Idiotą być. Nie polecam, 2/10.

Mam już tego wszystkiego kurwa dość.

Nie dość, że moi rodzice wpieprzyli się w długi na wiele milionów, to ja wegetuję na studiach bez żadnego przychodu.

Można by rzec: na co czekasz? Olej rodziców i zadbaj o swój los, jesteś dorosły. Łatwo tak powiedzieć, gdy było się wychowywanym stosunkowo normalnie i jest się stosunkowo normalnym. A ja nie urodziłem się normalnym. To wyraźne, niezdiagnozowane upośledzenie. Co jednak z tego? Masz być dorosły. Rodzice Cię olali i nie zajęli się Tobą jak należy? Ostatecznie woleli pracę, od domu? Ostatecznie woleli władować się w długi, w które NIE MUSIELI się ładować, niż wspomóc dziecko w przechodzeniu do samodzielności?
A co jeśli dziecko wyraźnie sobie nie radzi, jest głupie, nie dba o siebie itp, itd? Czy logicznym jest pozostawić je na pastwę losu? Ja rozumiem, że można nie być dobrym rodzicem, nie wiedzieć, jak wychowywać dzieci, nie wiedzieć, że powinno regularnie się odwiedzać pakiet podstawowych lekarzy, zamiast pseudolekarzy, nie wiedzieć, że z dzieckiem powinno się rozmawiać, dziecko powinno się akceptować i nie podcinać mu skrzydeł, jednocześnie robiąc wszystko za nie z jednej i poniżając je oziębłością z drugiej strony.

Wścieka mnie, że każdy oczekuje ode mnie przejęcia schedy po rodzicach.

Nie, nie to.

Wścieka mnie moja własna bezradność i brak zaradności w dorosłym życiu, ciągła samotność i marnowanie czasu przez depresję. Depresja i załamanie nerwowe nic tylko odstręcza od wartościowych zajęć. Przeklęty brak wiary w siebie i przeklęta obawa, że zrobię z siebie głupca. Spoiler alert: robię z siebie głupca na okrągło. Ale, spokojnie, na pewno sprostam oczekiwaniom.
Zakładając, że rodzice dostaną kolejny z kolei kredyt na spłatę kolejnych kredytów. Nic tylko czekać na kolejne kredyty.
Czy ktoś mi wyjaśni, czy w końcu dziedziczy się długi, czy nie?

Chcę wyjechać za granicę, chcę uciec jak najdalej. Chce rzucić się w wir pracoholizmu. W tym tempie zmierzam do bardzo złego psychicznie miejsca.
Dlatego macie mi współczuć.
Mam wszystkiego, kurwa, dość. A najbardziej własnego upośledzenia. Nie, to nie przez wieczny ból głowy. Ból głowy to od siedzenia na dupie przed komputerem. Zwyczajnie jestem pieprzonym frajerem. Poważnie dorosłym frajerem. KURWA JEGO JEBANA MAĆ.
Nie potrafię sobie radzić ze stresem. Wszyscy widzą, jaki jestem popierdolony. Wszyscy wiedzą o moich rodzicach, ich „biznesie”, ich długach, i o ich spierdolonym synu, „dziedzicu”. Kurwa jego jebana mać. Czy muszę mieć tak kretyńskich rodziców?
Jestem tak cholernie niestabilny od 2017.
A tak świetnie wchodziłem na studia w 2014. Jeżeli za „świetnie” można uznać nie wychodzenie nigdy na miasto, z nikim. Bo w liceum był wstyd wyjść. A na studiach widzisz, jaki jesteś nieogarnięty. I jak bardzo Ci wstyd poznawać jakąkolwiek kobietę bliżej. No nie, po co. Ładują się w ramiona, ale po co. Byłeś u pseudolekarza w liceum, on wykrył u Ciebie mnóstwo pasożytów, które oczywiście do tej pory nie są podleczone; no po co zarażać kogokolwiek, nie tylko swoją głupotą, ale też chorobami?
Gdyby tylko ktoś w końcu dał mi pracę.
Czy ktoś z was da mi pracę? Potrafię dobrze pisać. Bardzo dobrze pisać. A poza tym, to nic. Poza, wbrew wszelkim, kurwa, pozorom, powyższej wypowiedzi, zdrowym rozsądkiem.
Jestem tak cholernie rozchwiany, tak mocno rzucają mną emocje, że tylko momentami potrafię myśleć przytomnie. I wtedy widzę, że moja beznadziejna sytuacja nie ma żadnej drogi wyjścia. No, znajdziesz pracę. I co? Lecz się z tego całego syfu i wracaj do zdrowia do 30. Świetna perspektywa, bo i po co syf leczyć przed 18 rokiem życia? Bzdura, absurd. Ale nie, czekaj. Co jak zajebie Cię dług, a jak nie dług, to świadomość, że rodzice zbankrutowali, a cały „interes” to była jedna, wielka, pierdolona strata czasu i lepiej by były, gdyby siedzieli spokojnie i dali Ci swobodę dorastania? PFF. Po co. Lepiej ZAJEBAĆ syna. Najpierw wychować go na pierdołę, potem piętnować go za bycie pierdołą. Ale, czekaj, mama chciała dobrze! NO KURWA. Tępa szmata. Tępa, tępa, tępa. Ojciec zgrywa cwaniaka, a niedzielę spędza albo przed telewizorem, albo z kolegami pod sklepem (choć teraz nawet nie ma czasu wypić, bo musi latać pożyczać pieniądze na spłatę długów), a gdy ostatnio miał gdzieś zajechać na obiad do „znajomych” z mamą, to stwierdził, że to dla niego strata czasu, i sam pojechał do domu. (no patrzcie, w poprzednim tygodniu zajrzał, o dziwo, do mojego pokoju i spytał się co robię w tym komputerze

17
33

Komentarze do "Idiotą być. Nie polecam, 2/10."

  1. gimbaza nie pamięta konsoli
  2. Tylko dobra guma i solidne gumowanie na komisariacie czynią cuda. Musisz poznać smak gumy na milicji. Lać gumą ile wejdzie i zrobić lewatywę gumową gruszką. Przegumować całą Polskę — od morza do Tatr. Lać zimnym końcem.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. ”Czy ktoś mi wyjaśni, czy w końcu dziedziczy się długi, czy nie? ” O ile dobrze pamiętam trzeba iść do jakiegoś notariusza czy cuś i tam płacisz ok. 200 za dokument, że zrzekasz się schedy po rodzicach. Ja tak zrobiłem. Trzymaj się.

    4

    0
    Odpowiedz
  4. Nie wałkuj tego w głowie tylko zamiast tego wyobrażaj sobie, że uciekasz od tego co Cię otacza, znajdujesz jakiś sposób i stajesz się wolny.

    2

    0
    Odpowiedz
    1. I rób coś w tym kierunku.

      0

      0
      Odpowiedz
  5. Przybij pionę. Też jestem ofiarą złego wychowania.

    0

    0
    Odpowiedz
  6. Ty kurwa tępy chuju. Widziałem podobnego buca do Ciebie w sklepie, stał i oglądał browary z wyższej półki a gówno ciota kupiła. Za 10 lat, zostaniesz rasowym żulem co ma popierdolone w głowie, będziesz chlać i pierdolić głupoty, mało kto Cię zrozumie. Zresztą już pierdolisz rozczulona cipo o chuj wie czym. Wkurwiasz ludzi pisząc takie chujostwo.

    3

    0
    Odpowiedz
  7. „Potrafię dobrze pisać. Bardzo dobrze pisać.” Że co kurwa? Jak tak potrafisz, to szkoda że tu nie spróbowałeś. Bo takiego bełkotu dawno nie czytałem.

    4

    0
    Odpowiedz
  8. Przeczytałeś chociaż raz to, co żeś tu wysrał? Rzeczywiście jesteś upośledzony, skoro wydaje ci się, że to jest dobre pisanie. Co za palant.

    3

    0
    Odpowiedz
  9. Niby piszesz o depresji i załamaniu nerwowym, ale kim ty kurwa jesteś żeby innym rozkazywać?

    1

    0
    Odpowiedz
  10. Witaj w klubie….moi starzy oprócz tego, że nie rozumieją podstawowych rzeczy, są niewykształceni, a w liceum niestworzone rzeczy do nauczycieli na mój temat wygadywali, a szkoła zamiast reagować jadła te plotki i pojawiały się mity na mój temat, to jeszcze nie myją się i nie przestrzegają zasad higieny…z mordy śmierdzi…ojciec pierdzi jak jedzie samochodem…matka jak myje zęby to w kuchni gdzie płukając zęby bierze kran do ust…wody w kiblu nie spuszczają….śmierdzi na kilometr…w domu robaki się legną, bo nie sprzątają…nie piorą pościeli, która wali okropnym smrodem…matka nie umie włączyć pralki…zrobić zakupy…współczuć dziecku dorosłemu, które nie ma gdzie się podziać i w życiu mu się nie ułożyło, bo całe życie go przeklinała i przeklęła jego życie…to jest ból nie do zniesienia…mam 30 lat i jestem tak poraniona przez starych, że nie radzę sobie z życiem …ciągle mi podcinali skrzydła…gdy mój chłopak (myślałam, że mnie kochał) zostawił mnie dla innej przed ślubem jak psa….to śmiali się ze mnie, moi rodzice…to jest błogosławieństwo czy przekleństwo? nie daję rady momentami…nie mogę znaleźć męża, który byłby facetem z krwi i kości i osobą dojrzałą emocjonalnie…by umiał mnie kochać…trafiają mi się niedorozwinięci mężczyźni, którzy na pierwszej randce nie potrafią mi zamówić kawy i za nią zapłacić, a piastują urząd sedziego…albo policjant, który zaprasza mnie po jakimś czasie do domu na film i częstuje alkoholem, gdzie ja nie piję, wlewa mi i sobie szklankę do whisky wódki, zalewa odrobiną soku, pije to na raz i po 15 minutach filmu zasypia i chrapie…więc ja wychodzę a facet więcej się nie odzywa…nawet przepraszam…policjant a na rano miał do pracy!!!!kiedy to się skończy? chcę zarabiać takie pieniądze, by utrzymać się samej i mieć w dup…facetów i o nic się nie prosić, ani o przytulenie czy miłość, ani tym bardziej o pieniądze…do diabła z wami faceci niedojrzali, którzy na starość sami zostaniecie, bo powinniście!!!!

    1

    3
    Odpowiedz
    1. Czochraj bobra. I zapłać kurwa sama za swoją kawę.

      0

      0
      Odpowiedz
  11. O co tu chodzi? Jakie masz niby te pasozyty? Wtf

    0

    0
    Odpowiedz
  12. Wal chuja incelu

    2

    0
    Odpowiedz
  13. Po śmierci obu starych weź akty zgonu i idz natychmiast do notarusza zrzec sie spadku ,masz 6 miesiecy na to,zaplacisz kolo 1000zl i masz spkój do konca życia, ale bardzo ważne byś miał przepisane mieszkanie na siebie100, za życia starych, bo bank i tak je kiedys zajebie za dlugi starych, a tak uvchronisz siebie

    2

    0
    Odpowiedz
  14. Tu Arktos, władca lodowego imperium, zwanego Lodolandią. Ja znam idiotę 0/10 – to Tabaluga, ten głupi zielony smok. Większego debila niż on to nie znam. No może jeszcze Hamsin, ale nikt więcej.
    Chwała Lodolandii 😀

    0

    1
    Odpowiedz
  15. Ale zjeb, ja pierdolę. Dupe w troki i do roboty, gnoju. Na kierownicze stanowisko czekasz, patałachu? Dziecko to, dziecko tamto, pasożyty, ja pierdolę jebnij się w ten depresyjny łeb. A na komputerze to tylko walisz do pornosów, sąsiedzi wiedzą, wszyscy w okolicy, po co pytać…

    1

    3
    Odpowiedz
  16. Uczciwie Ci powiem jako gosc, ktory wzial zycie we wlasne rece i bardzo mu sie to oplacilo – nie badz cipa, tylko ogarnij sie, idz do roboty, odpowiadaj sam za siebie, zacznij robic kariere i wszystko bedzie ok.

    2

    2
    Odpowiedz
  17. Dzieciństwo zawsze przekłada się na nasze dorosłe życie. A za dzieciństwo odpowiedzialni są nasi rodzice, bo to oni nas uczą, kierunkują i wpajają nam wartości.
    Obserwując ten pojebany świat dochodzę do wniosku że wielu ludzi nie powinno mieć dzieci.
    I to z różnych przyczyn.
    Bo przez ich błędy potem my jako już osoby dorosłe cierpimy.

    4

    0
    Odpowiedz
  18. Wiesz co to zwięzłość, tumanie?!

    0

    0
    Odpowiedz
  19. kłamiesz kurwo

    1

    0
    Odpowiedz
  20. ssiesz pałe

    0

    0
    Odpowiedz
  21. „Dlatego macie mi współczuć” Może grzeczniej, a poza tym nie znam cie.

    3

    0
    Odpowiedz
  22. Wal konia, pij whiskey i ruchaj, kradnij krokodyle, szczaj do zlewu w pracy w pomieszczeniu socjalnym, wkładaj zapałki kolegom z pracy w szafki z ubraniami i podpierdalaj im papierosy, mleko z lodówki i kawę. I nie zapominaj o cukrze. Jak postawią jakieś jogurty czy serki to też bierz. Napoje, cukierki. Ale sam nic nie noś do roboty. Niech cię dokarmiają. Ja tak robię, i stać mnie na wszystko. Mnie stać na wszystko. Ty…, wal konia. Widzę, że tak robita, bo gdzie kobita? Elo stuleje, ja se whiskey chleje, później wchodzę w kobite, jak już jest wypite. Co? Mi zazdrościta, bo konia walita? Nie stać was na whiskey, zbieraj w lesie syski.

    0

    0
    Odpowiedz