Ochłapy a nie zarobki

Witam. Jestem młodą, 23 letnią dziewczyną ale ta chujnia dotyczyć też może, co gorsza, facetów. Od pół roku mieszkam w Warszawie – żeby wyrwać się ze swojej 30 tysięcznej miejscowości, żeby nagle dostać olśnienia i zmienić swoje życie o 180 stopni, bo niby zarobki lepsze i ogólnie obiecanki cacanki, złote góry ku*wa. Licencjat skończony z NIBY przyszłościowego kierunku, magisterkę robię z czegoś zupełnie innego bo NIBY zapotrzebowanie na rynku na takich specjalistów jest i….i CHUJ. To wszystko to pic na wodę, takich ofert nie ma a jeśli są to zapraszają na marne stażyki za 1000 netto miesięcznie. Podziękuję bo nie wiem ile byłabym w stanie wyżywić się powietrzem. Mam doświadczenie ale oczekiwania w większości ofertach pracy to absurd. Zarobki? 2500 na rękę to jest max. Mało, niemało… 850 miesięcznie za pokój, komunikacja miejska, bilety pociągowe żeby odwiedzić rodzinę i przyjaciół, żarcie, ciuchy, rozrywka, hobby, spłata raty za telefon, a gdzie coś odłożyć? I tak żyje kur*wa oszczędnie, że aż sama jestem na siebie czasami zła, że moje życie wygląda jak je*ana wegetacja. Ciągle trzeba sobie coś odmówić. Patrzę na tych ludzi poubieranych w 2 moje wypłaty, jeżdżących autami w których stać mnie co najwyżej na wycieraczki i śmigających po złotych tarasach o godzinie 13:00 gdzie normalny człowiek zapierdala w robocie. JAK się pytam? Chciałam przejść na swoje ale praca od 9-17 gdzie w domu jestem o 18:00, zabiera mi możliwości. Chyba wracam do swojej mieściny, kilka miesięcy się pomęczę, wyżre lodówkę rodzicom, pokradnę prąd ale może odłożę sensowną sume pieniędzy i coś w końcu ruszy do przodu. Zawsze można wrócić do warszafki…bo kto biednemu zabroni bogato żyć.

89
10

Komentarze do "Ochłapy a nie zarobki"

  1. tego Ci trzeba:
  2. Trzeba było myśleć wcześniej.

    0

    2
    Odpowiedz
  3. JAK ? To ja Ci kochana powiem jak. Otóż sprawa jest prosta – samej to najwyżej się możesz dorobić garba. Jeśli masz dzianych starych, nie musisz zapierdalac. Tak jak moja koleżanka. Cieszy się jakiej to ona nie ma wspaniałej pracy, mieszkania, auta, wakacji i generalnie całego życia. Tylko, że wszystko, WSZYSTKO co mają ze swoim mężem – grochową pizdą- zawdzięczają jego i jej rodzicom. Do niczego nie doszli w życiu swoją pracą, wszystko otrzymali za darmo. Ot, smutna prawda.

    4

    1
    Odpowiedz
  4. „I tak żyje kur*wa oszczędnie, że aż sama jestem na siebie czasami zła, że moje życie wygląda jak je*ana wegetacja. Ciągle trzeba sobie coś odmówić. Patrzę na tych ludzi poubieranych w 2 moje wypłaty, jeżdżących autami w których stać mnie co najwyżej na wycieraczki i śmigających po złotych tarasach o godzinie 13:00 gdzie normalny człowiek zapierdala w robocie. JAK się pytam?”

    Bo widzisz, patałachu płci przeciwnej (oczywiście, jak wszyscy, klęczysz czytając ten post), jest to tak: ty pracujesz, a oni ZARABIAJĄ.

    I dopóki nie zrozumiesz na czym polega różnica, to będziesz się dziwić, jak to, co Pan twój, Mesio, zacytował powyżej, się dzieje… /Mesio

    PS. Ale, kurna, upały, nie, patałachy? 🙂 Fajnie jest – jak to praktykujemy z Byczywąsem – siedzieć sobie w klimatyzowanym biurze, popijać napoje chłodzące i przez okna patrzeć na roboli i wyrobnice uganiające się, na taśmach naszego Łódzkiego Wydziału Fabrycznego ze zdublowaną mocą, nie jak w ukropie, a dosłownie w ukropie… A potem wsiąść do klimatyzowanego mesia (W212) i, mijając popierdzielających z wywieszonymi ozorami na brodach w ten upał na rowerkach roboli, pomknąć do równie klimatyzowanej willi za 2 bańki, na lody… w wykonaniu którejś z pięknych dziewoji, która wcześniej wygra o to walkę w kisielu.

    6

    3
    Odpowiedz
  5. Widzisz zdradzę ci sekret, a może raczej prawdę, którą nasz naród podświadomie wypiera. Polska to kolonia tak jak Indie i jesteśmy w pewnym sensie europejskimi chinami. Polacy to tacy biali murzyni, jesteśmy po prostu tanią siłą roboczą dla Niemców, Amerykanów, Anglików i chuj wie kogo jeszcze. Ten stan rzeczy się nie zmieni bo nasz rząd wynajmuje nas zagranicznym krajom jako tanich roboli za gruby hajs (nie ważne czy to PIS, PO czy chuj wie co), dlatego w Polsce zawsze będzie taka bieda i zarobki na poziomie 3000 PLN

    4

    0
    Odpowiedz
  6. Przeczytałem tylko tytuł i od razu dałem łapkę w górę, bo wiadomo, że w Polsce każdy uczciwy człowiek bez pleców lub zdolności nadprzyrodzonych gówno zarabia i nawet nie muszę czytać dalej. Pewnie wpis kolejnego biednego Polaka, który jedyne czemu jest winien to temu, że urodził się w Polsce.

    4

    1
    Odpowiedz
  7. Ale co Ty mi tu wymyslasz ? Jesli jestes ladna nie powinnas miec takich problemow, mozesz sie puszczac na roksie albo znalezc sponsora na instagramie, w czym masz problem ? Staly sponsoring, te 7-8k spokojnie wyciagniesz, na roksie wiecej ale to Cie przebolcuje duza ilosc typow wiec chyba lepiej juz ta pierwsza opcja. Innych opcji nie posiadasz, no chyba ze jestes brzydka wtedy dwie pierwsze nie wchodza w gre. Wtedy tylko 0,7l

    7

    2
    Odpowiedz
  8. Jeśli jesteś dziewczyną i skończyłaś studia to na pewno zbyt trudne one nie były.

    2

    3
    Odpowiedz
  9. Praca od 9do 17 zabiera ci możliwości hahahhaha , to co aż tak cieżko ci cokolwiek robić przez te tylko 8h i wrócić do domu i wykrzesać coś z siebie? jesteś leniwą osobą ,która nie musiała za dużo pracować. Masz pretensje o 8h pracy, w fajnych porach dnia masz wolne i nie robisz nic po za tym ? Czego oczekujesz kurde? Brak samozapracia do niczego nie prowadzi po za kasą składową czy mc Donaldem. Pomyśl, weź sie chociazby za figurkę i do roboty. Nic samo dziewczyno nie przyjdzie.

    1

    7
    Odpowiedz
  10. Jesteś ofiarą obiegowej i niestety klamliwej legendy, że w Warszawie z wykształceniem się więcej zarabia, niż bez. I że w ogóle się dużo zarabia. Może i więcej, ale za to koszta są wyższe. A wynajem mieszkania to masakra. Nie, tu nie ma lepiej. Jedz szukać tych kokosów gdzie indziej.

    5

    0
    Odpowiedz
  11. Jebać warszaFkę.

    2

    4
    Odpowiedz
  12. w złotych to akurat połowa ludzi o 13 to pracownicy z biur obok

    4

    0
    Odpowiedz
  13. Warszafka to syf, przeplacona i przereklamowana. Wyjedź sobie za granicę, ja wyjechałem, zyje bez porównania lepiej niż w Polsce

    2

    5
    Odpowiedz
  14. A co ty właściwie umiesz robić?

    3

    1
    Odpowiedz
  15. Kobiety od tysięcy lat podnoszą swój status społeczny jednym prostym trikiem… Wychodzą za mąż! Na co czekasz?!

    4

    3
    Odpowiedz
  16. Droga autorko proszę odpisz bo jedziemy na tym samym wózku prawie… Zapraszam do dyskusji a kto wie może i spotkania: czlowiekcien@onet.pl
    Pozdrawiam

    0

    3
    Odpowiedz
  17. Warszawa to miejsce dla najsilniejszych nie zawsze w pozytywnym tego słowa znaczeniu, zwyczajni ludzie stąd uciekają nawet jak się tu urodzili. Nie dziw się że chcesz wracać do siebie, przynajmniej masz gdzie wracać. Kup kozę, zbuduj skansen, zrób ogródek, pasać kozy to nie wstyd, jest mleko, jest mięso, wstyd to gnać za szmalem tak samo jak ci „najsilniejsi” i nic z tego nie mieć jak „najsłabsi”.

    5

    0
    Odpowiedz
  18. Po czym poznać słoika? Bo nie wie, jak się nazywa stolica tego kraju, jego miejscem tymczasowego zamieszkania jakiś Wołomin czy inny Pruszków, a miejscem pracy jakaś „warszafka”. Tylko ze nikt go w tej „warszafce” nie chce, bo jedzie tam, żeby wziąć udział w wyścigu szczurów, tylko że nie został od razu manago z 10 koła pensji, więc marudzi. Nie zna nawet miasta, którego nie lubi, tylko tam pracuje, a w weekend jedzie do domu na wioskę po wałówę. Spotkasz na ulicy, zapytasz. jak dojść na Kazdainnaulicenizmarszalkowska to jak ta niemota ani be ani me. A jedz sobie stąd do Niemuec czy gdzie indziej, wiadomo, że w Polsce uczciwą pracą się nie dorobisz.

    4

    2
    Odpowiedz
  19. Tylko się nie posikaj z tego samozachwytu, kajdaniaro. Tyle zarabiasz, na ile zasłużyłaś

    1

    3
    Odpowiedz
  20. Widać dziuro, że nie masz pasji i zainteresowań.

    2

    1
    Odpowiedz
  21. Ten komentarz – rada dla młodych kobiet

    0

    0
    Odpowiedz
  22. Weź głęboki oddech. Czujesz ten smród? tak, to Polska.

    3

    0
    Odpowiedz