Sprzedaże i skąpstwo

Wkurwiają mnie moi klienci, którzy prywatnie zamawiają u mnie projekt loga lub innej grafiki.
Siedzę zmęczona po robocie do późna w nocy, chucham dmucham na te prace i gdy zawołam za robotę tylko 40zł to jest wielce ból dupy bo „hurr durr za drogo”. No do chuja – w byle jakiej agencji reklamowej za zrobienie loga w 15 minut, bierze się czasami nawet ponad 100zł a Ty robisz niemalże za darmo i jeszcze kurwa źle.

To samo z NOWĄ kiecką, którą mam na sprzedaż. Kupiłam za 160, miałam iść w niej na wesele – nie poszłam, bo byłam chora. Stan idealny, miała nawet metkę, wystawiłam za 100 zł i co? I kurwa lament bo za droga. Nosz ja pierdole. I pełno wiadomości w stylu „dej za darmo bo problemy w domu/dziecko chore/nie mam pracy”. A gówno mnie obchodzą wasze problemy. Ja nie matka Teresa z Kalkuty by sobie odejmować od gęby a innym dawać za nic. Do szału mnie doprowadza, że tacy ludzie zamiast wziąć się za robotę wolą pasożytować na innych. A najbardziej mnie wkurwia u takich żebraków, że po wejściu na ich profil, już na samym zdjęciu w tle widnieje zdjęcie ze słonecznej Majorki, na profilowym Merc albo BMW z jakąś Karyną na masce, a im dalej brnę tym bardziej przekonuję się że z tym zjebanym społeczeństwem jest coś nie halo.

93
5