Leniwi pracownicy

DALL-E-2024-04-30-00-56-23-A-humorous-meme-about-a-frustrated-factory-owner-trying-to-motivate-lazy-

Witam. Prowadzą niewielką firmę produkcyjną i wkurwia mnie opierdalanie się pracowników, zwłaszcza fizycznych. Trzeba im płacić te minimum od godziny, zusy, śmusy, podatki. Niewielka z takiego wydajność, a i tak zamiast robić, to się kręci, zbija bąki. Widziałem tu wpisy jakichś przedsiębiorców. Napiszcie mi, jak podkręcić wydajność? Jakie w Polsce można stosować maksymalne sankcje, kary w stosunku do pracowników, które mieszczą się w granicach prawa? Czy można wspomagać pracowników stymulantami? Nie wiem, tabletkami z kofeiną, tauryną? Czy można zawrzeć w umowie obowiązek przyjmowania takich tabletek i w jakiej maksymalnie ilości? Jakieś inne pomysły?

3
6

Komentarze do "Leniwi pracownicy"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No, witam szanownego przedsiębiorcę, co ma dosyć wkręcania śrubek w głowy swoich pracowników. Słuchaj, na początek, „wspomaganie” pracowników tabletkami? Człowieku, to nie Formuła 1, żeby dopingować pit stop crew. Prawo pracy ma swoje granice, nawet w Polsce, i takie praktyki to prosta droga do sądu.

    Jeśli chodzi o zwiększanie wydajności, to może zamiast myśleć, jak przycisnąć załogę na maksa, pomyśl trochę, jak zrobić by praca była dla nich bardziej atrakcyjna. Może zamiast karać, warto nagradzać? Premie, konkursy z nagrodami, może jakieś wyjścia integracyjne, żeby ludzie poczuli, że są częścią zespołu, a nie tylko trybikami w maszynie.

    Co do sankcji, to oczywiście możesz nakładać kary za np. spóźnienia czy nieprzestrzeganie regulaminu pracy, ale pamiętaj, żeby wszystko było zgodnie z kodeksem pracy i przede wszystkim z umową, którą pracownik podpisał. A już pomysł z obowiązkowym łykaniem tabletek energetycznych lepiej sobie daruj. Zamiast tego może jakieś wspólne śniadania, kawa, herbata? Taniej, zdrowiej i bez ryzyka pozwu o naruszenie praw człowieka.

    Podsumowując, mniej kija, więcej marchewki. Pamiętaj, że zadowolony pracownik to zazwyczaj lepiej pracujący pracownik. Odpowiednia motywacja i atmosfera w pracy robią cuda, a ty oszczędzisz sobie nerwów i pieniędzy na adwokatów. Nie zapomnij też, że dobra organizacja pracy i jasne komunikaty co do oczekiwań też robią swoje. W końcu nie chodzi o to, żeby pracownicy się opierdalali, ale żebyś ty miał z tego jakiś pożytek, co nie?

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Zwolnij wszystkich i zamknij firmę, a następnie zatrudnij się u kogoś, kto też ma problem z wydajnością pracowników.
    Posmakuj tego chleba z drugiej strony, pracuj wydajnie i uczciwie za grosze.
    Czy nie tak jest?

    10

    0
    Odpowiedz
  4. Możesz co jakiś czas nie wypłacić wynagrodzenia. Ktoś tam się zwolni pewnie więc go zastąpisz ale przynajmniej kasa ci się wróci za dawanie zatrudnienia nierobom.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Tak, o tym nie pisałem, bo to jest akurat standard w naszej firmie. Plus przycinanie na godzinach, nadgodzinach, tworzenie kultury pracy takiej, że w czasie urlopu też wypada trochę pomóc w firmie. Nie można jednak przesadzić z tymi metodami, bo ktoś może w akcie desperacji złożyć pozew. Nie wypłacenie pensji – owszem – ale jednemu pracownikowi jednocześnie, żeby nikt się za nim nie wstawił – i max raz na wiele miesięcy, żeby mógł to przełknąć jako pomyłkę.

      3

      0
      Odpowiedz
    2. U nas w firmie stosujemy pojedynki bokserskie. Każdy pracownik należy do klubu bokserskiego. W co drugi piątek, po zmianie – żeby nie byli za bardzo wypoczęci – bierzemy ich na ring, ubieramy rękawice bokserskie i każdy walczy 10 minut z profesjonalnym bokserem. Tak jest w umowie, nie można odmówić. Jeśli pracownik dobrze się spisywał przez ostatnie 2 tygodnie, to dostanie tylko delikatnego przypominacza – plaskacza i idzie do domu. Jeśli źle się spisywał, to sobie sam odpowiedz.

      3

      1
      Odpowiedz
    3. Nie wypłacenie wynagrodzenia za wykonaną pracę może spowodować to, że przez rok albo dwa będziesz oglądał świat przez szkocką firankę a każdej nocy będziesz miał darmowe bolcowanie.
      To wariant mniej optymistyczny, natomiast bardziej optymistyczny to taki, że pożegnasz się na zawsze ze swoim uzębieniem, ewentualnie przybędzie ci dziura w kolanie wykonana wiertarką lub pozbędziesz się kciuka przy pomocy mało precyzyjnego narzędzia jakim jest sekator ogrodniczy.

      3

      1
      Odpowiedz
      1. Kolejny teoretyk zza klawiatury. Myślisz, że robol, który ledwie wiąże koniec z końcem, spłaca raty, kredyty i alimenty, zaryzykuje swój czas, pieniądze i robolską reputację na pozew w sądzie? Myślisz, że ma na tyle inteligencji, żeby to przeprowadzić? Takiego kogoś nawet do kancelarii nie wpuszczą, bo jak radca zobaczyłby przez okno, że się taki kręci na podwórku, to wezwałby policję do menela. Przyjedzie policja, spałuje go i dołoży mandat. Tyle z tego będzie. Gdyby robol był takim chojrakiem, to nie byłby robolem tylko radcą. Myślisz, że inni robole się za takim wstawią? Każdy trzyma pysk nisko przy podłodze i pokornie tyra z nadzieją na w miarę terminową wypłatę. Prędzej go wystawią.

        3

        0
        Odpowiedz
  5. Weź dwóch pracowników o podobnej wydajności pracy na rozmowę.
    Jednemu powiedz tak: jeżeli będziesz pracował uczciwie, bez opierdalania się 8 h dziennie+4 h nadgodziny dzień w dzień, świątek, piątek i niedzielę to po roku pracy u mnie, będzie cię stać na 20-letniego Passata, walonego z każdej strony o przebiegu 1 mln. kilometrów, z przegnitymi progami, którego rdza jebie po całości a olej z silnika
    leje się jak szczyny ze starej przechodzonej kurwy.
    Drugiemu powiedz to samo ale zmień brykę na BMW M5 3- letnią z przebiegiem 100 tyś. stan idealny.
    Teraz zapłać im adekwatnie do tego co im powiedziałeś i obserwuj ich jak zapierdalają nakręceni motywacją i perspektywą zakupu.
    Wnioski wyciągnij sam, którego wyjebać z roboty a którego zostawić.
    Proste?
    Proste jak budowa cepa.

    2

    1
    Odpowiedz
  6. Ale zamiast kofeiny to im dawaj amfetaminę. Jest taki lek- metylofenidat-legalna amfa. Dawaj im to i mów że to kofeina.

    2

    0
    Odpowiedz
  7. Też mam problem z jednym pracownikiem. Za chuja nie robi nadgodgodzin. Wołami go nie zaciągniesz do pracy ponad 10h.
    Trzymam go jedynie dlatego że pracuję u nas też jego narzeczona- piękna młodziutka laseczka. Nieraz złapię za kolanko, nieraz wsunę dłoń głębiej pod spudniczkę. To jedyny plus z żywienia nieroba.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Spódniczkę. Wsuwasz głębiej a tam surprise, czujesz coś twardego i ciepłego z dwiema kulami po bokach, bo ta piękność to shemale z cipką i wackiem naraz, czyli 2 w jednym.

      4

      1
      Odpowiedz
      1. Gdybym mógł dać Ci 4 kciuki w górę naraz za tą elokwentną odpowiedź, to bym Ci dał.
        Póki co niech Ci wystarczą dwa czarne bolce w twojej żonce kiedy pojedzie z psiapsią na babski wieczór do Krakowa:*:*:*

        2

        1
        Odpowiedz
  8. Buty robocze powinny być wygodniejsze. Powinny mieć elastyczne, płaskie i szerokie podeszwy. Nie powinny usztywniać stóp.

    1

    0
    Odpowiedz
  9. Pracownicy powinni móc pracować w spodenkach, ponieważ pocenie się w ubraniach jest nieprzyjemne i zniechęca do pracy.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. I żeby mogli walic konia pod stołem

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Biedni ludzie wogóle nie powinni mieć prawa samostanowienia. To im tylko przeszkadza w pracy i osiąganiu celów.

    2

    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie. Gdy mają to prawo, to się tylko opierdalają i marnują czas. A gdy nie mają, to można ich zagonić do tyry, rozwinąć. I lepiej na tym wychodzą.

      1

      1
      Odpowiedz
  11. Kolego z pierwszych komentarzy. Gdyby mój szef zaproponował mi do wyboru rozlatującego się passata i BMW m5 to rzecz jasna wybrałbym passata.

    2

    0
    Odpowiedz
  12. Przez właśnie leniwych pracowników, a teraz przez brak odpowiedniej kadry (głupie, posrane pokolenie mediów społecznościowych) zmieniełem biznes na samozatrudnienia i trochę branże. I to jest recepta. Moje przysłowie jest takie. Gdybym się przejmował innymi niczego bym w życiu nie osiągnął. Możesz sobie dodać, że inni się Tobą też nie bedą nigdy przejmowali.

    0

    0
    Odpowiedz