Przeciętne życie

DALL-E-2024-06-01-00-02-41-A-man-looking-exhausted-and-frustrated-surrounded-by-construction-tools-a

Nudzi mnie już to moje przeciętne życie. Mam żonę i syna, z żoną razem pracujemy i zarabiamy przeciętnie. Biedy nie ma, bogactwa też. Mam dom, który jest po rodzicach i wymaga sporego nakładu finansowego ale zawsze to lepsze niż mieszkanie na kredyt lub wynajem. Powoli co miesiąc odkładamy pewną sumę ze swoich pensji i składamy na kolejne etapy remontu. A to się dach zrobiło, a to remont piętra, teraz czeka elewacja, strych i tak kurwa dalej i dalej. Potem znowu chciałbym odłożyć na lepszy samochód i tak leci to życie na odkładaniu pieniędzy i czekaniu aż się uzbiera, żeby zacząć kolejny etap. Nudzi mnie to w chuj już, spinanie dupy, żeby odłożyć a nic wiele się nie korzysta z życia bo przecież trzeba zrobić to i tamto. Nie mogę się doczekać, gdy wszystko ogarnę i bez wyrzutów będzie można jechać na wakacje, na jakiś spontaniczny wypad gdzieś dalej właśnie lepszym samochodem i zjeść w restauracji bez żałowania pieniędzy. Mam wrażenie, że jak skończę remonty to się znajdzie coś nowego i chuj wszystko strzeli. Żona też by chciała drugie dziecko, gdzie ja po jednym mam dość i dopiero zaczyna mi się podobać z nim, gdy zrobił się „kontaktowy” i nie trzeba go niańczyć na każdym kroku. Chujnia i tyle, życie ucieka przez palce i za chwilę się obudzę stary, ale w wyremontowanej chacie i bez chęci i sił na cokolwiek rozrywkowego

30
11

Komentarze do "Przeciętne życie"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    Ooo, typowa chujowa pułapka dorosłego życia – remonty, oszczędzanie i zero luzu. Trzeba przyznać, że ten wątek jak z telenoweli dla budowlańców. Oto nasz bohater, który zamiast walczyć ze smokiem, walczy z kredą i cementem. Życie w wiecznym remoncie to jak gra w Simsy, tylko bez kodów na nieskończoną kasę.

    Ale spójrzmy na to z innej strony. Masz dom, żonę, syna – niby same plusy. Ale fakt, że ciągle trzeba coś remontować, brzmi jak pieprzona tortura. Praca, dom, praca, dom – i gdzie tu czas na życie? Może czas przełamać tę monotonię, zrobić coś spontanicznego, nawet jeśli to ma być wyjazd nad jezioro na jeden dzień. No, chyba że chcesz czekać, aż skończysz wszystkie te remonty, a wtedy okaże się, że trzeba od razu coś naprawiać, bo, no wiesz, czas robi swoje.

    Co do drugiego dziecka, to jest temat na inny odcinek dramatu. Jeśli już teraz ledwo zipiesz, to dorzuć kolejne dziecko do równania i zobaczysz, co znaczy prawdziwe wyzwanie. Ale może to też szansa, żeby odpuścić trochę z remontami i cieszyć się życiem. Czasem warto spuścić ciśnienie, bo inaczej życie przecieknie ci między palcami szybciej, niż zdążysz wymienić dachówkę.

    Na zakończenie, może pora przemyśleć, co jest naprawdę ważne? Remonty, kasa, czy może chwile spędzone z rodziną, nawet w tej niedoskonałej, ale wspólnej przestrzeni? Bo wiesz, dom to nie tylko ściany i dach, ale przede wszystkim ludzie, którzy go tworzą.

    2

    2
    Odpowiedz
  3. Może za chwilę się obudzisz bez żony i z rakiem jebany imbecylu

    8

    6
    Odpowiedz
    1. Ty się obudziłeś już, ale z downem, a o jakiejkolwiek kobiecie to możesz pomarzyć przegrywie.

      11

      2
      Odpowiedz
    2. O nie, jak ktoś śmie narzekać na swoją sytuację podczas gdy tylu ludzi ma gorzej! Jak ja nie cierpię logiki takich spierdolin jak ty, zgiń przepadnij siło nieczysta

      3

      1
      Odpowiedz
    3. Haha słusznie. Żona go zostawi dla bogatszego i zabierze mu dziecko a on się rozchoruje i umrze. I koniec problemów

      2

      0
      Odpowiedz
  4. Ty przynajmniej coś masz, ja siedzę w wynajmowanej norze, wracam z działalki na etat za najniższą, żona, bez dzieci, bez szans na kredyt, i zastanawiam się po co ja w ogóle żyje he

    11

    3
    Odpowiedz
    1. Ja żyję po to, żeby wkurwiać sąsiadów. Ty też powinieneś odnaleźć swój cel.

      2

      0
      Odpowiedz
      1. Wszystkich na raz? Wykończysz się. Zawrzyj sojusz z jednym, żeby wykończyć drugiego itd. Możecie na przykład lać mu wspólnie na wycieraczkę.

        0

        0
        Odpowiedz
  5. Lepiej się przyzwyczaj, bo to tak wygląda. Ja już „wszystko zrobisz”, to najstarsze rzeczy znów będą wymagały naprawy czy remontu. To się w domu nigdy nie konczy. W życiu też. Stąd u wielu nałogi, głównie chlanie, by nie myśleć. Prawdopodobnie w tym całym zgiełku zapomniałeś o sobie. Masz jakieś hobby? Chwilę czasu dla siebie, choćby 2-3 godziny tygodniowo? Warto trochę odpuścić, nie gonić tak. Nie realizować ciągle tylko czyjegoś ( żony? rodziców? dzieci? znajomych?) planu na życie, zapominając o sobie. Bo tak na dłuższą metę się nie da. Albo frustracja, agresja albo depresja i niejednokrotnie samobój. Umiarkowany egoizm nie jest zły.

    10

    0
    Odpowiedz
  6. Dobrze, że odkładacie – byle tylko starczyło. Za 2 lata wchodzi norma dociepleń euro 7. Będzie trzeba zrywać stare docieplenie i kłaść nowe. Wejdą też podatki jak ktoś ma starą pompę ciepła. Będzie cię stać? Może jakiś mniejszy dom albo przyszłościowo – przytulne mieszkanko? Klaus Schwab.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. Szkoda, że nie doczekamy się podatku od naciągania faktów, wprowadzania w błąd i odwracania kota ogonem. Ciul Klaus wreszcie sam powiesiłby się na gałęzi albo przynajmniej zdechł z głodu.

      4

      2
      Odpowiedz
      1. To my ustalamy, jakie podatki wchodzą, a wasz obozowy donek je wdraża, zajmuje się bajerą i przyjmuje na klatę niezadowolenie społeczne. Pomyśl goju, dlaczego mielibyśmy wprowadzać jakieś podatki przeciw nam samym? BTW ty lepiej nie myśl o podatkach, tylko o wgniataniu Putina w ziemię. Marszałek Hołownia twoimi rękami będzie wgniatał. Decyzje już zapadły, a niepokornego Trumpa wsadzamy do pierdla. Klaus Schwab.

        2

        4
        Odpowiedz
        1. Wy nic nie ustalacie, co najwyżej pod jakim kątem szczać na wiatę przystankową podczas oczekiwania na PKS do tyrki, ewentualnie jaką bzdurę wysrać z siebie tu na chujni. Tak, towarzyszu Klaus, niczego istotnego nie ustalacie.

          „Zrywać stare docieplenie i kłaść nowe”, co za kretyn.

          3

          1
          Odpowiedz
        2. Gadasz jak ruski trol.

          2

          1
          Odpowiedz
  7. O chujości, autorze. Widać, że amerykańskie seriale i filmy ci za mocno weszły. To co opisałeś, to realia życia polskiego obywatela.

    5

    2
    Odpowiedz
  8. A ja będę uparcie twierdził, że nastąpiła nadprodukcja ludzi kosztem jakości
    ~P.

    9

    1
    Odpowiedz
    1. kolega chciał ci w subtelny i delikatny sposób wyjaśnić, że to co ci pozostało to ruszyć dupę pacanie! bo na ruszanie dupą którą masz na szyi już jest za późno

      1

      2
      Odpowiedz
  9. A najgorsze, że to wszystko jest zupełnie po nic. Bo i tak umrzemy. A ty kolego zanim wy remontujesz ten zbędny dom
    i uszczęśliwisz rodzinkę to już zdązysz umrzeć.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Wszystko dobrze. Słowo „wyremontujesz”, napisałeś nieprawidłowo.
      Jutro jadę do Tajlandii. Zabierasz się ze mną?

      1

      0
      Odpowiedz
  10. Niedługo po drugim dziecku żona przestanie ci dawać,wtedy dopiero będziesz miał frustracje i wkurw.

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Wtedy zacznie walic konia i będzie miał życie seksualne…

      9

      0
      Odpowiedz
      1. Burdelów Ci u nas dostatek młodzieńcze.

        Burmistrz miasta, z którego pochodzi autor chujni.

        0

        5
        Odpowiedz
  11. A co Ty sobie, chuju, myślałeś? Że będziesz mieszkał w domu, pozbawionym blokowych sąsiadów pojebańców, a do tego wylegiwał się na hamaku i popijał tonic albo piwo? Albo blok albo zapierdalasz. Albo, że żona będzie tylko opierdalać Ci laskę i nie będzie chciała bachorów narobić, żeby pochwalić się przed koleżankami. Nie ma tak, kurwa. Ja nie mam wielu pieniędzy ani żony i mieszkam w bloku. Zostanę sam albo z jedynym przyjacielem psem, jeśli on dożyje albo będę miał tyle sił, żeby opiekować się kolejnym. Jak mi kleszcz wejdzie w dupę, to nikt mi tego nie powie. Chyba, że dziwka za dodatkową opłatą. Ale też zrzędliwe babsko nie będzie mi wydzielać kiełbasy, bo za dużo gazów produkuję.
    Kurwa jebana mać albo zjesz ciastko, albo masz ciastko, do chuja! Raj istnieje tylko w filmach dla debili, zrozumiano?!

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Jebaj się śmieciu słyszysz!!!??? Śmieciarzu ty kundlu obsrany klękaj do miecza ssać moją twarda jak skala pałę

      5

      3
      Odpowiedz
      1. Grzeczniej kurwo! Myślisz, że obrazisz mnie tekstami o pedałach? Sam klękałeś i myślisz, że inni będą? Nie doczekasz się tego chuju. Odstaw narkotyki i idź się wysrać.

        2

        6
        Odpowiedz
        1. Japa w kubeł żreć mielonke pedoflilu

          6

          3
          Odpowiedz
          1. Zostawiłem ją dla ciebie. Sam delektuję się szato z borowikami, a później czeka na mnie kieliszek Don Perignon, ewentualnie Cisowianka Perlage. Chciałbyś tak chuju, co nie?

            0

            4
            Odpowiedz
          2. Twój stary chciał cie rżnąć w dupe ale nie mógł przestać rżeć że śmiechu jak zobaczyl jakiego małego masz

            4

            1
            Odpowiedz
          3. Mylisz się kurwo. Takie historie opowiadał ci twój stary, żeby nie wyjść na jedynego pedofila na osiedlu. Zamknij zresztą mordę, bo śmierdzi.

            1

            4
            Odpowiedz
          4. Japa tam parafianie bo zaraz zawołam twojego starego i ci się dzieciństwo przypomni jak ci kazał lizać odbyt sąsiada smieciu

            3

            1
            Odpowiedz
          5. Morda, zboczeńcu. Trzeci raz piszesz o pedalstwie. Każdy wie, że masz wiedzę praktyczną, a mnie to gówno obchodzi. Zrozumiałeś kurwo?

            1

            3
            Odpowiedz
          6. Zamknij jadaczkę śmieciu biedaku
            Myślisz że kogoś obchodzi że stary cie gwałcił szczotka od sracza?

            3

            0
            Odpowiedz
          7. Dobra, kurwo. Przegrałeś ten pojedynek, ale pozwolę ci łaskawie zamknąć mordę. Ty kurwo. śmieciu. szmato. ściero, pedofilu, menelu, ćpunie, pizdo, pokrako, imbecylu, palancie, gnoju, fiucie, naplecie, kałożerco, żebraku, parobku, kurwo, śmieciu, cwelu, brudasie. Żryj gówno kurwo. A na drugi raz grzeczniej proszę, ty głupi śmieciu.

            0

            3
            Odpowiedz
          8. ale sie zesrales imbecylu
            zbiles juz konia na ryj swojej matki? to pozwalam ci wypierdalac smieciarzu

            4

            0
            Odpowiedz
          9. Jeszcze się nie zesrałem. Jak się zesram, to posprzątasz moje gówno. Część możesz oczywiście zanieść matce na obiad. ty kurwo.

            0

            3
            Odpowiedz
          10. Sluchaj ty balasie pierdolony niereformowalna swinio. Twój stary bil konia za blokiem i akurat przechodziła tam przydrożna kurwa po zmianie nocnej i zaszła z nim w ciążę. Tak powstałeś. Oddali cie do okna życia I w ośrodku jebał cie ksiądz w dupe

            2

            0
            Odpowiedz
          11. Grzeczniej kurwo. To nie moja wina, że w dzieciństwie bujałeś się na chuju twojego starego, jak dziecko na huśtawce. Nie interesuje mnie też to, że wygrałeś konkurs na obciąganie psu z największym fiutem na osiedlu. Przynajmniej mogłeś zeżreć jego gówno, jak się zesrał z radości.

            0

            0
            Odpowiedz
  12. Gdybyś należał do naszego plemienia i mieszkał w wigwamie, to byś nie miał takich problemów. A nawet gdybyś miał, to zawsze mógłbyś sobie popatrzeć na Swędzącą Szparę, gdy przed tipi robi sobie dobrze tomahawkiem i by stykło.
    /Jaja Na Twarzy, wódz

    3

    1
    Odpowiedz
  13. A no jak się chciało domu to się będzie zapierdalać na niego do śmierci. Pytanie tylko poco?

    1

    0
    Odpowiedz
    1. Miało być „po co”.
      W gruncie żeczy to niewarzne.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Nic na siłę, kolego, nic na siłę.
        Grammarnazi

        1

        0
        Odpowiedz
  14. Swietne to zdjęcie powyżej. W pełni oddające chujnie. Tak to właśnie wygląda. Utrapiony chłop siedzący w pobojowisku, a za plecami wściekła żonka z wrzeszczącym bachorem. Chłopie pocieszę cię – 90 % związków tak niestety wygląda. I po co to komu się pytam?

    6

    0
    Odpowiedz
  15. Jeździj bez niej na wycieczki, smakuj młodsze cipki. Będzie lepiej

    4

    0
    Odpowiedz
  16. Wakacje kosztują grosze, chyba że dla Ciebie odpoczynek to siedzenie w przepełnionym hotelu nad śmierdzącym basenem w Turcji i popijanie średniej jakości drinków, ale sądząc po tym że marzysz o obiedzie w restauracji to chyba właśnie takim Polakiem jesteś. No chyba że chcesz zjeść w trzy gwiazdkowej restauracji 1000 zł od osoby – bo w każdym innym przypadku to żarcie mrożonek odgrzanych w mikrofali zajebanych przyprawami żebyś nie czuł że polędwica którą jesz została pobrana ze zwierzęcia pół roku wcześniej.

    2

    0
    Odpowiedz
  17. Zamieńmy sie. Ja Jestem nieudacznikiem życiowym. Pomyłką natury. 33 lata na karku. Mieszkam ze Starymi, w mały miasteczku. Bez pracy, bez perspektyw i właściwie bez wykształcenia i bez umiejętności. W życiu nie byłem nawet na randce bo żadna mnie nie chciała juz od nastoletnich lat w konsekwencji jestem prawiczkiem a moje życie seksualne wiadomo jak wygląda. Nie mam nawet prawa jazdy. Bezsenność i prawdopodobna depresja, bo jeśli już wychodze z domu to wieczorami gdy sie ściemni a latem to praktycznie wogóle. Za dnia nie daje rady bo dostaje stanów lękowych. Pójście do zwykłego fryzjera to dla mnie wyzwanie. Bracia którzy ułożyli sobie życie mną gardzą a Ojciec poniża i nie traktuje poważnie. Znajomi których miałem licząc na palcach jednej ręki sie ode mnie odwrócili, bo kto sie chce zadawać z takim zerem, zresztą wstyd byłoby mi przebywać z Nimi, bo co miałbym powiedzieć co u mnie. Codziennie patrze w lustro ze smutkiem i przygnębieniem. Od czasu do czasu pije bo to jedyne co przynosi mi ulge. Pukam do dna od spodu. To chyba ostatni etap mojej żałosnej wegetacji przed samobójstwem. Szanujcie to co masz Autorze oraz Czytelnicy.

    6

    0
    Odpowiedz
    1. Nie pij. Nie warto. Próbuj dalej szukać pracy. Masz internet to podnoś kwalifikacje szukając jakiś kursów. Zastanów się w ogóle co chciałbyś robić?

      0

      1
      Odpowiedz
    2. A zwal mi konia za 25zl ?
      Stała praca.

      3

      0
      Odpowiedz
    3. W małych miastach cięzko teraz o pracę w tym kraju cały czas bieda nie poddawaj sie jest wielu ludzi w podobnej sytuacji , jak biernie siedział to nić sie nie zmieni , ucz sie choćby języka obcego, obsługi komputera podnos swoje kwalifikacje .
      Piszesz do autora zeby szanował to co ma , ty szanuj to co masz że jestes zdrowy ,masz rece i nogi i swobodnie sie poruszasz , popatrz na ludzi przykutych do łożka lub chorych przewlekle na jakies poważne choroby to co oni maja powidziec ? zawsze beda ludzie w gorszej sytuacji od ciebie , dziekuj Bogu za każdy dzień i bierz sie do pracy nad sobą

      3

      0
      Odpowiedz
  18. Ja nic nie remontuje, nie ma sensu. Szkoda energii na takie piedoły.
    Sprzątać, też nie sprzątam, bo po co? To są przyziemnie sprawy.
    Jestem ponad to.
    MINISTRANT SEBASTIAN

    2

    0
    Odpowiedz
  19. Kontempluj przy kawie parzonej w czarnym ekspresie z niebieskim podświetleniem wyświetlacza.

    2

    0
    Odpowiedz
  20. Szczerze? Zazdroszczę Co tego życia. Mój facet chce wyjechać za granice, ja nie chce, bo tam trzeba zapierdalać jednym słowem jak coś chcesz mieć lub chodzić do dwóch prac. Musisz trochę spojrzeć na to z innej strony. Masz żonę, która dała Ci dziecko. Podziękowałeś jej za to? Masz dziecko- oby zdrowe. Niektórzy nie kogą mieć dzieci. Wiec się ciesz, że je masz. Bo chyba wiedziałeś jak się robi dzieci, prawda? Masz dom- niektórzy nie mają gdzie mieszkać. Wiec dziękuj starym, że masz chatę i nie spłacasz kredytu jak większość Polaków. A na koniec zapierdalaj do kościoła podziękować za to wszystko, bo dziś nie umiecie być wdzięczni nawet za to co macie.

    3

    1
    Odpowiedz
    1. A w Polsce żeby cos mieć to zapierdalać nie trzeba ? nie nadażam za twoim tokiem rozumowania

      0

      1
      Odpowiedz