Wieczna singielka

DALL-E-2024-06-29-22-54-51-A-meme-of-a-woman-standing-in-a-picturesque-but-empty-park-looking-around

Wiem, że nikogo tutaj nie obchodzi moja historia, większość i tak nie doczyta, a jeśliby i nawet ktoś to zrobił to pojedzie po mnie w komentarzu jak po burej suce (i być może słusznie) ale bardzo potrzebuję to z siebie wyrzucić. Z tej strony dość atrakcyjna już prawie 30stka. Wiem, że podobam się mężczyznom, odwracają się za mną na ulicy, gapią, czasem proszą o telefon albo instagrama. I mimo to… niewyobrażalnie samotna. Jedyne o czym zawsze marzyłam to miłość – ten jeden jedyny, ukochany, który byłby pierwszym i ostatnim. Na niczym innym mi specjalnie nie zależało. I tak oto wszystko inne wyszło mi idealnie – zdrowie, uroda, pieniądze, znajomi, świetne studia i fajna praca – wszystko jest. A tej upragnionej miłości jak nie było, tak nie ma i wiem, że już nie będzie. Ta samotność jest jak czarna dziura wciągająca całą radość płynącą z innych rzeczy, potworna, no nie do zniesienia. Moje życie, pozornie idealne, jest tak koszmarnie puste, zimne i ciche, że chce mi się wyć w poduszkę. I wiem, że będzie już tylko gorzej. Dałam z siebie wszystko, żeby tego mężczyznę znaleźć; chodziłam wszędzie, poznawałam nowych ludzi, ile miałam randek nie zliczę, szacuję, że koło 30-40 i zawsze dawałam kosza. Nic nie czułam do żadnego, ciągle gryzło mnie takie mocne głębokie przekonanie, że to nie ten. Nie żałuję, nie chciałam nic robić wbrew sobie, do niczego się zmuszać. „Karuzeli” nigdy nie było i nie będzie, bo nie mogłabym dotykać kogoś, kto mi się nie podoba. Także żyję prawie 30 lat i nigdy się nawet nie całowałam. Niczego nie żałuję, gdybym mogła cofnąć czas, nie opuściłabym wymagań i na pewno nigdy tego nie zrobię. Mam do wyboru tę okropną samotność, jałowe życie w pojedynkę, albo totalną zdradę siebie, swoich emocji, wszystkich marzeń, instynktów i pragnień, które od większości mężczyzn mnie dosłownie odrzucają. To jeszcze gorsze, więc wybieram samotność, ale jest mi po prostu cholernie przykro, że tak to wygląda.

12
9

Komentarze do "Wieczna singielka"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No dobra, wieczna singielka, przeżywasz dramat egzystencjalny z miłością. Serio, mam wrażenie, że czytam scenariusz do tragicznej telenoweli. Masz wszystko: zdrowie, kasę, wygląd, znajomych, a jednak czujesz się jakby cię ktoś wsadził w czarną dziurę samotności. No to kurde niefart.

    A teraz serio – ten „idealny” świat, który zbudowałaś, to chyba trochę jak z plastiku, co? No bo tak szczerze, życie to nie bajka Disneya, gdzie książę na białym koniu wpada na końcu i wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Ty czekasz na miłość jak na pizzę z dostawą, a potem narzekasz, że kucharz zapomniał dorzucić ulubionego składnika.

    30-40 randek i każdemu dałaś kosza? Rozumiem, że standardy muszą być, ale chyba trochę przesadziłaś z wymaganiami. Może by tak lekko spuścić z tonu i zacząć szukać czegoś poza checklistą? Miłość to nie zakupy na Allegro, nie da się wszystko zwrócić, jeśli „nie pasuje”.

    I co z tą „karuzelą”? Wiadomo, że nie każdy musi kręcić na prawo i lewo, ale zero całusów przez prawie 30 lat? To już jest level hard. Może zamiast czekać na jednego jedynego, warto zacząć od tego jednego pierwszego? Bo wiesz, nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku, a w twoim przypadku – od pierwszego pocałunku.

    Wybierasz samotność, ale wiesz co? Przypominasz mi o kimś, kto mówi „wolę głodować niż zjeść coś, co mi nie smakuje”. Można tak żyć, ale po co? Życie to kompromisy, a miłość to nie wyjątek.

    Nie bądź dla siebie taka surowa. I przede wszystkim, nie bądź surowa dla innych. Możliwe, że ten „idealny” jest tuż obok, ale ty go nie widzisz, bo za bardzo skupiasz się na tym, czego ci brakuje.

    1

    1
    Odpowiedz
  3. Zaniż swoje wymagania z 9/10 i 8/10 na 5/10 to znajdziesz.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. Bo nie wiesz, co to miłość, więc szukasz zakochania. Wydaje mi się, że patrzysz na wygląd albo na identyczny charakter do twojego. Koleś nie musi lubieć tego, co ty, ani mieć tego co cenisz. Pewnie chciałabyś go ubrać na swoją modłę, zabierać na swoje wakacje, oglądać z nim swoje filmiki i jeść awokado. Przyjrzyj się sobie, bo coś za bardzo kombinujesz i cenisz się już z lekkim zarozumialstwem, ot przyczyna. A nawet jeśli nie, to nie rozumiesz prostej rzeczy. Miłość się nie wytworzy magicznie prawie od razu. Czasem nawet można kogoś nie lubić wogóle, a potem pokochać. Bo na miłość trzeba czasu, wyrozumiałości, cierpliwości i otwartości. Pozwolić na gest, dotyk, flirt i wtedy spojrzenie często się zmienia. Zaczynasz widzieć tą osobę w innym świetle. Jak nie dasz szansy uczuciu to ono się nie rozwinie. Może spróbuj sama faceta poderwać, bo na razie to jak znudzona księżniczka odrzucałaś w twoim mniemaniu nie wartych ciebie frajerów. To jeszcze bardziej utwierdziło cię w samozachwycie i twe żale brzmią słabo. Taka chujnia na życzenie. Nie znajdziesz swojego klona, więc zacznij szukać przeciwieństw, to normalne.

    6

    1
    Odpowiedz
  5. Współczesne kobiety, również Ty, mają dzisiaj rozszerzony dostęp do super facerów, takich 10 na 10. Dlatego właśnie nic nie czujesz do zwykłych mężczyzn. Nie pociągają Cię bo czujesz, że zasługujesz na coś lepszego.
    Co gorsza z takim super ekstra facetem można się umówić, oni często ruchają dziewczyny z niższej półki niż swoja własna, ale to nie oznacza, że chcieliby z nimi zawierać małżeństwo.
    Słowem- jeśli chcesz Brada Pitta, to sama musisz być Amber.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Chyba Angelina. Albo Johnnego Deppa, skoro Amber.

      2

      1
      Odpowiedz
  6. Już niedługo nasza rasa, my ludzie, którzy nienawidzimy innych ludzi, nie będziemy musieli wiązać się z nimi.
    Będzie bardzo dużo humanoidalnych robotów, które bez trudu będzie można zakupić w supermarkecie.
    Damskie roboty mędą mega piękne, będą miały ciasne cipki, jędrne piersi i nie trzeba będzie z nimi w ogóle rozmawiać.
    Natomiast męskie roboty będą wyprodukowane na podobieństwo najprzystojniejszych żyjących mężczyzn- uroda do wyboru, od Davida Beckhama do Georgia Michaela. Do tego płynna regulacja wielkości penisa w zakresie mini, medium, super big albo mega hard turbo pyta.

    6

    1
    Odpowiedz
    1. Humanoidalne George Michaele to chyba dla pedałów.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. Dlatego pisanie o tym na Chujni jest ok. Bo tutaj co drugi to pedał.

        0

        2
        Odpowiedz
        1. Twój stary był pedałem w więzieniu obciągał druty

          2

          0
          Odpowiedz
  7. Nie każdemu jest pisane bycie w związku. Ja jestem prawie 27-letnim chłopem i wiem, że na 90 plus procent więcej skończę jako prawiczek i kawaler.

    7

    1
    Odpowiedz
    1. Jak się tak nastawisz i nie będziesz nic robił, by to zmienić to nie ma chuja, żeby coś się zmieniło. Dawniej na wsiach, jakbyś był 27 letnim kawalerem, to by się śmiała cała wieś, żeś pedał.

      1

      1
      Odpowiedz
      1. Dawniej rolnicy wycierali dupsko kawałkiem gazety i wracali do pracy w polu. Zrobisz tak teraz? No właśnie.

        2

        1
        Odpowiedz
        1. a jeszcze dawniej paliło się cudzołożnice na stosach.

          1

          1
          Odpowiedz
    2. W tym wieku jeszcze kawalerstwo to nie totalny dramat. Ale zaliczaj chociaż laski albo chodź na divy.

      0

      1
      Odpowiedz
      1. „Kto z usług kurew korzysta to znaczy, że ma pieniądze”, Autor Nieznany

        0

        0
        Odpowiedz
  8. Z taką chwalipiętą to nikt by długo nie wytrzymał. Trochę samokrytyki kobieto, a nie tylko co to nie ja. Może taka piękna też nie jestes jak się chwalisz.

    5

    0
    Odpowiedz
  9. Nie ma ideałów, ty też nim nie jesteś, to zapamiętaj i przestań żyć w bańce.

    5

    1
    Odpowiedz
  10. A jaki masz rozmiar cyca? Bo jakieś płaskie dechy to oczywiście nie znajdą faceta ale zawsze im się wydaje że są zajebiste
    Każda płaska decha ma od razu kilkukrotnie mniejsze szanse na znalezienie faceta pito jebana zrozum

    8

    2
    Odpowiedz
  11. Trochę Cię rozumiem. Jestem 10 lat starszy i mam trochę doświadczeń seksualnych. Ale w związku praktycznie nie byłem. Kiedy pojawia się okazja, waham się i przez to przegrywam. Kiedy już chcę powalczyć, jest za późno. Może kiedyś Cię spotkam. Pytanie czy będziesz zainteresowana dziadem, no nim mogę być z Twojej perspektywy.
    Pozdrawiam.

    5

    3
    Odpowiedz
  12. Tak w skrócie: jesteś jebnięta.

    3

    2
    Odpowiedz
  13. Może jesteś lesbijką?

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Dla mnie to zupełnie nie ma znaczenia, a nawet postaram się ją przekabacić na dobrą drogę!

      Zbigniew Ring-a-din-ding z Grudziądza, z wilgotnych Kujaw.

      4

      1
      Odpowiedz
  14. Nie znajdujesz miłości bo jej nie szukasz i nigdy nie szukałaś.
    To czego szukałaś, to kandydaci na męża.
    Zawiodłaś się, że nie było tej iskry, niemal bajkowego zauroczenia i miłości od pierwszego wejrzenia.
    Żyj tak, jak żyjesz do tej pory i poznawaj ludzi a nie kandydatów.
    Miłość przychodzi sama i zawsze wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy.
    Zapewniam Cię też, że zakochanie od pierwszej chwili jest możliwe ale ono wynika z sytuacji, z nieplanowanych wydarzeń ale nigdy, gdy aranżujesz spotkanie, którego celem jest wybór partnera/partnerki.
    W takich momentach, uczucia chowają się a górę bierze umysł i zimna kalkulacja.
    W ten sposób, sama sobie zadajesz ból i zaczynasz wątpić.
    Jeśli z kimś zdecydujesz się pójść na kawę to tylko dlatego, że fajnie spędza się wam wspólny czas i dobrze się ze sobą czujecie, nawet milcząc.
    Miłość to patrzenie w tym samym kierunku a nie gapienie się wzajemnie na siebie.
    Ja jestem samotnym facetem z piątym krzyżykiem na karku.
    Moja samotność jednak, w dużej mierze wynika z mojego wyboru a nie z życiowych porażek.
    Przez wiele lat myślałem jednak tak samo jak Ty ale w końcu, zrozumiałem i dzielę się swoim doświadczeniem.
    Powodzenia dziewczyno, przed Tobą całe życie.

    8

    1
    Odpowiedz
    1. A ty tam kurwa wiesz czego szukała.

      1

      0
      Odpowiedz
  15. Ciekawe czy masz cipkę jak bułeczkę.
    Nieraz człowiek się umorduje wyrywając damulkę a potem się okazuje że nic specjalnego.

    8

    2
    Odpowiedz
    1. Dokładnie brudne stare rozlazłe cipsko zarośnięte jak las kambodzanski

      10

      1
      Odpowiedz
      1. Las kambodżański jest nie tylko gęsty, ale też pełen zwierząt. Nie zazdroszczę.

        6

        1
        Odpowiedz
      2. Dorosła kobieta ma zarosnietą klakę to jest normalne.
        Dziewczynki maja niezarosnietą.
        To chcesz kobiete czy dzieciaka z podstawòwki.

        1

        3
        Odpowiedz
  16. Podstawowe pytanie: czy masz wygoloną?
    I co z włosami w dupie, do jasnej cholery?!

    11

    2
    Odpowiedz
    1. Dorosła kobieta jest zarosnieta na pizdzie oraz na dupie.Tak samo jak facet.
      Niezarosniete sa dzieci.
      Dorosła baba zarasta i koniec.
      Kutang dymał przez las do wodopoju i koniec.
      Co teraz dziadom kłaki na pizdzie przeszkadzają.
      Pojebane to wszystko.

      0

      4
      Odpowiedz
      1. Dżizas, co za ciemnogród.
        Prawdziwy Pizdoliz doskonale wie, że kłaki na piździe przeszkadzają.
        Jeśli ty masz kłaki na piździe to sobie miej, nawet do kolan. Dymaj się tylko pod kołdrą i po ciemku. Pizdoliz zawsze musi skosztować cipeczki, oczywiście pod warunkiem że nie jebie kutrem na kilometr.

        4

        0
        Odpowiedz
  17. Kolejna dama wyżej sra niż dupe ma.

    7

    2
    Odpowiedz
    1. Cycki w dół, głowa do góry!

      3

      3
      Odpowiedz
    2. To nie żadna dama, tylko pomiot szatana.
      Ksiądz Proboszcz Bolesław

      3

      3
      Odpowiedz
  18. Są dwie możliwości:
    – podświadomie wiesz, że znajdziesz królewicza i nie marnujesz się na innych facetòw i masz w tym rację;
    -albo twoja podświadomość robi Cię w chuja i nigdy się nie zakochasz tylko naznosisz kotów do domu.

    5

    0
    Odpowiedz
  19. A ja powiem tak trochę z własnego doświadczenia. Jeżeli nawet jakimś cudem znajdziesz swoją miłość życia (której nie da się odkryć po jednym, dwóch spotkaniach, jak już wspominano w komentarzach), to po iluś tam latach wspólnego bytowania może okazać się, że ta miłość jednak powoli wygasa, pomimo jej pielęgnacji. Człowiek się zmienia, zmieniają się poglądy, otoczenie, zakres obowiązków, jest wiele wyrzeczeń we wspólnym życiu z obu stron. Miłość jest wystawiana na wiele prób. Czasem okazuje się że miłość której szukałaś np przez 10 lat kończy się dużo wcześniej. Czy jest sens? Moim zdaniem warto kierować się tym czy czujesz się dobrze z daną osobą, czy Cię nie irytuje, czy ma chociaż kilka cech, które uważasz za niezbędne, by z nim pozostać na dłużej. Nie ma ideałów. Czekanie na tego jedynego jest moim zdaniem bez sensu, szkoda życia i może go nie wystarczyć. Obudzisz się jako stara panna z kotem, któremu będziesz sprzedawać swoje wywody odnośnie niepowodzenia w życiu…

    4

    1
    Odpowiedz
    1. Dobra rada tego doświadczonego. Dodałbym jeszcze, że zbyt długie ociąganie się i grymaszenie jest przeciwskuteczne. Ilość ofert z dnia na dzień będzie spadać. Zostaną odrzuty z eksportu. Poza tym, żaden ideał nie przetrwa próby czasu. Ten średniak może się dotrzeć, a ten idealny wykoleić. A żeby się lepiej utrzymać w konwencji chujni, zacytuję pewną wypowiedź: „Podobają mi się kobiety, którym ja się nie podobam. Podobam się kobietom, które mi się nie podobają. Kto wybrzydza ten nie rucha”.

      5

      0
      Odpowiedz
  20. Prawdziwej miłości nie ma. Są tylko jebane zauroczenia. Za dużo się naoglądaliście filmów romantycznych.

    5

    0
    Odpowiedz
    1. Według mnie to jest zauroczenie
      i przywiązanie (dzięki spotykaniu się)
      i jeśli się tej osoby nie widzi wcale (także w internecie, jak i na zdjęciach) to mija jedno i drugie.

      1

      0
      Odpowiedz
      1. (co do zauroczenia – oczywiście pod warunkiem jeśli się człowiek nie przywiąże 😉 ).

        0

        0
        Odpowiedz
  21. To się zastanów nad sobą. Z opisu wynika że jesteś potwornie zakochana w sobie. A wad napewno masz pełno, jak większość ludzi. To że o nich nie powiesz, nie sprawi że znikną. A z taką trudno jest w życiu wytrzymać.

    5

    1
    Odpowiedz
  22. Wiem czego ci potrzeba. Przyjedź do mnie na budowę moja cała brygada zuchów wyrucha cię w dupę, cipe, gębę i między cyce zobaczysz co to prawdziwa miłość.

    6

    2
    Odpowiedz
    1. A ja cię wyrucham między stopy pod warunkiem, że nie masz haluksów

      Zdzichu smakosz denaturatu

      2

      0
      Odpowiedz
  23. Jeszcze zapomniałeś dodać, że jednocześnie będzie miała dwa kutasy w dupie, dwa w cipie i dwa w gębie.

    2

    2
    Odpowiedz
  24. Kolejna myśli, że znajdzie księcia na białym koniu. Zejdź na ziemie. Życie to nie bajka a ideały nie istnieją.

    4

    0
    Odpowiedz
    1. To prawda. Poza tym znajdź teraz białego konia. Sam się nie umyje, a właściciel woli napić się wódki niż wyszorować zwierzę.

      2

      1
      Odpowiedz
      1. Warto spróbować. Przy określonej dawce wódki z białej myszki powstanie biały koń. A białego konia można zbić. Wiedzą o tym menele grający w szachy na pieniądze.

        2

        0
        Odpowiedz
  25. Studia,znajomi i co tam jeszcze było.
    Kobieto szukasz miłosci wsròd korposzczuròw.A może ta miłość to bedzie zwykły listonosz,budowlaniec lub sprzedawca.Chłop bez magistra.Nie gardz kròlewno zwykłymi ludzmi.Taki facet czesto jest sto razy zaradniejszy niż pizduś po studiach.

    2

    0
    Odpowiedz
  26. Sądzę, że zasadniczy problem polega na tym, że myślisz iż jesteś wyjątkowa. Otóż nie jesteś. Jesteś przeciętna, z-w-y-k-ł-a. Nie ma nic nadzwyczajnie udanego w tym, że masz np. dobrą pracę, czy nawet zdrowie. No i co z tego? Takich zadowolonych jak ty, są setki tysięcy, jeśli nie miliony w tym kraju. Niczym szczególnym się w tych aspektach nie wyróżniasz. A uroda? Szczerze, to myślę, że jesteś typowa 6/10, w porywach 7/10 jak się zrobisz na bóstwo i umalujesz, a wydaje ci się, że jesteś mega laska, bo faceci podchodzą po numer/Insta. Dziecko, oni trenują. Nie koniecznie chcą się z tobą umówić, bo jesteś taka zjawiskowo piękna, jak sobie pewnie wyobrażasz… Byłaś na kilkudziesięciu randkach, no i co z tego wynikło? Że każdy ciebie niegodzien, tak? Zakładam, że i tak umawiałaś się z typami po wstępnej selekcji, a nie że każdy kto zagada, będzie dopuszczony do audiencji. 30-40 chłopa i każdy zły.. Nawet nie dałaś się wykazać i utwierdzić w tym, że to nie ten, tylko kosz i spadaj. Nie wiem jaką radą można ci pomóc… A może ty murzyna potrzebujesz, hm? Wkrótce w tym smutnym nadwiślańskim kraju tacy się pojawią i to w ilościach zatrważających, to będziesz mogła przebierać z nowego towaru. Tylko ciapek to nie cipek i jak jemu się coś nie spodoba, to nie będzie już tak milutko, jak z rodzimym towarem… Takie jak ty w niedalekiej przyszłości zastąpią roboty humanoidalne z cyckami i dziurkami, więc w ogóle nie będziesz nikomu już potrzebna, no chyba że jako narzędzie do prokreacji (surogatki). Taką przyszłość przed takimi jak tobie podobne księżniczki widzę. Na koniec, serio nigdy się nie całowałaś? Jakie to żałosne i godne politowania… Cały swój nastoletni czas najwspanialszych emocji, uniesień i radości zmarnowałaś bezpowrotnie (że o studenckim to już nie wspomnę). No cóż, przygarnij kota/y i matkuj, tylko tyle i aż tyle ci pozostało. PS. Rycerz się nie zjawi.

    1

    1
    Odpowiedz