Chujnia z pryszczami i nie tylko

Pryszczatą mordę mam od zawsze, ale od niedawna zrobiło się tak źle, że nie da się wyjść z domu bez grubej tapety, a domownicy patrzą na mnie ze wstrętem. Jestem szczupła, mam ładne włosy, ale z takim ryjem i tak zawsze byłam i będę sama.
Do tego mam bardzo dziecięca twarz i jestem strasznie mała, wyglądam na góra 12 lat i przez to i pryszcze czuję się jak gówno. Tym bardziej nikogo sobie przez to nie znajdę.
Dla jasności: brałam antybiotyki w tabletkach, ale po nich wymiotuję cały dzień, antybiotyki w smarach nic nie dają, ani wysuszanie, ani nawilżanie ryjca kosmetykami nic nie daje, hormony mam w normie, jem same warzywka, ryż i popijam wodą, więc to też nie przez dietę. Nabiału, cukru, fast foodów kilka lat nie jadłam i taki chuj.
Siedzę tylko 24h/7 na chacie i oglądam seriale, albo się uczę na studia, bo z takimi pryszczami wstyd mi gdziekolwiek wyjść.
Przejebane z taką cerą, żyć się nie chce.
W środę chyba dostanę izotek.
Chujnia i śrut, pozdrawiam wszystkich pryszczatych pobratymców!

28
6