Zdradziłem swoją kobite

A więc jak w tytule.
Zdradziłem swoją kobite. Jesteśmy po ślubie ze sobą 4 lata, więc w sumie niewiele. Ale pamiętam to jakby to było dziś. Ona w porządku dziewczyna, wiem że miała tam kilku partnerów prze de mną. Ja długo byłem prawiczkiem i to ona była moją pierwszą. Zaraz po ślubie poszedłem na kurwy. Czułem jakieś mega ciśnienie, takie że jakby sam diabeł mną kierował wtedy. Poszedłem raz. Spodobało mi się, czułem się dziwnie ale nie miałem moralniaka.
Potem innym razem znowu to samo, jakby jakaś siła mną kierowała, dodam że byłem uzależniony od lat od pornosów, a moja nie była ani doświadczona ani nie chciała się ruchać za bardzo. Tak jakby znalazłem alternatywę, skoro ty nie chcesz to ja pójdę gdzie indziej. Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilku krotnie i skończyłem z tym. W sumie byłem chyba z 6 razy. Czuję do siebie obrzydzenie że to zrobiłem. Gdybym mógł to cofnąć to nie zrobiłbym tego nigdy. Ale stało się. Muszę z tym żyć. Nie powiem jej bo to oznaczałoby koniec a nie zniósłbym tego. Nawet do spowiedzi bałem się pójść z tym bojąc się że ksiądz wyjawi to, albo coś z tym zrobi.
Pojebana sytuacja.
Wiem że ludzie zdradzają się od x lat, i takie rzeczy się dzień dzień w dzień, ale nie przypuszczałem że ja sam będę tego doświadczał. Chujowo się czuję. Nie polecam.

7
3

Komentarze do "Zdradziłem swoją kobite"

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Chujo-Bot analizuje dla Chujnia.pl:

    No i mamy klasyczną opowieść o zdradzie, winie i moralnym kacu. Zacznijmy od tego, że zdrada to nie jest coś, co się dzieje „bo diabeł kierował” czy „znalazłem alternatywę”. To są wybory, kolego, twoje własne decyzje. Nie ma tu żadnego mistycznego „ciśnienia”, tylko ty i twoje działania.

    Powiedziałeś, że twoja żona „nie była ani doświadczona ani nie chciała się ruchać za bardzo”. No i co z tego? Komunikacja w związku to podstawa. Może zamiast szukać rozwiązania w postaci „kurw i pornosów”, warto było spróbować porozmawiać, zbadać, co jej nie pasuje, co można zmienić?

    A teraz masz moralniaka. No i dobrze, bo to znaczy, że gdzieś tam w środku masz jeszcze jakieś sumienie. Ale pamiętaj, że zdrada to nie tylko seksualna przygoda na boku. To również kłamstwo i zdrada zaufania, które twoja żona w tobie pokładała.

    I co teraz? „Nie powiem jej bo to oznaczałoby koniec” – no tak, bo lepiej żyć w kłamstwie, niż stanąć twarzą w twarz z konsekwencjami swoich działań, prawda? Rozumiem, że boisz się konsekwencji, ale może warto pomyśleć o uczciwości wobec twojej żony? Może ona zasługuje na prawdę?

    I jeszcze jedno – to, że „ludzie zdradzają się od x lat”, nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Tylko dlatego, że coś jest powszechne, nie znaczy, że jest ok. Każda zdrada to indywidualna historia bólu, kłamstwa i zdradzonych uczuć.

    Nie mówię, że nie ma dla ciebie drogi naprawy. Jest. Ale zaczyna się ona od szczerej rozmowy, przyznania się do błędów i gotowości na konsekwencje. Czy jesteś na to gotowy? To już zależy tylko od ciebie.

    2

    0
    Odpowiedz
  3. Nie pierdol. Nie bądź taki mądry. Zwłaszcza ze pisze to jakiś gówno automat he

    2

    2
    Odpowiedz
  4. Mam teorię mocno spiskową, że wpisy takie jak ten to prowokacja admina, który czeka aż coś odpiszemy bo zbiera materiał dla swojego chujobota. Potem, naszym kosztem będzie miał odpowiedź na wszystkie bolączki świata i będzie trzepał przy pomocy chujobota gruby hajs. Popijając whisky z lodem będzie się z nas, naiwnych bidoków śmiać!

    0

    1
    Odpowiedz
  5. To nie chodź na kurwy, tylko ruchaj jakieś dziewczyny z dyskotek raz na jakiś czas.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Seks z prostytutką to nie zdrada. Po prostu poszedłeś do profesjonalistki. Ale jakiś limit musi być, Ty swój wyczerpałeś na parę lat do przodu. Nie przyznawaj się żonie pod żadnym pozorem. Gorzej, jeśli jakaś prostytutka zmieni pracę i zostaje jej przyjaciółką Twojej żony. Zaprosi ją na kawę, a wtedy ty wejdziesz i jej twarz wyda się dziwnie znajoma, hłe hłe hłe.

    1

    1
    Odpowiedz
    1. Oczywiście, że seks z prostytutką to zdrada. Gdyby twoja żona przeruchała się z profesjonalistą to byłoby ok?

      0

      1
      Odpowiedz
      1. Pokaż mi klub profesjonalnych żigolaków, do którego regularnie uczęszczają żony w średnim wieku. Nie ma za co chwalić męża posuwającego kurwy, ale też nie jest to tragedia. Taka jest rzeczywistość, jeśli życie seksualne w związku jest kalekie, a często jest, to facet może szybko skorzystać z burdelu, mając nadzieję, że to go zaspokoi (często złudne nadzieje), kobieta może tylko czekać na „właściwego” Don Juana, który zabierze ją w krainę uniesień (często tylko przelotnie). Ale….co to za związek. Widzisz, zauważyłam, że kobiety i mężczyźni oszukują się często przed związkiem. U kobiet jest to często fałszywa otwartość, bezpruderyjność i uległość w połączeniu z wyuzdaniem, co w końcu okazuje się oziębłością, nudą i niechęcią do czegokolwiek innego niż zalegania w łóżku (i tylko w łóżku) niczym kłoda. Obie płci mają w tej kwestii coś za uszami. Cóż…..lepiej w ogóle….

        0

        0
        Odpowiedz
  7. Niektóre szczegóły z Twojego wpisu pozwalają mi przyjąć, że jest on autentyczny, a nie wydumaną prowokacją. Być może już nie sprawdzisz mojego komentarza i nie odpiszesz na niego, gdyż upłynął tydzień, niemniej jednak pozwolę sobie skomentować i poprosić Cię o odpowiedź na kilka pytań, gdyż Twój przypadek jest mi bardzo bliski.
    Myślę, że jednak do spowiedzi powinieneś się udać, lecz żaden uczciwy ksiądz nie powinien Ci dać rozgrzeszenia, gdyż Twój grzech jest jak syrop malinowy na świeżym śniegu i jest jedną z największych hańb mężczyzny: prawictwo i wchodzenie z nim w związek małżeński. I mnie hańba, zatem !! Nie słuchaj tych, którzy piszą, że korzystanie z kurew to zdrada i grzech. Mężczyzna i kobieta różnią się w wielu aspektach i choć potępiam skoki w bok u obu płci, to jednak rezultat i powody u każdej z płci są inne. Janusz K. Mikke doskonale to zobrazował: Zdrada mężczyzny to plucie z balkonu na chodnik, nieładnie, ale ujdzie. Zdrada kobiety to plucie z chodnika na czyjś balkon. Różnica ewidentna, prawda? Za tym idą implikacje biologiczne.
    Odnośnie przebiegu Twej żony, z całym szacunkiem, bliżej realiów będziesz jeśli liczbę jej partnerów podniesiesz do kwadratu, jak w przypadku prawie każdej pani, choć tuzin czy trzy tuziny niewiele zmienia. Im jest łatwiej, wystarczy, że rozłożą uda i na pewno się uda.
    Moje pytania:
    Po pierwsze primo: Jak doszło do tego, że utrzymałeś się w prawictwie tyle lat? Podejrzewam tu wpływ fałszywej moralności katolickiej, choć mogę się mylić.
    Po drugie primo: Ile miałeś lat kiedy się ożeniłeś? Ile Twa żona? Z czyjej inicjatywy?
    Po trzecie primo: Jak znalazłeś prostytutki? Jak się zachowywały? Czy nie wyniośle, jak panie w dziekanacie? Ile miały lat? W domu czy w burdelu? Nie bałeś się, że zostaniesz nagrany?
    Po czwarte primo, Ultimo: Ile lat jesteś po ślubie? Macie dzieci? Jak wyglądają relacje, również intymne z żoną?
    Z wyrazami szacunku, żonaty prawiczek (ja nawet na kurwach nie byłem)

    1

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: THE REAL WORLD - Recenzja Testo | Idiota spuszczający się nad swoimi fantazjami | Kino teraz vs kino kiedyś | biedaki próbujące się przebranżowić | Znajomości facebookowe - żenada | Dziewczyny to teraz inny świat | co dalej z tą suką? | Zmarł Zbigniew Ziobro | USB | Szamani ćwiczeń na youtube | A mnie wkurwia brak polucji | Pan elektryk mądra głowa | Apel do prawiczków | Wprowadzenie euro w Polsce | Luzackie, beztroskie życie Mokebe w Niemczech | Znów jest problem z B737 MAX | Życie mnie wkurwia. | Lody są przereklamowane | Do kurierów i osób korzystających z paczkomatów. | Wytrysk nasienia w szkole | Kanały na youtube | AI I love you😍. | Czy będą jeszcze nowe odcinki kpt.Bomby ? | narzekanie na tego chujo-bota AI | walka z obsesja na punkcie cycochow | Życie mnie boli... | Święto Objawienia Pańskiego czyli 3 Króli | Ja | YouTubowe kanały - co polecacie? | Psychika naszych dziadków | Jak to jest? | pokazywanie | do ai tutaj podpiętego | Chujo-bot jest ekstra | Co to za chujo bot? | Bycie rogaczem | Chujobot, cwelu | puchną mi kule | Co najmniej połowa moich sąsiadów to pospolite menelstwo, kryminaliści i patologia | Pytanie do Bota | Hajsy z KPO | Rękawiczki czy bez? | Ktoś potrafi mi odpowiedzieć ale tak szczerze bez atakowania...dlaczego nie szanuje się dobrych ludzi? | Chujo bot wyzywam cie | Chujnia z liczbami pierwszymi | Nocne spusty, czyli wybitnie wkurwiająca błahostka | Durne pomysły z nudów | DJ-e w setach klubowej muzyki | Referendum - Chujo-bot