Lane piwo w barach i pubach

Jak oni mogą takie chujostwo sprzedawać i jeszcze dopierdalać taką cenę, jakby w tym piwie co najmniej płynne sztabki złota popierdalały. Rozwodnione to jest do tego stopnia, że nawet w smaku piwa nie przypomina. Chuj im w ryj, następnym razem sączę spod pazuchy Rompera extreme.

1
0

Komentarze do "Lane piwo w barach i pubach"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Przyznam rację, w większości spelun to straszne te lane siki, ale przecież wiesz, że nie płaci się tej ceny za samo piwo, a za to, że ktoś Ci je przyniesie do dębowego, pięknego stolika, równolegle w tle ktoś sobie napierdala saksofonem/gitarką/harmonijką nie zagłuszając wesołych rozmów, a Ty czasem się odchylasz, żeby rozprostować kości i patrzysz wtedy na piękny zdobiony sufit lub jebitny błyszczący żyrandol. Całość ma miejsce w reprezentacyjnej części miasta wojewódzkiego gdzie w okolicach weekendu wszyscy (no, powiedzmy, że większość ludzisk 😉 są dla siebie podejrzanie mili, a łeb sam się skręca na zdobione okoliczne kamienice i płaskorzeźby nad futrynami okiennymi . Stąd według mnie końcowa cena (w tle jeszcze ZUS i skarbówka!) wspomnianego, ohydnego i rozwodnionego, nalewanego przez ciałopozytywną studentkę psychologii, piwa. I tak je kupisz i ja też, i nawet Admin jak oficjalnie wejdziemy na NewConnect we wrześniu haha…. ;—))))

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Polecam Dębowe jak coś

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Powiem Panu, że z tych wszystkich sikaczy w stylu Tatra, Żubr, Tyskie czy inny Heineken to Dębowe Mocne wypadało całkiem fajnie w smaku w czasach kiedy byłem alkoholikiem (2-4 piwka w każdy weekend czyli 8 – 16 piw miesięcznie w zależności od pory roku).

      0

      0
      Odpowiedz
  4. Ja od 20 grudnia nie piję nic. Czuję się nieporównywalnie lepiej i zacząłem się starzeć psychicznie, jak się chleje to umysłowo pozostaje się dzieckiem.

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Pierdolnę dzisiaj Twoje zdrowie, Ty jutro moje, ja w poniedziałek Twoje, wtorek moje i będziemy trzymać wartę do końca roku, ale docelowo do 2060 roku. Nie pijemy codziennie, a jedynie co drugi dzień, ktoś Ci dobrze życzy, możesz się poradzić w każdej chwili o różne techniki picia. Same plusy, stoi?

      0

      0
      Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Prawie wszyscy jesteście zjeby co spadły z rowerka | Skurwysyny fizole jebane | Pierdolę was biedaki | Re: Syf kiła i mogiła | Co mi przeszkadza | Wywiadowki | Biedak czyli z automatu nieudacznik zyciowy, frajer, przegryw, nie warty niczego | Ścierwa z neta | Egzaminy na prawko | Wkurwiacie mnie | Bezradność, apatia i narzekanie | Współlokatorka - studentka | Pieprzone związki | Dinero | Tam w lustrze to niestety ja | Syf, kiła i mogiła | Chciałem upiec ciasto | Co ja tu robię zamiast zadawać się z ludźmi pokroju Hawkinga | Nadzieja | Szerszy zakres definicji słowa niewolnik. | Zimna furia | Frustraci-hejterzy zepsuli portal bo brak hamulców | Admin to optymista IT | OFICJALNE OŚWIADCZENIE ADMINISTRACJI | Nie umiecie odróżnić niepełnosprawnych od nierobów = Cymbalizm cymbałów zawistnych renty | Cymbalizm cymbałów zawistnych groszowej renty | To znów Ja, wasz ukochany Pan Lord we Własnej Osobie | Obojętność jest najlepszą bronią ! | "Włatcy Móch" - naprawdę fajny serial, a ja nie miałem pojęcia o tym przez 20 lat | Jeśli macie już dość to Złote Rady (choć sprzeczne z własnymi działaniami) | Brak empatii od tych którzy mają lepiej | Dwunogi na kiblach | Psy, ale nie ten na czterech kołach lecz czterech łapach... | Patriotyzm i uczenie się historii | Żółty pies | Potrzeba bliskości | Depenalizacja zioła | Pierdolone remonty tramwajów w Warszawie | Ucieczka do matrixa | Moje życie. | Moje życie, moje finanse, moje... ssanko. | Kocham czarne ciuchy | Życie to jedno wielkie gówno w którym pomoc działa tylko w jedną stronę | Jak Pan ocenia dzisiejszą wizytę? | Dom zamkniety | szczujnia | chce umrzeć | Nie mam co robić z torbami po zakupach. | Jestem dresomanem