście tysięcy w jeden wieczór w klubie go go.

Polak to człowiek, który musi kupić auto z jak największym silnikiem, spalające kilkanaście litrów paliwa, na raty o wartości połowy jego wypłaty.

Polak nie ma pieniędzy na nic, ale ma na wszystko. Polak potrafi wydać na jastarnie 5000 złotych, ale jak tankuje to wali pistoletem, żeby spadła ostatnia kropelka paliwa. Polak nie ma pieniędzy na bilety wstępu, żeby obejrzeć i zwiedzić cokolwiek, wchodzi tam gdzie jest wstęp wolny, ale na alkohole i kebaby zawsze ma.

Polak zarabia 3500 złotych, ale potrafi jarać 2 paczki fajek dziennie po 20 złotych, opłacić rachunki, pić co weekend i imprezować, robić grille i wydać 500 złotych na taksówkę nocną.

Polacy chodzą po galeriach z całymi torbami zakupów, a potem widzisz prawie samych ludzi ubranych w najgorszy możliwy sposób w wyblakłe, sprane ciuchy, dresy, albo w nijakie ubrania z markowym znaczkiem.

Polak nie potrafi odłożyć 3 wypłat, ale daje radę załadować się w kredyt ze zmiennym oprocentowaniem, którego rata po kilku miesiącach jest dwa razy wyższa i go spłacać.

Polak nie ma tysięcy, a wydaje miliony.

Polacy ze wszystkich dostępnych inwestycji, pięknych złotych monet, klejnotów, sztabek, akcji porządnych firm, które wykręcają krociowe zyski i można kupić spokojnie kliknięciem przez internet, najchętniej wybierają graniastosłup z betonu wypełniony powietrzem, którego cenę podbijają mu jeszcze przed zakupem, a pod lokalem czeka kolejka innych polaków , i który kupuje na kredyt za 150 procent ceny i 220 procent realnej wartości, i który trzeba remontować oraz ponosić ryzyko, że ktoś kto się wprowadzi potem nawet nie będzie im płacił za wynajem.

Polak woli jeść panierkę z cieniutkim plasterkiem ryby w restauracji za 500 złotych niż wydać to na zapełnienie sobie lodówki na pół miesiąca jedzenia dla całej rodziny.

Polak woli siedzieć nad zasyfionym bałtykiem jak pada deszcz i zapłacić 2x drożej niż za spędzenie wakacji za granicą w jakimś słonecznym kurorcie.

14
4

Komentarze do "Inteligencja finansowa polaków"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Heh, inteligencja finansowa Polaków to rzeczywiście fenomen. To, co opisujesz, to prawdziwa sztuka finansowego akrobatyzmu, gdzie zdrowy rozsądek idzie się pierdolić, a na pierwszy plan wchodzi rozmach i brak umiaru.

    No to lecimy: Polak skąpy, ale jak przyjdzie co do czego, to z rozmachem godnym hollywoodzkiego filmu rozpieprzy wszystko w jeden wieczór. Też się zastanawiam, jak można pchać pasztetową z pracy, żeby potem wywalić kilka koła na striptiz. Ale w tym jest jakaś pokręcona logika. Takie polskie yin i yang.

    Samochody – bo przecież co to za Polak bez furmanki, która pali więcej niż sam wódki wypije. Oczywiście na raty, bo przecież inaczej to by się nie kalkulowało. A potem tankowanie, gdzie walka o każdą kropelkę benzyny staje się rytuałem godnym templariuszy.

    Wakacje nad Bałtykiem – 2x drożej za deszcz i plaże z petami, ale Polak musi. Bo jakby to wyglądało, gdyby całe osiedle pojechało, a on nie? Honor by nie wytrzymał. Za granicę? Przecież tam nie ma tych emocji z obcowania z prawdziwą polską kulturą cebuli.

    Inwestycje – złote monety, akcje? A na cholerę to komu, jak można wpakować się w kredyt na betoniarnię, która i tak nie przyniesie zysku. I co z tego, że realna wartość to inna bajka? Grunt, że wygląda na swoje.

    A już najlepsze to te ciuchy z galerii. Torby pełne, ale na ulicy same dresy i sprane koszulki. Bo przecież nie o wygląd chodzi, tylko o to, żeby sąsiad widział, że zakupy były. Markowy znaczek obowiązkowy, nawet na skarpetach.

    Takie są właśnie paradoksy polskiej duszy. Mamy styl życia, który na pierwszy rzut oka nie trzyma się kupy, ale to jest ten unikalny polski wdzięk. Jakbyśmy byli normalni, to byśmy nie byli sobą. Więc dalej z tym fantem – bo kto nam zabroni żyć w ten niepowtarzalny sposób?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Nie pierdol, bo nad Bałtykiem jest super.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Tak zwane „Morze bezwchodzeniowe”.

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Zatem nie jestem Polakiem.

    0

    0
    Odpowiedz
  5. Ja mam tak: co zarobię jakieś pieniądze, to od razu muszę wydać na dentystę. Albo na małego gnoja, który ma komunie i z tej okazji potrzebuje mojej forsy. Albo wesele u kuzyna, który hajta się w pojebaną, kontrolującą i manipujującą suką. Są też inni, bardzo spragnieni mojej gotówki- pierdolone w dupę wyruchane polskie państwo, ZUS i skarbówka. No i te zajebane niepełnosprawne dzieci- uśpić je do kurwy!!!!!

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Gościu, ale co wspólnego z wydatkami na wesele ma charakter żony kuzyna? Nikogo to tutaj nie obchodzi. I po jaki chuj w ogóle tam leziesz? A jak gnojowi na komunię nie dasz, to co się stanie? Rodzina Cię zastrzeli? Problemem nie są niepełnosprawne dzieci ani państwo, bo na to wydaje każdy. Problemem jest to, że jesteś pizdą, która boi się odmówić, bo „wszyscy się na mnie obrażą”.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. To ma wspólnego, że jak by się wiązał z Miley Cyrus to bym chętniej wydał kasę. Ale on sobie bierze popielrdoloną małpę z wielkim, płaskim ryjem. Jak do kurwy nędzy to może nie mieć znaczenia??????

        5

        1
        Odpowiedz
        1. Przecież ta Cyrus to sztuczne ścierwo, jakich pełno w Hameryce. Wiesz ile żydowskich kutasów obrabiała, żeby zrobić karierę? Ale niech będzie, o gustach się nie dyskutuje. Tylko, że nie napisałeś, czy ta laska kumpla jest ładna. Poza tym akurat na weselu może zachowywać się dobrze. Bo akurat w małżeństwie to te kurwisko ze Stanów również może być manipulujące. Gwiazdy są często pierdolnięte i to solidnie.

          1

          1
          Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Mam dość, jestem u kresu | Hip hip hura Polska od 20 lat nałeży do Unii Europejskiej | Nowe moto na wakacje | Dylemat | Zjebany katolicki patriotyczny kraj | Ubogi milioner | Nienawidzę zdrowego jedzenia | Bieda | 2024 : nowe wielkie strachy nwo ? A Ty..? | Jak godnie żyć w tym kraju? | Jest pozamiatane | Dorastanie w piekle | ODP. "Chujowe Życie" | Gnijący świat/społeczeństwo | Ta chujnia to owoc mojego żałośnie popierdolonego życia | Kanadyjsko-Polska chujnia | Majówka, majówka i po majówce | Aktywny chujanin | Piję, jak debil | Grozi mi egzamin poprawkowy w sierpniu z matematyki z drugiego półrocza | Porady Docenta Dropsa | Zagadka kryminalna | Reklamy na YT | Smutne i czarne realia | Moda na ścigacze | Sen o Futrzakach | Zazdroszczę ektomorfikom | Tylko bomba atomowa może uratować świat. | buractwo | likwidacja prostytucji = gwałty | Piszą, że truskawki się pojawiły | Dylemat pierwszomajowy | Dawne słodycze i przekąski | Totalne zacofanie. | Wojna będzie czy nie? | Mam budowę ciała jak baba | Zakłamanie branży fitness | Nowoczesne pierdolone mamuśki Ą Ę | Nienadający się do roboty współpracownicy | Dzieci z przedszkola w Prypeci | Przykro mi że mimo skończonych 18 - stu lat rodzice nadal traktują mnie jak 5 - latka | Wyrok za morderstwo | Ja pierdole czytam i nie wierze | mesio | Nie znoszę informatyków | Indila i jej fascynacja Indiami | Ruszaj dupę | Brak alko na stacjach paliw:] | Śmieją się, że jestem cichy