Pimpek był niewielkim pieskiem lecz zawsze marzył by zostać potężnym i groźnym dobermanem albo rottweilerem.
Pewnego, wiosennego poranka zbudził go cichy i delikatny pisk, ledwie słyszalny ale wyraźnie dobiegający od strony prawego ucha.
Pimpek nastawił więc prawe ucho i nagle usłyszał takie słowa: Jestem pieskową wróżką, wypowiedz jedno życzenie…
Niewiele myśląc, odpowiedział że chce być wielkim i groźnym psem aby inne zwierzęta oraz ludzie bali się go i czuli respekt.
Wróżka zamyśliła się na chwilę, machnęła wesoło malutką różdżką zakończoną błyszczącą gwiazdką i rzekła:
Byłeś Pimpku malutkim, strachliwym i delikatnym pieskiem i taki kurwa zdechniesz bo ja nie jestem genetykiem ani cudotwórcą a ty, stary zapchlony kundlu jesteś nieźle pojebany że we wróżki wierzysz.
Marzenia małego Pimpka
2026-06-05 22:150
3

A słyszałes jak Polak, Ukrainiec i Arab znaleźli złotą rybkę na plaży w Sopocie? Klasyczna akcja, rybka zaproponowała, że spełni po jednym największym marzeniu dla każdego z nich jeśli wpuszczą ją z powrotem do wody, zgodzili się:
Ukraińcu, czego sobie życzysz? Chciałbym, żeby wreszcie w moim kraju nastał pokój, i żebyśmy mogli wszyscy wrócić do siebie do kraju z Polski. Okej, odpowiedziała rybka.
Arabie, czego sobie życzysz? Chciałbym, żeby nie było u nas tylu konfliktów, agresji, zabijania, i żebyśmy mieli taką pomoc od państwa jak w Europie, żeby móc tam spokojnie wrócić. Okrej, odpowiedziała rybka.
Polaku, a Ty, czego sobie życzysz? Rybiciu, chcesz powiedzieć, że wszystkie Araby i Ukraińcy stąd wyjadą? No tak, odpowiedziała rybcia.
W takim razie daj mi zimne Tyskie.
Wyobraziłem sobie, że mieszkasz z kimś pokroju żony Waldemara Kiepskiego
i stąd ten żart.