ależ mnie to wkur*a
wszyscy mają tą samą zasadę:
nic nie trzeba robić, bo po co
ALE oczywiście tylko gdy chodzi wam o robienie czegoś pożytecznego
JEDNAK gdy chodzi o robienie czegoś niepożytecznego to już nagle wasza żelazna zasada magicznie znika
ano, bo nieprzyjemne jest robienie tego co pożyteczne, a przyjemne jest robienie to co niepożyteczne
poza tym swoimi ograniczeniami próbujecie ograniczać ludzi ambitnych (np mnie)
a jeśli chcecie mi napisać, że trzeba dążyć tylko do hedonizmu pełna zgoda, ale wy praktykujjecie nihilizm (nicnierobienie sprawia wam przyjemność) a ja wolę mieć ambicje (mi przyjemność sprawiają moje dokonania) i ja wam nie narzucam, a co najwyżej próbuje motywować, ale i wy nie narzucajcie mi swojego prawdziwego nicnierobienia pod pretekstem wielkich fraz żeby mnie demotowywować.
Jesteście jak kotwica, która idzie na dno, i próbuje wszystkich ze sobą tam zabrać.

Jeśli ktoś nie ma zbyt dużo czasu to poniżej streszczam powyższą chujnię:
„Wszystkich pojebało oprócz mnie” Koniec
Zygmunt Lardż-Dwururka z domu Suspensor
nie fejkuj, och och, nie fejkuj już… 😀 😀
Zatrudnij się w Iłowie w supermarkecie o nazwie „Księżniczka” przy ulicy „Nihilizm poza mną 21”. Potrzeba tam ludzi ambitnych. No i rób tam zakupy.
Koleżko, dupisz fleki.
Rób konsekwentnie solidną masę żeby starczyło na coś pożytecznego. Jak będziesz potrzebował lalusia trenera , to zapraszam.
Bogdan ,trener
Lalusie i ksiezniczki to dzieci mętow społecznościowych.Najwiekszym marzeniem są lajki.Nastepnie giga plastykowe cyce,spreparowana sraka.Ksiezniczki nie chca dziecka bo po wydaniu na świat malucha sraka będzie brzydka a nasze barbie chca eleganckom srake.Lalusie i ksiezniczki to stracone pokolenie.A kto winny.Mamusie i tatusie co to zeżrą nauczycieli za dwoje u dybdysia.Brajanek i Ssandra to prototypy pizduska i ksiezniczki.Mamuski i tatuski wyprodukowali bezużyteczne twory zdatne tylko do robienia selfiakow .Sssandra i Bryjanek bezdzietna,wygodne leniwe twory.Kto za 40 lat stare Ssssandry i Bryfznki będzie pielęgnować.Wiem.Psiecka,kociecka, szczureczka,chomicieczka.
Po wszechstronnych, trwających kilka dni analizach pisma świętego, doszedłem do zatrważających wniosków, że Bóg i Szatan ta sama osoba a pod pretekstem wielkich fraz jest kotwica.
Wymienię zardzewiałe tłoki do Ursusa na niepożyteczne dekle do Fiata. Albo na niepożytecznego fiuta który jest deklem.
„a ja wolę mieć ambicje (mi przyjemność sprawiają moje dokonania)”
Siedzenie tu cały boży dzień i pisanie bzdur („żartów”), to nie są szczególne dokonania.
Miałem na myśli poważne zajęcia np. instalowanie i konfigurowanie systemów, co ty tego nie umiesz bo wy z resztą nie umiecie nawet 75% tego co ja umiem i nie macie nawet takiej wiedzy. Gdybym chciał i kiedys mi sie to na pewno uda to nie pisałbym tu na chujni bo to zajęcie dla mało ambitnych jednostek.