Chujnia chujni chujowych…

Od 3 miesięcy szukam pracy, byłam już na wielu rozmowach i wszędzie dają człowiekowi marne 1200 netto. Zastanawiam się czy są w ogóle jeszcze lepiej płatne posady. Coraz częściej słyszę, że jak ktoś dostaje awans to ma więcej pracy, a te same pieniądze. Masakra. Jestem z wykształcenia handlowcem, a teraz studiuję architekturę wnętrz i nie mogę znaleźć żadnej pracy biurowej, bo wcześniej pracowałam jako kontroler jakości, a potem sprzedawca. I wkurwia mnie jak przeglądam oferty pracy, że chcą z doświadczeniem kilku letnim młode osoby. A gdzie ja mam zdobyć to doświadczenie jak nigdzie nie dają mi szansy? Chujnia chujni chujowych… Psotka…

15
38

Dziewczyna

Dziewczyna mnie rzuciła po 3 miechach dla jakiegoś frajera po 30-stce. Ona ma 16. Już mam dość, to mnie boli. Właśnie to dlaczego każda kobieta to judasz.

45
75

Wkurwiające życie, zjebany świat

Życie to jest życie i nie zawsze jest piękne. Tylko, że zawsze jest tak, że jak się coś układa to jest dobrze, a jak się zacznie pierdolić to już jak domino. Po kolei i bez końca. Czasami człowiek czuję się jakby ktoś rzucił na niego jakaś klątwę, jakiś urok. Do pewnego momentu jest, dobrze, fajnie, praktycznie bez problemowo. Jednym słowem raj. W pewnym momencie albo sam, albo ktoś musi coś w tym życiu człowiekowi zjebać. I potem reakcja łańcuchowa. Najpierw jakiś mały problem, potem większy, potem dwa, potem kolejny i tak się to wszystko mnoży. Aż człowiek sobie myśli „wieszać się i nic więcej, nie ma już żadnego ratunku”. Zawsze jakiś jest. Tylko trzeba odpowiednio szukać. Dobrze aby ktoś mógł nas pokierować. Abyśmy mieli kogoś kto nas wysłucha, pomoże, podpowie. Ja może i młody ale już w swoim życiu wiele przeżyłem i wiem co to cierpienie, ból, rozpacz, strach o najbliższych. Wtedy cały świat staje się obojętny. Myślisz tylko o jednym. Najgorsze jest to gdy stanie się kilka rzeczy, a nie jedna. Wtedy człowiek zaczyna wariować. Myśli o kilku rzeczach na raz. Udaje szczęśliwego ale to tylko złudzenie, początki depresji. U wielu ludzi depresja jest nieokazywalna. Ludzie uważają, że jest dobrze, a wcale nie jest. Jest źle i to bardzo. Najważniejsze jak już mówiłem to mieć komu opowiedzieć o swoich problemach. Mieć kogoś kto był w podobnej sytuacji lub zna życie i wiele przeszedł. Często słyszy się idź do psychologa, psychiatry. Ale czy to naprawdę pomoże? Głupie teorie możemy sobie poczytać w internecie. Myśleć pozytywnie możemy się starać bez pomocy psychologa. Psycholodzy często mówią co masz robić, ale tak naprawdę żeby wiedzieć trzeba coś takiego przeżyć. Trzeba czegoś takiego doświadczyć, żeby potem móc pomagać ludziom. Ja wszedłem jakiś czas temu w taki okres swojego życia, że miałem wyjebane na wszystko. Nic mnie nie interesowało. Do pewnego momentu. Aż pojawił się ktoś, a dokładniej ona. Na początku myślałem, że będzie fajnie, że się ułoży i będzie można to ciągnąć dalej. W końcu się zaangażowałem na poważnie, bo myślałem, że to jest to. Ale widać się pośpieszyłem. Kolejny raz człowiek się sparzył i kolejny raz myśli co zrobił źle. I nie może dojść do momentu gdzie coś źle zrobił. Niby trzeba i wykorzystuje się doświadczenia zdobyte w życiu. W większości gówno prawda. Chcemy robić inaczej, a robimy zupełnie co innego. I po takich wydarzeniach się tylko człowiek zastanawia czy to zawiniłem ja czy ktoś inny???

19
33

Alkohol, dziwki i inne

Jestem imprezową dziewczyną. Mam już tyle lat, że mogłabym się nauczyć, jak zachowywać się po alkoholu. A kurwa ni chuja nie potrafię. zachowuje się jak dziewczyny, o których normalnie mówię, że są dziwkami! Ja chyba też jestem, a byłam tak dobrze zapowiadającym się dzieckiem.

18
35

Mój programista wyhodował zapach…

Salve! Ja znów o pracy. Projekt się skończył, nowy jeszcze nie ruszył wreszcie mamy nasze życia z powrotem. Yeah! Tylko programista nadal trąci myszką. I przetrawioną wódą. I niepranym ubraniem. I gołębiami w sosie curry, czy co on tam je. W tej chwili jego zapach przychodzi do pracy jako pierwszy (możliwe, że wcześniej wstaje…), po czym po 15tu minutach pojawia się obiekt główny. A ja chlapię się perfumami na prawo i lewo, żeby tylko gościa nie czuć. Ja pierdolę no… poważnie się obawiam, że on mi zgnije zanim dokończy to GUI… Śrut jak stąd do… tam daleko!

21
52

Wyjebałbym stąd

Wypiłem se dwie lampki wina i mnie wzięło na przemyślenia (zawsze mnie bierze, jak się minimalnie pobudzę dobrym trunkiem) i stwierdzam, że chętnie bym z tej jesiennej Polski wyjebał, nieważne czy daleko czy blisko, ale gdzieś, gdzie życie jest kolorowsze. Zaznaczam, że to nie żadna jesienna depresja, bo nachodzi mnie ta sama myśl, czy to lato, czy zima. Studia prawie skończone, a ja czuje, jak życie ucieka mi przez palce. Jak wiadomo im człowiek starszy tym mniejsze zawzięcie na drastyczne kroki, więc stawiam, że chuja z tego wyjdzie. A chętnie zrobiłbym tak, jak w tym teledysku

Więcej wrażeń w 8 dni, niż przez połowę mojego życia. Nosz kurwa!

26
47

Nienawidzę facetów!!!

Spójrzmy prawdzie w oczy. Kobieta to zwykła służąca, która robi wszystko wokół faceta, rodzi dzieci, a przy okazji ładnie wygląda i fajnie, bo można się jeszcze przytulić!!!!
Kobiety są ładne, bo takie zostały stworzone. Mają być atrakcyjne, żeby się podobać, żeby podniecać, wzniecać chęć do współżycia, a co za tym idzie płodzić potomstwo. Po to nam ta cała „płeć piękna”! Chodzi o rozmnażanie do cholery! Potem przez 9 miesięcy rzygasz co rano, boli Cie kręgosłup, masz zawroty głowy i ogolnie źle się czujesz żeby potem przez dobre 10h ( jak nie masz wprawy) umierać z bólu przy porodzie, czasem jeszcze jak dziecko nie chce wyjść to rozcinają Ci tam wszystko ale Ty tego nie czujesz, bo ból jaki jest związany z wychodzeniem dziecka z pochwy jest większy po prostu! Potem całymi dniami i nocami się nim zajmujesz, karmisz, przewijasz i obserwujesz w lustrze jak zmieniło się Twoje ciało. Jak z ponętnej nastoletniej, atrakcyjnej stałaś się „kobietą po ciąży”. Potem idziesz grzecznie do kościółka z mężusiem, pchasz ten kurewski wózek a Twoje kochany mężuś w tym czasie ogląda się za seksownymi nastolatkami!!! Czasem zdarzają się skoki w bok, bo nie wystarczasz już, albo ma do Ciebie wstręt, bo tacy też się zdarzają. Na widok Twojego krocza po porodzie mają odruch wymiotny a Ty co droga kobieto możesz na to poradzić? Oddałaś się urodziłaś dzieci i wyglądasz jak wyglądasz, a mężczyźni nadal pozostają wzrokowcami… Nienawidzę ich, bo ich rola kończy się na spłodzeniu tym przyjemnym procesie, ale też nie w każdym kraju bo np: w Arabii Saudyjskiej 11 letnie dziewczynki są gwałcone w noc poślubną, żeby jak najszybciej spłodzić dziecko oprawcy, 70 letniemu arabowi… Kolejna kwestia to cnota! Facet nie tknie takiej co miała wielu, bo to zwykła. Ona nie może zaznawać przyjemności z wieloma bo MUSI być czysta inaczej jest śmieciem. Najlepiej jakbyśmy w ogóle były robione taśmowo: duże cycki, duży tyłek, wąska talia, beż swojego zdania, z przyciskiem on/off oraz pranie, sprzątanie…
I rzygać mi się chce jak słyszę o tym, że mąż bije żonę! Ona się dla niego poświęciła i ma go może jeszcze za to przeprosić?! Albo gwałt… czy ten kto gwałci kobietę w ogóle wie, że zawdzięcza kobiecie życie?! Jak można ją tak bezcześcić… Skończyłam. Piszcie co chcecie. Mam to gdzieś.

184
71

Parę rzeczy by się znalazło

No i zajebiście. Po co się studiuje? Po to, żeby się czegoś nauczyć? No chyba nie. Minął miesiąc, a wykładowcy wymagają ode mnie znajomości różnych gówien, których ani ja, ani cały kierunek nie miał w liceum, bo gdybyście szanowni panowie docenci doktorzy jebani habilitowani nie zauważyli to liceum nie ma już czterech lat, a trzy. Każdy jeden mówi, że zalicza mniej niż 1/3 zazwyczaj i co? Ma mnie to zmotywować do nauki czy jak? Zajebiście, jeszcze ludzie, z którymi „studiuję” są strasznie przyjebani. A jak już przejdę cały tydzień z tą całą chujowością świata to jeszcze na dworcu stare pijaczyny żebrzą o drobne. SPIERDALAĆ DO PRACY, mówię. Studiuję, skąd mam mieć kasę, żeby utrzymywać pijaczków, jak nie mam na jedzenie? Teraz zbliża się długi weekend, a ja co będę robić? Nie, nie spędzę go z rodziną, bo do domu mi za daleko. Będę zapierdalać z nauką, żeby za kilka lat [jak się uda oczywiście] zostać bezrobotnym magistrem inżynierem w biednej Polsce. Kierunek ciężki jak sto chujów, ale co z tego, jak pracodawca zechce mi dawać później 1000zł na rękę? I nawet nie będę się kłócić, bo pracy i tak gdzie indziej, za większe pieniądze nie znajdę.

30
47

Znowu dziewczyna

Dziewczyna żąda ode mnie dowodów miłości w postaci kwiatów… rozumiem, żee przez ostatni czas nie było kwiatów ale zawsze jakiś obiad, wspólne wyjście i oczywiście coś słodkiego? Czy dowodem miłości są misie i kwiatki? Ja nie jestem w podstawówce. Dlaczego babki takie są?

15
33

Wkurwiają mnie rodacy

Wkurwiają mnie Polacy, to nasze polskie podejście do rzeczywistości, ten brak inicjatywy i brak poszanowania bliźniego, totalny nieświadomy brak kreacji naszych dzieci, które też dorosną i będą takie same, ludzie troszkę starszej daty co im się wydaje, że wszystko im się należy a gówno robią, sieroty po komunie po prostu, ten narodowy brak odpowiedzialności i brak świadomości politycznej, zawiść między ludzka jak do gardeł sobie skaczą o byle gówno, młodzież kiedy w co tygodniowy weekend paraduje po ulicach i wybija nam szyby rycząc w pijackim amoku, brak ogólnej kultury namiastki choćby ogłady, taktu, telewizja co nienawiścią, głupota, tępota zieje 24h i w końcu wkurwia mnie moja osoba w każdym calu. Chujnia

37
44