Czuję narastający lęk, patrząc na te wszystkie lata, które przeminęły w cieniu własnych kompleksów i braku odwagi. Mam 34 lata, a moja dotychczasowa aktywność seksualna ograniczała się do mechanicznych spotkań z prostytutkami oraz kompulsywnej masturbacji, którą uprawiam od dziecka – to zaczyna mnie przerażać. Każda próba nawiązania bliskości kończyła się porażką lub wstydem; kompletnie zawaliłem przy dziewczynie w liceum i do dziś czuję ten niesmak, a moją ostatnią szansę na miłość straciłem przez własną głupotę, bo nie potrafiłem odczytać sygnałów kobiety, która teraz jest mężatką z dzieckiem. Choć mam stabilną pracę i fundusze na mieszkanie bez kredytu, czuję się uwięziony w marazmie – moje jedyne pasje to porno i spanie, a siła do robienia czegokolwiek innego zupełnie mi wyparowała. Czy naprawdę zmarnowałem życie? Czy jestem zwykłym nieudacznikiem?
Tam w lustrze to niestety ja
2026-07-29 23:460
0

Gdybym chciał sobie obrzydzić temat to pewnie bym oglądał to samo co Ty.
Nie masz siły i chęci do życia ani pewności siebie z jednego kurwa powodu – kompulsywnej masturbacji i oglądania pornosów. Jesteś ćpunem dopaminowym jak te biedne dzieci przewijające rolki od rana do nocy. Twardo postaw sobie koniec z porno definitywnie nigdy więcej i walenie konia max raz w tygodniu, a docelowo spuszczenie z kija tylko w babe i nie w kurwe. Albo zrobisz to co ci teraz napisałem albo zmarnujesz resztę życia i tyle.