Cześć Wam.
Wczoraj wracając z zakupów kupiłam kanapkę na stacji (z litości nie wymienię nazwy), bo byłam mega głodna. Po kilku gryzach mój język wyczuł jakieś futerko z galaretką. Wyplułam kęsa do chusteczki i zaczęłam oglądać co tam jest… okazało się że sprzedali mi kanapki ze spleśniałym pomidorem! Co o tym sądzicie? Zrobiło mi się niedobrze. Jak to może być, żeby takie rzeczy robić.
1
0

Cześć. Takim chujom mogą pomóc tylko obozy pracy przymusowej.
Upaly
A u mnie w bloku mydła śmierdzą cebulą.
Wpierw myślałem, że stare kupiłem, ale na drugi dzień były znowu zapachowe.
Ale Ja sam staram się dociec co kto i dlaczego, i wiem, że to efekt upałów, czyli woda musiała w rurach już się zagotować.
Dawniej też już tak miałem w innym miejscu zamieszkania, ale były remonty tramwajowe, więc myślałem, że coś uszkodzili. Ale znowu w lecie i tym razem bez remontów? No to musiało się zagrzać przez upały i dlatego śmierdziało mydło w zetknięciu z wodą letnią, że tak powiem hehe.
A teraz zrób alegorie, albo trzeba mieć większe aspiracje niż cudze gotowe rozwiązania.
Idź do Pani Kasi ze spożywczaka i powiedz jej, że śmierdzi cebulą.
Szanowni państwo,
Poziom kultury komentarzy jest żenujący. Należy czytać dużo cebuli i mieć remont mydła, a ponadto robić doktorat.
Doktorant Sławek
Trzeba było się ubezpieczyć.
UOKiK
Idź jeszcze raz do Pani Kasi ze spożywczaka i powiedz jej, że uokik. Przeliteruj jej to i dorzuć sanepid. Potem zesraj się na środku.
Człowiek sie rodzi i to mu szkodzi.
Wzięłaś z promocji i co myślałaś, że to będzie jeszcze z dostawą do domu?
Pij siku z dostawą do domu, może być na promocji.
Że strachu a nie z litości.
Że komu?
To tak jak ty: końcówka serii.
To jest bardzo interesujące. Napisz do Bravo o końcówkach serii, podziel się swoimi przemyśleniami ad personam.
„końcówka”, Beatka agrrrr ;*
Trzeba było sobie ten kożuszek do spizdzidla przylepic
Gdybyś samico robiła to, do czego zostałaś stworzona, to sama byś sobie zrobiła kanapki i nie musiałabyś jeść spleśniałego i 400% droższego niż w spożywczaku gówna ze stacji. Największą tragedią człowieka jest niedorozwój umysłowy kobiety.
Ja myślę, że millenialsom się pojebało od dobrobytu. My to się kiedyś biliśmy o spleśniałą kanapkę, a jak ktoś znalazł szkło w rosole, albo gwóźdź w schabowym to się po prostu się uśmiechał, odkładał go na bok i jadł dalej z nadzieją na brak przyszłych gwoździ w kolejnych kęsach, a nie dzwonił na policję czy wzywał menedżera. Pojebało się od dobrobytu. Ło-jeje-ło-jeje, spleśniała kanapka, mielkie mecyje. To pokolenie musi poczuć smak skuwania asfaltu kilofem przy czterdziestu stopniach w cieniu i regularnego gumowania, żeby coś mogło się poprawić….
Tak tak, płaci się.
I wymaga.
Gdyby ci tam napluli albo rowa podtarli, na twoich oczach pewnie też byś nie protestował.
Jakoś nie widzę, żeby ci którym bieda nie doskwiera zaglądali do śmietników w poszukiwaniu żarcia, a tam takie „perełki” jak spleśniały pomidor można znaleźć, szczególnie, gdy dłużej poleży.
Tylko, że za to się nie płaci pieniędzmi, do wafla.
Jak chcesz to możesz sobie pojechać na jakieś zadupie za granicę, do jakiegoś skorumpowanego kraju.
Zgniłe owoce, warzywa, problemy z dostawą i tak dalej.
Będziesz się czuł jak w raju jak standardy cywilizowanego świata mało cię interesują.
Damulka sramulka z deweloperskiej klatki z ogolona pizda
Właściwie to podałeś same zalety, ale tak jakby z pogardą.
Nie było promocji na golenie pizdy temu loszka sie czepia
Nie bardzo rozumiem bo ja drobny kupiec z Kujawsko-Pomorskiego. To znaczy, że istnieje rynek, który zajmuje się goleniem czyichś pizd, a w dodatku uruchamiają na nim okresowe zniżki?
Jakub-Jakub, odcinek z pomyjami serwowanymi na stołówce szkolnej mi się przypomniał.
Znałem go kiedyś na pamięć, może 20 lat temu.