Kurwa, chłopy chcą zbudować masę mięśniową więc zapierdalają latami na siłowni, żrą za trzech, kują testosteron w dupę a zbudowanie powiedźmy 100 kg czystej masy mięśniowej to kwestia kilku jak nie kilkudziesięciu lat. Jebany byk nawpierdala się trawy, ma tonę mięśni i nie ma na niego chojraka. To jest niesprawiedliwe xD.
8
5

Tez miej taką dietę.
Ja spożywam soczek marchewkowy i nie ma mocnych na mnie!
Ja też, ale jak byłem na redukcji. Teraz dołożyłem oprócz soczku jedną kromkę pszennego chleba z nutellą zaraz po treningu. Znajomi z podstawówki mówią, że mnie mocno poszerzyło w barach.
Byk jak byk ale słoń to jest chojrak. Wpierdala 150 kg roślinności dziennie, poprawia wanną wody a jak już dorośnie to nie ma na niego chuja. Nikogo się nie boi, wkurwia się łatwo i wyrywa drzewa z korzeniami. Ma 2-3 tony mięśni, nogi jak słupy telegraficzne a fujarę długą na 1,5 metra. Co najciekawsze nie chodzi na siłownię, nie wpierdala kilogramami protein i nie kuje dupska testosteronem a jest napakowany i może wpierdolić każdemu, który zanadto się zbliży i go podkurwi.
Nawet nosorożec ważący 3 tony woli go unikać i nie prowokować. Takie to życie.
Natura nie jest sprawiedliwa, ni chuja nie jest.
Niesprawiedliwe jest jak wpierdalasz śmieciowe jedzenie przez miesiąc i tyjesz 10kg a potem ćwiczysz jak pojebany do granic wytrzymałości również przez miesiąc i tracisz 1 gram tłuszczu z bębna.
Przejdź na weganizm. Gorylowi, słoniowi, nosorożcowi czy wspomnianemu bykowi jakoś nie brakuje białka jedząc roślinnie.
Genetyki nie oszukasz , jak ktoś ma 165 cm wzrostu i szerzej w dupie niż w barach nigdy nie dościgniesz gościa który na 193 cm i sylwetka w trójkąt. Diety stety ale są osoby które zawsze będą krok do przodu od ciebie.
Celuloza im sie trawi, te zwierzeta maja inny uklad pokarmowy, inny żołądek i inne jelita, inne trawienie, dlatego tak to działa że rośliny ich koksują.
No dobra, byk, słoń, nosorożec czy hipopotam ma masę, waży dużo, silny w huj. Ale żaden z nich flaszki z kumplami nie obali, zioła nie zajara, a jak uda mu się poruchać, to rucha krowę, słonicę, nosorożycę czy hipopotamicę. Ty leżysz w czystym łóżku z dziewczyną, a hipopotam leży ze swoją hipopotamicą w błocie, w które razem srają, szczają, pierdzą, do tego żeby mógł se tak z nią poleżeć to musi się napierdalać z innymi hipopotamami, a dodatkowo jeszcze z lwami, krokodylami i innym chujstwem. Chcesz takiego życia?
A teraz pomyśl jakie by z nich były koksy jakby dodatkowo ćwiczyły siłowo.
Dla lepszy rezultatów powinieneś zdublować dawkę.