
Będzie wojna, nie miejcie złudzeń. Pytanie brzmi: po co Polsce te wszystkie miliardowe pożyczki, jak choćby z programów typu SAFE czy FMF? To, że przy okazji ktoś się nieźle dorobi na rządowych kontraktach, to jedno – klasyczne korupcja-maxxing i bezwstydne kumoterstwo. Ale spójrzmy prawdzie w oczy: ten cały sprzęt pancerny i rakietowy nie będzie przecież bezczynnie stał w bazach i łapał rdzy. Ktoś w końcu uzna, że trzeba go wykorzystać.
Rozejrzyjcie się, co dzieje się na świecie, bo kropki łączą się same:
Wielka Brytania: Masowe bezrobocie wśród młodych, gospodarka leży, a premier zbankrutowanego kraju bez żenady rzuca hasło: „Nie macie pracy? Idźcie do wojska”.
Niemcy: Państwo powoli zamyka klatkę. Jeśli jesteś młody, to bez zgody ministerstwa obrony (czy raczej: wojny) wkrótce nie opuścisz kraju.
Rumunia i flanka wschodnia: Co chwilę spada tam jakiś rosyjski dron, a NATO odpala swoją stałą mantrę, że „będzie chronić każdego centymetra ziemi sojuszników”. To klasyczne urabianie opinii publicznej.
USA i bańka AI: W Stanach pompuje się gigantyczną bańkę sztucznej inteligencji, podczas gdy chińskie modele już teraz bywają lepsze i są o 85% tańsze. Ta bańka zaraz pęknie z hukiem. Wywoła to kryzys, który rozleje się na całą globalną gospodarkę. Amerykańskich długów nie da się spłacić – trzeba będzie je dewaluować.
Jedynym ratunkiem dla USA byłoby stworzenie prawdziwego AGI i całkowite zautomatyzowanie pracy. Wtedy przetrwają, bo to rynek wyceniany na kosmiczne 55 bilionów dolarów. Tyle że obecne AI to żaden myślący byt, a jedynie zaawansowany algorytm prawdopodobieństwa – mokry sen technokratów, w którym nie ma ani grama prawdziwej inteligencji.
Globalny reset jest nieunikniony. Matematyka nie kłamie, długi rosną, zasoby się kurczą, a ludzi na planecie jest po prostu za dużo. Wniosek nasuwa się sam: czeka nas wielka wojna.

Pomijasz bardzo ważny aspekt – UK, Niemcy, Francja i tak dalej są już udupione na maksa przez obcych etnicznie i rasowo przybyszów. Wojna to tylko kolejna faza likwidacji białego człowieka.
Jak myślisz, dlaczego sprowadzano praktycznie tylko młodych mężczyzn?
Białych poślemy na wojnę, żeby wyzdychali napierdalając się z chińczykiem za żydowskie interesy, a murzynów poślemy do ruchania białych kobiet. Wymazanie białych genów z tej planety to już nawet nie jest kwestia dziesięcioleci jak przy założeniach pokojowego upadku, tylko raczej maksymalnie 10 lat. Szybko sobie z nami poradzą. W zasadzie to i bez tej wojny i tak już sobie z nami poradzili. Nie ma już żadnej nadziei na normalne, spokojne życie i szczęśliwą przyszłość. Dorośli w wieku 25-50 lat nie mają ochoty robić porządku ze swoimi zarządcami, a młodzi są już tak zmanipulowani, że ich największym lękiem jest bycie nazwanym rasistą i tak, w Polsce też już tak to wygląda.
Jedyna nadzieja w tym, że pierdolnie jakiś wyjątkowo potężny rozbłysk słoneczny i popali całą technologię. Skończy się kręcenie korbą we łbach przez internet, tiktok i wiadomości telewizyjne.
(Admin): I wlasnie dla takich komentarzy prowadze ten portal – dziekuje za inteligentna rozmowe.
„I wlasnie dla takich komentarzy prowadze ten portal – dziekuje za inteligentna rozmowe. ”
To nie jest inteligentna rozmowa, tylko rozmowa paru dekli o poziomie pojmowania szympansa, który myśli, że jak się przeczołgał przez podstawówkę i w „łykend” pomajaczył przy flaszce ze szwagrem o „wielkiey polytyce”, oglądając jakieś gówno w TV i pornosa przed snem, żeby było pod co zwalić, to ma jakieś o tym pojęcie, a tak naprawdę to obaj ze szwagrem są baranami.
A Admin niech spojrzy prawdzie w oczy. Nikt na tej stronce, o której zresztą nawet mało kto pamięta, a jeśli nawet, to kojarzy ją w 90% z „jajcarsko-patologicznym” kontentem, nie będzie marnował czasu na pisanie elaboratów na takie tematy, które to elaboraty, by miały sens. Bo 99% odwiedzających to czystej wody cebulactwo, a pozostałemu 1%, który ma coś w głowie i coś z sensem rzeczywiście mógłby napisać, się po prostu nie chce marnować czasu na jakąś walkę z wiatrakami w postaci edukacji (z góry skazanej na porażkę) wymienionego wyżej 99% matolstwa. Don’t kill the messenger. To nic osobistego. Taka jest prawda.
Zaś ad rem. Pan wasz, Mesio, da wam dwie rzeczy do rozkminy, udowadniające (ale musicie dobrze zwoje wysilić i faktycznie mieć coś we łbach, żeby to ogarnąć, i dokształcić się we własnym zakresie, INTERDYSCYPLINARNIE), że bredzi zarówno autor tej „chujni” jak i komentujący, pod którego komentarzem Pan wasz to właśnie raczy pisać.
1. Si vis pacem, PARA BELLUM.
2. Żadnej „redukcji ludności” NIE BĘDZIE, bo jest to przede wszystkim NIEPOTRZEBNE. Co natomiast będzie w najbliższej przyszłości (10-20 latach), to gigantyczny rozwój pod każdym względem oraz rewolucja społeczna powstała w wyniku rewolucji ekonomicznej, o jakiej niemal się nie śniło – a mianowicie: WSZYSTKO BĘDZIE ZA DARMO (Tak, tak, patałachy… ZA DARMO. Jak Panu waszemu się zechce za jakiś czas marnować czas, to wam w łasce niezmierzonej swojej napisze, „co, jak i dlaczego”.). A na dokładkę, jak dobrze pójdzie, to jeszcze w tym stuleciu człowiek może być NIEŚMIERTELNY. I to osiągnięcie też dokona dużej rewolucji społecznej.
Na drodze do tego wszystkiego staje obecnie tylko „putler” i reszta tego kacapskiego syfu tam rządzącego (ale to jest tylko kwestia czasu), bo jest po prostu pierdolnięty umysłowo i tak jak naziści – nie ma szans na wygraną tak samo, jak oni nie mieli (i to było wiadome z góry już przed 1 września 1939 – dokształcie się, barany; a długa droga w samej tylko tej kwestii przed wami), ale z powodu choroby psychicznej teoretycznie może uważać, że da radę i spróbować. Ale nie ma to NIC WSPÓLNEGO ZE ZBROJENIAMI ZACHODU (czytaj, debilu jeden z drugim: nasza (Zachodu) broń nie jest po to, żeby ktoś myślał, że jak ją już mamy, to jej użyjmy – jest ona przede wszystkim celem ODSTRASZANIA). I poza tym pierdolonym, pojebanym kacapstwem NIKT WOJNY ŻADNEJ NIE CHCE. NIGDZIE. Nawet Chińczycy i ten skurwiel z Korei Północnej też nie. I mówi wam to ktoś, kto już wtedy przewidział, czym się rządy putlera skończą, gdy obejmował on władzę, jeszcze w zeszłym wieku, gdy być może większości z was nawet w planach nie było.
Takie macie pojęcie o czymkolwiek w szeroko rozumianym temacie.
A teraz siedzieć i główkować. A przede wszystkim POWYPIERDALAĆ TELEWIZORY, odstawić wódę, używki i gówniane internetowe propagandowe brednie sponsorowane przez kacapów albo klepane przez „pożytecznych idiotów”, lub idiotów, którzy sobie znajdują takich jak wy i zarabiają na nich, produkując spiskowe brednie, i DO KSIĄŻEK, barany. Do książek pisanych przez profesjonalistów uznanych naukowo, a nie treści pisanych przez kacapsko-foliarskie towarzystwa wzajemnej adoracji, i do stron internetowych z prawdziwą wiedzą (a nie z jakimś gównem produkowanym przez propagandę i domorosłych „ekspertów”, którzy mają rozumu niewiele więcej od was), która wam książki jedynie ma UZUPEŁNIAĆ. Od wiedzy encyklopedycznej począwszy. I jak wam dobrze pójdzie, to za jakąś dekadę będziecie w stanie coś mogli bardzo ostrożnie na takie tematy powiedzieć.
Jak się Panu waszemu zachce czas marnować, to wam faktycznie parę rzeczy kiedyś napisze tytułem wyjaśnienia tematów, o których mowa. /Mesio.
PS. I nikt nie planuje „likwidacji” białego człowieka. Ludzkość się sama wymiesza (szacunkowo do około roku 3000; i tu z zastrzeżeniem: pod warunkiem, że nie będziemy nieśmiertelni, bo wtedy się nie wymiesza, ale i tak to wtedy nikomu nie będzie przeszkadzało) bez niczyjego planu i pomocy. I bardzo zresztą dobrze.
(Admin): Mesiu nie badz zazdrosny Ciebie tez lubie.
Zamknij ryj kurwo!
„z obfitości serca mówią usta”
(Admin): Kurcze nie zrozumialem twojego komentarza. Musialem sprawdzic w internecie! Ale perelka cytatu:
Cytat, o który pytasz – „z obfitości serca mówią usta” (pochodzący z Ewangelii wg św. Mateusza) – oznacza w skrócie, że człowiek w momentach silnych emocji, bezwiednie lub wprost, wyjawia to, co naprawdę kryje się w jego wnętrzu. To, jakich słów używamy, odzwierciedla nasz stan emocjonalny, kulturę osobistą, a także poziom frustracji lub agresji.
W kontekście tej konkretnej, internetowej dyskusji, autor przytoczył to przysłowie jako ironiczny, a zarazem dość celny komentarz do agresywnego i wulgarnie brzmiącego wyzwiska („Zamknij ryj…”).
Oto co autor tego cytatu miał na myśli w tym konkretnym miejscu:
Obnażenie poziomu rozmówcy: Zamiast wdawać się w pyskówkę, autor cytatu elegancko (i z wyższością) punktuje swojego przedmówcę. Pokazuje, że skoro jedyną odpowiedzią na długi wywód było rzucenie wulgaryzmem, to „obfitość serca” (czyli wnętrze) tego agresywnego użytkownika składa się wyłącznie z prymitywnego gniewu, chamstwa i braku jakichkolwiek argumentów.
Zgasić wulgarność kulturą: To klasyczny zabieg retoryczny. Odpowiedź na rynsztokowy język biblijną maksymą ma na celu pokazanie gigantycznego kontrastu intelektualnego między dyskutantami i ośmieszenie agresora bez zniżania się do jego poziomu.
Mówiąc najprościej: autor komentarza chciał powiedzieć: „Twój chamski wyskok pokazał tylko, jak bardzo jesteś prymitywny i jak puste jest twoje wnętrze, skoro nie stać cię na nic poza bluzgiem”.
Nauczylem sie czegos – dziekuje to bylo dobre cytujac Gothica 🙂
Admin zdradziles swoj wiek tym wpisem o gothicu jestes 80-90 rocznik
To znaczy, że Admin ma pomiędzy 27 a 46 lat. Jesteś detektywę, że tak celnie trafiasz?
Ja pierdole xD Po pierwszych kilku zdaniach myślałem, że to jakiś szabes goj przybył bronić swoich panów, a to zwykły debil
Dlaczego moje uczucie dumnym z moich żartów uważacie za niedojebanie mózgowe?
Bo was nic nie śmieszy, bo macie iq kartofla, hehe
Ludzie różnie sobie wyobrażają dumę z tego co się stworzyło, a nie zdobyło.
Nie będę podawał przykładów, bo chcę być uprzejmy, ale te żarty to jedynie ułamek.
Ależ dlaczego? Podaj te przykłady, pośmiejemy się.
I jeszcze coś. Zamiast teraz i wcześniej wysrywać mętne teksty, utrwal pewien nawyk: przed klepnięciem „Wyślij” dokładnie i ze zrozumieniem przeczytaj co chcesz wysłać. Nie będziesz potrzebował idiotyzmów w stylu „proszę o usunięcie…”. Przy okazji, stosując się do powyższej zasady, nie będziesz pisał trzech, czterech komentów jeden pod drugim.
Nie rzucam pereł przed świnie.
nq
Poza tym perły można spieniężyć.
Jeszcze jedna sprawa – trochę kiepsko by mi się opowiadało kawały moim znajomym skoro można je znaleźć w internecie.
Można powiedzieć, że pare chujowych żartów będzie
ale nie tyle żebyście o tym pisali albo na to narzekali.
One nie mają być śmieszne, ale np. przedstawiać problem.
Za wikipedią:
„Dowcip, żart, kawał – krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza.”
No to pisz, zarozumiała niedojdo, że będą WYSRYWY a nie żarty, skoro „nie mają być śmieszne”.
To nie będzie żadnych.
Powody już podałem, co najmniej kilka.
Jesteś głupim zarozumiałym chujkiem uważającym się za pępek świata, dlatego. Spierdalaj do piwnicy.
„A gdy spod ciężkich tanków robocza tryska krew,
w salonach hut i banków wesoły słychać śpiew,
niech żyje wojna, muzyczka marsza rżnie,
wojna, pieniążki sypią się,
wroga bij w imię Boga,
za cudzą kieszeń oddaj młode życie swe!”, Stasiek G.
Z jednej strony mam powiedzenie, że jeśli zostać udupionym to przynajmniej nie zupełnie za nic.
Z drugiej strony wyobraziłem sobie, że odbywać karę za coś co jest moralnie złe, ze świadomością „że się należy” to o wiele gorsze uczucie niż odbywanie kary za prawdę lub za niewinność.
Przynajmniej moje sumienie takie jest, inni mogą to inaczej odczuwać.
Pozostali tu tylko ci najwytrwalsi, a więc i najbardziej psychiczni, z wrogim nastawieniem.
Bywają pojebani, ale jednak tacy są bardziej przyjaźni (jak ten od żartów).
Ci pierwsi zachowują się jak osoby z uszkodzonym mózgiem, bo tacy mają skłonność do wyzywania itd.
Z racji tego, że chyba nie potrafią się inaczej zachować to raczej nie ma im co współczuć.
Człowiek ma czasem do wyboru dwie rzeczy:
Przypodobać się jakimś przygłupom w prawdziwym życiu albo przypodobać się „internetowi”.
Wg mnie dla jednych i drugich raczej nie warto.
…
Dobra, może pieprzę głupoty, ale miałem gdzieś innych może od urodzenia.
Nie żebym ich źle traktował.
Komputer i internet to najlepszy prezent jaki mogłem dostać, jaki już był.
Żaden głupi smartfonik z mikrym ekranem albo nawet tym większym, ale dalej znacząco za małym żeby jakiś filmik obejrzeć, ale taki prawdziwy: z monitorem, klawiaturą i myszą.
Pobekać, popierdzieć, nie trzeba alkoholu, bo tamten „wynalazek” to może dla kogoś podobnego do mnie, ale w czasach przedinternetowych.
Jeden z lepszych żartów jakie mogę Wam opowiedzieć to o kobiecie pracodawcy
Nie ma kobiet pracodawców (samozatrudnione manikiurzystki nie nazywam pracodawcami). Jedynie jak gościowi się kończy mały ZUS to bierze na najbliższych kilka lat JDG na żonę i dalej robi swoje. Stąd taki „wzrost przedsiębiorczości” wśród obecnych kobiet w CEIDG ;–)
Ale skoro mówisz, że będzie dobry to dawaj ten kawał bo narobiłeś smaka i trzymasz w niepewności.
Myślałem, że lepszy… więc go trochę zmodyfikowałem.
Pyta się kolega kolegi:
– A taka kobieta pracodawca to by Ci się przydała?
– Jakbym mieszkał na wsi to myślę, że jak najbardziej,
w końcu ktoś musi w polu robić, chwasty wyrywać, gnój wyrzucać, ogródek podlać
– ale przecież ty nie mieszkasz na wsi
– no właśnie. Wystarczy, że pracuję i sam sobie ugotuję, wypiorę, poodkurzam, posprzątam. To mi niepotrzebna.
„Jakbym mieszkał na wsi to myślę, że jak najbardziej, np. do gotowania” – miało tak być, ale pomyślałem sobie, że będzie za długi
„dawaj ten kawał bo narobiłeś smaka i trzymasz w niepewności”
I jak tam? Poczułeś smak boskiej ambrozji? W gratisie autor dorzuca jeszcze kilka komentarzy co miało być a co nie było, no taka historia.
Czułem chwilową euforię i nawet się uśmiechnąłem, żeby zaraz potem mi oklapnął. Właściwie to podejrzewałem, że może mi oklapnąć i tak zrobił…
Ja to myślę, że Ukraina może nas zaatakować po tym jak (jak na ich życzenie) blokujemy im wejście do Unii.
Mam takie powiedzenie „jak chcą walczyć na dwa fronty to raczej przegrają”.
Ciekawe czy zachód myślał tak samo o nas jak my obecnie o Ukrainie w momencie naszego przystępowania do „Eurokołchozu, sowietyzacji, zamordyzmu i dyskryminacji, eurokomuny i żydokomuny”, Braun
Ilu cywili (w tym kobiet i dzieci) narodowości niemieckiej, francuskiej, czy angielskiej, wymordowali żołnierze działający w imię organizacji uchodzącej za reprezentantów polskiego rządu?
Ilu Ukraińców poświęciło swoje życie, żeby pomóc Polakom w walce z niemcami czy sowietami?
Sprawdź sobie poza tym, jakie wymagania musiała spełnić Polska, żeby w ogóle UE nie zerwała z nami rozmów o przystąpienie do UE i jakie wymaganie obecnie UE stawia Ukrainie, żeby mogła stać się jej „członkiem” (adekwatne określenie ukra, ruska albo innego sowieta), zanim zaczniesz pierdolić głupoty.
Co Cię w ogóle śmieszy w pojęciu „eurokomuna” i inne? Sprawdź może najpierw, co francuskie dziennikarskie kurwy piszą o zdemolowaniu Paryża przez tamtejszą hołotę (kolor skóry i wyznania przypadkowy), a co pisały o oprawach polskich kibiców nawiązujących chociażby do Żołnierzy Wyklętych, czy ogólnie do naszych symboli narodowych.
Braun mówi o sowietyzacji i Eurokomunie, łehehehe, ale śmieszne, ja pierdolę. Nie posraj się z tego śmiechu, kretynie. O różnicy w traktowaniu katolików i muzułmanów na „zachodzie”, nie będę więcej pisać, bo to raczej nie twój tok ewolucyjny, palancie.
MTM – Miałem Twoją Mamę