Denerwuje mnie to, że życie traci sens i wcale nie wynika to z jakichś głupot. Jak tylko się do czegoś przyzwyczaimy, od razu zaczynają nas dojeżdżać. Nic nie należy do nas – gry na kompie czy konsoli to teraz jeden wielki syf z samym multiplayerem i subskrypcjami. Ciągle trzeba dopłacać za gówno, a zarobków mało. To samo jest z furami, bo każdy woli kupić passata od nosacza niż jakiś szajs za 50 koła z salonu. Możemy to zatrzymać, tylko przestańcie się użalać i zacznijcie walczyć, bo sam nie dam rady – ja motywacji nigdy nie stracę.
0
0

Popierdział i poszedł.
Bo kto by napisał te 70 komentarzy?