Ja jebie, coraz częściej gdy wracam z roboty (pracuję jako monter mebli, to też dźwigania jest co nie miara i nie jest to lekka harówa) i jak każdemu chłopu, chce mi się po takiej robocie żreć. Wchodzę do kuchni, a tu jedno danie – zupa. Nosz kurwa mać, jak chłop 190cm wzrostu i ponad 100 kg wagi ma się kurwa najeść miską zupy? To jest pierdolony płyn. Jakbym chciał się napić, to sobie Rompera kupię. Drogie kobity, jak chłop wraca z roboty fizycznej, to oczekuje porządnego żarcia typu ziemniaki plus dwa kotlety schabowe a nie jakąś śmieszną porcję zupy, którą naje się ewentualnie dziecko z podstawówki.
17
3

No to powiedz to zonie….
Boi się odezwać pewnie. Chłop 190cm / 100kg
Tylko pierdolnięte komentarze na chujni czynią cuda. Musisz poznać smak trolli internetowych. Spamować całą chujnię – od początku do końca. Spamować, ile wlezie i pisać pierdoły o Lodolandii, laniu gumą na milicji, Łódzkim Wydziale Fabrycznym, kradnięciu krokodyli i o gramatyce. Spamować zimnym końcem
Sam se gotuj łapy ci do dupy przyrosły?
A Gustlik z 4 pancernych się najadał ale miał samo gęste.
No, no… to dopiero początek. Dostaniesz dwa kotlety, ale z soczewicy i polane sosem beszamelowym, a po wszystkim wypijesz jeszcze sojową latte i zagryziesz to wegańskim waflem ryżowym. Wszystko w imię nowego, lepszego świata.
Widzę, że komunikacja u was nie działa skoro wolisz pisać na Chujni, a nie z babą pogadać.
Jakby ci kilkudniowy głód zajrzał do dupy to byś żarł aż by ci się uszy trzęsły
Zawsze po tym możesz na kebaba iść, ale nie – trzeba płakać o to…
Gdybyś jako dniówkę za skucie płyt chodnikowych kilofem dostał od Mesia zupkę Vifon i kromkę suchego chleba tak, jak ja, patałachu to byś szybko nabrał pokory i cieszył się z drobnostek.
Ja w ogóle nie przepadam za zupami, chyba że to zupa cebulowa, barszcz czerwony lub zupa pomidorowa.