Wszystko z czym mam styczność w internecie jest dziś chujowe.
Za dzieciaka pamiętam że internet był po prostu lepszym miejscem. To nie nostalgia starzejącego się człowieka wspominającego młodość. Internet był po prostu dużo fajniejszym miejscem kiedy był zdominowany przez „dzieci neostrady” (kto jeszcze pamięta taki termin?).
Teraz wszystko czego używa więcej jak 1000 osób jest zagospodarowane przez giga korpo, albo przez wywiad różnych państw. Polacy psioczą na CIA i amerykanów, ale nawet nie zdają sobie sprawy z tego jak intensywny psyops przeprowadzają na nas chińscy komuniści i ruskie FSB.
Wchodze se na stronę z memami typu kwejk, albo 9gag i tam centralnie jest linia chińskiej partii komunistycznej. Nieśmieszne żarty z tezą, której nie da się zdebunkować bo po pierwsze trzeba by komuś napisać kilkaset stron, w których tłumaczy mu się jak działa świat, a na koniec i tak nie da się dostarczyć rozstrzygającego dowodu niewinności. Dlatego w sądach trzeba komuś udowodnić winę, a nie odwrotnie. Ale jak zapytasz takiego mądrola co nasłuchał się Brauna i naoglądał rolek z tiktoka, to on Ci ich nie poda, tylko wyrzuci z siebie jeszcze więcej tez, które nie wiadomo skąd mu się wzięły, ale wiadomo zawsze jedno – zachód zły, Ukraina zła, unia zła, NATO złe. A w Chinach i Rosji porządek, metro, duże budynki, światełka i najważniejsze: nie ma praw dla pedałów i jest kara śmierci (czyli państwo idealne).
Człowiek chce się zrelaksować. Odpala sobie jakiś film, a tam Zendaya i Pedro Pascal w jakiejś gównoprodukcji, w której silna niezależna musi ratować świat przed problemami wygenerowanymi przez zły biały patriarchat (po drodze przeszkadza jej mąż jełop co chciał pomóc, ale jest za głupi i nie był jeszcze na terapii, więc nie radzi sobie z emocjami).
Pograłbym sobie w jakieś giętki, ale teraz nawet jak zapłacisz za grę to musisz fopłacać w trakcie. Do tego musisz instalować jakiś malware, który nazywają antyczitem.
To co się porobiło z Windowsem to już, w ogóle jakaś masakra. Przesiadłem się z tego powodu na Linuxa i oczywiście tam też chujnia – ale muszę powiedzieć że po pierwszym tygodniu wkurwu i planach wrócenia do Windowsa zaczynam doceniać ten system. Przynajmniej jedno światełko w ciemności.
Tylko że nawet jak ten Linux działa mi idealnie to dalej muszę jakoś wchodzić w interakcję ze światem. Facebook, insta i stronki z memami nadal są pełne polityki i „dowcipów” pompujących komuszą narrację, dalej na YT spada się z rowerka za słowo pedał i nadal cały czas, ktoś próbuje mi coś sprzedać.
Wszystko jest chujowe, nie tylko chujnia
2026-05-31 11:561
1

Nie chcę mi się komentować wszystkiego, ale jeśli oczekujesz jakiegokolwiek poziomu od pejsbuka czy „stronek z memami”, to chyba Cię popierdoliło. Na pejsa jeden wrzuci relację, że zdobył jakiś szczyt w wysokich górach, a drugi, że opierdolił tort. Jak myślisz, czego będzie więcej? No i zdziwienie, że Braun udziela się w sieci. A gdzie ma się udzielać? W mediach, które w większości są opanowane przez obecną władzę? Napisze, że w Pekinie jest czysto, a później ktoś inny napisze, że brudno i można sobie wypracować jakiś pogląd na ten temat. Albo jechać tam, wysiąść z metra, zamknąć oczy i przejść się kawałek. Jeśli otworzysz oczy i zobaczysz, że jakaś młoda Chinka robi Ci laskę, to możesz przyznać Braunowi rację. A jeśli wypierdolisz się na psim gównie, to masz dwa wyjścia. Napisać, że jest głupim chujem albo nie łazić z zamkniętymi oczami po nieznanym terenie, tumanie pierdolony.
Zdobył szczyt, ta, podleciał helikopterem.
To możliwe 😉
Linux, Linux.
Jeśli distro ja polecić mogę Debiana (lub bazujący na nim), zamiast Ubuntu a jeśli wybrałeś środowisko KDE lub GNOME to może Fedorę lub OpenSUSE Leap, bo Debian za szybko się starzeje dla tych środowisk i może to przeszkadzać.
Paczki można pobierać ze stron.
To też nie dla wszystkich, dla kogoś lepsza może być inna.
(Do powyższej, a już na pewno wcześniej wypowiedzi):
Jak chcesz stabilności to możesz używać oldstable.
Chyba trudno narzekać na wersje pakietów i środowisk graficznych w Fedorze oldstable.
Ja tak mam i piszę (lub pisałem) żarty na chujni
Nie ma komu ich opowiadać.
Smutno tu i trochę szkoda żeby było jeszcze smutniej
Była w moim mieście silna burza, rok lub dwa lata temu, drzew pare połamało, chmurki pięknie sunęły po niebie… Mogłem to nagrać, wiedziałem, że się zbliża, ale, że nie mam ruchania to jej nie nagrałem.
Specjalnie.
A byłoby to jedyne wideo z mojej miejscowości.
No więc to i wasza strata.