Moje życie, moje finanse, moje… ssanko.

Siemano, muszę to w końcu z siebie wyrzucić. Tutaj przynajmniej nikt mnie nie zna, a psychika już powoli siada.

Jestem absolutnie, bezpowrotnie uzależniony od ssanka. Uwielbiam to. Dzień bez porządnego ssania to dzień stracony. Wciągnęło mnie to tak bardzo, że wydałem na ten proceder absolutnie wszystkie swoje oszczędności. Zawsze znajdzie się jakaś lodziara, która za dżinsy zrobi co trzeba, więc kasa szła strumieniami. Niby konta wyczyszczone do zera, ale wiecie co… w tej obecnej, absurdalnej gospodarce i tak nie wiem, na co miałbym kurwa oszczędzać.

Na wkład własny na kurnik inwestycyjny 25 metrów kwadratowych, który spłacałbym do emerytury? Na wakacje w Mielnie za cenę nerki? Proszę was. Inflacja żre wszystko, pieniądz traci wartość z dnia na dzień, a to, co zainwestowałem w ssanko, zostaje ze mną na zawsze.

Dobra, może i trochę się wstydzę, jak patrzę na stan konta i muszę pod koniec miesiąca kombinować, czy kupić solone paluszki, czy parówki z przeceny. Może i znajomi pukają się w czoło. Ale co przeżyłem, to moje! Tych wspomnień, tych emocji i tego błogostanu mi żadna inflacja ani podatek Belki nie zabierze.

Dlatego zaprawdę powiadam wam: warto było? Warto. Kto ma wiedzieć, ten wie. Pozdro dla wszystkich, którzy też wolą żyć chwilą, zamiast odkładać papierki, które są chuja warte i za chwilę będą służyć za papier toaletowy.

2
1

Komentarze do "Moje życie, moje finanse, moje… ssanko."

  1. chujowiczu! zarabiaj z kluu.pl, bez działalności gospodarczej, konto automatycznie weryfikowane
  2. Trzeba przyznać, że tekst pisany przez AI czyta się całkiem znośnie.

    0

    0
    Odpowiedz
  3. Paluszki? Tylko i wyłącznie parówki! Przynajmniej raz to Ty ssiesz, a nie ktoś tobie

    0

    0
    Odpowiedz
  4. Te twoje zmyślone historie sam chyba wysysasz z murzyńskich pał przychlaście pierdolony

    0

    0
    Odpowiedz
50 poprzednich wpisów: Kocham czarne ciuchy | Życie to jedno wielkie gówno w którym pomoc działa tylko w jedną stronę | Jak Pan ocenia dzisiejszą wizytę? | Dom zamkniety | szczujnia | chce umrzeć | Nie mam co robić z torbami po zakupach. | Jestem dresomanem | Wierzenie komuś zależne TYLKO OD: wyglądu i zamożności (stanu posiadania mienia): statusu społecznego. | Ludzie rozmawiający na głośnomówiącym w miejscach publicznych, zamkniętych | Jak można przez cały dzień nie przeczytać żadnego fragmentu książki, żadnego artykułu? Przyznam, że nie wiem | Oceny na Allegro | Kurwa co z tym upałem | Zioło | Pogotowie alkoholowe nad wodą | Rachunek za życie, czyli jak los wyruchał naszych pradziadków | Debilizm picia, w sumie nie jeden. Mała przestroga dla młodych, na szczęście nie po szkodzie (choć niezupełnie) | Wszędzie widzę negatywy | To ja, Wasz ulubiony Autor | Przestałem pić | Pieprzeni krytycy filmowi | Jeszcze coś dla niektórych | W tym roku nie mam czasu się niestresować | Gotowanie w nocy | Jebani inwestorzy | Ghosting | Rodzice sie nie udzielaja | Kable i wtyki kupowane w internecie | Influencer - Menel | Sentinel Północny - miejsce na świecie do którego cywilizacja na szczęście nie dotarła | Cały świat i jego problemy | Widocznie uznałem, że ten temat jest potrzebny. Pare dodatkowych prawd i gównoprawd | Kurwa co z tym deszczem | Marze o miseczce A | Podpaski i grzyby | Jak zarobić milion zł? Jak stać się łatwo i szybko milionerem w Polsce? | Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle) - kontynuacja / przerażająca prawda | Jestem gruby, brzydki, ubogi (także na umyśle), | Nie mam co robić w weekendy już od 10 lat | Wrogi pies | Janusz Chrystus cz. 2 | Moja fobia | Co to za głupota żeby sprowadzać imigrantów? | Prawdziwie polski rząd | Kastracja społeczna | zmiany, kurwa zmiany! | Zakupy na OLX | Marzenia małego Pimpka | Mam już, kurwa, dość.