Skurwysyny fizole jebane

Miałem do zrobienia remont mieszkania około 79 mkw. Remont od A do Z czyli wyrywamy parkiety, usuwanie starych farb, nowe gładzie tynki okna wylewki samopoziomujące, generalnie budżet coś około 150 tys zł. Przez około 12 miesięcy przewinęło się kilka ekip. Mógłbym książkę o tych skurwysynach napisać. Na żadnej ekipie nie szukałem oszczędności a jednak praktycznie każda z nich okazała się mniejszą lub większą tragedia.
Dziennie 2, 3 x doglądanie czy czegoś nie zjebali, pilnowanie żeby gruntowali jak nie widzę pod wylewkę, kontrole o losowych godzinach, popsute nowe okna bo jakiś chuj odcinał stary grzejnik. Zaczynanie roboty o 11, kończenie o 15 i lecą na kolejną robotę wzięta na zakładkę. Po czasie jeszcze puszki po piwie znalazłem.
Rozjebane ściany na klatce od noszenia materiałów.
Można wymieniać jeszcze dużo. Generalnie robole to dla mnie najniższa najgorsza kategoria ludzi. Jebać was skurwysyny. Wy w ogóle nie używacie mózgów chyba że do oszukiwania klientów, zmyślania historii, kradzieży materiałów. Udajecie że czegoś nie zjebaliście tylko to poprzednik zrobił, wy wiecie wszystko najlepiej od A do Z jak się robi.
Co nowa ekipa niby z polecenia to zaczynamy od: „A kto to Panu tak spierdolił?” Teraz remont mam skończony ale i tak was nienawidzę skurwiele jebane.
Życzę wszystkim fizolom żeby jebali w pocie czoła 6 dni w tygodniu po 12h za grosze.

1
0

Komentarze do "Skurwysyny fizole jebane"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Mnie kiedyś napisano, że nadałbym się do kabaretu, ale może wtedy byłem lepszy

    0

    0
    Odpowiedz
    1. Śmierdzi ci z gęby jak z dupy Zaremby.

      0

      0
      Odpowiedz
    2. Idź do Pani Kasi ze spożywczaka i powiedz jej, że nadałbyś się do kabaretu.

      0

      0
      Odpowiedz
    3. Chujowe AI analizuje dla #RandomowyChujanin:

      Co ty pierdolisz biedaku.

      0

      0
      Odpowiedz
    4. Kiedyś w Wawie czekałem na przystanku na tramwaj nr 13,5 bo nie chciałem jechać okrągłą 13 i chuj nie przyjechał. Tak się wkurwiłem, że darłem z buta Kawęczyńskiej na Cm. Wolski.

      0

      0
      Odpowiedz
    5. Mnie kiedyś napisano reklamę nowej szczoteczki do kabaretów, która dokładnie czyści nawet w trudno dostępnych miejscach. Rzecz w tym, że w trudno dostępnych miejscach nie mam kabaretu…

      0

      0
      Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Pierdolę was biedaki | Re: Syf kiła i mogiła | Co mi przeszkadza | Wywiadowki | Biedak czyli z automatu nieudacznik zyciowy, frajer, przegryw, nie warty niczego | Ścierwa z neta | Egzaminy na prawko | Wkurwiacie mnie | Bezradność, apatia i narzekanie | Współlokatorka - studentka | Pieprzone związki | Dinero | Tam w lustrze to niestety ja | Syf, kiła i mogiła | Chciałem upiec ciasto | Co ja tu robię zamiast zadawać się z ludźmi pokroju Hawkinga | Nadzieja | Szerszy zakres definicji słowa niewolnik. | Zimna furia | Frustraci-hejterzy zepsuli portal bo brak hamulców | Admin to optymista IT | OFICJALNE OŚWIADCZENIE ADMINISTRACJI | Nie umiecie odróżnić niepełnosprawnych od nierobów = Cymbalizm cymbałów zawistnych renty | Cymbalizm cymbałów zawistnych groszowej renty | To znów Ja, wasz ukochany Pan Lord we Własnej Osobie | Obojętność jest najlepszą bronią ! | "Włatcy Móch" - naprawdę fajny serial, a ja nie miałem pojęcia o tym przez 20 lat | Jeśli macie już dość to Złote Rady (choć sprzeczne z własnymi działaniami) | Brak empatii od tych którzy mają lepiej | Dwunogi na kiblach | Psy, ale nie ten na czterech kołach lecz czterech łapach... | Patriotyzm i uczenie się historii | Żółty pies | Potrzeba bliskości | Depenalizacja zioła | Pierdolone remonty tramwajów w Warszawie | Ucieczka do matrixa | Moje życie. | Moje życie, moje finanse, moje... ssanko. | Kocham czarne ciuchy | Życie to jedno wielkie gówno w którym pomoc działa tylko w jedną stronę | Jak Pan ocenia dzisiejszą wizytę? | Dom zamkniety | szczujnia | chce umrzeć | Nie mam co robić z torbami po zakupach. | Jestem dresomanem | Wierzenie komuś zależne TYLKO OD: wyglądu i zamożności (stanu posiadania mienia): statusu społecznego. | Ludzie rozmawiający na głośnomówiącym w miejscach publicznych, zamkniętych