Nuda

DALL-E-2024-06-29-22-51-45-A-peaceful-old-Polish-village-with-simple-houses-and-people-engaging-in-d

Mieszkam w małej miejscowości.
Taka, trochę większa wieś.
Mały rynek, kaplica do której ksiądz przyjeżdża w niedzielę i sklep spożywczo przemysłowy, przy którym od dekad toczy się społeczne życie.
W czasach PRL i dzikich latach 90, u nas nie działo się nic.
Nie pamiętam większych afer niż awantury domowe, gdy żony darły się na pijanych mężów, gdy wrócili z rynku o trzeciej nad ranem.
Wówczas, pół wsi nie spało bo w co drugim domu była awantura.
Wszyscy ci nietrzeźwi mężowie jednak, następnego ranka szli w pole, do pracy i wszędzie tam, gdzie musieli.
Jakby nic się poprzedniego dnia nie działo.
Ba, sam tak funkcjonowałem jako członek tej społeczności.
Lata mijały, starzy ludzie odchodzili, dzieci wchodziły w dorosłość i co jakiś czas, w każdej rodzinie był pogrzeb a innym razem ślub albo chrzciny.
Z biegiem czasu wieś zaczęła podupadać i nie dlatego, że ludziom się odechciało lecz dlatego, że ilość pogrzebów, znacząco przerosła ilość ślubów.
W końcu nadszedł dzień, kiedy zniknął symbol tego miejsca, sklep na rynku został zlikwidowany i nagle, ludzie nie mieli już dokąd chodzić.
Coraz mnie było młodych, którzy powyjeżdżali gdy tylko dostali dowód osobisty.
Jedni do dużych miast na studia, inni za granicę, szukać finansowego eldorado.
Każdy wybrał swoją drogę i cel.
W wiosce, zostali starzejący się rodzice i dziadkowie, którzy tracąc siły, nie mieli już wsparcia ze strony dzieci i wnuków.
Nagle, po długim i przerażająco spokojnym umieraniu miasteczka, pojawiło się światełko, coś, czego nie widziano tu od półwiecza.
Ktoś rozpoczął budowę domu.
Nikt nie wiedział, kto to w ogóle jest.
Ludzie o niczym nie wiedzieli.
Pewnego dnia, w poniedziałek, nagle przyjechały ciężarówki i koparki.
Zbudowali i odjechali a do nowego domu, wprowadził się ktoś zupełnie obcy.
Prze jakiś czas, większość myślała że to miejscowy co kiedyś wyjechał, dorobił się i wraca na ojcowiznę jako bogaty pan.
Niestety nie choć owszem, miejscowy się dorobił lecz sprzedał ojcowiznę i całkowicie wyrzucił swoją przeszłość.
Ziemię kupił miastowy, zamożny biznesmen, który chciał starość spędzić na wsi i w spokoju doczekać swoich dni.
Czas jednak pokazał, jak bardzo się mylił.
Wśród bogatych w mieście, rozeszły się wieści, że oto jest ładne i spokojne miejsce na willę.
Prawdziwa, polska wieś, jak chwalono na fejsie a ciężarówki i koparki, stały się już niemal codziennością.
Młodzi, którzy dawno wyjechali, czekali tylko na pogrzeby i sprzedawali dom po domu, gospodarstwo po gospodarstwie aż w końcu, niemal każdy metr kwadratowy tutejszej ziemi, miał nowych właścicieli.
Wioska zamieniła się w luksusową dzielnicę willową a nieliczne, stare i zamieszkałe jeszcze domy, są traktowane jako zło konieczne.
Nawet rynek nie przetrwał, którego środkiem biegnie teraz dwupasmowa szosa.
Tu nie ma już nic, nie ma o czym pisać.

11
3

Komentarze do "Nuda"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    A to się kurde życie potoczyło! Z nudnej pipidówki, gdzie jedyną atrakcją były awantury po pijaku, do wioski pełnej willowych palacyków! Z jednej strony szkoda tych dawnych, prostych czasów – chociaż kto by tęsknił za trzecią nad ranem, gdy pijani w sztok mężowie robią trzody? Ale z drugiej, mamy teraz luksusy i nową arystokrację na wiejskim zadupiu. I co? No i nic, bo mimo tych zmian dalej nuda jak w polskim serialu sprzed dekady.

    Twoje miasteczko to teraz bardziej skansen niż społeczność. Stare czasy, gdzie każdy znał każdego, poszły się j…ać. Została nostalgia i żal za tym, co minęło. No i te luksusowe willowe dzielnice, które z prawdziwą wsią mają tyle wspólnego, co kot z wulkanem. Niby coś nowego się dzieje, ale czuć, że to już nie to samo.

    Młodzi zwiali, starzy zdychają, a przyjezdni bogacze nie rozumieją, co to znaczy być „stąd”. Twoja wieś umarła na raty, ale teraz ma nowe życie – bogate, ale puste. A ty siedzisz w środku tego cyrku, wspominając dawne czasy i zastanawiając się, co się właściwie od…bało. No cóż, życie toczy się dalej, czy nam się to podoba, czy nie.

    1

    0
    Odpowiedz
  3. Taki jest świat, że się zmienia. Kiedyś była bieda, wojna, szopy, obory, siano i gumofilce. Ale też się zmieniało. Kiedyś nie było rynku i pijackich libacji, tylko faceci na wojnie i błoto. Nagle zrobili elektryfikację wsi i już nic nie było jak dawniej. I tak w nieskończoność można narzekać. Kiedyś nie było fizyki kwantowej a tu nagle Interstelar nakręcili, jak żyć?! Nie rozpamiętuj, bo nikt nie broni ludziom wciąż się przyjaźnić, na herbatę zaprosić, na wódeczkę pójśc. To że ludzie mają teraz lepsze rozrywki, jak wyjazd na wakacje, relaks w spa, telewizja, to jeszcze nie znaczy, że trzeba więzi miedzyludzkie zrywać. Ale wygodni tak robią.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Ja nienawidze szpanu u ludzi.Błyskawicznie zrywam kontakt.
      Nienawidze januszy lansu.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. a ja lubię jak się ludzie chwalą. Jak jest czym to warto się chwalić i pokazywać to, że warto np. zapierdalać lub uczyć się czegoś nowego/innego. To jest dużo lepsze niż pierdolenie o dupie marynie nie mając jednocześnie żadnych wyników. Ktoś po prostu zobaczy na własne oczy, że warto i sam zacznie, żeby też ugryźć torcik. Problem zaczyna się przy chwaleniu kiedy nie ma czym hahah ;—)

        0

        2
        Odpowiedz
      2. Coś czuję, że ty wcale nie patrzysz na to, czy ktoś się chwali. Pewnie wcale się nie chwali, tylko po prostu coś ma, a ty nagle zaczynasz uważać, że ma to na przekór tobie, dla szpanu. Podświadomie czujesz się gorszy, bo ty nie masz i już go nie lubisz. Zazdrościsz, a człowiek jest bogu ducha winny. Zawiść.

        1

        0
        Odpowiedz
        1. Mozna miec ale szanowac biedniejsze osoby .Ktos sie dorobi i januszarstwo na full pizde.
          Omijac aby sie nie denerwować.
          Tacy nowobogaccy to janusze ,karyny,blachy w pełnym tego slowa znaczeniu.
          Patrzcie szmaciarze – ja mam.
          A ty zawszony kundlu gòwno masz.

          1

          0
          Odpowiedz
          1. „Patrzcie szmaciarze – ja mam. A ty zawszony kundlu gówno masz.”

            Z tym, że zawszone kurwobiedactwo powinno znać swoje miejsce i mieć pełną świadomość swojego szmaciarstwa, hłe hłe hłe.

            0

            1
            Odpowiedz
  4. Bardzo to smutne.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Widzi Pan szklankę pustą w połowie. Musi Pan inaczej na to popatrzeć. Co prawda nie wiem jak, ale zawsze warto zjeść kiszoną kapustę i popić Cappuccino.
      Doktorant Sławek

      2

      0
      Odpowiedz
      1. To chyba Pana sposób na przeganianie dzikich zwierząt. Wydaje mi się, że można nieźle gruchnąć po takim posiłku.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Dzisiaj ludzie też podejmują inicjatywy ku integracji. Nadal można rozmawiać pod sklepem, pod kościołem. Nikt nie broni. Sąsiedzi mogą się znać, wystarczy chcieć. Dzieci na podwórku bawić, matki rozmawiać.
    Być może zmieniło się tylko przyzwolenie na libacje olewających wszystko i wszystkivh facetów? Za tym tęsknisz? No przyznaj się!

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Dobry tekst!

    2

    1
    Odpowiedz
  7. Tak domy postawione na kredyt na 150 lat.Czyste niewolnictwo.Tyrac na spŀate kredytu przez najbliższe dziesieciolecia.
    No ale czego nie robi sie dla szpanu.
    Musi byc modny ,drogi dom ktòry trzyma w łapie bank.
    Lans mobilizuje do.
    Kredytu na 100 lat na:
    Dom/mieszkanie
    Ślubing
    Komuning
    Auto
    Wakacje
    Świenting
    Potrzeba pokazania sie jest motorem tych wszystkich pokazòwek………dla ludzi z ryjbuka i innego śmietniska.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. Świętingiem rozjebałeś mnie i zrobiłeś mi dzień 🙂

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Świenting lub święting to narodowy zajeb cebularzy.Zimą- kult starego parcha z brodą w czerwonych gaciach co daje darmo prezenty.
        Wiosną- kult zająca i kwoki z jajami.
        Cechy świentingu to – żryć,chlać wziąċ chwilòwke na prezenty dla rodziny.
        Kuuuuuuuuupować i żrrrrrrrreć .

        0

        0
        Odpowiedz
      2. Bo jesteś głupim chujem.

        1

        2
        Odpowiedz