Kebab

I jak tu się nie wkurwiać? Ma człowiek ochotę na kebaba, wchodzi do knajpki, zamawia i co dostaje? Wielką bułe z toną zielska i odrobiną mięsa… Kurde kapuche i cebule to ja sobie mogę poszatkować w domu i wpierdolić z talerza. Bułkę tez się wszędzie kupi. Człowiek płaci za to mięso i chce tego mięsa dużo bo to ono jest tym gwoździem programu! Nie mam obrotowej opalarki w domu do mięsa i dlatego tyle płace w knajpie. Najgorsze są te firmowe kebaby w jakiś centrach handlowych, tam to już w ogóle tego mięsa się trzeba naszukać a kosztuje tyle że masakra np Berlin. Oczywiście zdarzają się knajpy co porządnie mięska dobrego nałożą ale to trzeba się naszukać. Miło wspominam Taki punkcik w Giżycku jak byłem na wakacjach. Kolejka tam była że szok. Ale wystałem swoje i nie żałowałem. Mięcha tyle że ledwo zjadłem! I tak powinno być!

4
2

Komentarze do "Kebab"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Pracowałem w tym punkcie w Giżycku. Jeśli zamawiałeś sos łagodny, to muszę Cię zmartwić. Nie był to sos, tylko nieco inna substancja…

    0

    0
    Odpowiedz