Ludzie nie rozróżniają oceny produktu od oceny sprzedawcy.
Gdy towar do nich z jakichś powodów nie dotrze lub otrzymają go z opóźnieniem albo opakowanie będzie zmasakrowane to wyrzucają swoje frustracje w miejscu na ocenę produktu a nie sprzedawcy.
Tak samo zastanawiają mnie oceny typu: „Nie polecam” i cyk, jedna gwiazdka.
Skąd potencjalny nabywca ma wiedzieć, co kryje się za tajemniczym terminem „Nie polecam”
Czy tak trudno jest napisać kilka słów opinii by nadać jakąś wartość swojej wypowiedzi?
Jak widać, dla niektórych to jest wysiłek intelektualny, przekraczający ich zdolności umysłowe.
Odnoszę wrażenie że takie zachowanie to rodzaj rozrywki a autorzy takich „opinii” w dupie mają że przez to psują rynek, szkodzą producentom i sprzedawcom oraz zafałszowują statystyki.
Jeśli jakiś produkt ci nie odpowiada to napisz dlaczego, uzasadnij to.
Napisanie „Nie polecam” ma zerową wartość informacyjną, jest bełkotem bez znaczenia.
Ja nie wiem, czy na prawdę ludzie są aż tak ograniczeni że nie potrafią znaleźć różnicy między producentem a sprzedawcą ?
Co producent na przykład butów jest winny że jakiś sprzedawca nie wywiązał się z umowy albo kurier pogniótł paczkę ?
Takie osoby, szukając czegoś na Allegro też przecież korzystają z opinii i chcą by były one miarodajne, prawda?
Opinie o produktach są jak publiczna ubikacja – pozostaw je takie, jak sam chciałbyś je zastać.
Oceny na Allegro
2026-06-30 18:180
0
