Nie chcę żyć. Żyje tylko dlatego by nie wyrządzić cierpienia bliskim. Tak naprawdę nigdy nie byłem szczęśliwy od czasów szkolnych gdzie byłem wyśmiewany i prześladowany. Nie miałem żadnych znajomych,a o przyjacielach to już w ogóle mowy nie było. Ciągle sam. Po co takie życie. Jeszcze jak komuś się zacznę żalić to umniejszają jakby to wszystko o czym mówię i chcą mnie przekonać,że życie nie jest takie złe. Ale dla mnie właśnie to jest nieustanny koszmar. Męczę się z każdym dniem. Nikt i nic nie jest mi w stanie pomóc Psychologowie tylko doili mnie z kasy. A najgorsze rady od ludzi to znajdź dziewczynę albo wyjdź gdzieś… lub do ludzi. Zadna dziewczyna mnie nie chcę,a ludzie mnie niee lubią i ze wzajemnością bo przez to co mi zrobili to mam tak silnę lęki,że sobie nie wyobrażacie. Tak bardzo chciałbym po prostu się nie obudzić.
Moje życie.
2026-07-12 01:014
3

TO MOJE ŻYCIE.
Tylko jeszcze gorsze ja mam !!!
~Ja.
Ano bo wszyskto to dlatego, że nie ma człowiek kasy lub/i wyglądu.
Ma człowiek kasę lub/i wygląd to ma człowiek święty spokój i dziewczynę.
Ja aż do 33 roku życia nie zdawałem sobie z tego sprawy, bo nikt mi nigdy tego nie powiedział.
~Ja.
Weź przygłupie jebany, zamknij głupi ryj i spierdalaj stąd ze swoimi „mądrościami”. Od kilku lat cymbał pisze w kółko to samo. „Jestem biedny i nie mam przyjaciół”. Nawet, gdybyś miał kasę idioto, to jedynym Twoim towarzystwem byłyby dziwki i menele, którym kupowałbyś piwo.
Jesteś po prostu zjebanym łbem, który wszędzie musi wcisnąć swoje trzy grosze i ciągle powtarza to samo. Nie masz kasy i przyjaciół, bo wszystkim od lat wciskasz te same bzdury. Ludzie mają swoje życie i problemy, a ten w kółko, że jest biedny i nikt się do niego nie odzywa. Nawet psa nie masz, bo pierwszy lepszy, który usłyszał Twoje „mądrości” spierdolił jak najdalej nie odwracając się za siebie. To było zbyt wiele nawet dla zwierzęcia.
Biorąc pod uwagę poziom zadowolenia większości moich znajomych ze swojego życia zawodowego, warunków mieszkalnych, żony, czasu wolnego i zdrowia to myślę, że towarzystwo jedynie dziwek i bezdomnych nie byłoby wcale dużo gorsze. Idąc więc dzisiaj na dziwki dam po drodze 4 zł menelowi, który poprosi mnie o 2 zł. Dostanę od niego wtedy szczerszy uśmiech niż od ziomeczka ze szkoły średniej, który nie mógł znowu iść ostatnio na bilard bo „ten no, wiesz, no, wiesz jak jest, coś tam mu wypadło, wiesz ocb…” 😉
„wszędzie musi wcisnąć swoje trzy grosze”
Ten jebany przygłup to klasyczny atencjusz. Przy tym nieźle spierdolony, najpierw bredzi „nie chce mi sie z wami pisać” po czym wysrywa bzdury co dwie minuty seriami.
„wszędzie musi wcisnąć” agrrrrrrr Beatka :*
Jak się nie ma po co żyć, to się żyje na złość innym. 😉
100% Byku. Ja zawsze mówię, że powstałem, żeby wkurwiać, a wkurwianie powstało ze względu na moje narodziny. Ostatnio sobie siedzę w pierwszej ławce w prawie 700 letnim, zdobionym, pozłacanym od środka kościele, czuję, że zbiera mi się potężny bąk w wyniku rumsztyku zjedzonego przed dwoma godzinami. Czekam wtedy jeszcze chwilę aż jego skala okaże się ponadnormatywna i wreszcie nadchodzi ten moment i jadę z pełną mocą prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuk. Skręcam chwilę po nim głowę w lewą stronę i mówię trochę głośniejszym szeptem „…no wie Pani co? Jesteśmy w miejscu świętym, mogłaby Pani wytrzymać jeszcze chociaż minutkę do wyjścia…”. W odpowiedzi słyszę tylko coś w stylu „nie-nie-no-no-psze-ni-nie-no”. Możliwe, że w tym samym momencie puszczała cichacza, ale ze względu na wiek mógł okazać się nie do opanowania. Nie zamierzam na tym kończyć, a to dopiero początek moich działań. Zapraszam współpracy bo wiem, że jestem w odpowiednim miejscu, a od września po obowiązkowym założeniu konta będę mógł wysyłać oferty bezpośrednio do członków.
Z wyrazami szacunku, prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrruuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuk
Życie to ciągła walka i jeśli walczysz to żyjesz, nie walczysz po prostu przegrywasz. Strach jest okropny, ale jego trzeba po prostu zabić. ZABIJ STRACH! Obdarz lęk najwyższym stopniem nienawiści. To strach ma się ciebie bać. Ma srać w gacie na myśl o twoim gniewie. Skarz go na tortury tak okrutne, żeby bał się podnieść palec. Jak tylko zacznie cię dusić – rozszarp skurwysyna na kawałki. Rozjedź go walcem. Spal w ognisku.
Jeśli sam strach będzie się ciebie bał, to czego ty miałbyś się bać?
Niektóre moje dzieła (niech już je tak nazwę) nie nadają się do publikacji.
Czy to dobrze czy źle to nie wiem.
Może dla was lepiej.
Dla mnie szkoda, twórczość to twórczość.
Gdyby tylko można było zamieścić na końcu informacje „to jest żart, nie należy tego brać na poważnie” to by było już spoko.
Nie ufam temu państwu.
Taka wolność słowa, że żeby się wygłupić to trzeba aż być anonimowym.
Najlepiej.
Bo po takie pierdy szkoda by było dociekać „kto to”, lecz gdy wszystko podane jak na tacy to wtedy jest problem.
I właśnie dlatego internet jest takim zajebistym miejscem, że da się odwalić coś czego „dociekanie” dla normalnego państwa nie jest opłacalne.
Tldr: pierdolenie jakiegoś biedaka nieudacznika.