Pierdolony zwyczaj chlania

Czy urodziny, czy święta czy spotkanie ze znajomymi, to zawsze musi być kurwa piwko, tani winiacz albo wóda czy whiskey. Po jaki chuj, ja się pytam? Osobiście od pół roku trzymam totalną abstynencję, a jak już bardzo mam ochotę na smak piwka to biorę jakieś 0.0%) i jest mi z tym zajebiście. Lepsza jakość snu, więcej kasy w kieszeni i nie zionę spirolem z mordy. Spytasz się nieraz czemu nie można się spotkać na trzeźwo? A bo się rozmowa nie klei. Debile, fakt, iż nie potraficie rozmawiać na wszystkie tematy bez tknięcia alkoholu tylko świadczy o tym, jak słabi psychicznie jesteście i jak alkohol was zniewolił. W ogóle zauważyłem również, że sporo ludzi po procentach dostaje pierdolca i nie kontroluje swojego zachowania. Przykładowo – mój kuzyn. Fajny chłop, robotny ale na trzeźwo totalnie cichy wśród kobiet. Przyjechał do mnie latem, łyknął parę głębszych i zaczął się na imprezie do każdej przymilać jak jebany piesek typu york. Jeszcze gdy chciałem go odprowadzić na chatę i powiedziałem, że ma już nie chlać, to mu się agresor załączył i chciał do mnie wystartować z łapami. Rzecz jasna był tak najebany, że po dwóch moich odsunięciach się w bok wypierdolił się na chodnik i zdarł skórę z rąk. Takie osoby dla własnego i innych dobra powinni wszyć esperal w dupsko i na imprezach pić wodę z cytryną.

23
4

Komentarze do "Pierdolony zwyczaj chlania"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Kto wódka pija tyn długo żyja!

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Wódka skraca życie o połowę.

      Ile masz Pan lat?
      25
      Pijesz Pan?
      No zdarza się.
      No widzisz Pan, a jakbyś Pan nie pił to miałbyś Pan już 50.

      2

      0
      Odpowiedz
  3. Też nie rozumiem fenomenu chlania. Pomijając fakt, że alkohol ryje banię jak narkotyki, to w ogóle jak ludzie mogą łoić wódę czy whiskacza? Przecież to jest ohydne w smaku. Z większością piw to samo – zwłaszcza te koncernowe czy tanie typu Kustosz czy Romper. Wali to siarą i smakuje jakby ktoś wypił do połowy i dopełnił najtańszą wódą typu Parkowa.

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Mój brat wrócił kiedyś do domu pijany i zagroził mi, bym nie mówił o tym rodzicom. Przestraszyłem się, nie spodobało mi się to i powiadomiłem ojca. Nie dało mi to satysfakcji, ale chciałem, by starszy wiedział, że nie będzie groził mi bezkarnie.

    1

    0
    Odpowiedz
  5. Nie chciało mi się czytać twojej chujni – wystarczył mi sam tytuł
    .
    Trener przypomina : święta czy nie , napierdalamy konkretną masę i nie ma żadnych wymówek . Najlepiej na sterydach.
    Bogdan „The Best Trener”

    1

    0
    Odpowiedz
  6. Ulepszyłem trochę mój żart, może teraz przejdzie.
    Rozmawia syn z ojcem.
    Syn chwali się nowym ołówkiem automatycznym, opisuje go niemal w superlatywach.
    Tata pyta się go:
    – A ile kosztował?
    Syn już miał odpowiedzieć: „tyle co Twoje papierosy”, ale z racji tego, że był trochę droższy odpowiedział:
    – 25 złotych. A Ty jak chcesz to se używaj gówna za 5 złotych, ale za to będziesz miał więcej na papierosy.

    0

    1
    Odpowiedz
  7. No to walnij sobie jednego

    2

    0
    Odpowiedz
  8. Ja nie piję alkoholu od 11lipca 2021roku. Alkohol to trucizna.

    0

    0
    Odpowiedz
  9. Mam podobne zdanie na temat ludzi, którzy nie kontrolują swego zachowania po alkoholu. Niemniej jednak, zastanawiam się czemu nie pijesz alkoholu od pół roku? Jakaś trauma? Przecież możesz wybrać taki alkohol jaki lubisz i raczyć się nim, tak jak lubisz. Jak coś Ci nie odpowiada to pij mniej i rzadziej. Jak bardzo masz ochotę na smak piwa to po prostu wypij piwo. Pan Jezus się nie pogniewa i nikt nie powie, że jesteś pijakiem. W czym problem?

    4

    0
    Odpowiedz
  10. Ty nie jesteś Polak. Na forum chujnia.de idź i nie psuj nam najebki, tfu, świąt!

    1

    1
    Odpowiedz
  11. Lubiłem piłkę nożną i alkohol, miałem wtedy dużo kolegów. Już nie lubię tych dwóch rzeczy i już nie mam dużo kolegów. Nie bondź jag ja.

    Piotlek z czeciej ce.

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Paczcie, ja nie piję więc nikt nie powinien pić, paczcie paczcie, ja robiem dobrzem, a inni robiom niedobrzem. Swojeś pewnie kilka hektolitrów w życiu w szyję przyjebał wszelakich trunków każdego gatunku, a teraz na odwyku chcesz nauki pierdolić coto ja nie je, coto ja nie je.

    Spokojnie, dogryzam tylko wigilijnie bo sam się śmieję z jebanych leszczy, którzy potrafią pogawędzić z obcymi osobami dopiero po kilku kielonkach lub piwach. Upośledzenie społeczne jest przerażające, a przecież to jest do chuja Pana najważniejsza umiejętność w życiu. Cobyś kurwa jeden z drugim nie robił i tak wygrywa ten, który umie wywoływać w drugim człowieku pożądane przez siebie reakcje ;—)

    4

    0
    Odpowiedz
    1. Przeczytałem jeszcze raz na spokojnie to co napisałem i myślę, że jest w tym trochę prawdy, ale w sytuacji dorzucenia jeszcze do tego wszystkiego lampki dobrego półwytrawnego z Francji/Chile to pożądane reakcje można uzyskiwać jeszcze skuteczniej więc trzymam się jednak tego co powiedział Vladimir Putin – „Wrisko wrmoźna leć z ostroźna” ;–)

      1

      0
      Odpowiedz