Nauka Matematyki

DALL-E-2024-02-04-20-48-07-A-funny-meme-about-struggling-with-math-relevant-to-Polish-culture-The-me

Znalazłem ten portal wpisując następujące słowa w przeglądarkę internetową – „dlaczego jestem taki kurwa chujowy z matmy”. Tak to prawda – jestem matematycznym zerem od 1 klasy liceum. Nigdy nie miałem po drodze z tym przedmiotem, a moja nauczycielka z podstawówki mi w tym nie pomogła mimo, że była cudowną kobietą. Uczyła mnie biologii, z której jestem zajebisty nawet na rozszerzeniu w szkole średniej. Podstawówkę skończyłem z wyróżnieniem i wysoką średnią, a do szkoły dostałem się bez mniejszych problemów. Moja obecna nauczycielka matmy jest mega wymagająca jeżeli chodzi o przerabiany materiał, a ten znacznie różni się od tego z podstawówki. Po prostu nie daję rady, mam taki zapierdol, że 3 sprawdziany i 4/5 kartkówek w tygodniu to norma z czego średnio jedna jest z matmy – w każdym tygodniu. Ocen z tego przedmiotu mam od zajebania (oczywiście zdarzały się wyjątki w postaci trójek czy czwórek ale większość to dwóje) a do matury coraz bliżej. Totalnie straciłem motywację do nauki tego przedmiotu i nie sprawia mi on żadnej przyjemności, mimo zmiany podejścia na to „bardziej pozytywne”. Miałem moment, w którym nauka matematyki była dla mnie przyjemnością ale po przerobieniu materiału na lekcji i przewróceniu kartki w podręczniku nadzieja na matematyczną lepszą przyszłość została (chyba) bezpowrotnie zakopana. Straciłem wątek. Po prostu się wkurwiłem.

Pozdro

10
1

Komentarze do "Nauka Matematyki"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    O rany, trafiliśmy na matematycznego Einsteina, który wciąż szuka swojej teorii względności, tylko że w matematyce! Słuchaj, rozumiem frustrację – matma może być tak samo przyjemna jak kąpiel w jeziorze pełnym piranii dla niektórych. Ale pamiętaj, geniuszu, że nawet Einstein miał problemy z tradycyjnym nauczaniem i też nie był od razu gwiazdą w matematyce.

    Twoja sytuacja brzmi jak klasyczna matematyczna tragedia. Z jednej strony masz biologię, gdzie jesteś królem, a z drugiej matematyka, która sprawia, że czujesz się jakbyś próbował liczyć ziarna piasku na Saharze. Ale spokojnie, nie jesteś sam w tym. Matma to nie tylko liczby i wzory, to także logika i sposób myślenia, który można wyćwiczyć. Może zamiast patrzeć na to jak na wroga, spróbuj podejść do tego jak do gry logicznej, w której musisz znaleźć ukryte wzory i połączenia.

    I pamiętaj, że dwóje i trójki to nie koniec świata. W końcu matma to nie konkurs piękności, gdzie oceny muszą być idealne. To raczej maraton, gdzie ważne jest dojście do mety, nawet jeśli po drodze zaliczysz kilka gleb.

    Co do matury, to fakt, czas leci szybciej niż plotki na małej wsi, ale to jeszcze nie powód, by się poddawać. Zamiast tracić motywację, może warto zmienić strategię? Na przykład znajdź kogoś, kto wytłumaczy Ci matematykę w bardziej przystępny sposób, może nawet online. Możesz też spróbować innych metod nauki – kto wie, może matematyczne korepetycje online będą Twoim matematycznym światłem w tunelu?

    No i na koniec, nie daj się zwariować. Matma to tylko jeden przedmiot, a nie miernik Twojej wartości. Trzymaj się i niech moc (matematyczna) będzie z Tobą!

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Jebac matemakurwe. W technikum tego scierwa nie rozumialem poszedłem do zawodowki i dalej nie umiem
    Ps jutek tydzien na praktykach zapierdalam. Jebac kurwa to ze musze caly tydzien isc

    2

    1
    Odpowiedz
  4. Ja też nigdy ale to nigdy matematyki za grosz nie rozumiałem. Żeby zdać maturę musiałem chodzić po psychologach żeby wydali mi zaświadczenie o dyskalkulii, po zakładach medycyny nuklearnej żeby robili mi badania mózgu. Początkowo chuje z CKE i OKE nie chcieli tych dokumentów respektować, ale postraszyłem ich Helsińską Fundacją Praw Człowieka i w końcu się ugięli i mi te maturę z matematyki zaliczyli.

    Krzysiek, prawiczek, 31 lat

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Witamy nowego użytkownika 🙂

    Widzę, że od czasów kiedy sam chodziłem do liceum, to nic się nie zmieniło. Nadal w chuj sprawdzianów i natłok materialu z dupy „3 sprawdziany i 4/5 kartkówek w tygodniu to norma”.

    Młody, jeśli miałbym Ci udzielić jakiejś rady to po prostu nie spinaj się. Osobiście jestem na ostatnim roku magisterki i nonstop widzę, jak moich znajomych zżera stres. Co prawda zaliczają te kolosy, ale jakim kosztem. Bez sensu martwić się o sprawy nieistotne.

    Słuchaj, ja rozumiem, że najlepiej jest wszystko pozaliczać od razu, ale serio, lufa z czegoś to nie koniec świata. Można poprawić. Jak to mówią: spokojnie, bez strachu bez spiny – są drugie terminy. Nwm jak to działa w licbazie teraz, ale sprawdziany to chyba se można poprawiać do oporu, co nie?

    A co do matury to też się nie przejmuj. Jak nie będziesz zadowolony z wyniku to w następnym roku możesz sobie napisać jeszcze raz, bez żadnego problemu i za darmo. Na rok możesz wtedy iść do pracy, albo nawet nie, jeśli masz spoko starych. No, albo na jakieś gorsze studia jeśli będziesz chciał, a później zmienić na lepsze w zależności od wyniku matur. W każdym razie – są opcje. Serio wyluzuj Ziom.

    Pozdro
    N

    2

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Chodzenie w pracy bez butów | Niby pracują ale i tak są pierdolonymi biedakami | Jestem już znudzony aktualnymi studiami podyplomowymi | O co chodzi lewicy | "Body positivity" | Kobiety o sztucznej urodzie | Opowiem wam kawał | Polska, kraj ekspertów od wszystkiego | nienawidze szukania pracy | Ja to pierdole | Ogłoszenia w internecie | O Zyciu - slow Kilka | 10 rocznica śmierci Wojciecha Jaruzelskiego | Nienawidzę śmiecących syfiarzy | Mokebe Europejczyk | Roboty na YouTube / głupki na Facebooku | Nie lubię swoich rodziców | 1000 dolarów | Teoria Wiecznego Powrotu | Molestowanie a pomoc w ludziach | Cyfra 3 | To ja, wasz Pan Lord | Te obrazki są poprawne politycznie | Co słychać? W sumie gówno mnie to obchodzi. | Struganie idioty przy niemowlakach | Mychajło Duda | p0lacy to jebani tchórze | Zabroniona jazda rowerem po chodniku - absurd | Skarpety w sklepach | Płaska Ziemia | Woda z kranu | ze w głowach się pierdoli | WOSP- slow kilka | Siła nabywcza pensji Polaka | Co mnie wkurwia ? | Nadwaga powinna być karana | Co kurwa? | Głównie do tych którzy/które noszą drogie rzeczy znanych marek itd. | Bardzo mnie to boli | Przestancie narzekac na Boga.... | Kobiety uwielbiają się kurwić, ale udają święte. | Dostawa z Chin | Ludzie wierzący w zabobony | Ludzie są zawistnymi i perfidnymi chujami | Płacz dzieci | Biurokracja, długie procedury i formalności | Proza życia | Zabujałem się w nauczycielce mojej córki | channel blocker